Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Erko, zrobiłam jej wyróznionego na 2 tyg. Moruska. zadzwonil tylko ten pan z Myslenic, ale Muszka też lubi zwiewać, wiec tam się absolutnie nie nadaje. Nikt już o nią nie zadzwonił. U mnie ma jeszcze na stałe allegro. Tez bez odzewu, mimo wielu wejść.
  2. Erko, dopiero kupię mu leki. Rozliczę to z pieniędzy bazarkowych, które dostałam. Z łapą jest gorzej. Przestane mu podawać na jakiś czas lek na grzyba, bo moze on uczula i powoduje takie zmiany. Nie wiem juz sama, do kogo jechac pokazać tą łapę i zrobic badania krwi. Z wątrobą jakby lepiej. Elka_Ka, wolałabym nie mieć tylu doświadczen, zeby pisac poradnik.
  3. Erko, gdyby ktoś załozył onkom wątek i udałoby się nazbierać deklaracji, to suka/suki mogłaby do mnie przyjechać. Jest już cieplej, w pomieszczeniu w ogrodzie mam wstawioną budę. Tylko teraz tak trudno jest nazbierać pieniędze na utrzymanie psów. Czy zgłoszone są do owczarków w potrzebie? Najbardziej przerażają mnie te gigantyczne mioty od duzych suk. W marcu są jeszcze tanie sterylki, co moznaby wykorzystać.
  4. Nie mam innych zdjęć, bo teraz dopiero skończyłam pracować. Nie dam rady. Może jako pierwsze to na rekach, bo jest kolorowe, a pozostałe w tekście? Jutro na godz. 11 umówieni są państwo z Piekar Śląskich oglądac mniejszego pieska. Zadzwonili z ogłoszenia jamniczkowatych z Kielc, a że ten jest podobny, to ich zainteresował. Mieszkają w domu, więc mały miałby się fajnie. Oby tylko przyjechali, ale byli zdecydowani, więc mam nadzieje, że sie nie rozmyślą.
  5. Wiadomo, jaka przyczyna - pododermatitis:alergia+ bakterie+ grzyby. Za głęboko i za wiele lat pozostające, żeby całkiem je zlikwidować. Najgłębiej działa ponoć Convenia, ale na jego wielkość to wydatek kilkuset zł na jeden zastrzyk. Własnie rana się zmienia, ale też to może byc skutek odczynu na śrubę i śrut. Każdy lekarz to potwierdza. Żadnych mieszanych maści nikt tu nie robi. Smarowałam mascią, którą dostała Albinka i jej pomogła. Bez efektu, bo przyczyna tkwi głęboko przy tworzywie pazura. Tam maść nie dotrze.
  6. Pan z Krakowa już się nie odezwał. Widocznie za drogo mu było po małego przyjechać. Nikt inny nie dzwonił. Pieski są wieksze, ale sunie raczej nie bedą średnie, tylko małe lub mniejszo/średnie. Gładkowłosa jest identyczna jak jamnikowate szczeniaczki Muki. Wygląda jak klon Gucia, rózni się tylko płcią. Małej szorstkowłosej cały czas ropieją oczka. Czasem pokasłuje. Reszta w porządku. Czarny kudłatek rośnie jak na drożdżach. Aniu, zważyłam karmę i było 7 kg. Dałam mamie połowę. Małe jedzą chętnie, szczególnie jak zmiesza się im to suche z mięsem.
  7. A ja otrzymałam wpłatę 120 zł na tymczasy kieleckie od Rudzi-Bianki. Pięknie dziękuję. Myslę, że za te pieniądze kupię Oskarowi kolejne leki, bo wszystko mu się własnie kończy. Rozliczenie tu wstawię. Erko, ostropest Oskarowi smakuje z jedzeniem. Kupiłam mu jeszcze olej z pestek winogron. Dasz radę kupić mu jeszcze, bo tam jest napisane, że trzeba dłużej stosować? Tylko od czasu podawania naturalnego leku przeciw grzybicy zmieniła mu się rana między palcami. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy skutek tego preparatu. Dostaje go co dzień, a rana jest teraz bez przerwy taka sama. Nie goi się, skóra robi się coraz bardziej rozpulchniona. Za to nie jest taka maźglata, jak wczesniej. Zrobię zdjęcie tej łapy, jak teraz wygląda. Nie mam żadnego pomysłu, co z tym zrobić.
