Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Przyjechały prawie jednoczesnie dwa lata temu i teraz prawie jednocześnie znalazły domy. Pani była zobaczyć Albinkę i jest na nią zdecydowana. Jednak wyjeżdża teraz za granicę i weźmie ja ok. 08.11. Dom w Mikołowie i jak w przypadku Teri świetny, a nie taki sobie.
  2. Andziu, u mamy załatwiała się luzem na dworze. Teraz musi być na smyczy, wiem że to stres. U mnie tylko Lori miała ten problem i po 3 dniach niezałatwiania potrzeb w obawie o jej zdrowie puściłam ją luzem i od razu wszystko było zrobione. Niestety w przypadku Teri to nie jest możliwe. Tak, Erka od razu wiedziała :evil_lol:, ale że pojechała na próbę, to wolałam nie zapeszać i wczesniej nie pisać, dopiero po potwierdzeniu, że zostaje. Mieszka teraz w Chorzowie, ma bardzo fajny dom, nie taki sobie ;). Teraz z kolei zapraszam na wątek Albinki. Tam również dobre wieści.
  3. Kciuki mocno zaciskamy, za 10 min. ma przyjechać Pani. Zapraszam na wątek jej przyjaciółki Teri :cool3:.
  4. Już nie trzeba chwytac za serce, bo Teri wczoraj pojechała do DS :multi::multi::multi: . Na razie wszystko w porządku oprócz załatwiania się. Erko, o ile kojarzę, to miałaś taki sam problem z którąś wyadoptowaną sunią? Możesz coś doradzić? Teraz wszyscy trzymamy kciuki za aklimatyzację w nowym miejscu.
  5. Dokładnie, chodziło mi o ludzi z ogłoszeń. Jakby niewidzialny był. Podobna do niego Ila, mimo że miała gorsze zdjęcia, ekspresowo znalazła dom, a tu tyle miesięcy cisza.
  6. Tez tak robię, ale Pani zapowiada się sensownie.
  7. Emilio, on musi być do pobrania wycinka na "głupim jasiu", a nie może tak szybko dostać znowu narkozy, bo wątroba jest w bardzo złym stanie. Mysle, ze najwczesniej za miesiąc. Jesli juz, to wolałabym, zeby później w innej lecznicy to zrobili, gdzie lekarz nie upiera się na swoim i robi badanie, jakiego oczekuje własciciel. Zadzwonię dziś do Mikołowa, gdzie p. doktor orientuje się w tych wszystkich badaniach i dowiem się czegoś.
  8. Skoro wszyscy gryza klawiaturę, a Erce nie wolno pisac, to ja napiszę, że jutro pani przyjeżdża ogladać Albinkę. Rozmawiala juz wczoraj z mamą. Zadzwonili równiez ludzie o Teri, ale na razie nie umówili się, mają przemysleć. Oby chociaż jedną udało się wysłać do własnego domu.
  9. Albinka jest starsza od Teri, wiec teoretycznie szybciej mogłaby być u mamy, tylko że połowę emerytury mojej mamy "zjada' czysz. Do tego prąd, węgiel i czasem trzeba oszczędzać na jedzeniu, a i tak robi długi. Taka niestety jest rzeczywistość polskiego emeryta. BDT czy DS więc nie wchodzi w grę.
