Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Emilio, Slay ciągle gdzieś z naszymi psami jeździ. Do tego pomaga transportowo innym.
  2. Zaglądaj częściej, może bedą dalej się rozmnażać :evil_lol:.
  3. Czuje sie róznie. Raz lepiej, raz gorzej. Leki dostaje stale. Jak jest więcej wilgoci, to gorzej chodzi, bo ciągle gdzieś jakieś wilgotne drobiny mu wejdą między palce. Wyczyścić oczywiście absolutnie sobie nie da. W gruncie rzeczy przednich łap nie da sobie nawet podotykać od dołu. Koniecznie trzeba mu obciąć pazury. Tylko to zadanie dla co najmniej dwóch osób, no i u lekarza, bo cążek dla dużych psów nie mam. Oczywiscie, gdyby znalazły się pieniądze i osoby, które zawiozłyby Oskara do lekarza, to ja nie mam nic przeciw naturalnym metodom. Jednak z doświadczenia wiem, że tylko na Slaya w kwestiach transportowych mozna liczyc, a i tak ciągle z kimś gdzieś jeździ. Tu trzeba pewnie tak jak Erka napisała, częstych wizyt.
  4. No i problem domu się rozwiązał. Albinka jedzie do zachwyconej nią Ewelinki :eviltong:. Na powaznie, mam ten sam problem z Giną. Tak samo rozchwytywana przez chętnych, jak Albinka.
  5. Rewelacyjne fotki. Basenowa super. Nawet nie wiedziałam, że Sonia lubi pływać. Z wanny w czasie kapieli chciała uciekac, a tu proszę, jaka miłosniczka wody.
  6. Dzięki, dziewczyny. Zamówiłam jej wczoraj Fiprex, bo tańszy, a Frontline w ostatnich dniach bardzo podrożał. Zamawiałam tydzień temu dla swoich psów i był kilkanaście zł tańszy. na Tablicy ma 7 wziętych telefonów, ale niestety na razie dalej nie ma efektu. Aniu, miłego urlopowania.
  7. Zuzka, kotów nie szczepi się 3 razy, tylko 2. Kolejne szczepienie po 1-2 lat. Te dwa lata przyjete jest oficjalnie przez kocie organizacje. U nas rasowe kociaki wolno wydawać po ukończeniu 12 tyg. ż., szczeniaki 8, więc nie jest tak źle.
  8. Od Ani102 Gina z bazarku dostała 75 zł. Pięknie dziękuję :loveu:. Własnie pojawiły się u nas pod koniec lata pchły i z tych pieniędzy bedę mogła kupić Ginie Frontline. Zaraz zamówię. Zaczęli dzwonić ludzie o naszą pieknotę, choć nie zawsze szczególnie ciekawi. Wczoraj pani z potencjalnej adopcji zrezygnowała, bo... Giny nie mozna karmic kośćmi, a dzieci są nauczone rzucać psu kości i nie da się ich tego oduczyć:crazyeye:. Ciekawa jestem, jak to wygląda, kiedy cała rodzina w czasie obiadu obgryza i rzuca wkolo stołu kości. Tak trochę po staropolsku :evil_lol:, kiedy szlachta biesiadowała, alkohol się lał, a psy dojadały, co im rzucono ze stołu ;). Może jedna tym razem coś ciekawego się dla Giny pojawi, skoro naraz jest takie zainteresowanie.
  9. Ocelot, co w końcu z tymi ogloszeniami ? Fajnie byłoby, jakby tez znalazł dom.
  10. Z Panią z Wiednia jest tak, że ona pracuje, a w domu jest jej mąż który ma niesprawną nogę. Spacery Zenka byłyby więc przeważnie na jego głowie. Mąż pani powiedział, że jesli się koniecznie upiera, to niech go weźmie, ale ona się boi, ze jednak go, samego niepełnosprawnego, za bardzo obciąży niewidomym psem. Powiedziała, że będzie jeszcze mysleć i obserwować ogłoszenie Zenka. Erko, moja Ciocia miała boreliozę. Zaatakowało jej kręgosłup. Nie mogła chodzić, bardzo ją bolało. Wiele miesięcy przed śmiercią spędziła w łóżku. Skoro bolesność zwiększa się tak szybko, to coś jest nie tak. Dr Olender potrafi rękami zbadać więcej, niż inni widzą na RTG. Po takim badaniu zawsze idealnie diagnozowała miejsce problemu w kręgosłupie czy jego przyczynę. Nie wykluczałabym jednak tej boreliozy, tym bardziej, że był bezdomny i kleszcze miał na pewno. Bardzo znanym ortopedą jest dr. Gierek. Ludzie zjeżdżają do niego z połowy Polski.