  8. [URL="http://img146.imageshack.us/i/dsc099461.jpg/"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/6272/dsc099461.jpg[/IMG][/URL]
  9. Mam problem ze zdjęciami, te od Andrzeja nie są zbyt dobre, a jak poszłam do mamy, to akurat szczeniaki posnęły i tylko jednego wzięła szybko na rece do zdjęcia. Jakby się rozbudziły, to znowu mialaby 2 godz. kwików, pisków i szaleństw . Teraz zaczyna rodzic moja suczka, muszę jeszcze iść po skierowania do naurologa dla dzieci, mam umówionego psa na strzyżenie, a obiecałam dziewczynkom, ze podjedziemy do egzotarium. Nie wiem, jak to wszystko połapac i kiedy dam radę porobic zdjęcia. Jesli fotki pilnie nie są potrzebne, to super, bo z tym się nie wyrobię. Wstawiam, co mam. [URL="http://img269.imageshack.us/i/dsc00004cc.jpg/"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7655/dsc00004cc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img695.imageshack.us/i/dsc00021bn.jpg/"][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7247/dsc00021bn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/dsc00033cm.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4016/dsc00033cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img33.imageshack.us/i/dsc000351e.jpg/"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8222/dsc000351e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/dsc00042ip.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3920/dsc00042ip.jpg[/IMG][/URL]
  10. Andrzej dopiero wrócił z aparatem od szczeniaków, a ja mam teraz umówione psy do strzyżenia. Wstawię zdjęcia wieczorem, wczesniej nie dam rady, bo za dwie min. przyjadą klienci.
  11. Też mysle, ze Agatowi przydałaby się taka zmasowana akcja ogłoszeniowa. Sonia ma szansę po ogłoszeniu w miesięczniku. Najlepiej, tak jak napisała Savahna, oglaszać psy w piątek, bo ludzie siedzą wtedy przed komputerami i szukają psów, w wolne dni chętnie przyjeżdżaja ogladać. Można Agatowi robić ogłoszenia z różnymi zdjęciam, bo na wszystkich fajnie wygląda, a jesli na którymś go ludzie przeoczą, to zawsze jest szansa, że wejdą w ogłoszenie z inną fotką. Myslę, ze najlepiej na Śląsk i Kraków, bo w miare blisko, a ostatnio prawie wszystkie udane domy są z ok. Krakowa. Może tez na dolnośląskie, ale tam już jest większa odległość. Savahna, Ciebie jakoś intrygują te mopsiki. Mopka i Lena są od dzieci, ale Pepa juz chyba bardziej moja. Jestem zakochana w czarnych mopsach, ale po tym, jak umarła kupiona chora Negra, nie jestem na taką gotowa, bo ciągle mam ją przed oczami. Nie jestem w stanie bez łez popatrzeć nawet na czarne mopsiątka.
  12. Savahna, nie moge przekierowywac, bo nawet nie wiem, o jakiego psa chodzi. Ostatnio o różne szczeniaki, których nigdy nie miałam, ludzie telefonowali. Jak mówie, jakie mam, to nie chcą. To samo mam np. z telefonami o Agata. ludzie, do których Agat nie nadaje się, upierają się koniecznie przy nim i nie chcą słyszć np. o Soni. Zuzka, to może z innych ogłoszen ludzie dzwonili, ciągle ktoś oglasza hurtem psiaki, w tym moje.
  13. Też o tym myslę. Baremu teraz się szybko udało, ale jakos te duże psy trudno jest wyadoptować i czekają wiele miesięcy na dom. Często zastanawiam się, jaką szansę te większe mają w schroniskach. Chyba, że zabierają je ludzie do kojców czy na łańcuch do pilnowania, bo przecież na forum tyle ogłoszeń, trudu wszyscy wkładają w próby adopcji i nic.
  14. Maluszek śliczny, podrzućcie fotki Erce, ma jeszcze telefony o jamniczkowate, na pewno pomoże. To może z powodu Moruska ludzie do mnie dzwonia o inne psy i pytajac, czy to schronisko. Jesli wyświetlają się tam wszystkie ogłoszenia dawane na jednego maila, to chyba mają przegląd buskich psiaków. Savahna, mopsik Max ze zdjęcia jest rozbrajający ze swoim zezem i głupią minką, ale Pepa to dla mnie ideał mopsiątka z najlepszą krwią europejskich linii. Nie ja w końcu przekonałam Andrzeja do takiej drogi, tylko wszystkie championaty rodziców i przodków Pepy. Jeden z maluszków (taki bardziej kudłaty) u mojej mamy jest żywiołowy i głośny, a drugi spokojny i cichy. Aniu, jakby ludzie pytali o temperament, to możesz polecać je wg zachowania, bo bardzo się róznią. Ten zywiołowy fajnie, jakby trafił do rodziny z dziećmi, z którymi mógłby poszaleć, a flegmatyk moze miec spokojny dom. Apetyt mają doskonały. mama dała im suche z puszką dla szczeniaczków i w kilka sekund wszystko zostało zjedzone. Mogłyby występować w reklamie psich karm.
