Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jednak piszecie o mojej Zgrozi. Po informacji na PW myslałam, że o moją Pikusię z uszkodzonym kręgosłupem chodzi :oops:. Zgrozia podwijała stopę, bo miała uszkodzony nerw na skutek starego urazu. Była leczona, ale nic już nie pomogło. Dom jej znalazła nasza p. doktor u ludzi, którzy stracili taką samą sunię. Myślę, ze tej suni potrzebny byłby jednak DT i wizyta u neurologa. Moze u niej dałoby się cos jeszcze zrobić z nózką.
  2. Posikuje. Ograniczyłam posiłki, to i kupek mniej, ale siusie nad ranem to norma. Z tym, że być może bedzie miała dom. Dowiem się na pewno w poniedziałek. Znajomy naszej p. doktor jest kościelnym i szuka małej suczki do towarzystwa. Ma pod opieka kościół i cmentarz, wiec zajęć " w terenie" sporo, pies musi być posłuszny i bez skłonności do ucieczek. Franka jest własnie taka, a częste przebywanie na zewnątrz na pewno przysłuzyłoby sie jej częstemu załatwianiu się. Pozostanie tylko problem sikania i kupkania na ranem, ale pewnie ten pan, jako koscielny wcześnie musi wstawać, wiec może i ten kłopot zniknie. Zdjęcia wysłałam i z niecierpliwoscią czekam na odpowiedź.
  3. Też tu sie melduję. Pomóc nie mogę, bo po Damie - mix husky już wiem, że nie mam warunków na tę rasę :shake:. Suni bardzo mi żal. Myśle, że trzeba ją jak najszybciej zabrać. Choćby w schronisku bedzie się miała lepiej, bo nikt jej nie bedzie zmuszał wbrew naturze do pilnowania.
  4. Mają problem z zaciekami, ale tak duże przebarwienia, mimo pielęgnacji i dbania o psa, przeważnie są spowodowane bakteriami lub drożdżakami i wtedy to nie jest problem kosmetyczny, tylko zdrowotny. Mam maltańczyki od 10 lat i już trochę zacieków naogladałam się ;). Dlatego własnie zaproponowałam zrobienie badań.
  5. Justyna, moja mama dała dziś ogłoszenie na 3 emisje. Nie wiedziałam na kogo, to podałam Twój tel. We wtorek będzie pierwsze ogłoszenie. napisałam, że możliwa sterylizacja, bo ludzie chętniej chcą suki po zabiegu, więc to zwiększa szansę na adopcję.
  6. Niestety, nie pomogę. Całkiem maleńkiego szczeniaka mogę wziąć, ale takiej suni już nie. Mam 4 problemowe psy na tymczasie. Nawet łazienka jest zajęta. maleństwo dałabym do moich yorków, ale to jest za duży pies do maluszków.
  7. Dorciu, napisz mi co dajesz Perełce na nietrzymanie moczu. Mam na DT Łatkę z wrodzoną wadą pęcherza, która siusia co 15-30 min. Ponoć leki w jej przypadku mają sensu i nie mają jak pomóc, ale zastanawiam się, czy jednak nie spróbować :roll:. Nasza p. doktor kilka ich wymieniła, ale nie chciałabym wszystkich testować. Jeśli chcesz zminimalizować zacieki, to zrób Perełce wymaz z antybiogramem z oczu i test na chlamydie (jesli jeszcze nie robiłaś, bo nie wiem). Powinno coś wyjść i po leczeniu oczy powinny wygladać o wiele lepiej. Najczęściej to nie tylko problem kosmetyczny, ale zdrowotny. Szkoda, zeby jakies paskudztwo siedziało w jej oczach.
  8. Ale słodki maluch :loveu:. Jotka, trzeba było do mnie zadzwonić. Mam swoje, to jeden wiecej tej wielkości nie zrobiłby różnicy. Ciocia Wandzia jest jak zwykle niezawodna i stanęła na wysokości zadania:lol:.
