Jaaga
Members-
Posts
19268 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Dama nie jest szczególnie agresywna dla duzych psów. To, co prezentuje na spacerach jest typowe dla psów, które uznały ze muszą bronić swojego człowieka. Przy moim męzu jest obojętna wzgledem innych psów. Tylko mnie uznała za słabszą i broni.
-
Przeciez zdjęcia dałam, nie tylko są te ze schronu. Ja ją ogłaszam z naszymi fotkami. Robimy zdjecia we dwoje, ale Dama i tak ciągle sie rusza, a jak ma dłuzej stać w bezruchu, to wyje. Dama jest wyczesana i nie odstrasza. U nas, niestety nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Tu trudno kogoś znaleźć, żeby poszedł chocby do schronu zrobic zdjęcia. Jedyną osobą, pomagającą mi jest JOMA, która zabiera Fokusię na akcje adopcyjne. Młodzież, owszem jest, ale ludzie w okolicy mają nas za świrniętych dziwaków. Na całą dzielnicę niesie sie wycie psów w schronie i jakoś nikogo to nie rusza.
-
Ja tez uważam, ze lepszy hotelik, ale nie mam tyle pieniedzy i raczej nie bedę miała. Na razie niech Dama jeszcze zostanie u nas. Może jeszcze ktos sie odezwie.
-
Dama od wczoraj rano jest u nas. Jesli chodzi o zdjęcia, to nie potrafie jej zrobic, bo ciągle sie rusza,a ja mam kiepski aparat. Nie dość, że zaciemnia, to jeszcze rozmazane wychodzą fotki w ruchu. To nie jest moja zła wola. Wstawiłam jedyne wyraźne. Zresztą, nie przez złe zdjęcia ludzie nie interesują się Damą, bo wejść ma mnóstwo. To przez jej specyficzne charakter i wymagania. Na spacerach atakuje. Ze mną atakuje nawet duże psy nadchodzace z przeciwnej strony, bo wyczuwa że jestem słabsza. Natomiast w domu zgrała się świetnie z naszymi tymczasowiczkami i to Sara ja ustawia. Wolf, Mania i Fokusia lubia ją. Może wiec mieszkac z innymi psami, duzymi i średnimi. U tych ludzi ona dobrze się zachowywała, to ich suka jej nie zaakceptowała i chciała zagryźć. Nie radzili sobie z jej agresja i oddali Damę. Dama ma jakiś stary uraz głowy. Oczywiście, że jest odrobaczona. Miała od razu podany Advocate. Skoro zapłaciłam za jej transport, wykup ze schroniska, to logiczne, ze nie oszczędzam na profilaktyce. Mnie nie stać na zapłacenie pozostałych 250 zł miesiecznie za hotelik, bo jak pewnie wiecie, mam inne psy na tymczasie i nie zapowiada się, żeby któras z nich miała w najblizszym czasie mieć dom. Zresztą taki pobyt moze być naprawdę długi, a po miesiącu wszyscy stracą Dama zainteresowanie i zostanę z tym sama. Podobnie było z poparzoną Fokusią. Sara jest juz u nas rok.` Dzwonił pan nią zainteresowany, ale zrezygnował. Nie moge ludziom wmawiać, ze jest aniołkiem i nadaje sie do wszystkich warunków. I tak później do mnie wróciłaby. Tak mam z Manią. Wróciła z 2 adopcji, bo niszczy, kiedy zostaje sama. Nikt z tych ludzi nie wpadł na to, zeby wydać 150 zł za transporter dla niej, tylko ją po prostu do mnie odwieźli, a wydawali sie naprawdę odpowiedzialni. Właśnie znajoma pani opowiadała mi o psie swoich sąsiadów, tez mixie husky. Wyje jej całymi dniami za ścianą, a jego właściciele, kiedy wychodzą rano do pracy, to go przywiązują na cały dzień do kaloryfera, bo im rozwalał mieszkanie. To sa bardzo specyficzne psy, a ludzie tego nie wiedzą.