  15. Mamy kontakt i do syna i do Pani, u której jest Bary. Państwo naprawdę nardzo sympatyczni, nie z tych od których trzeba wyciągać każde słowo czy informację. Doświadczeni z duzymi psami. Są z nami w kontakcie. Na pewno z Erką nie dałybyśmy szczególnie Barego do domu, co do którego nie miałybyśmy pewności. Umowa oczywiście jest podpisana. Bary już naprawdę potrzebował domu. Zachowanie z lękiem przed wejściem do nowego domu nie było pierwsze, ostatnio bał się wchodzić nam do samochodu i też wpychałam mu pupę na siłę. Zaczął się bac nowych miejsc, bo pewnie ma już dość zmian. Jak dla mnie to cud, że znalazł się ktoś bez psów, kotów, drobiu, doświadczony, spokojny, który szukał dużego psa do zamieszkania w domu. Bary po swojej włóczędze mieszkał już w kiepskim DT w Kielcach, skąd chyba po roku trafił do nas, potem spędził u nas pół roku, kolejne 7 mies. w domu w Czeladzi, skąd znowu wrócił do nas i teraz pojechał do Krakowa. Jak na jednego, młodego psa to sporo. Co do wizyt przedadopcyjnych mam podobne podejście, co Erka. Jesli coś mi jakoś nie pasuje, to wtedy upieram się przy wizycie, ale są domy, o których wiemy od razu, że to te.
  16. Zuzka, u nas są 4 - dwa pieski i dwie suczki.
  17. Właśnie maluchy przyjechały. Dwa Andrzej przywozi do mojej mamy. Zdjęcia zrobię jutro, bo muszę do tamtych jechac z aparatem, a zresztą chyba są juz nieźle zmęczone ciągłymi podróżami i przeprowadzkami.
  18. U nas nadal ani jednego telefonu. Savahna, nie nakłaniaj Ani na sprawienie Andrzejowi pieska, bo już to wczoraj zrobiłam. Jechał 850 km po najpiękniejszego mopsika, jakiego widziałam i już żadnego psa więcej w najbliższym czasie nie strawi. Ani, nie wiesz o której maluchy moga dojechac, bo Andrzej od godz. 18 musi być w domu i dopiero ok. 19.30 może tam być z powrotem.
  19. Może Erka pomoże co do pytania, z jakiego ogłoszenia zadzwonili, bo do mnie to już trafili tylko z pytaniem o termin odbioru. Ludzie fajni, ale Bary będzie mieszkał z rodzicami tego Pana, który był po niego i bedzie go jedynie odwiedzać.
  20. Savahna, możesz gotowac obiad. Bary własnie pojechał do nowego domu :multi::multi::multi:. Ucieszył się z tego. Merdał ogonem i polubił od razu ludzi. Pospacerowali sobie razem dla lepszego poznania się. Bardzo cieszę się, bo żal mi było Barego w budzie i to zimą. Pani chce go nawet dziś wykapać :razz:, bo jest zapylony ze słomy, w której ciągle sie grzebał, a będzie mieszkał w domu. Mam nadzieję, że to już będzie dom na całe jego życie. Teraz tylko czekamy na relację z nowego domu.
  21. Rzeczywiście Lunka ma też takie zdjecia z dodatkami. Może to sposób? Wolałam się tu zapytac, żeby ludzie się później w glowę nie pukali. Przy moich maluchach ciągle muszę coś wymyślać i tak mi przyszło na myśl, zeby z tymi spróbowac podobnie. Aniu, nie martw się. Najbardziej zadbane dam mamie.
  22. Pan zadzwonił i umówił się na jutro. Proszę zaciskać kciuki tak, jak Divia, z całych sił.
  23. A już miałam wizję na fotki czekoladki :evil_lol:. Czarne najgorzej obfocić, no ale trudno, cos wymyslę. Też tak sobie pomyślałam, żeby jakoś przykuć uwagę miniaturką, bo zdjęć szukających domów psiaków jest całe mnóstwo :shake:. Nie bardzo wchodzę w ogłoszenia adopcyjne, bo nie mam nerwów. Jeśli już, to przeglądam konkurencję :diabloti:. Czyli na dzień dzisiejszy nie ma nikogo chętnego na malucha? Savahna, niech Cię nie zwiedzie wygląd Duszki, to największy diabełek. Specjalnie dla Ciebie prawdziwy słodziak i już kończę zaśmiecać watek szczeniaków. [URL]http://img269.imageshack.us/i/dsc08374ct.jpg/[/URL]
  24. Jak przyjadą, to zrobię im zdjęcia. Ostatnio ciągle tylko robię fotki moim maluchom. Jeszcze troche, a będe miała dość. Savahna, jako ekspert ogłoszeniowy, napisz czy fotka w taki stylu nadałaby sie do ogloszeń kundelków w celu przyciągnięcia uwagi, czy to przesada ;): [URL]http://img825.imageshack.us/i/dsc09986a.jpg/[/URL] Tak mi przyszło do głowy, że czekoladową sunię możnaby podobnie obfocić, to zwóciłaby uwagę.
  25. Aniu, suche wystarczy. Purina nie jest zła. Oby szybciutko domy się znalazły, bo skoro szczeniaki są łobuzami, to nie wiem, jak to bedzie, jak zostana same, no i jak sobie z opieką Andrzej sam poradzi. Domestos zwykły wystarczy, tylko trochę dodaje się do mycia. Fajnie, jakby jeden został w Krakowie. Savahna, dzięki za ogłoszenia. Nikt do nas nie dzwonił na razie.
×
×
  • Create New...