Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Już jestem. Sytuacja wymiotowo-biegunkowa opanowana. jednak to były schroniskowe bakterie. Wszystko przeszło po antybiotyku, jedzenie pochłania, pije, kupa teź ładna. Najważniejsze, że poprawiło jej się po zastrzyku również samopoczucie i ożywiła się. Na spacerze nawet biegała, z budki chętnie wyszła, miski opróżniła w 3 sekundy. Tak się domyślałam bakterii, bo kociaki, które biorę z tego schronu mają podobne problemy. Za domem tęskni, pokazuje mi że chce iść. Za krótko była w schronisku, żeby docenić nasze chęci pomocy. Patrzy zniecierpliwiona, kiedy załapię, że mam ją do domu odprowadzić.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']Jaaga rozmawiałam z Eruane, ona siedzi również w ptakach, chętnie by je wzięła do siebie,ale obecnie jest w norwegii...bardzo prosi o zdjęcia i dokładniejsze opisy(historia,w jakim wieku itp ;) ) to popyta wśród znajomych. Z wydaniem gołębia trzeba uważać bo obce mogą nie przyjąć go do stada i skończyć sie może to źle. [/QUOTE] To wszystko podrostki. Sroka jest ponad miesiąc u nas, odkarmiona ręcznie. śpi w psim transporterku, jeździ mojej mamie na głowie, okna mogą być pootwierane, a ona czuje się domowym pupilkiem, psów się nie boi. Gołębie są trzy. Już mają resztki puchu. Największy jest Stefan, potem jego siostra Tosia i ostatnia najmniejsza Mimi. Ma połamane żebra, przebite worki powietrzne i bardzo pokaleczoną nogę. Na razie jest leczona. Właśnie Mimi musze pilnować, bo za nią nie przepadają. Najbardziej zależy nam na znalezieniu docelowego domu dla sroki, bo gołębiom mogę zrobić na strychu gołębnik, a ona musi być w domu. Zdjęcia mogę przesłać, ale proszę o maila. Chociaż sroka wygląda jak każda inna;). -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Niepotrzebnie skasowałaś. Domowy jest mój, a kom. Ani. Gdyby był zły, to napisałabym, tak jak zapytałam właśnie o komórkowy. Ania jest po 12 godz. na dyżurze i nie może odbierać telefonu, dlatego jako pierwszy był mój. jak coś to jeszcze raz podaję (32) 3533135. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
A ja mam kocią rodzinę u siebie od wczoraj. Pobita kamieniami przez dzieci mamusia i 3-tyg. maluchy. Jabyście miały wolne domy dla maluchów, to podeslijcie, bo pierwszy raz nikt nie dzwoni o koty. Nie chciałby ktoś oswojonej sroki? To niesamowicie inteligentny i miły ptak. Bez porównania np. z papugami. Rozpytajcie proszę po znajomych, może ktoś się skusi na takiego mądrego ptasiego przyjaciela. Musimy jej znaleźć bezpieczny dom. Jesli nie, to może chociaż oswojonego gołąbka? Co prawda już bez porównania inteligencją ze sroką, ale za to częściej można spotkać gołębnik u kogoś, a do wypuszczenia się nie nadają. Na razie tylko Stefan może zmienić dom, samiczki są leczone po upadku. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Zawsze i tak jest stacjonarny do wyboru. Wczoraj nikt nie dzwonił. Zastój z wszystkim taki sam. Wczoraj zabrałam jeszcze ze schroniska kocią rodzinę. O koty też zero pytań. -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewakrakow']napiszcie TUTAJ ile na co konkretnie funduszy potrzeba to deklarowicz kundelkowej skarbonki zgłosi wniosek o pomoc [COLOR=#ff0000][SIZE=4][COLOR=#000000][SIZE=4][B][COLOR=red][FONT=Tahoma][SIZE=5]Przedział finansowy pomocy w kundelkowej[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black][FONT=Tahoma][SIZE=3]- leczenie – do 200zł[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Tahoma][SIZE=3]- transport – do 150zł[/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][SIZE=3]- zakup karmy - do 100zł[/SIZE][/FONT] [COLOR=black][FONT=Tahoma][SIZE=3]- jednorazowa pomoc w uzasadnionych przypadkach - do 50 zł[/SIZE][/FONT][/COLOR] [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Ania dopiero co korzystała z kundelkowej skarbonki przy Tosi. Do tego już nie jest tam deklarowiczką ze względu na niepewną sytuację z pracą. Ja też nie jestem. Na pewno na transport 150 zł będzie potrzebne. