Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jasne, teraz już prawie cała jest owlosiona. Mało ich, delikatne, ale są. -
Tory... pociągi.... śmierć... Magik w hotelu. Dworek w schronisku
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mamie obojętne, byle małe, do innych towarzyskie i wykastrowane/wysterylizowane. Nie wiem tylko, czy uda się nazbierac na hotel. Może lepiej zabrac je szybko do schronu i wyciąć suczki? Boję się, zeby nie było tak, że zanim nazbiera się na hotelik, to któregoś pociąg zabije. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, potrzebuje sukę podobną do Ili. Piszę zaraz na PW. Pisałaś, że jeszcze jest jakaś, oprócz tej zywiołowej. Wyslesz zdjecie i opis? -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mnie to pasowałoby, ale w takim razie trzeba załozyć jej wątek i zbierać na ten transport. Od nas to koszt 50 zł. No i trzeba zbierać na jedzenie czy szczepienie. Fil jest nie zaszczepiony wirusówkami. Napisałam na wątku dworcowych psiaków, że może przyjechac najbardziej potrzebujący mały pies. -
Tory... pociągi.... śmierć... Magik w hotelu. Dworek w schronisku
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam cały wątek. Ocelot, może zamiast Psotki przyjechalaby któraś do mojej mamy? Zresztą jesli Psotka przyjechałaby, to na jej miejsce w schronie może pewnie trafić któryś z tych. Próbował ktoś zbliżyć się do psów ze swoim psem? Czasem tak szybciej udaje się złapać. Strzał (jeden) palmerem u nas kosztuje 500 zł. Oczywiście nie wiadomo, czy się trafi. Wątpie, czy schronisko lub UM pokryją takie koszty. Nie macie chyba co rozważać DS dla białej, skoro jest w ciąży. trzeba jak najszybciej ją zlapać i wysterylizować. Spróbujcie poprosić kogoś z otoczenia dworca o pomoc w złapaniu. Tych osób, o których psy wiedzą, że są im obojętne, mniej się bedą bały, niż Was. Trzeba pamiętac, że jeśli akcja z pracownikami schroniska się nie uda, to psy po niej bedą o wiele bardziej nieufne. Ostatnio wystraszonego sznaucerka Pysia złapałam na ringówkę. Goniłam go kilka km, zanim wpadłam na pomysł wyciągnięcia z auta naszej maltanki. Podszedł do niej, a wtedy zarzuciłam mu ringówke na szyję. Czy coś wiadomo z tym szkielecikiem? Ocelot, jakby cos to jest miejsce dla najbardziej potrzebującego małego psa. Tylko sterylizacja/kastracja konieczne. Może samego teriera złapiecie najpierw, zanim nabierze nawyków maluchów? -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Aniu, dostałam PW. Jeszcze nic nie wiem. Robi ktoś Roksi Cafeanimal? Może dzięki temu miałaby szansę dostac się do Metra? Przyjechali ludzie, oglądali psy, bardzo się im Roksi podobała, ale żadnego wziąć nie chcieli. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Piekniejszy, bo wyczesałam z niego na szybko reklamówke martwych włosów, a jeszcze jedna co najmniej bedzie z tego, co zostało. Fil szybciutko się rozpuszcza, bo dzis juz nie chciał wrócić do kojca i piszczał. Najchętniej chciałby w domu mieszkać. Niestety, za duzy tłok na to. Ocelot, ja całkiem wczoraj przez śmierć Opieńka zapomniałam o Psotce. Przecież nie mogła przyjechać własnie z powodu Opieńka. Mogłabyś szukac dla niej transportu? Nie wiem, kiedy dokładnie Andrzej pojedzie do Warszawy. Nas paliwo wyszło 50 zł. Sprawdzę dziś konto, czy coś jeszcze wpłynęło, zamówię bude i zobaczymy, jak finansowo stoi. Dobrze, że budy nie zamówiłam, bo już widze, ze woli z płaskim dachem, żeby wskakiwac na górę. Nie jest wcale szczekliwy, jak ponoć był w schronisku. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, nam równiez bylo miło, że się w końcu poznaliśmy, bo przy Damie nie było okazji. Fil już szczęśliwy ze swoim babińcem. Mam jednak oko do psów. Jest idealny. Poza wyglądem porównywalny do naszej Sary. Była całkiem taka, jak on. Tak samo ją wybrałam z jednego zdjęcia. Mam nadzieję tylko, że Fil będzie dłużej szczęśliwie żył, niż ona. Po drodze wybralismy się jeszcze z nim do lasu, bo żal go było nie wypuscić po takim czasie zamknięcia w schronie. Ocelot, napisz mi co psy jedzą w schronisku? Dostał suche z puszką szczeniaczkowa na smak, ale zjadł tylko pół porcji i wylizał puszkę. może był na gotowanym? Za to kurczaczki i frytki z MC Donalda bardzo mu smakowały. Zdjęcia kiepskie, za to pies zadowolony. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/16/dsc09952o.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/7581/dsc09952o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/231/dsc09966y.jpg/"][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/2987/dsc09966y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/89/dsc09960z.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/1757/dsc09960z.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/26/dsc09975vm.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6154/dsc09975vm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/217/dsc09976s.jpg/"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/6835/dsc09976s.jpg[/IMG][/URL] -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawiałam z doktorem Parczykiem. Też nie spodziewał się, ale wątroba i nerki nie poradziły sobie. Ze spraw przyziemnych, niestety koniecznych do uregulowania został w lecznicy dług 120 zł za dwie wizyty + trzecią na założenie wenflonu i leki. Erko, wpłacisz doktorowi na konto i poprosisz o fakturę, czy mam to zrobić? poprzednie wstawię już jutro, dziś nie mam do tego głowy. -
Sunia w typie teriera już 20 mies. czeka na dom!!!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Nie trafi, bo na co im półdziki pies. Potrzebują psa pracującego, dla niż pożytecznego, a nie dzikusa krażącego wkoło nich kółka, który robi co chce i wraca kiedy chce. Zresztą ona jest prawie wielkości onka. Tej wysokości, tylko delikatnej budowy i smukłej kości. Erko, przecież były zapytania od jakiejś pani, co mieszkała w bloku, potem był ją oglądać pan. jakoś wtedy z jednej serii ogłoszeń było trochę zapytań. Mama wczoraj już załamała się. Albinka jest znacznie starsza, więc mama już trochę poddaje się z jej adopcja, ale Teri powinna znaleźć dom. Erko, w ogłoszeniach miała zdjęcia malawaszki jako pierwsze, a może dać to wcześniejsze, gdzie leży w legowisku? Nie dość, że żółte tło rzuca się w oczy, to zdjęcie sugeruje, że jest domowym psiakiem. Tamte z przemykającym psem mogą sugerować jej dzikość. Ona w domu jest idealna. Spokojna, zrównoważona, tylko na zewnątrz dziczeje. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Wczesnym rankiem umarł Opieniek. Andrzej nie pojechał na wystawę. Mam jeszcze chorego szczeniaczka i musi z nim jechać do lekarza. Nie mam więc jak odebrać Fila. Czy jest może jakaś mozliwość transportu? Gdyby ktoś mógł go podwieźć w pół drogi, to byłoby nam łatwiej i wtedy odebralibyśmy go bez problemu. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety, wycieńczony organizm nie wytrzymał i Opieniek nad ranem odszedł. jest mi bardzo źle, tym bardziej, że wszystko wskazywało na to, że jednak wygra walke o życie. Wczoraj pieknie zjadł dietę, od dwóch dni nie wymiotował, zrobił prawidłową kupe, a wieczorem nawet ukradł z kolacji plasterek kiełbasy. Na wieczornym spacerze podwąchiwał Ginę, czy aby nie ma cieczki, przywitał się z Oskarem, którego uwielbiał. Mam jednak ogromny żal do jego właścicieli, bo gdyby go nie doprowadzili do takiego stanu, to na pewno nie skończyłoby się to tak tragicznie. Do dziś nawet nie zadzwonili zapytać, czy żyje, jak się czuje, a podobno chodziło tylko o brak finansów. Chyba wolalabym nie oglądać go w tym stanie i zapamiętać takiego: -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Sprawdziłam i wpłynęło od Nevi 26 zł. Drugiej wpłaty nie ma. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Razem ponad trzydzieści. Do tego kilkanaście kotów i dwa króliki. No i mama ma jeszcze. Kiedyś ludzie z ogloszenia wybierali sobie upatrzonego psa i po niego zdecydowani przyjeżdżali, a teraz oglądają dokumentacje medyczną, sprawdzają wpisy w książeczkach, blizny po sterylkach, przeglądają po 8 psów i odjeżdżają z niczym. Oczywiście, wczesniej upewniają się, czy pies na pewno jest za darmo, bo wszystko tyle teraz kosztuje, no i czy z transportem, bo po co wydawac samemu na paliwo. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszędzie problemy. Giny nikt nie chce, bo na diecie, Soni, bo na Vetorylu, Albinki, bo ma zerwany nerw i kuleje, Teri, bo nieufna. Tych adopcyjnych, bezproblemowych tez ludzie nie chcą, bo...nie. W ostatnim czasie mam zero adopcji i trzy psy oddane z adopcji, w tym ledwo żywy Opieniek. No i ciągłe wizyty niezdecydowanych "ogladaczy", którzy sami nie wiedzą, jakiego psa chcą, ale najlepiej rasowego i szczeniaczka. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lekarza najbardziej martwi totalna niechęć do jedzenia. Niby lepiej czuje się, ale jest tylko na papkach, które już trudno mu sie podaje i kroplówkach. Opieniek jak nas widzi z czymś w ręce, to zmyka i udaje nieżywego na swoim legowisku. Dzis już całkiem opadły mi ręce do ludzi. najpierw przyjechali państwo oglądac Albinkę i Teri. Nie byli jednak Albinką zainteresowani, bo na jednym z dokumentów lekarz określił ją na ok. 8 lat, więc powiedzieli, że tak starego psa nie chcą. Teri w ogóle nie chcieli. Zobaczyli więc Roksi i Ilę. Ila tak się do nich przykleiła, że nie dała się odciągnąć. pożartowali, ze sobie ich wybrała i pojechali, a ja musiałam biedaczę za obrożę prowadzić od nich do kojca, bo tak się za nimi wyrywała. Nie miałabym sumienia jej nie zabrać na ich miejscu. Roksi też się podobała, ale podziękowali i pojechali. Potem przyjechali Ilę oglądać następni ludzie. Jednak po powrocie z ekspresowej adopcji, gdzie ja ugryzł rezydent, od czasu do czasu kuleje. I własnie przy tych ludziach utykała. Nie chcieli jej więc, bo powiedzieli, że musieliby z nią jechać do weterynarza, a poza tym to chcą dobermana, nawet takiego 3-mies. Akurat niedaleko nas jest do oddania 12-letni doberman, jednak tak starego też nie chcą. Na jutro umówili się ludzie oglądać Gine, ale ja już mam tego powoli dosyć. Oprócz wszystkich obowiązków dochodzi mi jeszcze ciągłe pokazywanie psów. Czuję się, jakbym pracowała w schronisku lub w minizoo, gdzie w wolne dni ludzie z nudów przyjeżdżają pooglądac sobie zwierzęta. Jestem już wściekła na ludzi i Fil bedzie ostatnim tymczasowiczem, bo inaczej psychicznie nie wytrzymam. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Jasne, ale poskarżyć na niego mogę :eviltong:. on tak bardzo boi się burzy, że jak tylko pogoda nie taka, to woli na wszelki wypadek nie wychodzic z domu. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety, nie dam rady nigdzie podjechać. jestem sama z dziećmi, a do tego mam spuchnięte pół twarzy. najpierw coś zrobiło mi się na powiece, a teraz puchnie reszta. Nie mam czasu wybrać się do lekarza. Opieniek na razie jest zabezpieczony, bo i tak nie może wiele dostawać do pysia, żeby nie spowodować wymiotów. Niestety, wenflon mu wyszedł i znowu musiał pojechać taki osłabiony do lekarza. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki za odwiedzanie Opieńka i wsparcie. ma_ga, konto erki. Poda, jak się pojawi tu. Jkp, wiem, że to surowe oceny, ale jakbyś go widziała, to też byłabyś wściekła czy rozżalona. Wystarczyło szybciej zwrócić się o pomoc i wspólnie dałoby się uniknąć takiego stanu. Z takiego pięknego psa został wrak. Jednak jesli matki porzucają swoje dzieci, bo są chore, to co się dziwić, skoro to tylko pies. Ocelot, jeszcze nie wiadomo jaka bedzie miał dietę. Ma wszystko chore: wątrobę, jelita, nerki. Dziękuję za pamięć. Opieniek w domu: i na spacerze: -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko, miałam