Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19287
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Super jakby znalazły domy bez kłopotliwego szukania transportu. Aniu, chyba mozesz w wolnej chwili szukać następnych szczeniaczków od tej trzeciej suki :cool3:, skoro tymi jest takie zainteresowanie. Tylko skąd te wolne chwile brać :roll:? Tamtej suni biegającej za samochodami miasto zapłaciłoby sterylkę? Macie jakieś jej zdjęcie? Jesli tak, a jest srednia lub większa, to podeślijcie. Mam kontakt z osobą, która szykuje się na drugiego psa, może akurat się spodoba. Sunia żyje w stadzie, to nada się do domu z psem.
  2. Jak Andrzej przyjedzie, to zapytam. Po Muszce zarzekał się, ale ładnie poproszę, to pojedzie ;). Kiedy najszybciej miałby jechać? W drugiej połowie przyszłego tygodnia nie da rady, we wtorek popołudniu też nie. Łatwiej, gdyby mógł dopołudnia lub w poniedziałek i środę popołudniu. Jak coś, to umawiaj się już konkretnie. Najwyżej dogadamy godzinę.
  3. Aniu, jak pisałam wcześniej do mieszkania Andrzeja wzięłabym ze 3, góra 4, mama 2. O ile przyjechałyby z jakimś jedzeniem, bo na razie finansowo leżę. Chyba lepiej same suczki, bo co z nimi byłoby, gdyby zostały pozbierane przez miejscowych? Zainteresowanie nimi tu żadne, a szkoda, bo jest coraz zimniej i moga nie przezyć. Jak jutro pójdziesz negocjować, to poproś o mozliwość kupienia na fakturę karmy dla nich, może się uda. Sterylki matek to podstawa, ale jak to zrobić. Nikt w okolicy pewnie nie dysponuje palmerem, zeby odłowić dzikie matki?
  4. Ja wyslę jutro, tylko od ostatniego malucha pan sam dośle do ŚTOZU, bo na zostawionej u mojej mamy umowie przeoczył podpisać się i musimy mu umowę dosłać, a on ją podpisze i odeśle do Kielc.
  5. Wstawię wątek szczeniaczków starachowickich, które tu wklejałam. Wiem, ze nie kieleckie, ale bardzo mi ich żal. Może jakbyście słyszały o jakims domu, a nie miały własnych maluchów, to bedziecie reklamować? Są czekoladki, czarne i łaciatek. Potrzebna każda pomoc. Erko, Ania102 nie dąłaby rady ich dziś dowieźć do Kielc, bo pracuje. [url]http://www.dogomania.pl/threads/202646-Szczeniaki-z-terenu-rzeźni-miejskiej-w-Starachowicach-poszukują-dt?p=16351519#post16351519[/url]
  6. Dzieki za odzew w imieniu Agata. Pytania już chyba większość z Anią pozadawałyśmy telefonicznie. Bardziej, przynajmniej mnie chodzi o ogólne wrażenie odnośnie domu. Przez telefon rozmawiałam z panem i był ok, Ania z panią i tez chyba w porządku, ale lepiej przekonac się na zywo. Adopcja Agata i tak jest obciażona ryzykiem, że wróci, ale lepiej spróbować, niż potem żałować, że się nie spróbowało. Mysle, że jeśli ludzie będą w porządku i przyjechaliby po Agata, to trzeba zaznaczyć, że gdyby jednak nie zgodził się z pinczerkiem, to mają obowiązek z powrotem go tu odwieźć. Nie wiem, czy w umowie adopcyjnej Ani jest to zaznaczone, dlatego o tym piszę. Aniu, masz adres i możesz podać? nie wiem, czy Andrzej nie wykasował sobie SMS-a z adresem i telefonami. Może jeszcze Ania ma pytania. kropeek, kiedy mozesz tam pojechać? Jest coraz zimniej i najlepiej, żeby Agat mógł szybciutko trafić do domu, bo u mnie wszystkie w domu się nie pomieszczą.
  7. Aniu, zmień może tytuł, bo oprócz DT potrzebne są pilnie pieniądze na transport tych 5, które mogłyby przyjechać. Na taki mróz małe zamarzną. Może ktoś się nad nimi zlituje i pomoże finansowo, zeby mogły tu dotrzeć i miały co jeść :roll:. Jakby były pieniądze na paliwo, to poprosiłabym Andrzeja, żeby po nie pojechał. Może zmień na coś w stylu: "Starachowice-szczeniaki z rzeźni pilnie potrzebna pomoc, bo zamarzną"? A ta trzecia karmiąca suka nie jest dzikuską?
