Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Gina nie ma żadnego zainteresowania. Nie wiem, co bedzie z domem dla niej. Izatemka, dostałam dokumenty. Jutro wstawię zaległy rachunek za Intestinal, bo dopiero go odebrałam, a Gina karmę je już drugi tydzień. Niestety, teraz mam więcej zwrotów z adopcji :shake:, niż adopcji i nie wiem, jak to wszystko połapać.
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lika, u nas w schronie psy też były (więc pewnie są nadal) oddawane do laboratorium. Jak się o tym dowiedziałam, to nie byłam w stanie zrozumieć, jak tak można, co roku kolejne zamęczone w celu "edukacji" studentów. Usłyszałam, że głównie te kalekie, bo i tak ich nikt nie weźmie. Już zaglądam na wątek Lory. Ja tez mam dość ludzi, bo chyba czytają tylko tytuły ogłoszeń, a czasem pytaja nawet o to, co jest własnie w nich zamieszczone. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opieniek żyje nadal. Wszyscy lekarze i ci z kliniki, gdzie był w szpitaliku i z naszej lecznicy przy takich wynikach nie dają mu szans. Jednak jest jakby ciut lepiej. Dostał u nas leki wątrobowe, azodyl na niewydolność nerek. Renal puszkowy zmiksowany z wywarem z siemienia lnianego dostaje do pysia strzykawką. Nie chce wcale jeść, ale skoro moją sunię karmiłam strzykawką na siłę 8 mies. i wyzdrowiała, to warto spróbować. W klinice był nawadniany, ale po tym jak wczoraj wylewał pod siebie ogromne kałuże, to chyba jednorazowo dostawał spore ilości płynów. W domu dzienną dawkę bedzie dostaław w małych ilościach, a często. Teraz nawet zszedł z legowiska i leży z głową ułozoną na łapach. Te 3 dni będą decydujące dla jego życia. jesli udałoby się go ustabilizować i nie byłoby marskosci nerek, to potem można szukać przyczyny tego stanu. Mnie też nie wydaje się, że nerki i wątroba są przyczyną, ale skutkiem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego 01.07 było wszystko w normie, a wczoraj każda norma była gigantycznie przekroczona. Opieniek już chorował od ok. 3 tyg. Ludzie go leczyli, ale bez skutku, jak do mnie dzwonili, wysłałam ich do Tychów. Tam, po RTG podejrzewano ciało obce. tylko wyniki z wątroby były kiepskie. Po diecie Hepatic i leczeniu Opieniek 01.07 miał dobre wyniki, jedynie za niska kreatyninę i mocznik. Jak się mu polepszyło, to ludzie już się w lecznicy nie pojawili z powodów chyba finansowych. na dietę też nie mają pieniędzy. Pan zadzwonił poinformować, że go poddaje eutanazji, bo już nie ma pieniędzy na leczenie, a znowu jest pogorszenie. Natychmiastowe przejęcie Opieńka to była moja propozycja po konsultacji z Erką. Nie potrafiłam jakoś skazać rocznego psa na śmierć bez próby leczenia tylko z powodów finansowych. Kolejnym wskazaniem do eutanazji jest fakt, ze jest bezdomnym psem. P. doktor powiedziała, że nawet gdyby przezył, to do końca życia będzie miał uszkodzone nerki i będzie musiał mieć dietę czy stosowane leki, więc ma automatycznie zerowe szanse na adopcję. jednak, gdyby wyszedł z tego, to u mojej mamy miałby zapewniony dozywotni DT, gdyby dało się nazbierać pieniędzy na dietę czy leki. Kobieta u której mieszkał, płakała jak go oddawała i powiedziała, że jeśli wyzdrowieje, to oni go wezmą z powrotem. Nie dałabym im go jednak, bo nie bede odbierać Opieńka za każdym razem, co będzie gorzej, w tak tragicznym już stanie. Mam żal, że nie zadzwonili wczesniej, jak tylko pojawiło się pogorszenie, tym bardziej, ze zawsze słuzyłam radą i pomocą. Zrobiła rozpiskę, co kiedy się działo, ale jak zauważył slay, z tej rozpiski wynikało, że po rozpoczęciu choroby do lekarza pojechali po 4 dniach, a potem od 01.07 do 13.07 nie byli wcale. Pierwsze objawy ponownego pogorszenia też nie wygnały ich do lecznicy, tylko czekali, aż nie był w stanie dzwignąć sie o własnych siłach i wtedy zadzwonili z informacją o eutanazji. Taki stan nie pojawia się z dnia na dzień, tylko musiał już długo odmawiać jedzenia. Wczoraj, jak mnie rozpoznał, tuliłam go i płakałam. Nigdy nie poznałabym go, gdybym nie wiedziała, że to on. Jak można dopuścić, żeby pies był w takim stanie? Rozsyłajcie wątek, początkowe koszty to nie wszystko. jesli przeżyje, to potrzebna będzie diagnoza, póxniej na stałe dieta i leki. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dogo07, dzięki. Lika, załóżcie na ogólnym tej suni wątek. Może ktoś ją dostrzeże. Wstaw tu później link, po swoich wątkach ją porozsylam. Pamietajcie, że w przypadku takich guzów najważniejsze jest jednoczesne usunięcie macicy. Inaczej zaraz bedą kolejne. Wiekszość suk najpierw ma guzy na gruczole mlekowym, a póxniej przerzuty na narządy, np. płuca. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lika, po co wstawiłaś jej zdjęcia :placz:? To ukochany przeze mnie szpicowaty typ psa. Wczoraj wrócił Opieniek w krytycznym stanie, dziś wróciła Ila. Więcej mam teraz zwrotów z adopcji, niż adopcji :shake:. Ona jest w schronie? Jeśli tak, to dlaczego wet jej nie operuje? Gdyby Sonia poszła do DS, to wzięłabym ją na DT, jesli jest w potrzebie. Niestety, jakoś chętni na Sonię wykruszyli się. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, rozsyłajcie wątek Opieńka gdzie się da. Wklejam z jego wątku: [INDENT]Opieniek żyje, ale szanse ma niewielkie. Kompletnie nie funkcjonuja mu nerki i wątroba. Prawie żaden wynik z krwi nie jest w normie. Toksyny już go trują, wygląda jak po podaniu środka narkotycznego: rozszerzone źrenice, brak kontaktu, nieskoordynowane ruchy. Podchodząc do niego sprawdzam tylko, czy oddycha. Bardzo proszę o rozsyłanie wątku. Jego leczenie od wczorajszego popołudnia kosztowalo już 400 zł. Pilnie potrzebne jest każde wsparcie! Pieniądze wyłozyła Erka. Żal dać za wygrana i od razu poddać eutanazji rocznego psa. [/INDENT] -
Bardzo proszę o kolejne. Pojechała na próbę do nowego domu, ale rezydent jej nie zaakceptował i wróciła.
-
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opieniek żyje, ale szanse ma niewielkie. Kompletnie nie funkcjonuja mu nerki i wątroba. Prawie żaden wynik z krwi nie jest w normie. Toksyny już go trują, wygląda jak po podaniu środka narkotycznego: rozszerzone źrenice, brak kontaktu, nieskoordynowane ruchy. Podchodząc do niego sprawdzam tylko, czy oddycha. Bardzo proszę o rozsyłanie wątku. Jego leczenie od wczorajszego popołudnia kosztowalo już 400 zł. Pilnie potrzebne jest każde wsparcie! Pieniądze wyłozyła Erka. Żal dać za wygrana i od razu poddać eutanazji rocznego psa. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/194838-Opieniek-wrócił-z-ds-bardzo-chory-potrzebne-wsparcie-na-diagnostykę-i-lecznie./page10[/URL] -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja od naszej p. doktor dostałam informację, że na Slowacji tez już nie ma, tylko jeszcze na Węgrzech do zdobycia. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Opieniek niestety ma bardzo ostrożne rokowania. Został w szpitaliku. To łózkowy pies, więc i tak miałabym go u siebie w sypialni pod kontrolą, a Fil mieszkałby w ogrodzie. Jesli zdecydowałam się na Fila, to wezmę. Już czekam az Andrzej go przywiezie. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Chyba on, bo tak samo obleziony z sierści. Ocelot, mam jutro zamówić budę? Dziś mam znowu jazdę. Wrócił z adopcji Opieniek w bardzo cięzkim stanie. Jest teraz w klinice, czekam na kolejną już diagnozę. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pies był leczony, ale pan mi dziś powiedział, że nie ma worka bez dna i nie stac go na dalsze jeżdżenie i wysłuchiwanie kolejnych diagnoz. To nie alergia. Dzis powiedzieli slayovi wstepnie, że prawdopodobnie ciało obce lub taka niewydolność trzustki. Kontrast z zołądka do jelit przechodził 1,5 godz. Na gastroskopię chyba jest za słaby. więcej bede wiedziec, jak slay wróci. Niedawno dzwoniłam, to jeszcze siedział w poczekalni. Opieniek wczesniej miał dziwne odcukrzenia. Glukoza na poziomie 10 utrzymywała się przez jego pobyt w szpitaliku. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zaglądnijcie prosze na wątek Muszki. Wrócil Opieniek i jest bardzo chory. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opieniek jest bardzo ciężko chory i wrócił do nas. Właśnie Slay pojechał z nim na kolejne badania i kroplówki. Wygląda okropnie, jest jak szkielet. Coś mu się dzieje z przewodem pokarmowym. Już było lepiej, od wczoraj ma kolejne pogorszenie. Erko, jak bedziesz, to zmień proszę tytuł. Bardzo prosze o pomoc. Opieniek potrzebuje pieniędzy na diagnoze, leczenie i dietę. Jak zobaczyłam go, to nie poznałam swojego Opieniaszka, tak jest wychudzony :placz:. -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Macie może telefon do tej pani od 3-latka i królika? Znajoma ma taką malutką super spokojną sunię i pilnie szuka jej domu. -
wolała rzucić się do rzeki, niż dać się złapać. Co zrobił jej człowiek?
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Też jestem. Biedna mała. Jednak nie jest chyba tak źle, skoro sobie tamtą Pania upatrzyła. To jest jakaś nadzieja. Mama miała na DT taką dziką Tolę. Ładnie się do niej przyzwyczaiła i znalazła super cierpliwą panią. Pani w mieszkaniu za zasloną nawet Toli budkę zrobiła, żeby mała miała się gdzie schować. Tylko Tola piekna, długowłosa. Teraz u mamy jest Teri, też taka dzikuska. miesiącami nie dała się złapać, a złapana została chyba przed porodem. Bardzo kocha moją mame i jest dla niej całkiem normalnym psem oprócz tego, że nie daje się złapać i sama musi przychodzić do domu. Z adopcją niebyt budująco, bo już ponad rok czeka. Nie pisz, że ta nie chce pomocy. Oby udało się jej pomóc. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie zamówiona. Rzeczywiście nie jest tak duzy, jak myslałam. Dotarła wpłata 50 zł od Paulinken. Pięknie dziękuję. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opłaty przy rejestracji leków są tak wysokie, że firmom sie nie opłaca. W Czechach np. kosmetyki kupuję od lat w tej samej cenie, a u nas co dostawa, to droższe. Już po surowice i szczepionki trzeba tam jeździć. U nas psy mogą sobie umierać na parwo i nosówkę, bo nie ma surowicy, która jest na porządku dziennym w innych krajach. Kilka lat temu u nas też był jeszcze nawet wybór. -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Muszka to moja była tymczasowiczka. Dzwoniła ta pani od 3-latka i króliczka. Roksi całkowicie odpada, bo to wulkan energii, a króliczek luzem kica po całym mieszkaniu. Zaproponowałam adopcję dorosłej, sprawdzonej spokojnej suczki. Ze szczeniaka nie wiadomo, jaki pies wyrosnie i znowu kolejny zostanie oddany. Roksi już jest po sterylizacji. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania shirley']Wpłaciłam 200zł.[/QUOTE] Dziękuję w imieniu Fila :calus::Rose: -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Było nazbierane ponad 70 zł + wpłata ani shirley. Tylko trzy osoby wpłaciły na niego pieniądze. Dodam, że z Filem Andrzej dowiezie na DT do mojej mamy sunię. Ocelot, może dodasz tu dziewczynę i to bedzie ich wspólny wątek? -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Dziękuję bardzo, już podaję konto. Fil może zostać zabrany w niedzielę. Jesli wszystko bedzie w porządku, to przed nim jeszcze tylko 6 dni schroniskowego życia. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Już pisałam, że na allegro ocieplane w rozmiarze M są po ok. 200 zł. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Jaszo, dziękuję. na razie Fil ma tylko te 3 wpłaty, które tu zapisałam. Ocelot, wstawisz rozliczenie do pierwszego postu?