  9. Strasznie mi go żal. Nie mam pomysłu, jak mu pomóc. Gdyby tak spróbować pozbierac pieniądze na hotelik? Wtedy moznaby podawać leki przeciwzapalne. Ja mogę dać rzeczy na bazarek, może inni tez pomogą i wspólnie uda się. jak patrzę na Sarę po kilku minutach spaceru, to nie jestem w stanie wyobrazic sobie cierpień tego biedaka :-(. Potwierdzam, nasza Sara po 8 latach w schroniskowej budzie zachowuje czystość idealnie. Odkąd jest u nas nigdy nie zdarzyła sie jej wpadka, a jest starym psem. Na początku żadną siłą nie dało sie jej nawet wprowadzić do domu. Była psem typowo budowo-kojcowym. Po pierwszej mroźnej nocy nie popuściła, siłą zaciągnęłam do domu, wpakowałam do kociego pokoju i...stała sie psem wyłącznie domowym :evil_lol:. Teraz dogrzewam ją grzejniczkiem elektrycznym. Onkowata Diana tez z Rudy Śl. to samo. 8 lat spedziła na działce. U nas zaczęła dopiero mieszkac pod dachem. Zachowywała czystość, chodziła na smyczy na spacery. W DS stała sie psem łóżkowym i zażaleń żadnych nie było, tylko zachwyt. Dziś wydałam kotkę. Złapaną jako dziką piwniczną, po dwóch tygodniach u nas - łóżeczkową. Reyvenowi potrzebna jest tylko szansa w postaci DT, a na pewno ją wykorzysta :lol:.
  10. Tez mam nadzieję :razz:. Najgorszy w tym wszystkim jest Gucio :roll:. Gdyby nie on, to mogłabym Frankę wypuszczać nawet co 2 godz. i byłby spokój, ale jak mam wysłuchiwać jego jazgotu przedspacerowego, znosić szaleństwa i przechodzić łapanke w celu założenia smyczy, to ograniczam spacery do 3 dziennie. Potem jest lot po schodach i wleczenie mnie po śniegu. Sonikowa, problemy czestego siusiania przerabiałam juz z Łatką, tylko że tu jest inaczej. Tu są i kupki i siuśki jednocześnie tak często. Szczerze mówiąc nawet szczeniaki nie maja u mnie takiego przerobu. Nie mam mozliwości nie zostawiać jedzenia, bo Sara przychodzi jeść dopiero jak Gucio i Franka sie najedzą, czasem po kilku godzinach. Może podjada po troszce i stąd to częste załatwianie? To jest nie do sprawdzenia przy wiekszej ilości zwierząt. Asta17, nie przejmuj się. Przecież nikt w schronisku nie przewidzi, jak pies zachowa się w domu. Szkoda, zeby miała wegetować w schronie, skoro mozna dać jej szansę.
  11. Cierpliwość mam wyrobioną dzięki Łatce :eviltong:. Skoro musiałam nauczyć się jakoś funkcjonować z psem, który sika co 15-30 min., to Franka nie jest w stanie mnie wyprowadzic z równowagi. Tylko, ze to ogromny kłopot, bo ciągle wiszę na mopie, a za niedługo pokruszą mi się fugi w płytkach :cool1:. Już z Łatką zostałam całkiem sama, skoro nie zdecydowałam sie jej uspić z powodu wady pęcherza. Teraz dochodzi załatwiająca się w domu Franca. Jeszcze 10-letnia Sara z chorymi stawami, Gucio z ADHD. Same nieadopcyjne psy. Cieszyłam się, że Franka pewnie znajdzie szybko dom, a tu chyba nie uda sie tak łatwo. Ona załatwia sie w jedno miejsce, ale rzeczywiście sprawia wrażenie, ze nikt jej nie uczł czystości na spacerach. Może mieszkała z kimś starszym, czy niepełnosprawnym, kto nauczył ja załatwiania się w domu :roll:? Przecież normalnie pies sygnalizuje, że chce wyjść.
  12. Franka jest u mnie, bo goni koty, więc nie może mieszkać u mojej sąsiadki. Na konto wpłynęło 50 zł. Pieniądze, które wpłynęły jeszcze na Gerdę przeznaczam na płatne ogłoszenia. Bez nich psy siedzą na Dt miesiącami. Franka nie ma problemów z pęcherzem, bo robi zawsze jednocześnie i kupkę i siusiu. Tylko, że robi je od. 5 razy na dobę. Nie widzę jej za często przy jedzeniu, wiec nie wiem, skąd to wypróżnianie się na raty :roll:. Najgorsze jest to, ze nie daje zupełnie znać, że cos sie jej chce. Po prostu kuca i sie załatwia :cool1:.
  13. Teraz już wiem, dlaczego na moje konto wpłyneły pieniądze na pogryzione psy ;). Dostałam 100 zł, które przelałam na konto Justyny, bo Dingo nie ma trafić do mnie, tylko gdzie indziej. Ja zabrałam ze schronu Słodziaka (ma dom), Francę, Sarę, Gucia i mam jeszcze Łatkę z innego schroniska. Nie dam rady zabrac następnego psa, tym bardziej, że większość z nich jest praktycznie nieadoptowalna i nie mam kasy na utrzymanie więcej psów :shake:.