-
Dobra rada: zrób wymaz z antybiogramem z oka. Najczęscie jednak cos tam siedzi i zwykłe preparaty pod oczy nie pomogą. Jak wyleczysz ewentualne bakterie czy drożdzaki, zrobisz test na drożność kanalików, sprawdzisz, czy nie ma grudek na trzeciej powiece, to na pewno problem sie zmniejszy, a wtedy te wszystki preparaty pielęgnacyjno-upiekszające na pewno pomogą ;). Kwas borny stosuje sie do oka, ale specjalnie oczyszczany, robiony na receptę. Ten ogólnie dostępny można stosować jedynie pod oko.
-
Może jeszcze dzis poczekaj ze zmiana tytułu. W gruncie rzeczy i tak tylko my dwie praktycznie tu teraz piszemy. Na razie nie miałam żadnej wiadomości. Ci Państwo powiedzieli, że maja dwa ogrody i ostatecznie rozdzielą je do każdego po jednej. Jednak wydaje mi się, że ujadanie i bieganie przy ogrodzeniu może je dodatkowo negatywnie do siebie nastawić.
-
Ludzie bardzo fajni. Bardziej spodobała się panu, ale przy psie tego typu to chyba normalne;). Jedynym dla Damy problemem moze być fakt, ze są bardzo zakochani w swojej podobno rozpuszczonej suczce, która może jej nie zaakceptować. Dama ludziom bardzo sie spodobała, lecz decyzja o jej pozostaniu w ich domu będzie uzależniona od reakcji ich rottweilerki. Prosiłam, zeby dali im jakiś czas na poznanie się. Tamta sunia będzie miała pewnie ogromny stres z powodu pojawienia się Damy. Reakcji Damy nie obawiam się. Oby tylko tamta suka jej nie atakowała :roll:.
-
Dama pojechała do domu. Nawet była grzeczna. Przyszła sie przywitać, nie szalała. Oby zaakceptowała ją suczka tych Państwa :roll:. Zastrzegli, ze jeśli ich sunia bedzie agresywna, to oddają Damę. Dama mieszkałaby w dobrze zabezpieczonym ogrodzie i miałaby swoja budę (oczywiście bez łańcucha). Pan nie pracuje, wiec jest cały czas w domu. Mam ogromną nadzieje, ze się uda. Jak dowiem się czegos, to od razu napiszę.
-
Pani właśnie obawiała sie jej żywiołowego charakteru, bo ich suczka tez jest taka, ale nasza wspólna znajoma doradziła jej, zeby sie jednak nie bała, bo się dziewczyny sobą wspólnie zajmą i będą razem szaleć. O małych zwierzakach jest uprzedzona, nie posiadają. Mają za to dom z ogrodem, więc Dama (jesli nic nie nabroi) będzie pewnie szczęśliwa.
-
Dama ma chyba jednak szczęście. Wczoraj wysłałam jej nowe zdjęcia tym ludziom, którzy byli nia zainteresowani. Panu bardzo się spodobała. jak dowiedział się, że ma iść do hoteliku, to zadecydował, że szkoda jej mieszać w głowie i... przyjeżdżają po nią w sobotę:sweetCyb:. Ocelot, jesli chodzi o jej futro, to ona jest troche dziwnie umaszczona. Na głowie i piersi prawie biała, na grzbiecie wilczasta, a portki odrastają rude :-o. Teraz tylko potrzebne sa ogromne kciuki, zeby nie nabroiła w nowym domu.
-
Dama: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/659/dsc01973kd0.jpg[/IMG][/URL] Niestety, nie potrafię jej zrobic zdjęć. Nie dość, że mój aparat zaciemnia, to jeszcze wszystkie fotki wyszły rozmazane, bo Dama bez przerwy sie rusza.
