Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Niestety, nikt już nie dzwonił. Przyszło mi do głowy, że może na Kraków odstrasza katowicki kierunkowy numer? Moze lepiej tel. komórkowy. Jesli mój to 660124623. Może na Katowice się uda. Juz nic nie zniszczyła, bo zostałaby jej chyba buda do zjedzenia ;). Dobrze, ze sa razem. -
W tym przypadku "nie nadawała" oznaczłoby pewnie uduszenie kota. Nie ryzykowałabym takiej próby. Fil podobnie reagował na koty i długo uczylam go i oswajałam z kotami. Wątpie, czy ludzie daliby radę sami to zrobić. Małe, futerkowe uciekające stworzenie nadaje się do zapolowania. Jak uważacie, ale królik ma poranioną całą głowe i wyrwane futro, a jest dwa razy wiekszy od średniego kota. Ściągalismy ją z Migotki we dwoje. Czy ktos już Mele oglasza? Może jej towrzyskość i przyjacielskie dla ludzi usposobienie pomogłyby jej znaleźć dom bez ryzykowania niepewnych sytuacji.
-
Szelki to był świetny pomysł. Jesteś w szoku, a wyobraź sobie naszą reakcję. Nigdy nie przypuściłabym, że normalnie miła i kontaktowa Mela zamieni się w nieustepliwego mysliwego. Myśle, że można ją śmiało ogłaszac, bo te zachowania sa typowe dla psów z domieszką krwi husky. Dama wydusiła nam wszystkie kury i jeszcze pozakopywała je na czarną godzinę w miejscach, których do dziś nie odkryliśmy. Adoptujący musi po prostu znac cechy i zachowania tej rasy. za to jest spokojniejsza i nie potrzebuje tyle ruchu.
-
Mela wczoraj pokazała swoją prawdziwą naturę. Niestety do domu z małymi zwierzętami nie nadaje się absolutnie. Może u ang była grzeczna, bo zaskoczona nową sytucją. Wczoraj na porannym spacerze pobiegła do królika. Nie wiem jakim sposobem udało się jej podważyć sitkę w drzwiach i dostac tam. Zanim z krzykiem przybieglismy przez pół ogrodu, to już próbowała zabić królicę. Dodam, że królik wży ok 10 kg i tylko trochę jest mniejsza od Meli. Dzięki temu, że miała smycz, udało się ją unieść i wyciągnąć. Takiej zaciętosci wczesniej nie widziałam. Za smycz podnieślismy Melę z królikiem w zębach i dopiero na zewnątrz ją puściła. Królik poraniony, ale na szczęście przezył. Gdyby komuś tak zrobiła z kotem czy innym domowym zwierzakiem, to w najlepszym przypdku zostałaby oddana. Na spacerach miedzy drzewami czai się na wszystko, co się rusza i szeleści. Pewnie takie polowanie było jej sposobem na przetrwanie. Za to relacje z psami jak najbardziej są w porządku i z innym psem może zamieszkać.
-
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Pewnie kobieta w międzyczasie znalazła innego psa, którego zdecydowała się wziąć. Powiedziała, że do Radomia mogłaby po Tosie dojechac. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniła Pani, która chce Tosię, ale z Puław. Wysłalam Ani PW, ale skoro nie ma tu jak zagladnąć, to przeslę telefon SMS-em. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Pieniądze mam na koncie, dziekuję. Jak już pisałam na wątku Meli, wczoraj sunie pierwszy raz były puszczone luzem w ogrodzie i wreszcie mogły się wybiegać. Tosia jest bardziej niezależna. Na wołanie reaguje w ten sposób, ze jak zaliczy miejsce, do którego biegła, to wtedy radośnie wraca do wołającego. Wszystko po swojemu. Już stres związny ze zmiana życia zniknął. Normalnie jest bardzo pewna siebie, tylko na smyczy jak ciągnie, nie mogę nawet linką szarpnąć, żeby wzmocnić moje "nie wolno". To, co normalnie psy studzi w zapale ciągnięcia i duszenia się, u niej wywołuje panikę i lęk. wyraźnie boi się uderzenia. Chyba szybko nie przytyje, bo jedzenie stale mają w misce, a nie wyjadają, tylko sobie dozują. Wczoraj miały gotowanego kurczaka z ryżem, to oczywiście cieszyl się wiekszym wzięciem, niż suche z puszką. Za to jest błyszcząca, ładnie umieśniona, więc nie jest źle. -
Wczoraj dziewczyny były puszczone luzem w ogrodzie i wreszcie wybiegały się. Tosia we wszystkim decyduje, a Mela jest jak jej cień. Reaguje na wołanie i wraca wpół drogi, nie szaleje tak jak Tosia i nie odbiega własnymi drogami. To naprawdę świetny psiak. Reklamujcie ją jako psa do mieszkania. Jedyny problem to jej haszczakowe śpiewanie i zawodzenie, jak wychodzę z ogrodu. Tego trochę obawiam sie, że może robić w domu, jak ludzie wyjdą. To bardziej jzgotliwe, niż normalne szczekanie innych psów i może np. w bloku przeszkadzać. Ang, czy u Was też tak robiła, jak zostawała sama w pomieszczeniu?