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Do kogo jest ten drugi numer telefonu w ogłoszeniu? -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałysmy z Anią wczoraj. Skoro suczka ma się dobrze i zapomniała o dzieciach, to dobrze. Spanikowałam, bo na początku była mowa o kilku dniach tymczasu. Ja tez nie jestem deklarowiczką sterylkową, więc chyba i tak trzeba poczekać na zabieg na miejscu. Aniu, transportem nie przejmuj się. Oczywiście Andrzej pojedzie, jak będzie potrzeba. Może znalazłby się tu ktoś, kto mógłby sunię poogłaszać? Ania postara się jej zrobić zdjęcia, gdzie nie będzie widać chudości i możnaby już jej szukać DS. Może akurat komuś wpadnie w oko i z dotychczasowego DT pojedzie po zabiegu do swojego domu? Ania ciągle jest w pracy, więc nie da rady jej ogłaszać. Ja zupełnie z tym sobie nie radzę. -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Aniu, nie chcę przeszkadzać Ci w czasie dyżurów. jak będziesz wolna, to zadzwoń proszę. Też byłam za zostawieniem chociaż jednego maluszka dla zdrowia i psychiki suki. Skoro stało się inaczej, to mam pomysł. Gdyby ktoś tu mógł zgłosić sunię do sterylkowej skarbonki lub załatwić opłacenie zabiegu przez jakąś organizację, to nie musiałaby w Starachowicach siedzieć tyle czasu w oczekiwaniu na zabieg. Mogłabym ją wziać do domu, do moich suczek z dziećmi. W jej stanie psychicznym zabawa z maluchami, wylizywanie ich, na pewno dużo dałyby. do tego moje sunie pokazałyby jej normalne zachowania, że człowiek nie jest zły i nie trzeba przed nim pełzać ze strachu. Od mamy suczka, jak straciła swojego maluszka, to odchowała kilka miotów schroniskowych kociąt. Jej było obojętne, jaki gatunek potomstwa ma. Ważne, że miała kogo lizać i przytulac, kim się opiekować. Do tego stale byłaby z człowiekiem, bo śpię u maluchów, a w dzień często dzieci się u nich bawią. Ja jestem tam ciagle , bo w pokoju szczeniakowym mam jeszcze na odkarmieniu gołębie sieroty. -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Aniu, Tosia ma się dobrze. Gdyby coś się działo, to przecież dzwoniłabym. Tylko teraz bardziej się nudzi, bo Mela po zabiegu jest w domu. No i odbiło się to na budzie, bo nocami poszerza sobie wejście. Z załatwianiem jest różnie. Potrzebny będzie w nowym domu porządny trening, ale nie ma się co dziwić, skoro nigdy tak naprawde nie miała domu i tego nikt nie pilnował. Czasem po przyjściu ze spaceru sika na podłoge w kojcu. Szaleje jak zwykle, apetyt jej dopisuje. -
Nie miałam komputera przez dwa dni. Mela po zabiegu czuje się dobrze. Ma apetyt, chodzi na spacery. W domu jest cicha, nie zawodzi tak, jak w kojcu. Jednak nie przepada za towarzystwem mopsów, z którymi mieszka. Jak się spotkała z Tosią na spacerze, to się na siebie rzuciły, mimo że wczesniej przeciez były razem. Mela to sprowokowała, czyli jednak najbardziej woli człowieka na wyłączność i jest zazdrosna. Do ludzi moczywiście wszystko w jak najlepszym porządku. Nosi kołnierz, bo próbuje dostać się do szwów. Emilia odpisała, żeby różnicę 100 zł wpłacić na konto Kastora, a zapłacą fakturę.