-
Zadzwoniła znajoma, która reklamowała Damę swojej koleżance. Podobno ją przekonała, żeby spróbować. Dama ma tam pojechać 17.08. W domu jest 2-letnia rottweilerka i 2-letnie dziecko. Nie ma kotów i ptaków. Oby sie udało. Mam dzis wysłać zdjęcia. Mój mąż jedzie już jutro lub pojutrze na Węgry i muszę gdzieś umieścić Damę. Postaram się dziś podjechać do znajomej pani, która ma mały hotelik, żeby spróbować ją tam umieścić. Może cos wyproszę. Nie ma mowy, żebym była ciągnięta przez Damę co najmniej 3 razy dziennie, bo mam przepuklinę i nie mogę mieć takiego wysiłku. Poza tym nie da sięwyprowadzac Damy z 3-letnią córką i drugim malutkim dzieckiem w wózku:shake:. Czy ktoś naprawdę nie mógłby zrobić jej bazarku? Ja przekażę fanty. Doba w tym hoteliku kosztuje ok. 25-30 zł, ale ze spacerami i w komforcie. Zresztą w sezonie i tak nie ma wyboru. Oby sie tylko tam udało.
-
Hotel w schronisku kosztuje 9 zł za dobę, ale niestety nie da się Damy upchnąć. Rezerwacja do końca sierpnia. Rozmawiałam z osobą, która była Damą zainteresowana i raczej nie mam nadziei, ze ją wezmą. Dla tej pani 4-letnia Dama jest "stara", poza tym jej mąż podobno wolał psa. Chciałam chociaż wysłac jej zdjęcia, ale pani odmówiła. Jesli się namysli, to zadzwoni. Moim zadaniem nie chce jej ze wzgledu na wiek.
-
Ja ją muszę gdzieś umieścić na czas, kiedy męża nie bedzie, wiec dlatego rozważam nasz schroniskowy hotel. Na hotel u Wiosny mnie nie stać. Oprócz niej mam 3 tymczasowiczki. Domu może nie znaleźć miesiącami. Moje dziewczyny, całkowicie bezproblemowe nie maja domów od miesięcy, a co dopiero Dama :roll:. Dodałam jej ogłoszenie na autogiełdę.
-
Niestety, pani nie odezwała się, czyli chyba takiego psa nie chce :shake:. Ocelot, jesli możesz, to porozmawiaj z panem kierownikiem. Ja jej naprawdę nie mogę zostawić. Na dodatek za ok. tydzień mąż musi jechac na Węgry. Ja z nią sobie wtedy sama absolutnie nie poradzę. Dziś jest sliczna pogoda, to postaram się jej zrobic zdjęcia. Oby choć chwilę stała spokojnie, żeby wyszły jako takie. Ocelot, czy jest mozliwość, zebym przesłała zdjęcia fantów na bazarek dla Damy i zrobiłabyś go,a moze ktoś inny podjąłby się tego? Ja nie wyrabiam już czasowo. Może zaczniemy zbierać na hotelik? Zadzwonię dzis do schroniska, czy przyjęliby ją do hotelu. Z tym, ze jesli nawet, to jest to boks schroniskowy, bez spacerów i innych luksusów, jakie sa w prywatnych hotelikach, wiec znowu zacznie się jej wycie. Dzis dam ogłoszenie w "Jarmarku". Wiekszość telefonów jest z okolic Bielska i Cieszyna, gdzie ludzie mają jeszcze gospodarstwa, ale może jednak cos się znajdzie. Jak ogłaszałam tam Sarę, to było parę telefonów ludzi, którzy szukali psa do ogrodu. Moze akurat zadzwoni ktoś, kto nie ma stada kur i kaczek ;). Z tym, ze ogłoszenie ukaże sie dopiero w przyszły wtorek.
-
Moja znajoma jutro będzie rozmawiała z tamtą osobą, bo jest to koleżanka z pracy. Gdyby zdecydowała się na Damę, to od połowy sierpnia dopiero wzięłaby ją. Lepsze jednak to, niż nic. Jutro ta pani ma do mnie dzwonić. Najważniejsze, żeby była zdecydowana na Damę.