-
Chmielnik- bezdomna suczka z 3 szczeniakami.NA ULICY. Proszą o pomoc!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Nawet gdyby Tosia znalazła dom, to tu mało kto zagląda, a deklaracji Saba nie miała. Jakos prawie nikogo nie ujeła i mało kto tu zaglada. Na wątku Tosi był dla odmiany spory ruch, ale dopóki nie przyjechała, teraz już wątek zamiera. Ani nie stać na to, żeby utrzymywac u mnie sunię. U Tosi i tak udało się nazbierac chyba połowę deklaracji. W razie pilnej potrzeby mogłaby do nas przyjechac, choć to utrudnienie 3 psy. Tylko co zrobić z młodymi? Kto weźmie na DT dzikie podrostki? Większośc psiarzy, których znam mają w domu po jednym takim tymczasowiczu, który ze względu na swoją dzikość czy niedostosowanie został na zawsze, bo nikt go nie chciał adoptować. Może wyłapanie ich na sedalin i chociaż sterylizacja to jakies wyjście? Takie dzikawe psy to ogromny problem z adopcją. Tak samo jest z kielecką lolą spod szpitala. Najpierw była na DT u mojej mamy, potem pojechała do hoteliku u Magdy, a teraz nie ma oczywiście pieniędzy na jej utrzymanie w hotelu. Od wielu miesięcy nikt jej nie chce, bo komu potrzebny bezdotykowy pies? Za mały do kojca, szczelne ogrodzenie potrzebne i najlepiej inny pies do towarzystwa. Za duzo zachodu. Myslę, ze obojętnie gdzie Saba miałaby trafic, to najpierw trzeba ją finansowo zabezpieczyć. Skoro ona nie jest dzika, to na pewno zostałaby w końcu adoptowana. Ma szansę. Z młodymi gorzej, ale szczeniorka za 3-4 mies. już może być w ciąży. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Tosia to niezły łobuz. Nie jest tak idealna, jak Mela. Niestety, ma spore zapędy niszczycielskie. Z plastikowego legowiska rozszarpała całą poduchę na strzępy razem z poszewką. Nie bardzo wiem, co teraz dać do legowiska, żeby tak łatwo nie zniszczyła. Do tego pozdzierała papę z dachu budy. Trzeba jej szukac domu, gdzie ktoś bedzie większość czasu w domu, bo ją oddadzą za takie niszczenie. No i do małych dzieci na razie nie nadaje się, bo nie dość, że ma ogromną siłę, jak na psa tej wielkości, to jeszcze nie daje się oduczyć wskakiwania łapami, o którym mówiła wczesniej Ania. Dziecko mogłaby przewrócić, a przynajmniej mocno podrapać. Dla niej chyba najlepszy byłby dom z ogrodem, gdzie mogłaby się wybiegać i wyszaleć. Smyczowe spacery to dla niej trochę za mało. Tyle relacji. Savahno, dalabyś radę ogłosić Tosię, bo wiem, że Ania teraz często ma długie dyżury? -
Mela jeszcze nie zakochana w dzieciach, bo chodzi na spacery ze mną na smyczy. dzieci sa pół dnia w przedszkolu, więc kontakt z nimi ma niewielki. Dzis juz z tosią na smyczach próbowały sie podgryzać i szaleć. Pod wieczór, jak Andrzej będzie w domu, to spróbuję je puścić luzem ze smyczami w ogrodzie. Ang, pieniądze już wyłozyłam, czyli nie problem, jak przelejesz później.
