Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Oby się udało z domem dla Soni. Jaszo, Ania nie dzwoniła jeszcze. Nie wiem, czy w taka pogode przyjedzie, czy dopiero w przyszłym tygodniu.
  2. Ogłaszajcie Dunię tak, jak mówiła moja mama. Trzeba w tekście napisac, że weźmiecie ją na operację i bedzie widzieć. Może ktoś się nad nią zlituje i już da jej dom. przecież obojętne jest, czy na operację pojechałaby z DT czy z DS, a to róznica 200 zł miesięcznie. Niestety, mamy nie stac na utrzymanie kolejnego psa. I tak mało kto podjałby się opieki nad całkowicie niewidomym psem, więc jestem wdzięczna, ze się zgodziła.
  3. Justyna, nie ogłaszaj Fuksika, bo dziś zadzwoniła dr Lewicka. Właśnie uspiła ludziom staruszke sunię i zaproponowała im kolejnego psa. Wysłałam od razu jego zdjęcia, pan pokazał dzieciom w domu, spodobał sie wszystkim i jutro Fuksik pojedzie do nowego domu. Będzie mieszkał w domu z ogrodem. Bardzo cieszę się, że nie trafi do kojca czy budy. Niestety, Sary na dokładkę nie chcieli. Jesteśmy umówieni na rano w Mikołowie, Sara pojedzie na sterylkę, a mały do domu. Mam nadzieje, że po zabiegu bedzie jeszcze trochę otumaniona i nie bedzie nie szalała za młodym. To teraz można zacząć ogłaszać Sarę.
  4. Na razie leczenie Soni jest kosztowne, głównie z powodu grzybicy i chorej wątroby. Pózniej bedzie potrzebny sam Vetoryl + np. bakterie w celu pozyskania kapsułek.
  5. Myślałam, że dawkę z czasem trzeba zwiększyć. Jesli nie trzeba, to super. Mam jeszcze prawie 3 kapsułki, tylko wolę wcześniej napisać, zeby później nie było zaskoczenia, to to większy koszt. Dziś zauważyłam w miejscach zajętych grzybem maleńkie kępki nowych włosków. Takie 2-mm kudełki, a tak cieszą.
  6. Ja znowu przypomne się z kubeczkami RC, których zdjęcia tu wstawialam. Zamówilam jeden dodatkowy. gdyby ktoś chciał za 15 zł, to Dunia miałaby kolejne pieniązki. Kubki trudne do stłuczenia i śliczne.
  7. Tak i jestem zadowolona, bo wyraźniej czuje się lepiej. Napisz mi prosze, jak długo tyle ma dostawać, kiedy zwiększa się dawkę.
  8. Ja się nie znam. Cenę podał ktos na wątku, chyba Malawaszka. Ja też mam 60 mg i rozdzielam do kapsułek.
  9. Justyna, to ogłoś go na próbę, ale lokalnie i do domu, nie do kojca. Jakby się taki fajny dom znalazł, to warto go dać. Mógłby pojechać na próbę, ale gdyby Sara szalała, to ludzie musieliby go przywieźć z powrotem. Nie wiem, jak to ugryźć. Boję się, że po jego zabraniu Sara mogłaby rozwalic podłoge i uciec. Myslałam, że bedę ich mieć 2 tyg., a tu czas leci i bez zmian.
  10. Ja jej nie opryskuję, tylko moczę w preparacie po kąpieli. Na tabletki czeka, bo dostaje z puszką dla psów, którą bardzo lubi.
  11. [quote name='[email protected]']Podobno w schronisku oprócz tej czekoladowej labradorki jest też jakiś inny labradorek. Czy mogę prosić o jakieś informacje na ten temat i fotki? Zaraz dam znać do Primy.[/QUOTE] Próbowałam zadzwonić, ale bez skutku, więc napisałam maila do prezesa Primy. Nie odpowiedział, więc może wyjechał gdzieś. Jak odpisze, to dam znać.
