Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Otrzymałam bazarkową wpłatę 7 zł od Feluska997. Dziekuję. Natomiast zapomniałam napisać, że w sierpniu Fil ma utrzymanie zapewnione dzieki pomocy naszej jkp. Dostał 150 zł. Dodatkowe 50 zł przeznaczyłam na ogłoszenia wyróznione dla naszych kocich tymczasowiczów. Czy mogłabym prosić o ponowne zrobienie jutro Filowi kilku ogłoszen na najpopularniejszych serwisach? Będzie piątek, więc warto go pokazać. Do tego, skoro Fil jest zabezpieczony finansowo, to warto byłoby te ogłoszenia wyróznić. Czy Fil ma Allegro? W tym całym spisie nie widzę, a ja jednak największy odzew dalej mam z allegro. Bardzo prosiłabym o wyróżnioną aukcję na 2 tyg. dla niego. Sama potrafię zrobić tylko takie zwykłe, bez tła, kolorów, róznej czcionki, zdjęć w tekście. Na wątku Psotki pisałam juz, że nie przyjechała osoba nia zainteresowana, więc z adopcji na razie nici. Może Fila dzięki wyróznieniom ktos dostrzeże. Z tych ogłoszen nie było jednego zapytania, to może teraz jako pierwsze dać zdjęcie z Miriam? Fotki z dziećmi wzbudzają wieksze zainteresowanie, bo mozna wnioskować z nich, że pies jest naprawdę łagodny.
  2. Myslę, że pani zadzwoni, skoro już wczoraj dzwoniła dac znac, ze wszystko w porządku. Zanim Andrzej dojechał tam, to nawet 3 razy, bo były korki na drogach, a pani już się niecierpliwiła. Lika trzyma kase Soni, Slay zadeklarował pomoc w transporcie na badania, więc bedziemy miec stały kontakt.
  3. Nie dostałam jeszcze odpowiedzi. jak coś, to dam znać. Dunia jakos z odwiedzających to tylko Slaya lubi, więc nie przejmuj się, że zwiała. I tak sukces, że nie chciała ugryźć :evil_lol:.
  4. Gina otrzymała worek karmy od osoby z labradorów.info. Pieknie dziękuję. Niestety, akcja na FB nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Na konto fundacyjne dla Giny wpłynęło jedynie 20 zł. No i zero perspektyw na dom. Czy moge prosic o jej ogłaszanie? TZ zacznie pracę w Czechach. Zostanę tu sama z ponad 30 psami, kilkunastoma kotami i dziecmi. nie wiem, jak sobie poradzę. Do tego, jesli tylko cos się znajdzie do zamieszkania bliżej pracy, to planujemy przenieść się. Muszę zmniejszyć stado. Dlatego bardzo prosze o pomoc w jej ogłaszaniu. Gina już jest zdrowa. Ma wyjęte szwy, rana ładnie się zagoiła. Czy Gina ma Allegro? Izatemka, a może pieniądze, jakie są u Was na koncie przeznaczyć na wyróznione ogłoszenia dla Giny? Czy ktoś dałby je radę porobić. Z takich jednak jest o wiele większy odzew.
  5. No i Sonia od wczoraj jest w swoim nowym domu. Pojechała z moim TZ. Na widok pani cieszyła się. Potem pani zadzwoniła, że wszystko w porządku. Nie da sobie w kasze dmuchać i już ugryzła owczarkowatą sunię, która chciał ją poznać. Sonia nie chce za nic chodzić na smyczy, więc kolejnym plusem jest ogród, no i fakt, że dom jest połozony na skraju wsi, pod lasem. Bardzo bałam sie, co bedzie, gdyby trafiła do miasta. Mam nadzieję, że do pani bedzie miła. Wszystko objasniłam, zapisałam. Kupiłam leków za 76.37, ale rachunek wstawię, jak zdobedę gdzies akumulatorki do aparatu, bo nie dają się stare naładowac. Z tego samego powodu nie ma Sonia zdjęć. Teraz jest obcięta na sznaucerka i wypiękniała. Cały Vetoryl, jaki miałam podzieliłam i pokapsułkowałam, zeby już nie było kłopotu. Dałam jej całą karmę, czyli adult i resztkę Hepatic. Lika, rozliczenie i dane pani wyslę Ci na PW. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było w porządku. No i prosze o zmiane tytułu.
