Jaaga
Members-
Posts
19185 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Wyrzucona sunia w zaawansowanej ciąży już w nowym domku!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Czy byłby mozliwy transport suni do Katowic? Porozmawiam z meżem, ale nie obiecuję nic, bo mam teraz wyjątkowo kłopotliwą suczkę na tymczasie i jest trochę wkurzony. Żal mi jednak takich samotnych mamusiek. Może ta pani zostawiłaby jednak jeszcze sunię u siebie? Szczeniętom domy znalazłabym bez trudu, gdyby do mnie później przyjechały. Jakbym wydała moją Manię, to wzięłabym tą suczkę od razu. -
Cyrkowiec - chorował na raka, odszedł za TM... :(
Jaaga replied to Mada:)'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podniosę Cyrkowca. Sama mam teraz na tymczasie taką cyrkówkę ;). Cyrkowiec będzie idealny dla znudzonych. Ciągle bedą kombinowac, co nowego strzeli mu do głowy i... przestana się nudzić :evil_lol:. Ja powoli uczę się przewidywać cyrkowe akrobacje mojej Mańki. Możemy wydać oboje w pakiecie promocyjnym:diabloti:. -
Dodam też moją tymczasowiczkę Sarę. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img392.imageshack.us/img392/2497/dsc09795es0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img390.imageshack.us/img390/4225/dsc09789tw5.jpg[/IMG][/URL] SARA - 4-letnia suczka mix owczarka niemieckiego. Zabrałam ją z katowickiego schroniska, gdzie przebywała rok. Była już bardzo wycienczona i chuda. Oddał ją własciciel, kiedy w domu pojawiło się dziecko. Sara jest psem idealnym. Jest posłuszna, łagodna, spokojna, lubi dzieci, toleruje inne zwierzęta. Jej minusem jest to, ze została wychowana w mieszkaniu i nie nadaje się do innych warunków. Ona jest typowym psem domowym, wylegującym się w ciepełku i wychodzącym jedynie na spacery. Pozostawiona w ogrodzie ucieka do domu i drapie w drzwi w akompaniamencie pisków i skomleń. Sara u mnie na dom czeka już pół roku. Do tej pory nie zgłosił się nikt, kto chciałby zapewnić jej odpowiednie warunki życia. Szczerze mówić dwoniły same podejrzane typki, albo tacy, którzy szukali maszynki do szczekania na łańcuchu. W ciągu ostatnich 2 tyg. trafiły do mnie 2 małe psy i oba są już w swoich domach, a Sara nadal czeka:roll:. Sara jest zaszczepiona przeciwko chorobom wirusowym łącznie z wścieklizną, odrobaczona, mogę ją wyciąć przed wydaniem. Kontakt w sprawie Sary: (0-32) 3533135, 0660124623 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
7 tyg.malenka sunia ze Strazy Miej.juz MA DOMEK STALY !!
Jaaga replied to Iza i Fidel's topic in Już w nowym domu
Co z małymi? Może jednak jakiś transport znalazłby się:roll:. Dziś będzie dzwonił pan o szczeniaczka i nie wiem, co mu powiedzieć. -
7 tyg.malenka sunia ze Strazy Miej.juz MA DOMEK STALY !!
Jaaga replied to Iza i Fidel's topic in Już w nowym domu
Nie dostałam żadnej wiadomości. -
7 tyg.malenka sunia ze Strazy Miej.juz MA DOMEK STALY !!