  8. Transport do Krakowa to byłby z Kielc już w niedzielę, tylko trzebaby szukać dalej do Katowic. Szkoda długo zwlekać, bo maluchy całkiem odmrożą się. Szczeniaki moge wziąć jak najszybciej, żeby szybko je wydac, bo mieszkanie musimy wynająć. Nie stac mnie na opłacanie co miesiąc dwóch czynszy. Andrzej stara się wykończyć je do początku marca. Mamie jej maluchy podrosna i póxniej też nie bedzie mogła mieć tymczasowych. Na razie swoje ma jeszcze malutkie, to moze wziąć bezdomniaki. Stąd pośpiech ;).
  9. Potrzebny jest trasnsport do Katowic dla tych bezdomnych starachowickich szczeniorków: [URL="http://img257.imageshack.us/i/sdc11308a.jpg/"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3809/sdc11308a.jpg[/IMG][/URL] Jakby ktoś o jakiejs mozliwości dowozu z Kielc wiedział, to proszę o kontakt. pewnie dziewczyny dowiozłyby je do Kielc.
  10. Załóżcie wątek maluchom. Proście w tytule o kasę na transport. moja mama złamała się i wziełaby dwa szczeniaki. Dla 5 już warto jechać. Tylko potrzebny jest wątek, bo tu nikt ich nie wypatrzy. No i szybkie, intensywne ogłaszanie. Aniu, jest mozliwość, żebyście dziś odrobaczyły maluchy, a przed wyjazdem zaszczepiły? Ile ich w końcu jest razem?
  11. Savahna, nie wmawiaj Pusia Erce. Do tej pory ze mną nie szło pogadać przez telefon z powodu rozrabiania szczeniąt, a teraz Erka ma tak samo. Słychac tylko warczenie, gryzienie, piski i co chwilę coś broją, albo... Erka musi zbierać kupy :evil_lol:.
  12. Gdyby był transport oraz udałoby się załatwić dla nich suchą karmę, proszek do prania, domestos i sporo starych gazet, to 3 suczki mogłyby przyjechać. Andrzej remontuje swoje mieszkanie i jest tam wiekszość dnia. I tak są same, więc noc bez człowieka nic im nie zaszkodzi. Mogłabym je tam umieścić. Tylko tam sa podłogi w panelach, więc musiałabym pokój zasłać praktycznie gazetami. Może te rzeczy dla nich pokryłby UM, jakbyście kupiły na fakturę? W końcu trudno oczekiwać im od kogoś, że będzie utrzymywał za nich bezdomniaki. Niestety, więcej nie wykombinuję. Mama już nie może wziąć maluchów, ja również. No i ktos musiałby je intensywnie ogłaszać. Dziewczyny, skoro nie ma nikogo do wizyty, to może umówcie się z tymi ludźmi, zeby po Agata sami przyjechali, a najwyżej poprosi się kogoś potem o wizytę poadopcyjną? Szkoda, zeby dom mu przeszedł koło nosa.
  13. [quote name='Ania102']Wiem Jaaga ale zazwyczaj jak są świeże ogłoszenia to chociaż jakiś tel jest, nawet beznadziejny ale dający nadzieję. Najgorsze, że wśród tych szczeniąt jest 6 suk. Jeśli domów nie znajdą to będą się mnożyć jak ich matki.[/QUOTE] To ile jest tych szczeniąt, skoro samych suczek jest 6? Wszystkie czarne? Jak rokują docelowo z wielkością, bo mi brak perspektywy na zdjęciu? Małe, średnie czy duże?
  14. Savahna, nie wiem, czy ma sens na rózne województwa. Wczoraj zadzwonił pan o szczeniaka, który ponoć jest na mnie świezo ogłoszony. 4-mies. docelowo duży i ogłoszony na drugi koniec Polski. Pan się zezłościł, że po co dawać takie ogłoszenia, skoro wiadomo, ze z tak daleka po niego do Katowic nie przyjedzie, a nawet go nie mam. Do dziś nie mam pojęcia nawet o jakiego psa mogło chodzić. To drugi telefon z pretensjami o lokalizację w ciągu tygodnia. Pan normalny, nawet później przeprosił, tylko chodziło mu o to, że nastawił się na psa w poblizu i wydzwania niepotrzebnie, marnując czas i pieniądze. Gucio wreszcie pojechał do domu. Nie ściągam allegro, jak cos, to będe podawać Ani telefon o szczeniaki z lasu. Tylko co z transportem? Byłaby jakaś szansa?
  15. Łapa bardzo doskwiera, ale drożdzaki mniej po środku przysłanym przez Erkę. jak jedno jest lepsze, to drugie się pogarsza. Na razie stan wątroby raczej wyklucza operację. Boimy się ryzyka związanego z narkozą. Oskar dostanie ostropest na wątrobę. Erka już zamówiła. Może to mu pomoże bardziej niż tabletki.