  6. Erko, moze napisałam niejasno. Nie chcę twojego leku dać na bazarek, bo jak nabardziej Oskarowi przydaje się, tylko chciałam na niego nazbierać, bo Oskar tyle był na minusie. Divia_gg, nie myslałam o Tobie, bo widze, że rzadziej zaglądasz, więc pewnie zajęta jesteś. nie miałabym odwagi już Cię angazować. Kika22, dzięki. Jak tylko dam radę zrobić zdjecia, to przeslę.
  7. Niestety, nie mam czasu pisac, ale jeśli nic nie pisze, to jest w porządku. Zabieg powazny, ale Mania dochodzi do siebie. Jak coś, to dzwońcie (32) 3533135. Robimy remont, żeby zdążyć przed poniedziałkeim, kiedy zostanę sama z całym towarzystwem, więc raczej na dogo nie będe miała czasu. Od wegielkowa wpłynęło 20 zł na Manię. Bardzo dziekuję.
  8. Otrzymałam od wegielkowej 30 zł na Psotkę. Dziękuję. Niestety, pani która ją chciała, juz nie odezwała się. Czy dałoby się odnowić jutro ogloszenia na kilku najważniejszych serwisach? Od poniedziałku zostaje z całym towarzystwem sama i nie mama pojecia, jak sobie poradzę. Bardzo zależałoby mi na wyadoptowaniu tak adopcyjnego psa, bo na resztę mniej liczę.
  9. malawaszko, sprawdzał Ci się ten środek? ja go stosowałam u Oskara i wyniki nie były wcale lepsze, niż bez stosowania czegokolwiek. jak wróciłam do Hepiatilu i essentiale, to od razu była poprawa. Dlatego osobiście wolę stosować oba zamiast tego. Małe utrudnienie, ale u soni tez się sprawdzają oba. przedtem drugi wątrobowy wynik tez był zły, teraz w normie. Jesli u Twojej suni działalo, to oczywiście przeslij. Podam Ci póxniej adres tej Pani.
  10. I dobrze piszesz, że nie wierzysz, bo nie wezmą wycofanego psa. Wiesz czemu? Bo biorą Sarę! Wczoraj pan zadzwonił, że ją chcą i przyjada po nią, ale dopiero 20.08, bo mają wczasy wczesniej umówione. No i co Wwy na to? Bardzo się cieszę, że to akurat ten pan, którego Sara tak polubiła. Jedynym minusem jest kot w domu, ale to kot niewychodzący, a w mieszkaniu u nas żaden pies nie goni kota. Gorzej na zewnątrz, tu to nawet Oskar kotu nie popuści i na płot pogoni. Sprawdzę Sarę w domowych warunkach na kota. na dworze nawet słucha przy tych nieszczęsnych kurach. Ciągnie ją, żeby je pogonic, ale jak zawołam, to wraca.
  11. Wyniki Soni sa o niebo lepsze. W Tychach wszystko miała sporo poza norma, dziś tylko ALKP 468,000 U/I (23-212). Lekarz powiedział, że to przy Cushingu typowe. Myslę, że nie ma co wymyslac z badaniami i ustalaniem dawek, skoro na takich, jakie ma jest tak ogromna poprawa. Co innego, gdyby dalej wszystkie normy były przekroczone. Na oko nikt nie domysliłby się, że Sonia niedawno była łysym, schorowanym psem. Teraz pytanie, co dalej? Sonia może dzis jechać, ale musiały miec kupiony worek Hepaticu, bo musi miec dalej dietę wątrobową. Pani co dzień dzwoni i czeka. Mysle, zeby tu nie zamykac jej mozliwości pomocy, uznac jej dom jako dożywotni dom tymczasowy. Miłośc na pewno bedzie miała, ale opiekę wet. trzeba zapewnic, bo po 3 mies. trzeba jej zrobic kontrolne badania, a kolejne co pół roku. pani powiedziała, ze ma w pobliżu weterynarza, ale sami wiecie, jak jest z lekarzami w małych miejscowosciach i wsiach. Zastanawiam się, czy nie dałoby się zorganizować jeszcze jednego Allegro cegiełkowego. Jako pierwsze dać zdjęcie łysej Soni, potem w tekście aktualne. napisac, że Sonia tak wygląda dzięki lekom, które stale potrzebuje do końca życia. Nie wiem, czy coś takiego chwyciłoby, jak myslicie? Miałaby wtedy większą rezerwę finansową. Boję się, że jak się skończą pieniądze, to bedzie problem. Po np. roku juz prawie nikt nie bedzie o niej pamiętał i nie bedzie chciał pomagać. Slay później da znac, ile zapłacil za badania. Na dziśpotrzebne byloby ok. 300 zł, zeby kupić worek karmy wątrobowej, Essentiale i bakterie. Pomyslałam, ze zrobiłabym dawki z Vetorylu, który mam, z kapsułek po bakteriach, żeby pani miał mniej kłopotu. Prosze napisac, co o tym wszystkim sądzicie, bo na dziś jestem umówiona z panią.