  10. Dobrze. Szkoda tylko, że nikomu nie podoba się, bo to taki fajny pies.
  11. Erko, ja byłam przekonana, że to badanie miało być wyłącznie w kierunku potwierdzienia/wykluczenia autoimmunoagrsji np. tocznia. Przeciez o to własnie chodziło, a nie o ogólne badanie skóry, bo takie miał już robione. Przecież on już wczesniej miał wymazy. Teraz z brody nic nie wyszło, a na chorej łapie wyszły i bakterie i grzyby. Naprawdę szkoda, że lekarz pobierający próbki nie wziął jednak fragmentu tkanki z łapy, tam gdzie zmiany są widoczne od kilku lat. To nie tak, że każdy lekarz mówi coś innego, bo w tej klinice po objawach również lekarze uznali, że to autoimmunoagresja. Inni raczej również są zgodni. Objawy raczej ma typowe. Rozmawiałam z kilkoma wlaścicielami psów na to chorujących i miały podobnie, z tym, że jedna suczka miała głównie zaatakowane narządy wewnętrzne i niestety trzeba było ją uśpić, bo już tak cierpiała. Nie bedę eksperymentować znowu z odstawianiem leków, bo bez tego leku Oskar bardzo cierpiał. Trudno patrzeć na to, jak przy każdym nieuważnym postawieniu łapy, przewraca się i zawodzi z bólu. Te zmiany są wyjątkowo bolesne. Jak miał je w kącikach oczu, to płakał nawet przy próbie pogłaskania po głowie. Izo, Oskar dostaje Encorton 10 mg. Nie jest to szokująca dawka na 43 kg psa. Bez encortonu już pewnie nie potrafiłby wytrzymać. Kiedyś na próbę odstawiłam mu na kilka dni i była tragedia. Te psy, o których rozmawiałam, również do końca życia mają dostawać lub dostawały steryd. Ta dawka jest ustalona metodą prób i błędów: 5 mg nie działało, a 20 mg to za duzo, najlepiej funkcjonuje na 10 mg. Dietę jadł rybną, bo ta zwykła dla alergików jest na kurczaku. Niestety, jego wątroba jest w takim stanie, że nie może jeść zwykłej karmy, chocby była nie wiadomo z jakiego mięsa. Przypomne, że wynik badania wątroby ma 10-krotnie przekroczony względem górnej granicy i lekarze w klinice nie spotkali się jeszcze z takim wynikiem. Erko, dostałam pieniądze na potrzeby DT od jkp. Na Oskara chciałabym przeznaczyć 100 zl, zeby zmniejszyc dług Czy mam Ci przesłać, czy zostawić, a uwzględnisz to w rozliczeniach?
  12. Nie bardzo chcę podawać swoje, bo pogubimy się w rozliczeniach. Dostałam pieniądze od jkp na potrzeby DT, więc zrobiłam dziś Filowi wyróżnioną na miesiąc Tablicę.pl za 20 zł. Niestety, do tej pory nie miałam o niego ani jednego telefonu. jeszcze z żadnym psem nie miałam takiej sytuacji. Pozostałe 80 zł przeznaczę na zakup puszek, bo chętnie je z nimi suchą karmę, z którą przyjechał. Została mu już jedna puszka na 2 dni.
  13. U nas w porządku, tylko czasu mam mniej. Magenka, dziekuję za bazarek. Czy Ocelot podała konto?
  14. Na tych lekach, które bierze jest teraz względnie dobrze, więc działają. Pamiętam, jak się męczył przed nimi, jak rana między palcami puchła i ropiała. Teraz od kilku miesięcy tego nie ma.
  15. [quote name='emilia2280']a to ciepluch lózkowy! zawsze mnie rozsmiesza tymi walkami o tron z kotami i psami, ze caly dzien siedzi az sié posika ;p przelalam 260zl na ostatnie leki dziada.[/QUOTE] Mnie tez tym rozbraja. Emilio, dziękuję za opłacenie leków. Jutro wstawię paragony za leki, z ostropestu paragon przyjdzie pewnie w przesyłce.
  16. Emilio, dzięki wielkie. Oskar rozpoczął sypialniany sezon. Rano nawet nie chciał wyjść do ogrodu. Erko dałam część fantów na bazarek na Miau z przeznaczeniem na kocięta i Oskara. Dziś ma się rozpocząć, więc może coś się nazbiera. Na kociaczki tez potrzebuję pieniędzy, bo nawet nie są zaszczepione, a dietę muszą mieć RC. Tu nie mają wątku, więc wybrałam Miau i podesłałam watek Oskara.
  17. Dziękuję Radku. Erce podałm kost leków do rozliczen, jeszcze wczoraj zamówiłam mu ostropest. Za 1 kg z przesyłką zaplaciłam 23 zł.