  12. Jaszo, Ania miała przyjechac wczoraj, ale ciągle były burze i padalo, psy siedziały wystraszone i raczej ich sesja nie udałaby się, więc przełożona jest. Do tego chciała zrobić zdjęcia od razu w schronie. Lika1771, masz rację, że z pieniędzmi krucho. Skoro Sonia dobrze reaguje na Vetoral, to wypadałoby leczenie nim kontynuować. Mam niecałe 3 kapsułki, a potem będzie potrzebne ok. 250 zł na nowe opakowanie. Czy są może leczone nim tu jakies psy? Gdyby któryś był nieduzy, to moznaby kupić opakowanie na pół.
  13. Mieszkam na I pietrze. Mam koty dachowce i brytyjczyki, nie mam siatki w oknach, koty sobie siedzą na parapecie i wygladają, ale żadnemu nie wpadnie do glowy wyskoczyc przez okno. Nie przesadzałabym z tym osiatkowywaniem okien, bo koty są rózne i moich kilkanascie od 8 lat nie próbuje oknem się wydostać. Rasowe sprzedaję wyłącznie jako niewychodzące. Adopcyjne wydaję z zasady jako niewychodzące, chyba że muszą wychodzić, jak np. Zuzia, mama Merlina. Nie wymagam od adoptujących ich ludzi ochronienia wszystkich okien, tylko zdrowego rozsądku. Często przez taką przesadę można stracić dobry dom, gdzie ludzie zniechęceni zdecydują się kupić kota bez rodowodu, bo nikt im cyrków nie bedzie robił. Myślę, że wymyślac warunki mozna, jesli się samemu u siebie trzyma koty na DT i za ich utrzymanie płaci. Dodatkowo te wychodzące, jesli są po kastracji/sterylizacji i tak najczęściej od domu nie odchodzą. Moja mama ma takie własnie 17-18-l. koty. Odchodza na odległość kilku metrów od budynku. Mój Merlin chodzi tylko na strych i do sąsiadki piętro niżej, Sonia siedzi na schodach lub jesli ktoś przyjedzie, to siedzi z ludźmi przed domem. Zasady adopcji kotów czasem są dla mnie przesadne, bo oprócz siatek w oknach często kandydaci na "dzień dobry" pytani sa np. o wysokość dochodów, co dla mnie jest troche obraźliwe. Moja skromnie żyjąca sąsiadka tydzień je chleb z margaryna, ale jej kotka je najlepsze kocie jedzenie. Wszystko zalezy od ludzi, siatki, wysokie zarobki nie zagwarantuja zwierzakowi szczęścia.
  14. Pewnie nadal. Grzybicy nie da się ekspresowo wyleczyć. Jest po pierwszej dawce szczepionki. jesli to mikrosporum canis, to pomoze, ale jesli nie, to tylko oprysk i mycie na razie mogą pomóc.
  15. [quote name='filomen']dziś koło 19 przyprowadzono do schroniska piękną czekoladową, młodą sunię. Podobno tydzien temu znalazł ją ten co oddał do schronu na Zagórzu. Nie moze jej trzymać dlużej bo ma małe dziecko i mieszka w kawalerce. Twierdzi, że to labrador ale mnie wydaje się bardziej wyżłowata. Nie znam się kurde, moze labrador. Trafiła do boksu 6, do szczeniaków [URL]http://images8.fotosik.pl/2180/df8d0d5505bb288a.jpg[/URL] [/QUOTE] To czekoladowa labradorka na 100%. Zgłoście ją koniecznie fundacji Prima. Poinformujcie labradory.info. Na pewno pomogą, fundacja moze umieści w hoteliku. Czekoladowe rzadko występują i na pewno trafi na jakiegoś rozmnażacza, jesli się jej nie wyciągnie ze schronu. Nasza Gina tez przypominała wyżła, jak była chuda, a jest rodowodową labradorką.