  12. Radek, dostaniesz chyba dyplom dla największego i najwierniejszego fana Oskara :evil_lol:. Dziekuję oczywiście w imieniu oskara. Tak nieśmiało zapytam, czy nie znalazłby się ktos chętny do prowazenia bazarku dla naszego dziada :oops:? mam trochę fantów, ostatnio erka przysłała kolejne opakowanie srodka na grzyba, ale cierpie na chroniczny brak czasu i umiejętności tworzenia bazarków.
  13. Mania gorzej się teraz czuje :roll:. Ma bardzo blade śluzówki. Mama dzwoniła do lekarza. powiedział, że to była bardzo znaczna dla niej utrata krwi w gigantycznej macicy i bardzo powazny zabieg, więc nie ma prawa czuc się lepiej. Nie chce jeść. Mama próbowała kurczaka i puszki. Teraz karmi ją strzykawka convalescence support, który został po Opieńku. Władowała się na tapczan i lezy w jednym miejscu. Może też psychicznie dobiła ja sytuacja. Oby poczuła sie lepiej, bo wygląda jak siedem nieszczęść. jest maleńka i niesamowicie chuda. Anja, nie szukaj jej innego miejsca, bo serce się kraje na jej widok. mama i tak jej nie dałaby gdzie indziej. Za kilka dni, jak poczuje się lepiej, to zrobię jej zdjęcia i trzeba będzie ją ogłaszać, zeby nie było tak, jak z Dunią. Dunia tak pokochała moja mamę, że wszystkich innych gryzie. Oprócz slaya chyba, ale on ma jakies szczególne wzgledy u naszych tymczasowiczek :cool3:. Trzymajcie kciuki za jej powrót do zdrowia.
  14. Jaka cudna ta większa sunia. Nie wiem czemu, ale przypomina mi Ciapę od jkp. Może przez te kolory i budowe? Gdyby ktos jechał w nasze strony to jedną kotke moja mama może wziąć, bo wyadoptowałam właśnie jej tymczasowiczkę. Kocurki u mnie siedza, a dziewczyny 4 poszły do DS. mam jeszcze telefony o Roksi, moge więc podawac na ta mała suczke, tylko jakies inne zdjecie przydałoby sie, bo z takiego to nikt nie zdecyduje się na adopcję. Erko, daj znac co z Jarmarkiem, czy dawać ogłoszenie? Najwazniejszy jest transport. Czy dałoby się go załatwic do Katowic?
  15. Fil ma swoje suche, które dodaje mu po troszku do gotowanego mięsa z ryżem, bo go nie chce jeść. Mniejszy worek, czyli eukanubę, mama wzięła dla Mani. Ona tez nie chce być na samym suchym, wyjada wszystko niewidomej Duni, więc mama miesza to z kurczakiem. Psotka je Nutram.
  16. Myslę, że lepiej ogłaszac ją z okrojonym tekstem. Jej problem nogi nie wynika z komplikacji po sterylce, tylko po złamaniu nogi, kiedy zerwał się nerw. Nie ma chyba juz co mieszać. Lepiej napisac, że po złamaniu ma mniej sprawną jedną stopę i zimą wymaga zakładania bucika ochronnego. Latem przeciez zadnego problemu nie ma. Tylko nie piszcie, że ma 3 lata. lepiej napisac, ze to kilkuletnia sunia, np. 4-5, jakby ktoś juz póxniej drążył. Najpierw same superlatywy np. dzieci, psy, koty, przytulność, potem ciut gorszych wiesci i na koniec apel o zlitowanie sie.
  17. [quote name='wegielkowa']A ja proponuję z tych nerwowych postów zrobić bazarek;). Kto chce niech wybierze post od #64 i zapłaci 5zł za jego usunięcie. Proszę o wskazanie na które konto wpłacać. Ja zaczynam zapłacę 5zł za post nr 94 :lol:[/QUOTE] Moje są wykasowane już lub edytowane.
  18. Rita60, ona pewnie nawet nie donosiłaby tej ciązy. Jak się odblokowała to nic nie robiła, tylko jadła. mama dziwiła się, czemu tak szaleje przy miskach, a ona miała tyle do wykarmienia. Przy okazji na nużeńca polecam kapiele boraksowe. Przepis na nie na forum w odpowiednim dziale. niedrogie, a najbardziej skuteczne ze znanych mi sposobów.