-
Dziewczyny, ja wczoraj prosiłam o informacje odnośnie faktury. Nikt mi nie odpowiedział, więc faktura już jest wystawiona na kwotę 250 zł na fundację Kastor. W takiej sytuacji najlepiej bedzie te 100 zł róznicy wpłacić na konto fundacji, żeby wtedy fundacja na konto p. doktor wpłaciła całość. Ja nie mogę czekac z informacjami, bo przecież gabinet jest w Mikołowie i nie mam mozliwości jeździć tam osobno na zabieg, osobno żeby odebrać fakturę. Tekst wg mnie dobry.
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Całe szczęście, ze odnalazła się. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Wyżerke ma co dzień. Zwłaszcza, jak uda mu się zjeść kotom ich jedzonko. Wtedy Hepatic lezy i czeka. Emilio, dziękuję w imieniu oskara. Dam znać, jak jedzenie przyjdzie. Erko, dowiedziałas się może o ten Abacil? -
Jutro Mela ma sterylkę. Kupiłam obrozę przeciwpchelną, bo starcza na cały sezon (7-8 mies.). To podobno najlepsza obroża - Foresto, która kosztuje 80 zł, ale mam największy rozmiar i podzieliłam ją na Melę i mojego psa, więc koszt dla Meli wyszedł 40 zł. Taniej na tyle czasu nic nie wyjdzie, bo wcierki czy opryski trzeba powtarzać co miesiąc. Nie mam paragonu, bo koszt obrozy będzie na fakturze, to prosze później erke o potwierdzenie. Czyli faktura za zabieg z terminem płatności na fundację Kastor? Na jaki adres mam wysłać jutro tą fakturę?
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Myślałam, że szczeniaczki mniejsze. Bardzo biedna sunia w okropnej sytuacji. Kto z zaproszenia zagląda na wątek pisze, ze adopcje stoją. Może ktoś zrobiłby jej szybciutko ogłoszenia "na litość" i znalazłaby się jakaś dobra dusza dla niej? Agato69, takie są świętokrzyskie realia - dziki kraj. Nie ma co naskakiwać na dziewczyny. Trafiały do mnie już stamtad psy od razu po zabiegach. U nas lekarz tez nie zrobiłby sterylizacji podczas laktacji, ale tam jakoś to jednak wychodzi, bo musi. Gdyby teraz nie została wysterylizowana, to potem trzebaby zbierać znowu ok. 250-300 zł na zabieg. Nie ma ani jednej deklaracji, skąd więc wziąć dodtkowo taką kwotę? Nie ma co z nią zrobić, bo nie ma tam schronisk. Sa opcje: sterylizacja i wypuszczenie, hycel lub DT. Tak jest za każdym razem. Mam teraz dwie świętokrzyskie sunie. Ania wczoraj dzwoniła do mnie w czasie interwencji i pytała czy tą też wzięłabym. Zgodziłam się, ale niestety mogę zaoferować tylko PDT, a do tego są potrzebne deklaracje. O Tosię był jeden beznadziejny telefon, a o Melę wcale. Ania ma tylko połowę deklaracji dla Tosi, a w najbliższej perspektywie wakacyjny zastój adopcyjny. -
Chmielnik- bezdomna suczka z 3 szczeniakami.NA ULICY. Proszą o pomoc!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Mnie tutaj tez jest trudno w to wszystko uwierzyć, ze tak może być. Jak już na jakims wątku kiedys pisałam, do nas zachodzi SM, oglądają psy i sprawdzają ich książeczki zdrowia, czy są ragularnie szczepione. Zainteresował ich nawet chory wygląd Oskara i jego kulawizna. musiałam tłumaczyć, że jest stary, z gwoździowana nogą, śrutem w miednicy i nieuleczalną chorobą. Na innym wątku o polskiej wsi 12 psów jest trzymanych w syfie na 30 cm łańcuchach bez schronienia i nikogo to nie interesuje. To nie jest więc tak, że sie nie da. Skoro da sie w wybranych miastach, to dałoby się wszędzie, gdyby tylko była inna mentalność ludzi. Skoro tak bezkarnie dzieje się w prawie całym