Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19185
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Mam tel. do Pana z Warszawy, który szuka wysterylizowanej, wiekszej suki. Ma owczarka niemieckiego, hektarowy ogród. Suka ma być do towarzystwa dla psa, bo pół dnia jest sam. Chodzi o psa, który może mieszkać w budzie, nie w domu. Pan zapewnia jednak dobre warunki. Może bezdomną Lusię tam umieścić? Zresztą to może być obojetnie jaka suczka, byle sie nadawała do takich warunków i była wycięta, bo Panu na tym zalezy. Obiecałam, ze dzis ktos do niego zadzwoni. Jesli chcecie, to na pw podam numer telefonu.
  2. Nikt nie przyjechał. Trzeba suni zrobić ogłoszenia.
  3. Na dobry poczatek kupiłam dwie cegiełki ;).
  4. Zabronił, ale mam swoje sposoby :diabloti:. Po pierwsze Bella Ii teraz jest juz super fajnym psiakiem i bardzo go lubi, a po drugie, od czego ma sie dzieci :razz: ? Córeczce przeciez nie odmówi.
  5. Erka wyjechała i tu taka cisza :roll:. Jeśli cos to pomoże, to do mnie mogą trafić 3 najmniejsze (żeby nie męczyły moich) szczeniaki od którejś z dwóch bezdomnych suczek. Tylko musza byc wczesniej zaszczepione i odrobaczone, bo mieszkałyby z moimi maluchami. Niestety, nie jestem w stanie inaczej pomóc :oops:.
  6. Ado, karmę zamawiam albo w zooplusie, albo w hurtowni, gdzie jestem zarejestrowanym klientem, wiec nigdzie nie moge podać danych fundacji zamiast swoich, wiec zostaw te pieniądze.
  7. Ado, własnie rozmawialismy z mężem o Stelli. Nie przyjeżdżajcie z tą Panią w sobotę. Nie chcemy dawać tak Stelli. Pani zadzwoniła do mnie nie po to, zeby porozmawiać o Stelli, tylko zakomunikować, że jej nie chce, a kiedy zaczęłam o niej mówić i tłumaczyc, ze jest typem wrażliwca, nie jest agresywna, to po prostu rozłączyła się :roll:. Wystarczyło kulturalnie powiedzieć "jednak nie, dziekuję". Stella jest tak kochanym psem, że nie ma sensu nikogo na nia nakłaniac. Jest bezpieczna, ma sie dobrze, na jej miejsce i tak juz żadnego psa nie wziełabym do wiosny, więc po co ja komuś wciskać? Pieniądze, które na utrzymanie Stelli dostałaś zostaw za zwrócony mi koszt wizyty. Ja sobie Stellę sama utrzymam. Chcę dla niej domu najlepszego, gdzie ktos ją pokocha co najmniej tak, jak my.
  8. Trzymam kciuki. Sunia jest teraz tak fajna, że naprawdę mozna ja śmiało polecać. Tylko bardziej woli kobiety, ale mysle, ze z czasem sie przekona i do mężczyzny, bo mojego męża już bardzo polubiła. No i oczywiscie podobnie jak Bella/Ciapa zaprzyjaźniła się z kozami :evil_lol:. Ganiają się jak szalone.
  9. Erko, może Bellę II jakos poogłaszać? Na dzień dzisiejszy jest miłą, ogromną maskotką. Kładzie się i wywala brzusio do głaskania. To znacznie powinno ułatwić znalezienie DS. Nie wiem tylko, czy nie ma cieczki, bo ciągle wylizuje się, ale krwi nie widzę. Na nasz widok cieszy sie jak szalona. Wczoraj wywaliła furtkę z zawiasów, tak na niej wisiała. Moja mama wyszła przed dom, a tu kozy i Stella na schodach :crazyeye:, tylko benia została w ogrodzie. Jest bardzo przylepna, ciągle trzeba ją głaskać, ale jeszcze boi się smyczy. jak widzi coś w rękach, to ucieka. Ze Stellą świetnie się dogadują, jak nas nie ma w pobliżu, jak jesteśmy, to jest rywalizacja o nasze względy. Najlepiej więc, gdyby była jedynym psem w domu, bo po co ma sie stresować.