  19. Pewnie idealnie. Ona bardzo lubi dorosłych, a starsza pani potrzebuje kogos do głaskania. Ta pani miała pekińczyka i ktoś jej go ukradł, jak wyszedł na spacer do ogrodu. Dlatego tak pilnie chce psa, bo jej brakuje go bardzo.
  20. Erko, bede dawać ogłoszenia do Jarmarku. Moze dac na Ciebie takie ogolne w stylu: młody, w typie owczrka niemieckiego, duzy pies do domu z ogrodem...? Opis do wymyslenia, byle do 15 słów i zaczynajacy się na oddam. Skoro jest teraz sporo bezdomnych, większych psów, to może warto? Z tej gazety o Ile było mnóstwo telefonów. jesli są psy mogące mieszkać w budzie, to na pewno byliby chetni, a wtedy dałoby się zorganizowac wspólny transport. Psy ludzie moga sobie ode mnie odebrac.
  21. Slay dopiero wieczorem pojedzie, więc koszt bedę znac po wizycie. Podam Ci razem z kontem. Akrum, pani jest z ok. Oświęcimia.
  22. [quote name='Amarylis']a karmę to Wy kupujecie, czy dt ? bo można na allegro, są tańszę...[/QUOTE] Mam nadzieje, że nie trzeba bedzie, bo umówiła się pani, zeby oglądnąć Psotkę. też mam małe dziecko, ale zupełnie inne podejście. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ocelot, dzięki Damie już wiemy, ze husky chocby nie wiem, jak były piekne, są nie dla nas. To był mój najtrudniejszy tymczas, musze przyznać. Trochę się bałam wilczastego Fila, bo na miejscu wymordowanych przez Damę kur, zamieszkały 2 królice. Jednak Fil nic nie ma z Damy, niby poluje przy siatce, ale już jakoś bez przekonania. Dama na jego miejscu w minute znalazłaby sposób na ich udusznie, on takiej pasji juz nie ma. Dama na wszystko znajdowała sposób i zawsze w kazdej dziedzinie bylismy o krok za nią. Psotka to już pies wprost idealny. Nie ma żadnej wady.
  23. Dziś Sonia jedzie na badania razem z Dunią. Zabiera je obie Slay. Podziękowania wielkie, bo nie mam dziś mozliwości sama nigdzie jechac. Dzięki temu umówiłam już się na środę u pani, która czeka na Sonię. Pani wczoraj znowu dzwoniła, tak nie potrafi się doczekac Soni. Bardzo ucieszyła się, że będzie dla Soni dostawać lek, bo jak domyslałam się, wczoraj powiedziała, że żyje z renty. Mimo to chce zapłacić za transport. Soni nie brakuje Vetorylu i teraz podaje jej nawet co drugi dzień, bo widze, ze taka dawka jej wystarcza. jest wesoła, żywotna, pieknie porosnięta i w niczym nie przypomina tej łysej, trzęsącej się, osowiałej paskudki, która do mnie trafiła. Lika, może Malawaszka dałaby radę odstąpić Vetoryl tamtemu psu? Jeśli nie, to podaj mi adres na PW, wyslę choć 2 kapsułki, żeby jakoś psa utrzymac przy życiu. Moja p. doktor powiedziała, że objawy i wyniki Soni wyglądaja na schorzenie posterydowe i być może po podawaniu leku stan wróci do normy i nie bedzie musiała dostawac leku do końca zycia. gdyby to była prawda, że podane kiedys sterydy spowodowały ten stan, to byloby super w tej sytuacji. Wieczorem bedę znała wyniki.
  24. Mania czuje się zaskakująco dobrze. Za to przyjechała z operacji chuda jak badyl, z wystającymi żebrami. Ładniej też się zachowywała. Nie wiem, czy to efekt działania środków, czy ulga bez brzucha. Najpierw myslałam, ze chirurg żartuje, jak powiedział, ile szczeniąt było w brzuchu. Dlatego wyglądała, jak przed porodem. Za tą operację do zapłacenia jest faktura w wysokości 324 zł. Zglosilam ją do sterylkowej skarbonki, ale prosiłabym, że jesli ktoś może, to fajnie byłoby na sterylkę zrobic jakiś bazarek, żeby choc cześć zwrócić, bo to spora kwota. Niestety, zabieg w takim stanie jest powazny i nie każdy lekarz się tego podejmie.
×
×
  • Create New...