województwie, to o czymś to świadczy U nas w schroniskach są regularnie kontrole, a tamtych gmin nikt nie sprawdza z pieniędzy wydawanych np. na hycla, który potem zabija złapane psy. jakim cudem ludzi nie obchodzi na co idą ich podatki, a poszczególnych szczebli władz, w jaki sposób sa wydawane i rozliczane publiczne pieniądze. U nas schroniska muszą rozliczać się przecież nawet z wagi zwłok, a kazde zgarnięte z drogi martwe zwierzę jest odnotowywane w specjalnym zeszycie. Jakim cudem nikogo nie interesuje, co się dzieje z wiekszością bezdomnych zwierząt w województwie? -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Nie ma problemu z ogloszeniami na mnie. Na razie oprócz tej jednej kobiety nikt nie dzwonił, ale trzeba wziąć poprwkę na to, że zblizają się wakacje. Dzis w nocy Tosia zjadła trochę budy i rozwaliła kolejną poduszkę. Ma podobne usposobienie do Gupika. Zadzwoniła jego pani, że niestety nie radzi sobie z jego temperamentem, ale polubił go sąsiad i chce go adoptować. Kamień z serca mi spadł, bo nie wyobrażam sobie, że jeszcze ten szalony diabelek mógłby wrócić. Aniu, szkoda ze nie udalo się znaleźć szczeniąt. Szykuje się kolejne stado do szukania domów. -
Psy z polskiej wsi - jak im pomóc? CZĘŚĆ 2 (druga wieś)
Jaaga replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']ten psiak jest bardzo duży.[/QUOTE] A jakie ma usposobienie? Czy jest jakies jego zdjęcie, chodzi mi o to, jak wygląda jego radzenie sobie z łapami. -
Psy z polskiej wsi - jak im pomóc? CZĘŚĆ 2 (druga wieś)
Jaaga replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Psy zostaną sukcesywnie zabierane. Nie obejdzie się bez Policji, ale to dopiero po zabraniu pierwszych sześciu psów.[/QUOTE] A co z tym starym psiakiem, o którego pytalam? On jest duzy czy mały? -
Mix dobermanki - krótki łańcuch, chleb z wodą ... Tosia ma dom.
Jaaga replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Może od jutra cos się ruszy. Przez tyle dni było wolne, ludzie wyjeżdżali, a część siedzi ciągle przed telewizorami. O moje szczeniaki też prawie nikt w te dni nie dzwonił, więc to chyba taka pora. Tosia rzeczywiście mogłaby szybciutko iść do adopcji. Dzis nie zauwazyły, że je obserwuję i uśmiałam sie z Toli. Najpierw wyciągnęła z budy poduszkę, zębami zdjęła z niej poszewkę, a później jak chciała się w budzie położyć, to weszła do środka i wciągnęła ja zębami z powrotem, bo po co spać na twardym. Aniu, jesliby Tola znalazła dom, to oczywiście inna sunia może przyjechać. Do zimy to nie problem. Potem juz nie chcę psów brac, bo zime spędzają w domu. -
Chmielnik- bezdomna suczka z 3 szczeniakami.NA ULICY. Proszą o pomoc!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
_Lara jest przyzwyczajona do naszych okolic, gdzie prawie każde miasto ma swoje schronisko, a te które nawet nie maja, to maja podpisane umowy z innymi miastami. Tu zarówno stada bezdomniaków, jak i jedno schronisko na województwo, są nie do pomyslenia. -
Psy z polskiej wsi - jak im pomóc? CZĘŚĆ 2 (druga wieś)
Jaaga replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Nie chcecie zabrać tych psów, bo pojawią się nastepne, czy nie ma gdzie? Czy organizacja nie może nic zrobić w tej sprawie, zeby nie pojawiły się tam kolejne zwierzęta w takich warunkach? Przecież to znęcanie się nad zwierzętami. Macie zdjęcie tego starego psa zza stodoły, który ma zdeformowane nogi?