Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, ja oczywiście założyłabym kudłaczce wątek żebraczy :oops: i spróbowałabym ze skarbonki sterylkowej poprosić o wsparcie. Dziewczyny, napiszcie jeszcze, co z wykupem, bo przeciez musicie tez za nie wszystkie płacic? Ta sznaucerkowata czarna kudłaczka z biała łatą tez mi chodzi po głowie, ale skąd wziąć na nią pieniądze :roll:? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Gosiu na końcu 219 strony umiesciłaś zdjęcie mega skoltunionego psiaczka. Czarny, w pozycji stojącej. Czy masz jeszcze jakies jego zdjęcie, ewentualnie, czy możesz go opisać? jesli macie fotki innych psów, to wstawcie. Po takich wizytach w schronisku jednak kilka psiaków ma szanse na DT. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Podobno napisy o kwarantannie są tylko dlatego, ze takowa musi być w schronisku, a psy są i tak dokładane i wydawane. -
Może rzeczywiście. Wczesniej suchego nie zwracał. Mięso oczywiscie mu bardziej smakuje, ale może za ciężkie do strawienia.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='mshume']Jaguś, ta:[URL="http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG-_foF02yI/AAAAAAAADkA/6RC9KBxRhsQ/IMG_0318.JPG"]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG-_foF02yI/AAAAAAAADkA/6RC9KBxRhsQ/IMG_0318.JPG [/URL] po surowicy może przyjechać do mnie, Ty może zaopiekuj się drugą. I jeszcze pytanie: czy to ta sama psinka co na fotce w powyższym linku,czy inna?: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG-_eTBFatI/AAAAAAAADj4/mVEKYgj5sY8/IMG_0312.JPG[/IMG][/QUOTE] Tak, według mnie to ta sama/sam. Msume, czyli bierzesz obie: pekinkę i tą yorkowatą? Do mnie może przyjechac to drugie stworzenie, niezaleznie od płci. Z chłopakiem nawet jest lepiej, bo kastracja tańsza od sterylki. Gdyby Lulka poszła do ludzi, to wzięłabym ciężarną, ale niestety, teraz jestem uziemiona i kolejnej większej nie dam rady wziąć. jeszcze obiecalam DT staruszce z Palucha, a to bedzie chyba dozywotnio. -
Nie zwymiotował raczej z przejedzenia, bo sam sobie dozuje jedzenie. Poza tym zdarzyło się to kilka godzin po karmieniu, a pokarm był jak świeży, wcale nie strawiony. Nie mamy dla niego karmy wątrobowej. Może nie toleruje jednak mięsa z ryzem?
-
Chyba jest zadowolony. Dziś udało mu się nawet na spacerze mamie zniknać z oczu. Słyszałam przez okno, ze go woła ( a jest całkiem głuchy :razz:) i smiałam sie, ze zgubiła Krecika, bo tak szybko uciekał ;). Dla niego to frajda. Swoim powolnym kroczkiem obchodzi sporą część ogrodu. Świat poznaje głównie nosem. Tylko po spacerze jest tak zmeczony, ze od razu musi się położyć.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Mnie chodzilo o te: [URL="http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG-_foF02yI/AAAAAAAADkA/6RC9KBxRhsQ/IMG_0318.JPG"]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG...Q/IMG_0318.JPG[/URL] i to w środku [URL="http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG-_fOZqkpI/AAAAAAAADj8/dUWob2g1zTk/IMG_0313.JPG"]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TG...k/IMG_0313.JPG[/URL] Gdyby był transport i dostałyby surowicę, to moga przyjechać. Chyba, że ktos inny chce je wziąć na DT. -