-
Na maila przyszła mi tylko jedna aktywacja. Zdjęć na razie nie mam. Aparat robi jako takie fotki, tylko jak jest jasno, a u nas cały dzień jest pochmurnie albo leje. Jest mała szansa na dom stały dla Damy. Nie mam jeszcze odwagi cieszyć się, ale może akurat sie uda. Zadzwoniła znajoma w sprawie Sary, bo z kolei jej znajoma szuka dużego psa, latem do ogrodu, zimą do domu. Dziewczyna ma do mnie dzwonić. Oczywiście nawet o Sarze nie wspomnę :eviltong:. Jakby coś, to powiem, ze może lepiej Damie zrobić kojec z budą na zimę, żeby jej nie wywalili za niszczenie. Trzymajcie kciuki. Może dziś albo jutro ta osoba zadzwoni.
-
Już tu jestem. Dodam, że Dam jest odrobaczona, odpchlona, jutro bedzie szczepiona przeciwko chorobom wirusowym. Jest już całkiem znośnym psem. W ogrodzie zostaje sama, wyje tylko jak cos chce. Nie wiem, jak zachowałaby sie sama w domu, nie mogę tego teraz już sprawdzić, bo nie zostawiłabym jej z moimi zwierzętami. Jest bardzo inteligentna. Potrafi wysmyknąć sie z obrozy czy szelek, na wszystko znajduje jakis sposób, ale z ogrodu już nie ucieka. Moja mama kategorycznie żada jej pozbycia się. Jesli tego nie zrobię, chce zgłosić sprawę do U.M. Ja mam jeszcze na tymczasie mix onka Sarę, Fokusię i Manię. Nie mogą przecież stracić domu z powodu tej awantury:roll:. Dama ma bardzo dużo wejść na Allegro, ale nikt o nią nie pyta, poza tym są wakacje. Nie mogę przedstawiac jej jako idealnego psa, bo może przez to skończyć marnie. To nie był pierwszy atak Damy, dwa razy dopadła już kota mojej mamy. Dodam, że była wtedy na smyczy. Wypatrzyła śpiacego kota w krzakach i dorwała. Atakuje bez ostrzeżenia, znienacka, bezgłośnie i dusi. Nie da się przewidzieć jej ataków. Na kury potrafi skradać się rozpłaszczona w trawie. Ma niesamowity instynkt łowny. Nie mam pojęcia, co z nią zrobić. U nas jest za duzo małych zwierząt i zakończony tragicznie atak chyba jest tylko kwestią czasu.
-
Wyjasniam sytuację z Damą. Wysmykneła się z obrozy i dorwała yorka mojej mamy. Piesek akurat wysiadł z samochodu i absolutnie niczym jej nie sprowokował. Nie wiem, czy pies przeżyje, bo wymiotuje już skrzepami krwi. Kategorycznie mam sie jej pozbyć. Moge wynegocjować kilka dni. Dama dusi wszystko, co jest małe i rusza się. W trzy osoby wyjmowalismy jej yorka z zębów. Ona nie nadaje się do domu, gdzie są jakiekolwiek małe zwierzaki, a u nas jest ich sporo.
-
Specjalnie dla Ocelot,wiadomości o Damie. Jest już znacznie lepiej. Dziewczyna robi sie kontaktowa, przyzwyczaiła się do domu i nowych warunków. Nie szaleje już tak, jak na początku. Wystawiłam ją na Allegro, ma duzo wejść, ale na razie nikt się nie odezwał. Generalnie jest z nią już o wiele łatwiej.
