Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tekst Teri jest na jej wątku, a wątek pewnie tu na 1 stronie ze zdjęciami.
  2. Oskar jest na poniedziałek umówiony na badania i RTG palców. Niestety, wcześniej nie ma lekarzy, którzy wykonują badania. Rana na łapie znowu sie odnowiła. Przedwczoraj ogladałam i było czysto, wczoraj źle stanął i piszczał z bólu. Podeszłam zobaczyć, a tu on nowa wszystko rozpaćkane. Oskarek ma juz dość zakładania leków. Muszę go łapać podstępem, bo ucieka, jak widzi, że chcę mu coś tam robić. Nie wiem, jak Oskar stoi z finansami, ale musiałam zamówić mu budę. Myślałam, że może Sonia pójdzie do adopcji, ale z ogłoszeń kompletnie nikt się nie odezwał, więc na wolną budę nie ma co liczyć. Oskar już coraz biedniejszy, dokucza mu wszechobecna wilgoć. Buda w całości ocieplana wyniesie 200 zł. Zrobi ją znajomy "złota rączka". Budy ocieplane z ogłoszeń są szalenie drogie, a jeszcze transport kosztuje. Znajomy zrobi u siebie elementy, a złoży je u nas na miejscu.
  3. malibo57, Maja oczywiście może przyjechac, ale potrzebuję na nią deklaracji. To stary, małoadopcyjny pies z problemami, więc na szybkie znalezienie DS raczej nie ma co liczyć :shake:. Po kilku miesiącach jest tak, ze nikogo pies już nie interesuje, a jeść musi. Dlatego tak cenne są niewielkie, ale stałe deklaracje. monika22, myślę że na miesiąc, w zależności od wielkości Majki, potrzeba by 80-100 zł na jedzenie. Niestety, nie dam rady gotować, więc karmię psy suchym z dodatkiem mięsa na smak, a to więcej kosztuje. Z deklaracjami jest tak, ze mozna zadeklarować na wątku jakaś kwotę jednorazowo lub stałą - wplacaną co miesiąc, do czasu, aż pies nie znajdzie domu. Wystarczy przeanalizowac swoje mozliwości i podać kwotę ;). Później wplaca się pieniądze na konto osoby, która prowadzi rozliczenie. Oczywiscie wszystkie wplaty wykazywane są na wątku i wpisywane w rozliczeniu.
  4. Pięknie dziekuję :lol:. Majka może przyjechać, tylko musi mieć deklaracje na karmę. Niestety, nie jestem w stanie utrzymać następnego psa. Mam stałe problemy zdrowotne z Sarą, która spedziła w schronie 9 lat, ma cos w nerce. Znowu chudnie i znowu zacznie się pielgrzymowanie po lekarzach. Zdarza się miesiąc, kiedy brakuje pieniędzy na utrzymanie i wtedy trzeba główkować, skąd wziąć jedzenie dla tylu psów. Pieniądze chyba APSA zbiera? Wczoraj przyjechała do nas SM, bo chcą wycinac stare drzewa koło nas. Byli już drugi raz ci sami. Jeden z nich zapytał mamę, dlaczego ma same kalekie psy, bo co przyjedzie to widzi inne, ale wszyskie niepełnosprawne. Wtedy dopiero zauważyłam, że rzeczywiście, mamy tylko jedną całkowicie sprawna, adopcyjną tymczasowiczkę, a nie widzieli jeszcze Kali bez oka, Oskara na trzech nogach i rozjeżdżającego się na tylnych łapach Krecika. Ciekawe, co wtedy powiedzieliby :evil_lol:?
  5. Dziś wyczesywałam Kalę przed zdjęciami i zobaczyłam, że ma tasiemca. miała przylepione wyschnięte człony. Jutro musimy jechac z nia na zastrzyk. Dostawała Aniprazol, ale widocznie na cholerstwo nie podziałał. Zastrzyk trzeba bedzie powtarzać.
  6. Mam z Kalą to samo. Też szybko reaguję na charakterystyczne szczekanie, zeby zdążyć, zanim kogoś ugryzie. Kiedyś kilka osób z ogłoszeń pytało mnie o małego psa strózującego, więc takie chyba też mają szansę. Same korzyści :evil_lol:: mało zje, zajmuje mało miejsca, zryw ma nieporównywalnie szybszy w stosunku do duzych psów, nie urywa ręki na smyczy i nie trzeba zapierac się pietami, zeby odciągnąć go od ofiary ataku ;) To, co napisał behawiorysta, to mnie również powiedziała nasza znajoma behawiorystka. Indywidualne spotkania polecam gorąco, sama korzystam, wiec mówię z doswiadczenia. Na tych spotkaniach głównie my sie szkolimy, zeby wiedzieć jak postępować, jakie robimy błędy i czy je umiemy poprawić.