Jaaga replied to Iza i Fidel's topic in Już w nowym domu
Do mnie dzwonił pan, który szuka niedużego szczeniaka. U nas w schronisku nie ma żadnego. Pan ma zadzwonić jutro. Może jakiś transport znalazłby się? Gdyby się udało, to myślę że drugie maleństwo też mogłoby przyjechac. Tylko proszę o wiadomość na PW, bo nie sledzę wątków na bierząco. -
WRZUCONY do śMIETNIKA,właściciele GROŻĄ-3 PSIAKI W NOWYCH DOMACH :)
Jaaga replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Czarodziejka, a może Twoja znajoma zostawiłaby suczce choć jednego szczeniaka? Gdyby był transport do Katowic, to mam chętnego na niewielkie szczenię. -
WRZUCONY do śMIETNIKA,właściciele GROŻĄ-3 PSIAKI W NOWYCH DOMACH :)
Jaaga replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem odczytałam PW, że tymczas potrzebny. Właśnie miałam napisać, żeby pies do mnie przyjechał, a tu proszę, już ma dom zapewniony :multi:. -
No i ja tu w końcu trafiłam. Jakos nie zauwazyłam w Twoim podpisie tej galerii :oops:. Nie wiedziałam, ze Szyszka ma już tyle zdjęc porobionych. Teraz nie bedę musiała czekać, aż przyslesz mi jakies :eviltong:.
-
Narcyz wreszcie doczekał się domu :) dziękujemy Negri!!
Jaaga replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Do góry śliczny pieseczku. -
O tym, że zwierzęta cierpią z winy ludzi, to wiem świetnie. Choćby teraz mam na tymczasie suczkę kundelka, którą poprzedni właściciel bił i głodził, a w końcu przywiązał do drzewa, kota z urwanym ogonem. Tyle, że częściej spotykam się z okrucieństwem dorosłych ludzi wobec zwierząt. Jeśli małe dziecko jest odpowiednio wychowywane i pilnowane, to na pewno nie będzie męczyć psa. Często to właśnie dzieciaki same miesiącami zbierają pieniądze na pieska i bardzo go wyczekują. O wiele gorzej jest w przypadku kundelków, bo ludzie ich nie szanują. Zabierają za darmo i wyrzucają, jak się znudzą. Szczerze mówiąc żaden z hodowców, czy to psów, czy kotów nigdy nie miał zastrzeżeń co do dziecka, sprzedając mi szczenię lub kocię.
-
Dziwne rzeczy tu czytam:-o. Hoduję yorki od kilkunastu lat, mam dwoje małych dzieci i moim psom absolutnie żadna krzywda z ich strony się nie dzieje. Szczeniaki są odważne, towarzyskie, zrównoważone. Przykładem moga być choćby suczki Estery - Szyszka i Ladyyork - Inka. Sprzedaję również szczeniaczki rodzinom z dziećmi. Przecież widzę, jacy ludzie przyjeżdżają, jak zachowują się ich dzieciaki i nie muszę wcale sprzedawać maluszka, jak ktoś mi nie odpowiada. Odnosi sie to zarówno do dorosłych, jak i dzieci. Poza tym można dobierać szczenięta do potrzeb danej rodziny. Przeważnie ludzie ufają hodowcy, bo przeciez zna je od urodzenia.
-
3 mies. temu wzięłam z kat. schronu suczkę mix ON, która spędziła tam rok życia. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1230/dsc08628ug6.jpg[/IMG][/URL] Teraz Sara jest już odkarmiona, zaszczepiona, odrobaczona i zdrowa oraz gotowa do adopcji. Jest 4 letnią domową suczką lubiącą dzieci i psy. Bardzo łagodna i cierpliwa. Tylko, że nikt nie chce tak dużego psa do mieszkania, a ona nie nadaje się do kojca czy budy. Możecie pomóc w szukaniu domu Sarze? Gdyby udało się znaleźć jej dom, to wzięłabym kolejnego psa na odkarmienie.
-
To nie ja dzwoniłam do schroniska. Czy Kiara jest bardzo żywiołowa, bo szukam raczej spokojnej suki. Mam małe dzieci i małe psy, więc nie chciałabym, zeby im niechcący zrobiła krzywdę. Jeśli nie ona, to może jakaś inna większa suka w schronisku pasowałaby do nas? Wiek nie gra roli, możemy wziąć starszą sunię, bo nasz pies, z którym ona przebywałaby jest też starszy. Najważniejsza jednak jest reakcja na koty, bo oprócz swoich 5 ciągle mam jakieś na tymczasie.