-
czarny mopsik bez oka w schronisku! ma DT, zostaje
Jaaga replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
To ci sie trafił grzeczny mopsik :evil_lol:. Moja Mopka to żywioł. Ciągle biega, szaleje, wiecznie słychać jej sapanie. Pierwszej nocy, jak się napiła wody, to mało z łóżka nie spadłam, bo myslałam, że się dławi ;). Teraz przywykłam do tych mopsowych odgłosów. -
Witam ponownie z wiadomościami o Damie. Jeśli mozna proszę bardzo również o pomoc w ogłaszaniu Damy. Dama powoli przyzwyczaja się, ale nie jest to pies, który nadaje się do naszych warunków. Nie chodzi tu o jej wycie, niszczenie, czy załatwianie się w domu. Chodzi o jej stosunek do małych zwierząt. Próbuje dorwać i zadusić wszystko, co jest małe i żyje, czyli moje psy, koty i kury. Nie może być tak, że jeden pies poluje na inne zwierzęta. Chwyta bez ostrzeżenia, nawet na smyczy. Kaganiec nie wchodzi w grę, bo przecież nie może w nim stale chodzić. Dama ma mieszkać w ogrodzie. Na razie krąży między domem a ogrodem, bo ciągle wyje i boję sie skarg sąsiadów. Niestety, nie mam warunków żeby mieszkała na stałe w domu, bo mam dużo swoich zwierząt i wszystkie są małe, czyli są jej potencjalnym łupem. Szukam Damie domu, najlepiej z ogrodem, gdzie mogłaby być puszczona luzem. Spacery z nią na smyczy są dla wytrwałych i silnych. Cały czas ciągnie, ale chociaż równo ;). Dama powinna być jedynym psem w domu lub mieszkać z psem co najmniej średnich rozmiarów. Z tym, ze nie bardzo nawiązuje bliższe kontakty z naszymi innymi tymczasowiczkami. Pocieszające jest to, ze powoli sie uspokaja i nie jest już tak dzika, jak na początku. Cieszy się też z towarzystwa człowieka i jest łagodna dla ludzi. Lubi małe dzieci. Stopniowo rozczesujemy jej kołtuny. Jest to masakra, bo na całym ciele każdy kosmyk jest zbity i zlepiony brudem. Bardzo ją bolą te zabiegi, ale jest nad wyraz cierpliwa. Niestety, nie ma wyjścia, bo inaczej musiałaby zostać ostrzyzona do skóry. Włos ma przebarwiony na beżowo-żółty, jednak od spodu odrasta prawie biały. Za kilka miesięcy będzie śliczna :evil_lol:. Gdyby ktos miał chwilę czasu, żeby ją poogłaszać, to podam na PW namiary na siebie. Oto Dama u nas: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/9310/dsc01165ja6.jpg[/IMG][/URL]
-
czarny mopsik bez oka w schronisku! ma DT, zostaje
Jaaga replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ja niestety nie mogłabym wziąć drugiego mopsika. Wczoraj przyjechała do nas huskowata Dama z Tomaszowa. Suczka jest po urazie głowy i sprawia trochę trudności. Psów mamy sporo, samych tymczasowiczek 4. Ja na początku nie byłam przekonana, co do wyboru mojej córki. jednak jeden dzień z mopsem i wszyscy za nią oszaleliśmy. ATLANTYDA, uważaj, jeśli weźmiesz go do siebie, bo nie oddasz mopsika do DS :eviltong:. Mojej Mopce mówię, że jest królewną zamienioną w żabę ;). -
czarny mopsik bez oka w schronisku! ma DT, zostaje
Jaaga replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Moje dziecko pół roku męczyło mnie własnie o czarnego mopsika. w końcu właśnie udało się nam kupić sunię. Nie jest co prawda czarna, ale zawsze mops ;). To chyba najukochańsza rasa, jesli chodzi o charakter. Oby mopsikowi poszczęściło się i znalazł dobry domek. Jest kochaniusi :loveu:. Dobrze, ze moja córka go nie widziała, bo znowu od nowa wysłuchiwałabym codziennych litanii o czarnym "mopie" :evil_lol:.