-
Nie potrafię teraz wstawić sobie banerka, bo wszysko mi po angielsku wychodzi i to różne opcje. W wolnej chwili przetestuję wszystkie. Ang, do transportu niestety trzeba dodać 30 zł, bo Ania dostała na Tosię 200 zł, ale tylko 150 zł na transport, 50 zł na karmę. Paliwo wyszło 180 zł. Wczoraj zaszczepiłam Melę przeciwko wściekliźnie i wirusówką zbiorową. Koszt wszystkich szczepień wyszedł 80 zł. Ang, podaj mi na PW maila, to przeslę rachunek, bo tu nie potrafię wstawić. Nie kupiłam jej jeszcze nic na kleszcze. Chyba najekonomiczniej wyjdzie obroża, bo starcza na sezon> Mela jest bardzo grzeczna i miła. Tylko jak odchodze od niej, to bardzo zawodzi.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy Radku. Niestety przy tej deszczowj pogodzie znowu rozmoczyła się rana między palcami. Erko, sprawdź prosze czy gdzie u Was można jeszcze Abacil do dezynfekcji kupic, bo u nas nigdzie nie ma. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Paliwo wyszło 180 zł. Wszyscy droge zniesli dobrze, bo dziewczynki sa grzeczne. Ang, fajne imie wybrałaś, rzeczywiście pasuje. Pamiętam, jak miałam Kale i Lulę. Obie szalone i energiczne. Bez przerwy było słychac moje wołanie "kalalula". Do dzis sie z kalaluli śmiejemy. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Z braku wątku, tu napiszę. Mini husky to podrostek. Jest niesamowicie miła. Ma piekne futro, typowe dla tej rasy. Wyglada jak krzyżówka husky z jamnikiem. Charakter ma też świetny. jest delikatna, wrazliwa i kontaktowa. Na dzień dobry dostałam buziaka. Bała się zostać w kojcu, bo żyła na wolności, ale dzis juz bez problemu sama tam weszła. Trochę jest stłamszona przez szalejącą Tosię ale jak przyzwyczai się do miejsca, to bedę ja w ogrodzie puszczać luzem. Teraz ledwie nadąża za Tosią. Załatwia się bez problemu na spacerach i to na smyczy. Czy bedzie miała wątek? ktos pomoże ang go założyć? Ang, nie szokuj wegielkowej swoimi wpisami ;). -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Wszystko z dziewczynami w porządku. Rzeczywiście Paweł od razu dzwonił do Andrzeja, co z Tosią, tak się o nią martwił. Aniu nie każdy nadaje się do tymczsowania psów, więc nie dziw się Pawłowi. Tosia w swoich kontaktach zdecydowanie preferuje mężczyzn, za kobietami tak nie szaleje. Jest miłym i pogodnym psiakiem. Problemem u niej jest tylko chodzenie na smyczy. ma niesamowitą siłę, ja na takiego chudzielca i bez przerwy ciągnie. Nie bardzo przejmuje się moim "nie wolno". To trzeba przećwiczyć. Moja mama jest zachwycona jej urodą. powiedziała, że śliczna. oby ludzie też się na jej urodzie poznali. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Śliczna ta mini husky. Dzieci już pytały się, czy beda mogły bawić się z psami, jak przyjadą. Tak więc szaleć dalej będzie miała z kim. Zresztą bedzie Tosia. Ang, nadałaś jej jakies imię? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ang']jest bardzo sympatyczna, z tych trochę "stukniętych" :)[/QUOTE] Potrafisz zareklamowć psa, nie ma co ;). Aż się boję :evil_lol:. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Emilio, dziękujemy. Rzeczywiście był miły, bo on dla wszystkich psów taki jest. Za to Bono też ma fajny charakter i podobno nową rodzinę również. Teraz jak wyjechał, to jego koleżanka zrobiła się jeszcze bardziej przylepna. Pierwszy raz widzimy takie grzeczne i miłe spanielki. Bardzo się już do mamy przyzwyczaiła. Na spacerach jest też idealna. Oby szybciutko znalazła już swój dom, żeby kolejny raz nie musiała miejsca zmieniać. Dzis Andrzej jedzie do na wyprawę świętokrzyska po psy, ale może już jutro da radę z Moną pojechać do lekarza. -
Savahno, kto bedzie koordynować przekazanie psiaka? Andrzej wyjechałby rano. W drodze powrotnej w Kielcach odebrałby go. Tylko prosiłabym o podanie na PW telefonu kontaktowego. Tu też poproszę, jak na wątku Tosi, żeby w miarę możliwości zabezpieczyć go przeciw kleszczom przed wyjazdem, bo nie mam nic na tak dużego psa.
-
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Aniu, podaj telefon i nie martw się. Jakbyś tylko dała radę zabezpieczyć jeszcze Tosię czymś przeciw kleszczom i pchłom, to byłoby super. U nas są kleszcze, a ja nie mam nic w domu na psa tej wielkości, bo moim małym robię opryski, a Chow, Wolf i Oskar maja obroże.