Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19272
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Trzymam kciuki za złapanie suni i czekam na wiadomość. Oby jakiś DT dla czarnego psa też sie znalazł. U nas łatwiej o domy, ale nie dałabym rady z drugim i to chorym psem. Gdyby ktoś go wziął na DT, to mogę go po wyzdrowieniu u nas ogłaszać. Może załozyć mu wątek i zbierać na operację. Potrzebny byłby Dt. Ja moze wydam w miedzyczasie sunię benkowatą i wtedy pies mógłby do mnie przyjechać. Tylko, ze ja dysponuję jedynie kojcem z budą, a nie sa to warunki dla psa z noga po operacji. Pies musiałby wiec być gdzieś do czasu wyzdrowienia. To młody piesek, wiec dom powinien sie szybko znaleźć. Szkoda, ze tak daleko, bo mam znajomego chirurga kostnego. Tu, na ogólnym wątku go nikt nie wypatrzy.
  2. Czyli sunia przyjedzie już jutro, czy dobrze zrozumiałam? Jesli jedzie pociągiem, to dajcie znac, o której ma być w centrum, to wyśle męża. Od centrum do nas trzeba by telepać się z nią autobusem, wiec nie ma sensu. Poproszę tel. do osoby, która ją będzie wiozła. Tel. do nas 509637008. Sunia musi być zaszczepiona i posiadać kaganiec, inaczej nie wpuszczą. Dobrze byłoby, gdyby przyjechała do godz. 14.30, bo później mój mąż jest umówiony na sterylki i kastracje naszych kociąt w Mikołowie. Jesli chodzi o ogłaszanie, to ja zrobię jej sama allegro, ale najpierw konieczna jest sterylka i musze cos dowiedzieć się o jej charakterze, zeby adopcja była udana. Kamień z serca mi spadł, ze ona nie jest taka duża, bo ja boję sie dużych psów :evil_lol:.
  3. Andzia, jesli jest transport, to dajcie tą sukę. Tylko może dałoby sie ja złapac dzień wcześniej i przechować gdzieś, żeby nie było tak, jak z Norą. Męża nie ma, ale trudno, jakoś sobie poradzę :eviltong:.
  4. Miałam wyjechac, ale jestem. Andzia, jesli dziś dasz radę, to podeslij maluchy. Czy ta beniowata sunia jest wielkości prawdziwego bernardyna, czy mniejsza? Nigdy jeszcze nie miałam tak dużego psa :roll:, ale gdyby znalazł sie transport, to jesli mój mąż zgodzi się, mogłaby do nas przyjechać. Tylko wtedy prosiłabym o karmę dla niej i pieniadze na szczepienie i sterylizację.
  5. Miesiąc temu w okolicach Gliwic zaginął rodowodowy 4-letni labrador.Czy nie trafił do schroniska? Jego włascicielka dzwoniła, szukała, ale moze ktos go póxniej przyprowadził. W uchu ma tatuaż. Gdyby ktos cos o nim wiedział, to prosze o kontakt. Łagodny, ale ze skłonnością do ucieczek. [URL=http://img40.imageshack.us/i/p2211101.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/9854/p2211101.jpg[/IMG][/URL]
  6. Czy nie trafił do Was może rodowodowy labrador? Zaginął ok. miesiąca temu w ok. Gliwic Moze był lub jest w Waszym schronisku? [URL=http://img40.imageshack.us/i/p2211101.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/9854/p2211101.jpg[/IMG][/URL]
  7. Safii, nie jestem pewna, ale o ile kojarzę, to ten piesek nie przezył pobytu w schronisku. Napisz na wątku sosnowieckiego schroniska dla pewności.
  8. Ja już nie mam ogłoszeń o Gucia, więc już nikt nie dzwoni. gdyby jeszcze ktoś spóźniony zadzwonił, to będę mówila o Timie. Tylko, ze prawie wszyscy, którzy szukają psa do domu z ogrodem mają jeszcze jakieś zwierzęta, np. kury, koty,gołębie. Będzie trudno :roll:.
  9. Na prośbę Jusstyny85 chciałam podać informację o biegającym miedzy samochodami dalmatynczyku na obwodnicy przy Piekarach Śląskich od strony Chorzowa. Pies wyglądał na zadbanego, ktoś może szukać takiego w Waszym schronisku. Justyna jechała na lotnisko, wiec nie mogła nic zrobić, by zdążyć na samolot.
  10. [quote name='Baghera'][URL="http://www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/"]Stop Killing Dogs - the petition to stop brutal dog torture and dog meat consumption in South Korea[/URL] pomózcie i podpiszcie i rozsyłajcie gdzie sie da :-([/quote] Podpisałam i rozsyłam. Czy są jakies widoki na transport maluszków, czy cisza?
  11. Martyna, daj znać jak wydasz wszystkie, żebym mogła usunąć allegro.
  12. To może spróbuj zrobic im zdjęcia i mi prześlij. Zrobiłabym im allegro i może od razu znalazłyby sie jakieś fajne domy, w których przypilnowanoby ich jedzenia. Zawsze mogę napisac, że odbiór mozliwy w Katowicach lub Kielcach, to zwiększy szansę na dom, a najwyzej do mnie przyjadą, jakby znalazł sie transport.
  13. Andzia, Ty to zamieszasz w głowie :roll:. Wzięłabym maluchy, ale w niedzielę wyjeżdżam i mąż sam może nie dać rady sobie przy naszych 9 i jeszcze tamtych. Skoro małe są tak młode, to jeszcze tylko na butelce, czy próbują jeść? Napisz na wszelki wypadek na wątku transportowym. Jak znajdzie sie transport, to skoro są tylko dwa, to może da radę. Tylko maluchy musiałyby być zdrowe, odrobaczone i odpchlone.