  16. Gucio pojechał własnie do swojego domu do Zabrza. nawet nie bał się nowych opiekunów, co już dobrze rokuje, bo dotąd na wszystkich oprócz mojej mamy reagował histerycznie. Będzie miał kolegę pinczerka.
  17. Aniu, nie dziw się. Szczeniaczki u Erki są śliczne, domowe, a nikt ich nie chce. U mojej mamy ich brat Gucio też czeka bez odzewu. jesli już, to dzwonią beznadziejne osoby. Nasze są jamnikowate, więc mają większe szanse, a te są zwykłe, czarne, to wejść w ogłoszenia tez pewnie mniej mają, niż wpisywane pod konkretną rasę.
  18. Jakby coś się wyjaśniło, to proszę o PW, bo nie mam teraz za duzo czasu i rzadziej zaglądam na dogo.
  19. Zmieniam więc tytuł i mam nadzieję, ze już na zawsze.
  20. Ja również. Podałam Ani na PW kontakt. Nie wiadomo przecież nawet, jak psy na siebie zareagują. Własnie dostałam wiadomość z Czech, że niedziela nieaktualna i Andrzej pojedzie w przyszłym tygodniu. Gdyby dom okazał się ok, a Agat się nie nadał, to może warto mieć w zanadrzu jakiegoś innego niekonfliktowego chłopaka, bo szkoda miejsca?
  21. Aniu, pisałam, że pan mieszka w bloku. Wie, ze Agat ma tendencję do ucieczek i nie może być luzem puszczany. Mężczyzna na pewno z nim sobie poradzi, co innego ta starsza samotna pani, która go wcześniej chciała. Córka ma 12 lat, więc podrosnięta. Latem zaproponowałam, ze poza campingiem powinni zaopatrzyć się w specjalną linkę i wkręt. Wtedy spokojnie można zostawić psa na świeżym powietrzu. Tak robliśmy z tymczasowiczką husky. Podaję Ci na PW adres. Myslę, że spróbować warto, bo zainteresowanie nim żadne, a nawet gdyby nie zgodził sie z drugim psem, to nic mu się nie stanie, jak wróci od razu. Tam jest cała rodzina młodych, aktywnych ludzi, więc wydaje mi się, że Agat nie nudziłby się i sprawdziłby się jako pies rodzinny. Powiedziałam też, że ma instynkt pilnowania. Pisałam o niedzieli, bo Andrzej będzie wracał wieczorem, więc gdyby Agat się nie zgodził z drugim psem, to mógłby go odebrać. Inaczej, to trzeba szukać transportu. Sonią nie ma się, co przejmować. W domu jest Muki i Muszka, wiec sama nie bedzie. Dla niej lepiej, bo nie musiałaby wracać do kojca.
  22. Aniu, masz zajęty telefon. Jest pan chętny na Agata z Raciborza. Prosiłabym o kontakt i poszukanie kogoś na wizytę. jakby była szybko wizyta i wszystko w porządku, to Andrzej może zawiózłby go, jak pojedzie w niedzielę do Czech. Pan mieszka w bloku, jest wedkarzem i całe lato jeżdżą z rodziną z campingiem. Chciałby psa rodzinnego, który też odstraszyłby wyglądem. Mają pinczerka psa, więc jakby nie zgodziły się, to nici z adopcji, ale myslę, że w obecnej sytuacji warto spróbować. Jesli Sonia ma ogloszenie ze zdjeciem, to nie trzeba pisać, ze duża, bo jakos olbrzymia nie jest. Ogłoszenie, zeby bylo tańsze, to może wyglądac tak: Oddam 2-l. sukę, miła, łagodna, wysterylizowana. Sterylizacja jest plusem, bo odpada koszt, więc warto zaznaczyć. Bez "jest" i zdrobnień wychodzi taniej. Jak kogos zainteresuje, to i tak zadzwoni.
  23. U mnie to samo. Umówiła się i nie przyjechała w ogóle.
  24. W tytule brakuje Gucia od mamy, on też dalej czeka na dom. Czy moge prosić o ogłoszenia dla niego? moga byc z fotkami Paszka, które tu wstawiałam, bo jest taki sam, a nie mam teraz czasu na zajmowanie się nowymi zdjęciami. Mam tez prośbę, zeby go ogłaszać na Śląsk, bo wczoraj zadzwoniła o niego pani z Kielc i jeszcze dostałam opieprz, że jest ogłaszany na Kielce i niepotrzebnie dzwoniła. Ja mu zrobiłam Gumtree i Allegro, ale bez skutku. Nadaje się do domu bez dzieci, bo się ich od początku bardzo boi. Poza tym jest miły, towarzyski, grzeczny.
  25. Na jutro umówiła się pani ogladać nasze suczki. Pokażę tez Agata, może akurat.
×
×
  • Create New...