Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Z wiadomości przyziemnych ;), Erko dodaj do rozliczenia wczorajsze 40 zł za wizytę w Tychach. Dziś zamówiłam mu w Krakvecie specjalny płyn do mycia łojotokowej skóry Sebovet 200 ml x 2 = 37,80 zł. Mam nadzieję, że szybko przyjdzie przesyłka i że jakoś uda mi się wykąpać Oskara w wannie. Nie mam pojęcia, jak się do tego zabrać. Jeszcze nie nie miałam w wannie owczarka :evil_lol:. Potem bedzie musiał zostać w domu. Ciekawe, jak uda sie nam go wprowadzić na pietro po kretych schodach, potem władowac do łazienki ( chodzi o płytki na podłodze) i w końcu do wanny.
  2. Ja również jestem pełna nadziei. Aktywowałam ogłoszenia, które przyszły do mnie na maila.
  3. Oskar jest świetny w kontaktach z ludźmi i innymi psami. To rzeczywiscie razem z Kalą są nasi ulubieńcy. Oskar jest bardzo cierpliwy i łagodny. Nawet lekarzowi daje sobie wszystko robić. Najważniejsze, zeby go wyleczyć. Jak wyjmie się ołów, to powinno mu się poprawić zdrowie. Mój kot miał też śrut w szyi i ciągle chorował na zapalenie zębów, gardła, ślinianek, nawet zapalenie kości w żuchwie. Po usunięciu śrutu, wszystko przeszło. Nie wiem, co w tych Kielcach się dzieje, ale przecież Albinka również jest naszpikowana śrutem. Buda dla Oskara będzie na jutro gotowa, tylko znajomy powiedział, że materiały nie zmieszczą się w kwocie 200 zł. Musiał zrobić dwie kompletne budy, jedną nałożyć na drugą, a w środek dać izolację. Ocieplona będzie od dachu po podłogę. Do tego nie może zbijać jej gwoździami, tylko musi przywozić tu elementy i jakimiś śrubami je łączyć. Myślę więc, że wypadałoby mu dopłacić z 50 zł, bo za robociznę nic nie bierze, to żeby nie tracił jeszcze na materiale, skoro poświecił dwa dni pracy i przywozi ją 50 km.
  4. Gdyby był akurat jakis transport, to mogę dac klatkę. Mam dość po tych zdjęciach ze schronu. Niestety, to codzienność, tylko my tego nie widzimy. Mieszkam w poblizu schroniska i słyszę, co się nocami dzieje. Latem, w upały czasem muszę spać przy zamkniętym oknie, bo nie da się słuchać. Wcześniej jeszcze płakałam z bezsilności, bo to okrutna śmierć.
  5. kmurdz, pieknie dziekuję za cenne deklaracje. Nie chcę zapeszyć, ale mam zainteresowane moimi dwoma tymczasowiczkami dwie rodziny. Gdyby któraś z nich pojechała do DS, to Majka może od razu przyjechać. Jedna rodzina jest na jutro umówiona. Jakby adopcja wypaliła, to zaraz dam znać. Krecik ma sie dobrze. Jesli chodzi o wagę, to on waży już z 10 kg, wiec Majka pewnie bedzie ważyć docelowo o wiele wiecej. Dzis Krecik moją mamę pierwszy raz polizał, jak go niosła na rękach ze spaceru, tak bardzo ją pokochał.
  6. Oskar dostanie karmę od kochanej Cioteczki Emilii, za co pieknie dziekuję. Poprzednią zjadł w ekspresowym tempie, ale nawet p. doktor zauważyła, że się poprawił i lepiej wyglada, wiec jednak efekt jest.
  7. Właśnie wróciliśmy z Tychów. Takiego finału nikt nie spodziewalby się. Oskar nie chodzi na łapę, bo jest postrzelony i między kośćmi palców ma śrut. Pewnie postrzelił go leśniczy, za którego cieczkującą suką biegał. Zresztą chyba przy niej zaliczył również to złamanie z odłamkami, przez które ma gwoździowaną nogę. Srut powoduje taki stan zapalny i podobno jego umiejscowienie musi sprawiać mu ogromny ból przy każdej próbie postawienia nogi. Oskara chyba dobrze byłoby prześwietlić całego, bo może ma śrut jeszcze gdzieś. Do tego ma skrajnie źle funkcjonującą wątrobę, obniżony mocznik i kreatyninę, z wątroby z kolei ma łojotokowe zapalenie skóry i zapalenie mieszków włosowych. Samo nie przejdzie. Stąd wygląd jego skóry i sierści. Musi dostawać odzywczy preparat na skórę i włosy. Picie i sikanie tez są z wątroby przy tak niskim moczniku. Mogę go wykapac, ale w Nizoralu lub specjalistycznym leczniczym szamponie. Operować trzeba go szybko, ale musi upłynać min. 4 tyg. na diecie wątrobowej, zeby przeżył narkozę. Potem dalej musi ją jeść. Po zakończeniu leczenia wątroby ma przejść na dietę dla psów z wrażliwym przewodem pokarmowym, żeby ułatwić pracę wątrobie i nie obciażać przewodu pokarmowego. To tyle wiadomości. Nie wiem, kiedy w takiej sytuacji zakończą się wydatki na Oskara. Te wszystkie diety, leki, operacje. Dzis zapłaciłam 40 zł. rachunek wyslę Erce, zeby tu wstawiła.