  18. Savahna poprosiła, zebym zagladnęła. Jesli sunia jest niedawno po porodzie,to najprawdopodobniej ma toksemię. Nie mam czasu czytac wszystkiego. Czy lekarz zrobił USG, żeby sprawdzić, czy w macicy nie zostało łozysko czy nie ma płynu? Najczęściej jest tak, że nawet przy pozostałych strzępkach łozysk dochodzi do namnażania bakterii i gromadzenia się toksyn. Objawy toksemii są takie, ze suka goraczkuje, nie ma wiekszego apetytu, je tylko to, co najsmaczniejsze i co się jej podetknie pod sam nos, nie wylizuje maluchów i mało się nimi zajmuje. To nie wina psa, że jest mało opiekuńczy, tylko zatrucia organizmu. Maluchy natomiast mają wzdęcia, bóle brzucha, brak apetytu, biegunki, w kolejnym stadium zatrucia toksynami z mleka matki dostają objawy neurologiczne (padaczka, skurcz mięsniowy porażający oddychanie) i wtedy praktycznie są nie do uratowania. Nie leczona suka również może odejść. Leczenie toksemii polega na przepłukaniu kroplówką suki przez kilka dni, żeby usunąć toksyny. Konieczne jest płukanie macicy. Polecam płukankę z soli fizjologicznej +Borgal (u lekarza). Mój lekarz tym robi cuda. No i antybiotyk ogólnoustrojowy (przy małych Betamox). Maluchy powinny zostać odstawione od mleka matki do czasu jej wyleczenia. Jesli bedą piły toksyczne mleko, to przeżyją tylko najsilniejsze. Dla maluchów wskazane jest więc sztuczne mleko, Esputicon (łatwiej i mniej podaje się niz espumisan) i również antybiotyk, jesli juz jest biegunka. Moje dostają wtedy Linkomycyne. Do matki mozna przystawić po ustapieniu u niej objawów i ściągnięciu tego mleka, które zalega w gruczole. Uważajcie przy karmieniu na zachłystowe zapalenie płuc. Zazwyczaj poprawa w leczeniu toksemii jest po dobie. U mnie praktycznie każda rodząca naturalnie suczka ma plukankę. po co męczyć ją i narażać maluchy. Jesli sunia nie rodziła przy Was, nie policzyliście wydalonych łożysk, to oczywiście potrzebne bedzie USG. Łozyska może wydalić po podaniu oxytocyny lub po prostu przy regularnym przepłukiwaniu. Życzę rodzince szczęścia i zdrowia.
  19. Andziu, kociaczek nie ma 3-4 tyg., tylko koło 6 minimum. Mlodsze mają maleńkie, okragławe uszka i nie jedzą same. To chłopczyk? Wydałam kotkę Weronkę, Dudusia mam zamówionego, jak odstawimy butelkę, został Muś. Mogę o tym mówić ludziom, tylko czy będzie jakaś opcja transportu?
  20. Savahna, Sonia ze Starachowic miała tam płatne ogłoszenie ze zdjeciem i odzewu też nie było, więc nie liczyłabym za bardzo.
  21. Wykupiłam Oskarowi lek na rozpuszczanie kamieni żółciowych. Erko, dolicz do rozliczeń 150 zł za ten środek. W wolnej chwili wstawię paragon. Na szczęście opakowanie starczy na ponad 3 mies.
  22. Zrobiłam Ginie wyróżnione allegro za 14 zł. Wyróznię jeszcze Tablicę, tylko ogloszenie czeka na akceptację. Może te wyróżnione z nowymi zdjęciami coś pomogą. Dodałam wyróznienie na Tablicy.pl na 30 dni.
  23. Niestety, na wyniki z biopsji trzeba dłużej czekać, bo materiał pojechał do Niemiec. Poza tym morfologia niezła, ale jeden wynik wątrobowy, gdzie górna granica normy jest do 7, wynosi ponad 70. Dostał do wykupienia w aptece lek żółciopędny, do tego do końca zycia leki, które stale dostaje, no i dieta wątrobowa. Za 2 tyg. zalecono badanie kontrolne krwi. Podobno niedostępna już jest w Polsce Azathiopryna, którą dostaje na autoimmunoagresję. Zamówiła w aptece, mam dziś odebrać 2 opakowania. może jeszcze gdzieś będzie w magazynie. Jesli nie, to trzeba zamawiać zagranicą.
  24. Zuzka2, dziękuję za Moruska. Czekam więc na pomysł. Przytylo się jej, bo nie chce się ruszać. Z dłuższych spacerów nie jest zbytnio zadowolona, a od leniuchowania przybiera. Żeby nakłonić ją do wejścia do wody musiałyśmy w trójkę w niej taplać się. jak zobaczyła, że nam się nic nie dzieje, to też weszła.
  25. Pieknie dziękuję. Puszeczki dotarły i bardzo Filowi smakują.
×
×
  • Create New...