-
Rozglądam się za większą, łagodną, spokojną suczką. Pisałam też w łódzkim wątku odnośnie innej suczki. Mam psy, koty i małe dzieci, dlatego zależy mi na psie nie wykazującym agresji. Bardzo ważne, żeby sunia nie chciała gonić kotów, czy dałoby się to sprawdzić w schronisku? Gdyby się udało, to proszę o informacje o Misi na PW, bo teraz przeprowadzamy się do domu na wieś i nie będę miała czasu śledzić wątku.
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
Jaaga replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Czy dałoby się sprawdzić reakcję Kanapy na koty? To jest jedyny konieczny warunek, bo mam koty wychodzące. Suki szukam dla siebie, mieszkałaby w domu pod Cieszynem, bo się tam przeprowadzamy. Aktualnie mam na tymczasie sukę zabraną z katowickiego schroniska w stanie wycieńczenia, ale nie może zostać u nas na stałe, bo nienawidzi kotów. Suczka jest już odkarmiona i gotowa do wydania, więc zaczynam rozglądać się za psem na stałe. Preferuję sukę, bo mam już psa i boję się konfliktów między dwoma chłopakami. Moj pies jest co prawda wykastrowany, ale i tak nie pała miłością do innych samców. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
Jaaga replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Czy można dowiedzieć się czegoś wiecej o suni Kanapie? Jest niesamowita. Szukam większej suczki, przyjaznej wobec innych psów i chociaż obojętnej wobec kotów. Łagodnej w stosunku do dzieci. Do towarzystwa miałaby starszego psa, też ze schroniska. Czy ta sunia jest wysterylizowana i czy wiadomo w jakich okolicznościach trafiła do schroniska? -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Jaaga replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Czy nie można podać tym psom preparatu Advocate? W ulotce reklamowej piszą, że:" 2-4 krotne podanie jednej dawki co 4 tyg., jest skuteczne i prowadzi do ustępowania objawów klinicznych". Dodatkowym plusem jest łatwość podania, bo podaje się go na skórę między łopatkami. Ja za najwiekszą pipetkę, na psa 25-40 kg. zapłaciłam 40 zł. Mozna takie kupić i podzielić dla mniejszych psów, to wyjdzie taniej. Może te psy oddzielić w schronie od reszty przez zamknięcie razem np. w dwóch kojcach? -
Mam nowe wiadomości ze schroniska. Suka w ciąży nie została jednak uśpiona:lol: , tylko urodziła. Zostawili jej szczeniaki - 2 maluchy. Pilny byłby dla niej tymczas, bo przy tych wszystkich chorobach wirusowych małe nie mają chyba dużych szans na przeżycie. Tamta kolorowa sunia znalazła domek. Agata_B, może zamiast niej znalazłaby dom pinczerowata 11-mies. suczka, która jest u mnie na tymczasie? Jest tej samej wielkości. Na jej miejsce mogłabym wziąć mamusię z dziecmi. No i sprawa najpilniejsza. Ktos jakiemuś panu wrzucił za ogrodzenie 5 szczeniąt całowicie połamanych:angryy: :-( . Miały połamane kończyni i miednice. Pan przyniósł je do schroniska. lekarz od razu uspił 3 z nich. jeden jest zdrowy, a złamania drugiego wyglądają na starsze i goją się. Są to chyba ofiary ludziego okrucieństwa. One bardzo pilnie potrzebują domu. Ja nie mam miejsca dla nich ani możliwości opieki, bo muszę leżeć w łózku. Gdyby ktoś mógł pomóc, to najlepiej kontaktować się ze schroniskiem.
-
Już pisałam, że pokryta została przez najmniejszego psa w schronie, bo trudno go wykastrować. Piesek ponoć dalej jest razem z innymi sukami, czyli każda kolejna będzie zapłodniona. Jeśli się go przeniesie, to zostanie zagryziony. Jeśli zwróci się uwagę na niego, to skończy jak suczka. O suni powiedziałam w biurze, zeby ją ratować, a informacja ta spowodowała odwrotny skutek.