  8. Również się dopisuję. Gdyby miała nużeńca, to mogę podesłać obrożę z amitrazą.
  9. Mój musi jeść Intestinal, bo przez refluks "dolny" robi mu się zapalenie jelit. Jest bardzo chudy, odstają mu wszystkie kosteczki. Karma sie sprawdza, bo nie straszy wyglądem. Wcześniej wstyd było pokazać się z nim wsród ludzi, żeby nie pomyśleli, ze głodzimy psa. Zalecali nam tą dietę najpierw lekarze na miejscu, a potwierdził specjalista we Wrocławiu. Czasem kradnie dzieciom kawałek chleba, ale później cierpi, jak mu to fermentuje. Podobnie z owocami czy warzywami, ale na nie na szczęście jakoś nie ma ochoty, wiec jest łatwiej.
  10. U nas wcale nie ma :roll:. Wczoraj był jedyny bezdeszczowy dzień, ale też nie zachwycał słońcem. Albinka teraz raczej jest tylko w domu, nie chce wychodzic, a jak już, to siedzi sobie przy schodach i obserwuje, co się dzieje. Postaram się cos zrobić, tylko ciągle robię zdjęcia i siedzę nad ogłoszeniami własnych psów i kotów. Szczerze, to już od robienia zdjęć i ogłoszeń mdli mnie. Niestety, nie ma wyjścia, chętni sami nie przyjdą ;).
  11. Bardzo dziękuję za wpłaty dla Oskarka. Zdjęcia zrobię i prześle komus do wstawienia, tylko u nas tak brzydka pogoda, że ładne na pewno nie wyjdą. Psy są już umęczone deszczem i błotem. Oskar lubi być w ogrodzie, ale jak zaczyna regularnie padać, to musimy go zamykać u Soni, bo chodzi po mokrej trawie i paćka mu się chora stopa.
  12. Tylko Ulgastran i dieta Intestinal, ale też nie za każdym razem, bo nie zawsze upilnuję. Do tego dodaje siemie lniane i wystarczy. Miałam jeszcze podawać Metoclopramid przed Ulgastranem, potem posilek, ale nie widzę pogorszenia bez tego, wiec nie podaję. Bulgotów nie ma, jesli nie dorwie miesa czy ryżu od reszty psów. Jak na dwa refluksy, to mysle, że jest dobrze ;).
  13. Dziękuję. Na pewno Erka poda, jak tylko sie pojawi. Oskar jutro jedzie na badania i w tym tygodniu bedzie miał budę.
  14. Na staruszkowym juz pisałam, że rozruszał się nawet. Zjada dwa posiłki dziennie, ale ciągle jest głodny. Jak juz nie wytrzymuje napiecia, to ujada za miską i moja mama musi mu dać. Jak tak dalej bedzie ją terroryzował, to bedzie szerszy, niż dłuższy. No i wpatrzony w nią, jak w obraz. Krecik dostał 12 kg diety dla starszych psów od jkp. Pięknie dziękuję.
  15. Mojemu psu gastrolog zalecił podawać jedzenie aż do 5 razy dziennie, w małych porcjach.
  16. Czekoladowa sunia śliczna, ale kto jej da tymczas ? Może to jedynie zwykłe uczulenie na pchły, czasem nawet paskudniej wygląda. Tylko, kto w ślepo ją weźmie na DT? Z takim wygladem długo nie zagości w tym "sanatorium".
  17. Te dwa szczekacze wyglądają jak mój Wolf. Serce mi się kroi na ich widok :-(. Malutka Dixi jest na łańcuchu? Dałoby się zrobić jej jakies inne, mniej odstraszające zdjęcia? Miałam na DT podobną Mitzi. Cholernica charakterna, ale chętnych na nia nie brakowało :evil_lol:.
  18. APSA, jakiej ona jest wielkości, bo na tych zdjęciach jest bardzo onkowata? Czy jest wielkości onka? Wydaje się, że jest bardzo chuda. Z wyglądu biedaczka stara, jak świat :shake:. Tyle lat bez domu.
  19. Gosiu, to samo od razu przemknęło mi przez myśl :razz:. Mogę zrobic fotkę, bo pewnie nie będzie problemu z płatnoscią po dostawie ;).