  10. Stella jednak nie pojedzie do nowego domu. Dzwoniła Pani, że ma małe dziecko i boi sie wziąć Stellę, wiec rezygnuje. Stellunia jest najcudowniejszym psem pod słońcem, ale nie ma sensu jej komus wciskać na siłę. Szukamy domu nadal.
  11. Byłaby super, gdyby to okazał sie własnie TEN dom :lol:. Bardzo trudno będzie mi sie rozstawać ze Stellą :-(, ale wiem, że to konieczność. Czekamy wiec na Panią. Już jedną suczke wydalismy do super ludzi w Libiążu. Wczoraj wieczorem bylismy z dziećmi i ze Stellą w parku na placu zabaw. Jest niesamowita. Tak mądrego i posłusznego psa jeszcze naprawdę nie miałam. No i bardzo lubi dzieci, cały czas stara się być przy nich. Boi sie jeszcze mlodych mężczyzn, ale myślę, że o tym tez z czasem zapomni. Jak tylko coś ją wystraszy, trzeba do niej szczebiotać i przytulić, wtedy przekonuje sie, że jest w porządku. To jej zaufanie i wiara w człowieka są bardzo wzruszające. Jeśli Stella pojedzie jednak, to z pieniedzy na nią prosiłabym o 50 zł zwrotu na konto mojej tymczasowiczki bernardynki, bo z pieniedzy jkp na bernardynkę dałam Stellę zaszczepić 10-skł. szczepionką. Bernardynce ubywa pieniędzy, bo je wiadrami ;), a jest bez szczepień, odrobaczenia i sterylki. Pozostałe pieniądze może wpłacić Cleo za sterylke Stelli? Do dziś nie było z czego jej oddać, a koty pod jej opieką też wszystkiego potrzebują.
  12. Dołączę sie do opinii - szkoda nerwów, czasu i pieniędzy. Ta Pani sędziowała moje psy kilkakrotnie i wrażenia zawsze takie same. Nie wiem, wg jakich zasad odbywa sie sędziowanie.
  13. Ada, rozmawiałas z Panią z Chrzanowa, chce przyjechać? Jesli chodzi o ludzi z Warszawy, to ja jej nie zawiozę, a zawożenie przez osoby pośrednie nie wchodzi w grę, bo Stella znowu zamknie sie w sobie i nie zrobi nawet kroku. Zresztą, jesli źle zareaguje na ludzi, to co z nią bedzie? Po wielu nieprzyjemnych sytuacjach, kiedy zawoziłam psy, doszlismy z meżem do przekonania, ze jesli komus naprawdę zalezy, to może przyjechać. Skoro dostaje psa zaszczepionego, odrobaczonego, po sterylce, to może wykazać tyle dobrej woli. Ludzie przyjeżdżali do nas po psy z bardziej odległych miejsc. Stella jest naprawdę wyjątkowo delikatnym i wrażliwym psem, wiec zalezy mi na tym, żeby mogła u nas poznać ewentualnych opiekunów. Nie chcę jej dac do ludzi, których może nie zaakceptować. Liczę wiec na Panią z Chrzanowa :cool3:.
  14. Nieleczony kaszel kenelowy szybko siada na płuca, może dojść do obrzęku. Trzeba podawać leki podnoszące odporność i silny antybiotyk. Siusiać może też z przeziębienia. Przecież w schronie ciągle jest kaszel kenelowy, więc to najbardziej prawdopodobne. Zresztą ostatnio wszędzie sie słyszy o kk. Do tego wikłają go najczęściej bakterie. Dobrze, gdyby lekarz od razu wziął wymaz z gardła lub z tego, co odksztusi. Będzie za parę dni wiadomo, co tam siedzi i czym to potraktować. Jak miałam ze schronu klebsiellę, to była wrażliwa tylko na jeden antybiotyk i nic innego nie mogło pomóc. Jesli są w domu inne psy, to nalezy je izolować, chyba że były szczepione Pneumodogiem. Mozna podać małej przeciwwirusowy Cykloferon (moze maja go dziewczyny z Miau).