Mam to mydło z Aleppo. Pani Tereso, czy można przemyć tym ranę między palcami, z jaką bezskutecznie walczymy u Oskara? Tam jest ślimaczące się miejsce na obu palcach.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dziś zobaczyłam, że Oskar zjada swoją kupę. Chyba naprawdę źle jest z jego wątrobą, bo nie powinien miec takich zachowań. Jak mu powiedziałam, ze nie wolno, to uciekl przez pól ogrodu i patrzył wzrokiem zbitego psa. -
Dziś w nocy zwymiotował niestrawioną cała kolację, ale rano chciał jeść. Nie jest zestresowany. Dostaje leki, ma apetyt. Z innymi psami nie chce nawiązywać kontaktu. Musiał chyba byc wczesniej źle traktowany, bo jak mama wyciąga rękę, to się aż kurczy, tak się boi. Trzeba go poglaskac, to się rozluźnia. Moją mamę już zapamietał i za nia chodzi. Ogólnie nie jest bardzo źle, ale chyba to już naprawdę końcówka zycia Krecika. Liczyłam na to, ze odżyje, ale jakoś chyba nie ma co liczyc na cud. Zobaczymy, czy uda się go doprowadzić do takiego stanu, zeby mógl mieć zrobiony porządek z zębami. Może wtedy polepszyłoby mu się jakoś widocznie. Najwazniejsze, ze nie siedzi już w schronisku, ma opieke, dobre jedzenie i spokój. Ma swoje plasikowe legowisko, takie jak w schronie, mięciutka poduszkę. Jak sobie pochodzi, to sam wraca na swoje miejsce.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA, może Ty załozyłabys wątek Majce? Mnie wątki jakoś nie wychodzą, nie mam weny twórczej. Zresztą bardzo byłabym wdzięczna, gdybyś mogła prowadzić jej rozliczenia, chociaz na początku. Zgodzisz się? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA, czy założenie bojącej suni wątku ma już sens? Moze nazbierałyby się jakies deklaracje na jedzenie? Usuwanie kamienia chyba też konieczne, patrząc na zdjęcie. Jesli mozna, to prosiłabym, żeby nazwać ją Maja, bo chyba nie ma imienia. -
Albinka schodzi tez po schodach, ale takich zewnętrznych, szerokich. jesli to maja być schody wąskie, strome czy kręte, to odpadają. Noszenie też nie bardzo wchodzi w grę, bo raczej nikt nie bedzie nosił 17 kg psa kilka razy dziennie, a przy jej kręgosłupie można jej cos naruszyć. W gruncie rzeczy nie wiemy przeciez, co ją przypadkowo uleczylo w trakcie badania. Najlepiej podpytać o te schody. Gdyby były szerokie, wygodne, to mysle że z kilkoma poradziłaby sobie bez problemu. Szkoda od razu zrezygnowac z domu, jesli jest fajny, bo Albinka nikt się nie interesuje.
-
Przyszły leki wątrobowe od memory. Mamy więc zapas. Dziękuję bardzo.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, czy macie transport dla pekinusi? jesli nie to odezwij się, jest opcja transportu. Tylko najlepiej byloby jeszcze to drugie cudeńko wyciągnąć ze schronu, skoro też ma jechac do warszawy. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dam znac, bo dzis zadzwonię, ale rachunek odbiorę dopiero, jak bede nastepnym razem. Z palcami gorzej. Czekam już na jego dietę i daję mu leki na wątrobę, żeby mógł dostać znieczulenie czy narkozę. Stopę poogladałam sobie wczoraj całkiem na spokojnie. Przy drugim pazurze też zbiera sie ropa. Oczyściła wszystkie strupy wkolo pazura, nałozyłam maść z antybiotykiem. Dziś zlałam fioletem. Teraz ten poprzednio ropiejący palec jest w lepszym stanie. natomiast miedzy pierwszym a drugim w skórze ma dziwnie zgrubienie. najpierw myslałam, ze to jakis śrut, ale jest za duże i nie aż tak twarde. Nie wiem, co to może być. Stan zapalny jest również we wglębieniu pod palcami od spodu. Między tymi chorymi palcami przechodzi aż na wylot do góry, czyli do miejsca, które ciągle leczymy. Wydaje mi się, że bez RTG nie obejdzie się, bo stan zapalny jest rozległy i dotyczy kolejnych palców. Wszystko siedzi w miejscu, gdzie tworzą się pazury. Poza tym czuje się dobrze. Dziś nawet prędko leciał do ogrodzenia, zobaczyc co się dzieje, jak szczekały psy. Oskar zaczyna wiec pilnować swojego terenu. Zaczyna też szczekać. -