  16. Nie bardzo. Na uszach dalej obłazi, ale też pojawiaja się tam nowe, więc jest wymiana. Jakosć włosa, który jest na reszcie ciała jakby się poprawiła, ale nowe nie rosną. Przykro mi z powodu drugiej Soni. Nasza Sonia ma się dobrze, więc raczej nic jej nie grozi. Brzybrała na wadze przez wilczy apetyt w ostatnich dniach.
  17. Na razie jest czas na szukanie właściwego domu, bo lekarz wyjechał i wróci dopiero za 2 tyg., więc ze sterylki jednak nici.
  18. Dodałabym w tekscie, że waży 4,4 kg, a w tytule mix York/sznaucerek mini. To znacznie zwiększy oglądalność przez ukazanie się tytułu przez wyszukiwarki wg rasy. Ludzie chętniej adoptuja miniaturowe psy. Anula, kwasy tłuszczowe, wit. E Sonia dostaje w preparacie Viacutan.
  19. Niestety, z amputacji nici, bo chirurg wyjechał na dwa tygodnie. Trzeba wejść z antybiotykiem, bo ropa z pazura wypływa i palec ma paskudny zapach. Biedny ten Oskar, bez przerwy żyje z bólem.
  20. Savahna, w sprawie Fuksika ludzie dzwonili z ich wspólnego ogłoszenia. Na razie są wspólnie ogłaszane. Za niedługo tez się pogubię, bo tyle tych zwierzaków przybywa. Na dziś są do wydania: Sonia, Gina, Roksi, Sara, Fuksik, Ila i u mojej mamy Albinka i Teri. Dojdzie jeszcze kociak, bo jest wszedzie w schroniskach taki wysyp kotów, ze chociaż jednemu pomogę. Wzięłam już kotkę ze schroniska, ale jest całkiem dzika, więc zostaje, bo nawet nie dałaby się złapać. Mam problem ze sterylizacja, bo nie ma naszej p. doktor, a dzis (jesli jeszcze jeszcze bedzie w pracy) wyjeżdża na wakacje dr Parczyk. Zadzwonię, czy nie zrobiłby szybko dzis sterylki, bo bylibyśmy uziemieni z zabiegiem na 2 tyg., a potem jeszcze tydzień po zabiegu. Może po zabiegu Fuksik trochę pójdzie w odstawkę. Generalnie, początek wakacji jest chyba najgorszym czasem na adopcje, za miesiąc bedzie lepiej.
  21. Bardzo Wam dziękuję. Może akurat cos sie dla niej znajdzie.
  22. Kopiuje z Miau, moze ktoś na nią trafi: Dnia 25.06.2001 ok. godziny 9 zaginęła czarna, drobna kotka HERA, o żółtozielonych oczach. Na szyi miała ślad po obroży. Zestresowana wizytą u weterynarza, wyskoczyła przez uchylone w gabinecie okno. Uciekła w kierunku Żłobka Samorządowego nr 15 w Kielcach, w okolice ulicy Struga (okolice Warszawskiej, os. Uroczysko). Kotek nie zna terenu, może szukać schronienia i pożywienia. Jeśli ktoś widział lub znalazł kotka to bardzo prosimy o kontakt. Dla znalazcy przewidziano nagrodę. Czeka na nią ciepły dom i zmartwieni właściciele. Nr tel. 519 382 435 lub 535 404 606 [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/839/krolowahera.jpg/"]http://imageshack.us/photo/my-images/83 ... ahera.jpg/[/URL] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/155/9217599.jpg/[/URL]
  23. Może na Kraków? Najbliżej, a domy fajne.
  24. Cioteczki, bardzo proszę o ogłoszenie Ilii w większym pakiecie. Nie było żadnego telefonu o nia, a jest gotowa do adopcji w każdej chwili. Musiała trafić do zagródki, gdzie bardzo zawodzi, bo wróciła Roksi i już naprawdę nie mam gdzie umieszczać tylu psów. Gdybym nie wzięła Roksi, to trafiłaby do sosnowieckiego koszmarnego schronu.
×
×
  • Create New...