  7. To i tak dobrze, że jest jakiś odzew. Oby Precelkowi udało się. Szkoda, ze Majki nikt nie chce adoptować wirtualnie. Tak mi jej żal, szkoda, ze nikt jej nie chce pomóc finansowo, żeby mogła przyjechać. Może po zrobieniu zębów Krecikowi jego też dołączycie do ogłoszeń? Rozruszał się chłopak. Fajnie, jakby na koniec życia miał własny, spokojny dom, gdzie móglby być oczkiem w głowie.
  8. Linssi, sunia od Agnieszki jest identyczna, jak był Groszek zidentyfikowany przez weta jako cc. Aż mi serce drgnęło na jej widok, bo Groszek był moim ukochanym tymczasowiczem.
  9. Wczoraj dodatkowo zauważyłam, że Oskar ma problemy z sikaniem. Sika bardzo długo i cieniuskim, przerywanym strumyczkiem. Chyba trzeba powtórzyć wszystkie badania +RTG palców. Oskarek jest biedny, bo chodzi na trzech łapach, w chorej nodze ma już zanik mieśni. Wg mnie bardziej doskwierają mu palce, niż krzywo zrośnięta kość, bo jak próbuje gonić Sonię w zabawie, kiedy jednak musi wykorzystać chorą nogę, to podpiera się stopą, ale jej tylną częścią, żeby nie urazić palców. Trochę tego za dużo jak na jednego psa.
  10. Trzymam kciuki za pudelka i za wszystkie inne. Czy jest jakiś odzew z tych zbiorowych ogłoszeń staruszkowych?
  11. ewab, dzięki za link. dziwne jest też to, ze Oskar wcale nie miał bezbarwnego moczu, tylko żółty. Sika często, ciężar jest za niski, a mocz wygląda normalnie. Ten test miała właśnie robiony Łatka. O Oskara chirurg upomina się codziennie, bo im dłużej sie czeka, tym kość robi się twardsza. Dziś Andrzej jedzie do Wrocławia, ale może jutro da radę z nim jechać na operację, bo odwołany mam wyjazd do Czech. jakoś słabo mi się robi na myśl o kolejnej operacji. Znowu będzie miał rozcinaną noge, wyjmowane gwoździe, zakładany nowy i czekają go kolejne dwa miesiące zrastania. Oskar zaczął pić od razu po przyjeździe od lekarza, czyli wygląda na to, że chyba narkoza mu coś zaszkodziła. Prosiłam lekarza, zeby miał na uwadze Oskara, jesli chodzi o adopcję, ale usłyszałam, że jest bez szans na to, ze nikt go nie weźmie. Podobno co drugiemu klientowi proponował małego, młodego Pako i trwało to chyba dwa miesiące, zanim ktoś dał się namówić. Kto więc weźmie onka staruszka z chorymi narządami i nogą, choćby był najcudowniejszy? Dziękuję za wpłaty dla Oskara. Nawet nie wiedziałam, ze tyle mu brakuje.
  12. Mnie też wydaje się, że to niestrawność po karmie. Jak jest ze schroniska, to dodatkowo moze miec bakterie w przewodzie pokarmowym. Jak wzięłam moją tymczasowiczkę Lulkę też tak miała. Robiła często duże, jasne i czasem nieciekawej konsystencji kupy, jadła trawę, apetyt miała zachowany. Czekałam, ze się unormuje po zmianie jedzenia i środowiska, ale wszystko przeszło dopiero po antybiotyku. Mój pies z refluksami (stwierdzone we Wrocławiu oba) jest stabilny, jak jest tylko na Intestinalu. Nie jest najgorzej, jesli je inne suche, ale po np. miesie z ryżem cierpi i tego nie mogę podawać. U niego widziałam nie tylko np. wymioty żółcią, ale ogólnie niepokój i cierpienie. Pies z refluksem ma przewód pokarmowy zniszczony kwasami żołądkowymi. Mój jak go bolało, to przyjmował dziwna pozę. Głowę miał przy podłodze opartą na przednich łapkach, a tył ciała w górze, no i bulgotało mu w brzuszku.