Krecik przyjechał, ale później. Bardzo dziękuję za jego dowiezienie. Wszystko w porządku. Teraz własnie mama jest z nim w ogrodzie na spacerze. Od razu jak przyjechał to zjadł suche z testerka, który miał, a potem mama dała mu mięsa z ryżem. Poogladałam go sobie i po podtuczeniu, podleczeniu wątroby trzeba bedzie jak najszybciej zrobic mu zęby. ma ich sporo, ale w fatalnym stanie. Stąd pewnie leukocytoza, kłopoty z sercem i wątrobą. Niestety, taki stan uzębienia jest bardzo niebezpieczny i zaburza prace innych narządów. Mamy w Katowicach lekarza, który usuwa kamień ultradźwiekami i w bezpiecznej narkozie wziewnej. Tylko chciałam zapytać, jak stoimy finansowo? Czy na zabieg wystarczy? Jeszcze z boku ciała znalazłam guzka, oblepionego ropna wydzieliną. Czy widział go lekarz, a jeśli tak, to coś zasugerował? Na początek spróbuję mu tam wyciać włosy i zdezynfekowac, żeby dalej się nie sączyło. Kolejnym problemem jest to, co ma miedzy tylnymi łapami. Jest wykastrowany, ale jakos tak dziwnie, że wszystko go ciągnie i źle przez to chodzi. Nie ogladałam, tylko dotykałam, bo nie da sobie poogladać. Nie potrafi normalnie wyciągac nóg, tylko w lekkim przykurczu. Mięśnie w łapkach całe mu drżą, ale to chyba z osłabienia i dlatego, że nie miał za często okazji chodzić. Nic dziwnego, ze po zabraniu ze schroniska tak cuchnął, dziś Krecik załatwił obie potrzeby do legowiska. Pewnie tak sie w schronie załatwiały psy za słabe, zeby wychodzić.
-
Właśnie dziwiłam się, czemu jest napisane, że moge mieć dwa, a wszyscy maja zapchane do pełna. Chciałam jednak usunąć Pako i też nie wyszło.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Warto światu pokazać te podpachowce :evil_lol:. Takie maja największe wzięcie, bo najłatwiejsze w "obsudze" ;). -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Jaaga replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Biedak. Moja Sara byla w schronie 9 lat. jak pomyślałam sobie potem, ile to miesięcy, ile mroźnych nocy i skwarnych dni, to zrobiło mi się strasznie. Taki pies po wyjściu ze schroniska, kiedy przywyknie do nowych warunków, jest cudowny i grzeczny, bo jest wdzięczny za wszystko. -
Oczywiście Erko, ze podziękowałam. Mam problem z edycją sygnatury. Nie moge usunąc Pako, nie mogę nic wstawić. Macie też tak?
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Moja kotka to też nie jest, bo Zuzia i ogłaszałam na siebie. Jednak Zuzia zostaje u nas. tylko Merlin szuka domu. No chyba, że trafiłby się super dom wychodzący na uboczu, bo Zuzia nie nadaje się na kota niewychodzącego, a do tego jest bardzo ufna i przylepna, wiec na pewno odpada dom w jakimś cywilizowanym miejscu. Super, jakby udało się wyciągnąć pekinusia do mshume. Może ewab przyjedzie zanim im skończy sie kwarantanna. Do tego czasu i tak są przeciez nie do wydania. -
kmurdz, rudy niestety umarł w schronisku. Zamiast niego ma przyjechać pogryziona, dzikawa sunia, którą na razie dziewczyny socjalizują. Jesli jej możesz później pomóc, to byłoby super.