prawie identyczną sunię 1,5 r. na DT i też miała na imie Sara. Mam więc ogromny sentyment. Sara przeżyła nieudaną adopcje, ale w końcu znalazła swój idealny dom. Dla mnie starsze onowate psy są tymczasowiczami idealnymi. No, oprócz Oskara, który wczoraj wieczorem bał się wyjść na spacer, bo wcześniej była burza i jak wszystkie psy wyszły, to wylał mi cały pęcherz w pokoju. Myślałam, że go uduszę. Za karę wyleciał do ogrodu, bo już nam wchodzi całkiem na głowę i robi , co chce. Ciekawa jestem, co bedzie zimą, skoro w środku ata nie jest łaskawy wychodzić. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
P. Tereso, dziękuję. Zaraz podam adres na PW. Malawaszko, ja też podejrzewałam krążenie oboczno-wrotne, tym bardziej, ze bun drastycznie wysoki. jednak to chyba nie to. Objawy znam, obserwuję go po posiłakch. W lecznicy, gdzie miał robione RTG lekarki widziały problem własnie między żołądkiem a jelitem cienkim, bo im kontrast nie chciał przechodzić. W klinice, gdzie wziął go Slay z tych samych zdjęć odczytali, że broblem jest między jelitem cienkim a grubym. Wczoraj mama wzięła go do naszego chirurga i on potwierdził wersję lekarek, które robiły zdjęcia. najpierw dokładnie obdotykał całego psa, a potem oglądnął zdjęcia, żeby się nie sugerować. Opieniek jest tak chudy, że badanie rękami daje lepsze efekty, niż np. RTG. Przeważnie psy mają problem w drugą stronę, czyli refluks (niedomykalność)żołądkowo-dwunastniczy, a jemu własnie treść nie chce przechodzić. Sprawa operacyjna, ale nie na taki stan. Opieniek dostał silniejszy antybiotyk, w zastrzyku witaminy, ma zmieniony rodzaj płynów, dostał dodatkowo proszek convalescence do zrobienia papki. oczywiści niczego nie chce. leki wątrobowe wsadzam mu do gardła, papkę po cm wstrzykuję między zęby w czasie kroplówki. Ma zmienioną dawkę leku przeciwymiotnego. Bardzo ważne jest, żeby nie zwracał. Taka kilkugodzinna praca przy nim daje jednak efekty, bo żyje, zrobił kupke, wynoszę go na spacery i wtedy nawet się ożywia. Słania się przy chodzeniu, ale nic dziwnego, bo mięsni wcale już nie ma. Poznał nas, dom, a wieczorem próbował przecisnąć się pod siatką u sąsiadki, bo tamtędy z Muszką zawsze sobie biegali. Po takim spacerku zaczyna się załamywać na nogach, ale chyba ważne jest, żeby mięśnie też ćwiczył, więc mu tego słaniająco-zataczającego się spaceru nie ograniczam. Potem w domu pada i leży. Tylko oddech i oczy wskazują na to, że żyje. Już jest obolały od leżenia, bo to w końcu dwa tygodnie odgniatania kości. ma zrobione gniazdko z kocy, żeby w miarę było mu wygodnie. Teraz praktycznie całe życie kręci się wokół Opieńka i chyba własnie tego brakowało mu w jego domu. Nie jadł, wymiotował i powoli usychał. Przy tak chorym psie trzeba pracować, a stwierdzenie, że przy dzieciach się nie da mnie nie przekonuje, bo też mam dwójkę i 30 psów. Sytuacja wyglądałaby całkiem inaczej, gdyby ludzie wcześniej zadzwonili, że chcą go leczyć, ale nie mają pieniędzy. Myśle, że udałoby się nazbierać fundusze, a pies miałby opiekę i swój dom. Moim zdaniem wszystko rozbija się o chęci i zaangażowanie. -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Opieniek własnie pojechał do lekarza. Zobaczymy co on powie. Żal biedaczka niesamowicie, taki wymęczony. Od rana już nie wymiotował. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Miłosników starszych onków zapraszam do Sary: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210511-Ratujcie-starą-owczarkowatą-Sare[/URL]-!!! -
Jestem z wątku Soni. Cieżko o dom dla starego dużego psa. Oby Sarze się udało. Do nas trafił w zeszłym roku staruszek onek Oskar. Został na dozywotnim DT, bo to tak wspaniały pies. Starsze onki są idealnymi psami. Wstawię link na jego wątku.
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do mnie nikt nie zadzwonił. Jaszo, ta pani z Bytomia miała dziś dzwonić?