  13. Kolejny miesiąc Lulka otrzymała od jkp pieniądze na utrzymanie - 130 zl. Pieknie dziekuję.
  14. Dziś od naszej dobrej duszyczki jkp otrzymałam pieniądze na utrzymanie Kali. Bardzo dziękuję. Divio, dopiszesz 70 zł w rozliczeniu?
  15. Bonsai, o bucik pytałam już dawno. Proszę o adres na PW, to mama odeśle.
  16. Ja nie mówie, że ma kombinować, tylko poprosić lekarza. Mnie tylko jeden lekarz robi płukanki, inni tego nie znają. W hodowli bardzo często zdarzają się problemy z toksemią, wystarczy, ze zostanie kawałeczek łozyska. Chyba połowy suk nie miałabym, gdyby nie płukanki.
  17. Linssi, zawsze da się zrobić płukanki macicy. Jeśli nic nie zrobicie, to suka umrze z powodu toksemii. Mój wet robi płukanki z Borgalem i działa super. Co dzień płukanka, do tego antybiotyk w iniekcji + przepłukiwanie kroplówka i bedzie dobrze. Martwe szczenięta zdarzają się, tylko trzeba szybko reagowac, bo jeszcze przed urodzeniem ich suka ma zatruty organizm. Sterylizacji może w takim stanie nie przeżyć.
  18. ewab, zrozumiałam wczesniej, że miała mało białka w organizmie, bo wysikiwała. Nie wiesz, jakimi badaniami potwierdzić lub wykluczyć moczówkę? Objawy identyczne. Mnie również diagnozowanie Sary zajeło sporo czasu.
  19. To super wiadomości. APSA, napisz może w tytule, ze potrzebne deklaracje. Każde 5 zł dla Majki jest cenne. Krecik musi mieć wyczyszczone zęby, więc na jego pieniadze nie ma co liczyć. Jeszcze jedno, o co nie zapytałam, czy Majka jest wysterylizowana?
  20. Tylko Oskar właśnie nie wysikuje białka. Sara i Łatka wysikują i muszą dostawać karmę wysokobiałkową, zeby nie spadać z wagi, bo tracą wiekszość białka. Białka mają w moczu bardzo duzo, a Oskar właśnie cały mocz w normie, oprócz zaczęszczania. Wyniki z krwi również, oprócz wątroby. Nie orientujecie się, czy jakimiś badaniami mozna to diagnozować? Mam lek na moczówke prostą, ale tam jest tyle przeciwskazań, że choroba musi być dokładnie zdiagnozowana, zeby nie zaszkodzić, zamiast pomóc.
  21. Cukier w normie z krwi, w moczu tez go nie ma. Białka również, ale mocz jest bardzo niezagęszczony.
  22. To się dziewczynie udało :lol:. Erko, gdybyś nie miała jej gdzie dać do pielęgnacji, bo w salonach terminy są dosyc długie, to zawsze masz do dyspozycji tzw. suche szampony, czyli pudry czyszczące lub szampony w płynie bez kąpania.
  23. Miał badanie krwi robione i wyszła chora wątroba, ale niezagęszczanie moczu, częste picie i sikanie raczej chyba pasują do problemów nerkowych.
  24. Biedny Oskar. Tyle osób mu już pomogło, a tu końca nie widać. W tym tygodniu jeszcze operacja. Wczoraj biegal z dziećmi jak szalony. chyba czuje się lepiej i jakby minimalnie przytył. Musiał mieć juz naprawdę długo uszkodzoną wątrobę, skoro tak trudno sie regeneruje. Niestety, Oskar dalej pije i sika. Nie wiem, czy to może być przy chorej wątrobie, czy jednak cos się dzieje w nerkach?
  25. Agnieszko, jesli przyjechał ze schroniska, to pewnie bedzie jednak kaszel kenelowy, bo takie własnie ma objawy. nasila się wieczorem, również przy szczekaniu, aktywnosci. Jesli jest osłona antybiotykowa, zeby nie przyplątały się bakterie, to nie ma żadnych ropnych wydzielin. Poproś lekarza o Eres. Pomoze w odksztuszaniu, a jest najbezpieczniejszy. Skoro dolne drogi oddechowe nie sa zajete, to możesz podac mucosolvan lub ACC dla dzieci (do godz. 16-17). Kaszel kenelowy trwa ok. 3-4 tyg. Własne psy najlepiej zaszczepić jesienią Pneumodogiem. Kajtus jest cudny, mały i zadziwiajace, że nikt nie chce takie cudeńko.
×
×
  • Create New...