  15. To pewnie ta sunia od szybkiego telefonu do mnie :evil_lol:?
  16. Ado, możesz podać im mój telefon, żebym mogła sama porozmawiać? Chcą po nią przyjechać?
  17. Z nowych wieści: Sunia (z wiadomych wzgledów :cool3: przez nas nazywana Bellą II) jest już wypuszczona luzem. Daje się delikatnie dotykać po pysiu, cieszy się bardzo na nasz widok, je z ręki. Najbardziej lubi podchodzić do bramy i kontaktować się przez nią. Daje jej poczucie bezpieczeństwa, poza tym jest bardzo towarzyska, jak widzi jedzenie :diabloti:. W bezpośrednim kontakcie bez jedzenia woli dystans, jeszcze boi sie i co chwilę odbiega. Od czasu do czasu próbuje nawet postraszyć, ale to tak chyba przez zapominanie się :eviltong:. Jest teraz potężna. Była zachudzona, tylko miała grube futro, ale już wygląda fajnie. Przestała się ślinić. Czy ktoś z zainteresowanych nią dał już jakąś odpowiedź?
  18. Jeśli chodzi o stronę finansową, to: -30 zł Chita przekazała za które odrobaczyłam Stellę Aniprazolem przez dwa dni. -150 zł Ada-jeje wpłaciła mi zaponiesione koszty leczenia po sterylce jkp z pieniędzy na kielecką benkę, która jest u mnie zadeklarowała pokrycie kosztów szczepienia wirusówką, ale to dopiero dzis lub jutro zrobię, bo jedziemy do lekarza w Chorzowie. Stellę więc utrzymuję sama, jesli chodzi o jedzenie. lucySxy, jeżeli pomożesz, to bedę wdzięczna.
  19. Sunia nadal czeka na decyzję potencjalnych domów. Nie ma co jej przenosić z miejsca na miejsce, skoro już sie uspokoiła.
  20. Jak na razie żaden domek sie nie znajduje. Ada, czy Wy ją też gdzieś ogłaszacie? Ja jej zrobiłam trochę ogłoszeń, ale nie mam czasu umieszczać na wszystkich serwisach. Jakby ktoś mógł pomóc i podawać namiary na mnie, to byłabym wdzięczna. Tylko prosiłabym wtedy o reklamowanie jej jako mix boksera, żeby była zgodność ogłoszeń ;).
  21. Stella po prostu jest miła i pojętna, więc to żadna praca. Chce być traktowana jak mały piesek, mnie to akurat wychodzi, wiec się dogadujemy :lol:. Mam kolejnego psa do towarzystwa, tylko w większym rozmiarze. Taka duża maskotka :eviltong:. Szkoda, że nie ma jeszcze własnego domu, bo już się bardzo z nami zżyła.
  22. Joasiu, bardzo dziekuję :buzi:. Stella już całkiem normalnie chodzi na smyczy. Jak jest luzem, to szaleje, biega i zachęca do zabawy. jest bardzo delikatna w stosunku do dzieci. W niektórych miejscach, kiedy czuje sie niepewnie przysiada i czeka na zachętę. Wystarczy ją przytulić, poklepać po boczku i idzie dalej :lol:. Najważniejsze, że kiedy boi się, to nie wpada w panikę, nie ucieka, tylko siada i czeka, co zadecyduję.
  23. Nieśmiało zapytam, czy czy cos już wiadomo z ewentualnym domem :roll:?
  24. Tak się złozyło, ze obie córki mam chore i nie dałam rady jechać ze sunią. Jednak, skoro pojawiła sie szansa na DS, to może i lepiej, ze nie zmienia kolejny raz miejsca zamieszkania. Trzymam kciuki za dom. To prawda, że jej zachowanie sie poprawiło. Dziś zjadła mi wołowinkę z ręki :cool3:. Dwa dni temu jeszcze warczała, a teraz podchodzi bez problemu. Nie trzeba jej karmić juz przez ogrodzenie, można wejść. Nadal wiekszość czasu przesypia, ale to chyba dobrze. Jedzenie przygotowuję w dużym garnku i całe znika. Po Belli niejadku to odmiana :evil_lol:.
  25. Stella własnie przeszła na smyczy pół spaceru :multi:. Napiszę wiadomość do Pani z Jaworzna, może jednak jeszcze na Stellę poczeka.
×
×
  • Create New...