  20. Tekst Teri jest na jej wątku, a wątek pewnie tu na 1 stronie ze zdjęciami.
  21. Oskar jest na poniedziałek umówiony na badania i RTG palców. Niestety, wcześniej nie ma lekarzy, którzy wykonują badania. Rana na łapie znowu sie odnowiła. Przedwczoraj ogladałam i było czysto, wczoraj źle stanął i piszczał z bólu. Podeszłam zobaczyć, a tu on nowa wszystko rozpaćkane. Oskarek ma juz dość zakładania leków. Muszę go łapać podstępem, bo ucieka, jak widzi, że chcę mu coś tam robić. Nie wiem, jak Oskar stoi z finansami, ale musiałam zamówić mu budę. Myślałam, że może Sonia pójdzie do adopcji, ale z ogłoszeń kompletnie nikt się nie odezwał, więc na wolną budę nie ma co liczyć. Oskar już coraz biedniejszy, dokucza mu wszechobecna wilgoć. Buda w całości ocieplana wyniesie 200 zł. Zrobi ją znajomy "złota rączka". Budy ocieplane z ogłoszeń są szalenie drogie, a jeszcze transport kosztuje. Znajomy zrobi u siebie elementy, a złoży je u nas na miejscu.
  22. malibo57, Maja oczywiście może przyjechac, ale potrzebuję na nią deklaracji. To stary, małoadopcyjny pies z problemami, więc na szybkie znalezienie DS raczej nie ma co liczyć :shake:. Po kilku miesiącach jest tak, ze nikogo pies już nie interesuje, a jeść musi. Dlatego tak cenne są niewielkie, ale stałe deklaracje. monika22, myślę że na miesiąc, w zależności od wielkości Majki, potrzeba by 80-100 zł na jedzenie. Niestety, nie dam rady gotować, więc karmię psy suchym z dodatkiem mięsa na smak, a to więcej kosztuje. Z deklaracjami jest tak, ze mozna zadeklarować na wątku jakaś kwotę jednorazowo lub stałą - wplacaną co miesiąc, do czasu, aż pies nie znajdzie domu. Wystarczy przeanalizowac swoje mozliwości i podać kwotę ;). Później wplaca się pieniądze na konto osoby, która prowadzi rozliczenie. Oczywiscie wszystkie wplaty wykazywane są na wątku i wpisywane w rozliczeniu.
  23. Pięknie dziekuję :lol:. Majka może przyjechać, tylko musi mieć deklaracje na karmę. Niestety, nie jestem w stanie utrzymać następnego psa. Mam stałe problemy zdrowotne z Sarą, która spedziła w schronie 9 lat, ma cos w nerce. Znowu chudnie i znowu zacznie się pielgrzymowanie po lekarzach. Zdarza się miesiąc, kiedy brakuje pieniędzy na utrzymanie i wtedy trzeba główkować, skąd wziąć jedzenie dla tylu psów. Pieniądze chyba APSA zbiera? Wczoraj przyjechała do nas SM, bo chcą wycinac stare drzewa koło nas. Byli już drugi raz ci sami. Jeden z nich zapytał mamę, dlaczego ma same kalekie psy, bo co przyjedzie to widzi inne, ale wszyskie niepełnosprawne. Wtedy dopiero zauważyłam, że rzeczywiście, mamy tylko jedną całkowicie sprawna, adopcyjną tymczasowiczkę, a nie widzieli jeszcze Kali bez oka, Oskara na trzech nogach i rozjeżdżającego się na tylnych łapach Krecika. Ciekawe, co wtedy powiedzieliby :evil_lol:?
  24. Dziś wyczesywałam Kalę przed zdjęciami i zobaczyłam, że ma tasiemca. miała przylepione wyschnięte człony. Jutro musimy jechac z nia na zastrzyk. Dostawała Aniprazol, ale widocznie na cholerstwo nie podziałał. Zastrzyk trzeba bedzie powtarzać.
  25. Mam z Kalą to samo. Też szybko reaguję na charakterystyczne szczekanie, zeby zdążyć, zanim kogoś ugryzie. Kiedyś kilka osób z ogłoszeń pytało mnie o małego psa strózującego, więc takie chyba też mają szansę. Same korzyści :evil_lol:: mało zje, zajmuje mało miejsca, zryw ma nieporównywalnie szybszy w stosunku do duzych psów, nie urywa ręki na smyczy i nie trzeba zapierac się pietami, zeby odciągnąć go od ofiary ataku ;) To, co napisał behawiorysta, to mnie również powiedziała nasza znajoma behawiorystka. Indywidualne spotkania polecam gorąco, sama korzystam, wiec mówię z doswiadczenia. Na tych spotkaniach głównie my sie szkolimy, zeby wiedzieć jak postępować, jakie robimy błędy i czy je umiemy poprawić.
×
×
  • Create New...