  14. Mam dom dla bernardyna! Proszę o kontakt na PW, to podam telefon do pana, który chce psa. Pan może sam podjechac do Olkusza.
  15. Nie ma za co. Polecam sie na przyszłość ;).
  16. Miśka, Twoja ulubienica trafiła najlepiej jak mogła, w super ręce :multi:. Państwo zgodnie stwierdzili, ze jest piękna.
  17. Własnie jedzie pani z Krapkowic po naszą maleńką. Będzie towarzyszką dla 10-letniego chłopczyka. Ludziom musi zależeć na niej bardzo, skoro w taką brzydką pogodę jadą z tak daleka :lol:. Pani została poinformowana o szczepieniach, kwarantannie i sterylizacji :cool3:.
  18. Ma allegro, więc nie potrzeba. Z pozostałych ogłoszeń i tak nie dzwonią ;). Najwyżej ogłosze ją w gazecie, ale wole poczekać, bo później mam mnóstwo telefonów, część głupich. Mała za mną nie biega, bo ma za duzo psiego towarzystwa, zeby na mnie zwracać uwagę. Za to ląduje w łóżku na wieczornych pieszczotach z moją córką. To jej ulubione szczenię. Była bardzo zła, jak dowiedziała sie, ze tamte wydałam. Uspokoiła sie dopiero, jak jej obiecałam, ze bedą następne :evil_lol:.
  19. Erko, czy jest szansa, zeby ustalić, czy tamten pies to Nora? Oby tak było. Może jednak ma cieczkę :roll:. Gdyby to była ona, to oczywiscie czekam na nią. Miałam już w planach wziąć kolejnego psa, bo szkoda czasu i pustego kojca, ale jeszcze wstrzymam sie kilka dni. Moja malusia sunia jest kochana. Na razie nikt jej nie chce, a szkoda, bo aniołek z niej. Fajne i grzeczne te Wasze kieleckie psiaki :evil_lol:.
  20. Nie robię zamieszania. Dla mnie transport jest ważny, bo każdy chce psa jak najszybciej. Lubie wiedzieć, na czym stoję. Kazdy pyta o szczegóły. Jesli pies ma mieszkać w mieszkaniu, to trzeba wiedzieć, czy nie niszczy, czy jest cicho, jak sie zachowuje w stosunku do ludzi w tym dzieci, czy potrafi chodzić na smyczy i najważniejsze, czy zachowuje czystość. Tego nikomu nie zagwarantuję, jeśli pies mieszka na ulicy. Guciowi szukałam domu ponad 2 mies., bo nadaje się tylko do mieszkania. Wydaje mi się, że Erka ma rację i dom z ogrodem jest dobrym wyjściem. Gdyby ktoś wziął go do mieszkania i okazałoby się, ze jednak nie nadaje się, to co bedzie z psem? Wyladuje u nas w schronisku? Wyadoptowałam kiedyś suczkę, ludzie wydawali sie mili, a po kilku miesiacach miałam telefon, ze natychmiast mam przyjechać po nia, bo jak nie, to wyrzucaja ją na ulicę, bo zniszczyła mieszkanie, jak została sama. Po 20 min. była u nas, a gdzie wróciłby ten pies? Dziennie mam wiele telefonów, ale to nie oznacza, ze kazdemu z dzwoniących dałabym psa. Znalezienie DT wydaje mi się mało realne.
  21. Nie orientuję się zupełnie w Waszych relacjach. Po prostu nie wiem, czy kierować ewentualnych chętnych do osoby zajmującej sie katowickimi psami, czy informowac o tym psie. Potrzebna jest tylko decyzja odnośnie mozliwosci transportu i telefon, bo przecież jakiś muszę ludziom podawać. Wtedy mogę o nim mówić, inaczej nie ma sensu, bo nikt nie bedzie na psa czekał, ani jechał po niego do Kielc. Zazwyczaj kończy sie to tak, że zniecierpliwieni ludzie idą na giełdę i kupują szczeniaka. Odnośnie wcześniejszego zapytania, transport potrzebny byłby do nowego domu, gdyby ktoś zdecydował się na psa. Ja go nie biore na DT.
  22. Te placki wyglądają na zdjęciach na grzybicę. Jesli się potwierdzi, to podaj szczepionkę, idealnie działa, a nie jest droga.
  23. Pytałam już na kieleckim wątku o mozliwość ewentualnego transportu i jesli ktos przywiózłby psa, gdyby byli chętni, to ja poproszę prędko numer telefonu do osoby, która zajmowałaby sie jego adopcją. Większość chętnych na onka dzwoniła z okolic Bielska i Cieszyna.
  24. Kobix, ja oczywiście mogę mówić o tym psie, tylko czy ktoś go tu przywiezie, jak bedą chętni? Jest bardzo ładny. Na razie wysyłam zainteresowanych do osoby zajmującej się katowickimi schroniskowcami. Muszę być, pewna, ze pies w miare szybko dojedzie, jak będzie go ktoś chciał. We wtorek ukazało sie moje ostatnie ogłoszenie, wiec teraz bedzie mało telefonów. Pani o moją krótkowłosą sunię nie odezwała się, wiec jeszcze ona szuka domu. Wydawanie maluchów przebiegło tak, jak początkowo spodziewałysmy się. Pierwszy pojechał chłopczyk, dziś jedzie sunia z kręconymi włoskami i mała ostatnia została.
×
×
  • Create New...