  11. Jak dla mnie brzmi rozsądnie, bo kobieta nie wie, czy w mieście poradzi sobie ze zdezorientowanym niewidomym psem. Mieszkają na pierwszym piętrze, psa musi nosic, a do tego są te koty, stare i chore. Erko, Sara poszła też do nowego domu na próbę z zastrzeżeniem, że gdyby z kotem było coś nie tak, to odwożą ją. Psotka na takich samych zasadach zamieszkała z bokserem. Gdybym wtedy powiedziała nie, to obie nie miałyby naprawdę świetnych domów. Oczywiście kobieta sama Zenka odwiozłaby, gdyby nie dali rady opiekować się nim na stałe. W sytuacji, kiedy i tak ma zmienić miejsce, wydaje mi się, że to opcja godna rozważenia. Nie wiadomo, kiedy znalazłby się ktoś chętny do dania mu domu. Może siedziec miesiącami czy latami w hoteliku. pani była bardzo sympatyczna i wzruszona losem Zenkiem.
  12. Nie, chodzilo mi o dom, ale zjadlo mi "nie" przed "taki".
  13. Zuzka2, jeśli znajdziesz transport do Katowic, to z Zabrza ludzie moga sobie dojechać ;).
  14. Od razu wiedziałam, że to bedzie dla niej super dom, a taki przeciętny. Trafiło się jej jak Muszce, Psotce i Sarze.
  15. Dzis dzwoniła o niego Pani z Wiednia. Ma rozmawiac z mężem i jak coś, to chciałaby go wziąć na próbę na miesiąc. Ma koty i nie wie, czy sobie poradzi, ale Jej go żal. Erko, zadzwoń do mojej mamy, bo nie chciałaby sama podejmowac decyzji. Pani ma jutro dzwonić. Zresztą dochodzą inne problemy. Za granicę można wywieźć legalnie psa jedynie z paszportem, chipem i zaszczepionego p. wsciekliźnie, a Zenek nie może byc zaszczepiony, bo jest leczony. Nie wiem, jak to jest załatwiane w przypadku chorych zwierząt zabieranych np. ze schronisk przez fundacje.
  16. Zuzka2, mówię ile kosztuje karma. W zasadzie tyle, co worek innej dobrej karmy. Jeden pan, który ją chciał, był bardzo zawiedziony, bo swojego poprzedniego labradora całe zycie karmił Chappi. Zdziwiłabys sie, bo wiekszość zainteresowanych zamierzała ją własnie karmić "ponizej tej jakości".
  17. [quote name='savahna']Cuuuudowny dom jej sie trafił....[URL=http://smajliki.ru/smilie-1257036327.html][IMG]http://s19.rimg.info/6ca3b1c4a944313ef67a49c4ef841108.gif[/IMG][/URL] I pomyślec z jakich warunków trafiła do Ciebie Jaaga. Rzeczywiscie się rozbisurmaniła psina. Mam nadzieje,ze beda fotki...kieeeedyś.[/QUOTE] Piszesz i masz. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/508/zdjcie1i.jpg/][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/250/zdjcie1i.jpg[/IMG][/URL]
  18. Szaleje dalej. Wczoraj chciał dzieci robic nawet Filowi. Jesteśmy już wszyscy zmęczeni cieczką Duni. Co jak co, ale slimaczkiem Zenek nie jest. Nikt do mnie nie dzwonił i nie pisał w sprawie Zenka. Divio_gg, podawaj prosze tel do mojej mamy(32) 3533128, a jesli już do mnie, to tylko stacjonarny, bo komórke ma Andrzej i jak jest w Czechach, to wyłącza.
  19. Też zastanawiam się, czemu kompletnie nikt nie dzwoni. Niestety, moje teksty są suche i nie potrafię pisac łzawych. Ginie mieszam juz dietę z mięsem i jest w porządku, więc mysle, że z jedzeniem tez nie byłby taki problem, jak mysleliśmy. Co prawda dwóch learzy powiedział, że ma być na Intestinalu, ale w praktyce to chyba uniemozliwi jej znalezienie domu. każdy zainteresowany rezygnował, jak słyszał o intestinalu.
  20. Jaki piękny! Dobrze, ze go podkarmiaja, a nie wyganiają.
  21. O Roksi kompletnie nikt już nie dzwoni. napisałam na wątku, że Lucky powinien zostać ostrzyzony i wtedy ekspresowo znalazłby dom jako sznaucer. jest taka mozliwość w schronie? Niektóre schroniska mają darmową pomoc groomera.
  22. Savahna, chłopaka podejsli malawaszce. Gdyby go ostrzyc, to śliczny sznaucer zrobilby się z niego.
  23. Własnie, przecież tam widziała człowieka tylko, jak włascicielka przychodziła z jedzeniem na działkę lub jak udało jej się zerwać z uwięzi i podkopać na miasto.
  24. Bardzo często spotykam się z tym, że ludzie nie chcą brac psa ze schroniska, bo boją się, jaki naprawdę będzie. Od razu o tym mówią przez telefon. Wolą z DT, gdzie jest sprawdzony i opiekun może sporo o nim powiedzieć. najwieksze wzięcie maja oczywiście psy dziecio- i kotolubne. Za to normą już teraz jest, ze psy są wyadoptowywane z umowami i wizytami. większość ludzi od razu pyta, jakie są warunki adopcji. Juz się przyzwyczaili i nie mam sytuacji jak fernari. Za to debile i tak cały czas dzwonią. Trzeba ich olewać i być odpornym ;). Czester jest tak śliczny, że moze jednak kogos zauroczy szybciutko.
×
×
  • Create New...