  14. Ja też tak wpisałam przy Dianie i po 3 dniach pojechała do super domu. Cieszę się, ze Kaj ma wreszcie domek :multi:.
  15. Ona jest obłędnie kochana :loveu:. Niestety, ma problemy z utrzymaniem czystości :roll:. Nocy nie potrafi jeszcze wytrzymac, a w ciągu dnia musi też często wychodzić. Czasem sie już udaje dłużej wytrzymać. mam nadzieję, ze będzie lepiej.
  16. U mojej sąsiadki też wszystko w kuchni obsiusiał na "dzień dobry". Później już ani razu. Proszę go nagradzać smakołykami i pochwałami za siusiu na dworze, powinno poskutkować. Ze mną jak wychodził, to nie było problemów z siusianiem. Może rzeczywiście trzeba mu sprawić jakies ubranko. ja wychodziłam z nim w tym sweterku, co miał na zdjęciu. Może mu za zimno i nie mysli dlatego o załatwianiu sie na spacerze :roll:?
  17. Miałam na Słodziaka wyróżnione Allegro i zmieniłam je na malutką KIKĘ o numerze 1052aa( z budynku przy wejściu). Dałam tel. do siebie i do schroniska. Nie wiem, czy dobrze, bo pierwszy raz robię allegro na psa w schronie.
  18. Ja też mam nadzieje, że wszystko bedzie w porządku. Słodziak mieszkał u mojej sąsiadki, która ma tylko koty i nauczyła go załatwiania się w domu w jednym miejscu na gazetce, stąd pewnie ta kupka w domu. Nie chciała mi go dawać na spacery, bo bała się że zmarznie ;). Kilka spacerów i pies powinien wrócić do normy, bo na początku kupki robił tylko na dworze. Do zabawy najlepsze są specjalne psie zabawki, te dziecięce nie sprawdzają sie za bardzo, bo właśnie szybko "giną" :evil_lol:.
  19. Słodziak już od wczoraj jest w swoim domu :multi:. Szkoda, ze nikt nie odwiedza tu Franki :roll:.
  20. Do własnego domu pojechał również pinczerek Słodziak :multi:.
  21. One oba mają zapewnione miejsce w DT, tylko trzeba go opłacić. Justyna dzis dopiero wieczorem wróci do domu. Wtedy na pewno napisze więcej.
  22. Na moją małą musiała nadepnąć jej mama, jak była maleńka, bo od razu kiedy zaczęła tylko próbować chodzić, to robiła to niezbornie. Późniejsze zdjęcia wykazały pokruszone dwa szyjne kręgi. Operacja mogłaby jej wiecej zaszkodzić, więc tak sobie żyje. Po pływaniu, masażach i rehabilitacji jakoś w miarę normalnie chodzi. Szukam jej domu wśród znajomych, bo to jednak dziewczynka i boję się, żeby komuś nie przyszło do głowy jej kiedyś pokryć. Do sterylki pies musi być wyprostowany i rozciągnięty, a jej mogłby sie wtedy przesunąć odłamki kostne i spowodować paraliż. Słyszałam od klientki, że była w pseudohodowli, gdzie widziała sparalizowaną suczkę yorka, która miała młode, bo może przecież rodzić :angryy:. Maltusia naprawdę wypiękniała i wcale nie przypomina tego kudłatego, wełnistego, zaniedbanego stworzonka, jakie sie tu pojawiło :lol:. Moja też ma dopalacza :evil_lol:. Nadrabiają sobie dziewczyny ;).
  23. Pozwolę sobie odpisać, bo nie ma tu Justyny. Dingo nadal jest w schronisku. Drugi pogryziony piesek również. Oba mają szansę na DT, ale potrzebne są pieniądze. Dingo ma zapewniony DS za miesiąc.
  24. Jaka ona teraz jest piękna. Pamietam ją, jak pojawiła sie na dogo. Trzymam kciuki za znalezienie domku. Mam ten sam problem, tylko z młodziutką yorczką, z tym ze moja sunia koślawo, bo koślawo, ale chodzi. Jest u mojej mamy, ale też muszę jej znaleźć prawdziwy dom, tylko to tak trudno :shake:.
  25. Fajny pan dzwonił w sprawie Słodziaka. umówił sie na niedzielę :lol:.
×
×
  • Create New...