Jaaga
Members-
Posts
19291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że Wandy DT już nieaktualny, ale tam tak jest. Szkoda zwlekać, bo zaraz jakies nowe biedy pojawiają się. Chyba lepiej było specjalnie szczeniaki tam dowieźć. Erko, pamiętaj, że gdyby DT się zwolnił, a nie było transportu, to to Andrzej może pojechałby z nimi. Teraz mamy vana, więc miejsca sporo. Linssi, mój kociak po wypadku był w stanie wstrząsu prze ok. dwie doby. Nic dziwnego, że suczka w szoku uciekła. Oby udało się ją znaleźć. Emilia złagodniała, bo dom dla pary spanielków okazał się bardzo fajny, wiec ma kolejny kłopot z głowy. -
Jakiej wielkości jest ten biedny psiaczek? Mam suczkę staruszkę, której podaję lek obniżający ciśnienie i jest dobrze. Poczytałam trochę o tym. Moze założycie psiakowi wątek? Jak bardzo cierpi, to nie ma sensu trzymać go w schroniskowej budzie w tym stanie. Chociaż chyba nawet w schroniskowych warunkach można spróbowac mu podac lek na ciśnienie raz dziennie. Może jeszcze pomoże. Czytałam, że jak nie da się tak pomóc, to usuwają gałkę oczną. To przecież lepsze, niż stały ból, a on chyba ma problem własnie z jednym okiem? Myślę, że koniecznie trzeba coś z nim zrobić. Ta moja sunia dostała nawet wylewu z wysokiego ciśnienia i do końca życia musi dostawać enarenal na ciśnienie.
-
[quote name='Pliszka']Zapraszam na nowy bazark dla Kieleckich psiaków specjalnej troski :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233601-SUPER-BAZAREK-DLA-PSIAKÓW-Z-KIELC-Zapraszam-do-23-10!?p=19818532#post19818532[/URL] Proszę o kupowanie i podrzucanie :D[/QUOTE] Zgodnie z zaleceniem kupuję, a raczej staram się kupić;).
-
Aniu, niestety nie bardzo mam jak pomóc z DT. Żal mi psiaczka, ale musze podejść z rozsądkiem do sprawy, a nie kierować się tylko emocjami. Mam całe stado kotów tymczasie. Zero adopcji. Do tego wzięłam od faceta pod schroniskiem kociaka po wypadku z urazem mózgu, zmasakrowaną łapą i złamanym u nasady ogonem. Tam nie przeżyłaby nocy. Mała jest pampersowana, co dzień u któregoś lekarza i wymaga karmienia. Pozostała piątka zabrana ostatnio jest do karmienia strzykawką, a do tego przestały jeść chyba po schroniskowych bakteriach. Reszta kolejno z grzybem, herpesem lub kalciwirozą.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, nie można tego ślicznego psiaczka polecić osobie, która dzwoniła jeszcze o Melę? On jest bardzo podobny do niej, tylko ona była w szarościach. Myślałam, że tylko ja mam pecha z adopcjami. O nasze suczki podrzutki, mimo że małe, ładne i bezproblemowe, nie było ani jednego telefonu. Wczoraj pod schroniskiem w chaszczach wypatrzyłam kolejną wyrzuconą małą wypłoszkę. Zostawiłam jedzenie i tyle. Kociąt przybywa. Są już we wszystkich kolorach, a w ostatnim czasie miałam jedna adopcję i jeden zwrot z adopcji. Jest coraz gorzej. Jakby ktoś chciał kociaka w kolorach, których nie macie, to ja mam szylkretki czarne i bure pręgowane. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/34a9203ae3046622.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1657/34a9203ae3046622m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d333d7c6da94e0e3.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1667/d333d7c6da94e0e3m.jpg[/IMG][/URL] -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jakie śliczne kociaczki. Ciekawe, czy będzie o nie odzew? Mam kolejną szóstkę takich maluchów, jak te. Erko, jesli ktoś dzwoniłby o Wasze z naszych stron, a nie byłoby transportu, to pamiętaj o moich. Oprócz tych małych zabrałam jeszcze facetowi pod schroniskiem małą kotkę po wypadku z urazem mózgu. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='mag.da']To by się zgadzało, bo to nasze też zołzowate (do obcych) :evil_lol: Prawie urąbała w palec faceta, który przywiózł marzyszową rodzinkę, jak chciał ją pogłaskać :diabloti: Ale do swojego człowieka bardzo się przywiązuje i jest bardzo oddana i milutka :loveu: [/QUOTE] Czyli nawet charakter ma typowy dla rasy. Nasz Kissi to bardzo miły psiak, z tym, że wędrownik i z jazgotem atakuje psy (głównie duże) oraz ludzi przy domu, ale jej córka Dudusia to już czysta cholera. Rozpuszczona, wredna i mega szczekliwa. Do obcego nie podejdzie, a tylko obszczekuje z odległości, nie reaguje na uciszanie. Z chęcią byśmy ją sprzedali, tylko co z tego, jak od małego pokochała ze wzajemnością naszą młodszą córkę i o sprzedaży nie było mowy. Tak, jak piszesz to bardzo oddany opiekunowi pies. Szczerze, to takiego wiernego przywiązania jeszcze nie widziałam. Wszystko robią razem: śpią, bawią się, jedzą. Może własnie te pozytywne cechy charakteru zaznaczyć w ogłoszeniach i pomogą przy adopcji? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Własnie sobie go wyobraziłam obgryzającego pazury :evil_lol:. Nie, no Oskar nie dałby rady nawet zgiąć się. On bardzo delikatnie przez ból chodzi i wcale nie ściera pazurów. Teraz ma już jak niedźwiedź. Tylko bylismy długo bez samochodu, więc wybujały. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']Jaaga , ja nie mam domów stałych na Śląsku, tylko właśnie dt u Wandy, bo powiedzaiła,że mogłaby wziąc 2-3 maluchy i wydac na te zgłoszenia, co ma po tamtej suni. Ale co z tego, jak nie ma transportu, a nie opłaca sie organizowac specjalnie dla maluchów płatnego. [/QUOTE] A ten transport na Śląsk, o którym była mowa? Do Wandy to pewnie Andrzej zgodziłby się małe przewieźć. Co prawda dopiero kupilismy auto i musi wszystko pozałatwiac, ale pewnie jakoś dałoby sie. Fajnie, jakby maluchy trafiły do Wandy. Może jeszcze dałaby się na jakiegoś kociaka skusić :evil_lol:. Cziłki nikt nie chce, bo to są wredne psy :eviltong:. Mam dwie, więc wiem, co mówię ;). -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Teraz jakoś ma spokój, ale trzeba jechać obciąć pazury, bo przeokropne już są. Niestety, do tego trzeba ciężkiego sprzętu i 3 osób do obsługi, więc w domu nie dajemy rady. Widać tez, że ma już coraz większe trudności ze wstawaniem i schodzeniem po schodach. Dokucza mu postrzelona miednica. Szkoda, że tego śrutu nie dało się wyjąć. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']Ale nie wiem, czy dt mogłoby odebrac szczeniaki, bo to Bytom, zapytam. W tamtych rejonach nawet nie ma co prosić na śląskich wątkach o pomoc w dowiezieniu, bo nikt nigdy nie odpowiedział na na żaden apel o pomoc. [/QUOTE] Potwierdzam, że o pomoc tu nigdzie nie ma sensu prosić. Moja prośba o podwiezienie przywiązanej do drzewa suczki na aborcję tez pozostała bez echa, a zależało mi, żeby zdążyć przed porodem i nie musiała trafić do schroniska. Zawiózł nas pan z pobliskiego sklepu. Erko, jeśli coś to da, to szczeniaki mogą do mnie przyjechać i ludzie moga tu po nie podjechać. Przedwczoraj dzwoniła do mnie Wanda z Bytomia, że ma sporo telefonów po swojej szczeniaczkowej tymczasowiczce. Dałam do Ciebie telefon. -
Czyli kociaczki są jakoś zabezpieczone. Teraz już nie ma takich maluchów, więc po usamodzielnieniu powinny szybko znaleźć domy. Ja na bieżąco zabieram z jednego ze schronisk koty, ale one padają tam jak muchy z niedożywienia i chorób, więc są w dużo gorszej sytuacji. Myślałam, że te Wasze nie mają schronienia.
-
Dojechał do nas Kosmitek, półroczny kocurek biały z czarnymi znaczeniami: [url]http://img01.tablica.pl/images_tablicapl/54379053_1_644x461_kot-koty-kocieta-kocurek-5-mies-domowy-kuwetkowy-adopcja-katowice.jpg[/url] Do domu dziś pojechała Mysia na próbę ze swoją matką Myszką. Oby sprawowały się dobrze i ludzie sobie z obiema poradzili.
-
Zaktualizowałam pierwszy i drugi post. Trzy z kociaków zmarły, reszta już jest zdrowa. Po wielu lekach i badaniu laboratoryjnym okazało się, że na ich zapalenie jelit i spadek odporności wpłynęły glisty. Dopiero po zmianie środka odrobaczającego, za trzecim razem wyszły. Kociaki są teraz regularnie odrobaczane. Jeszcze trzy kotki młode i Myszka czekają na swoje domy. Robię im ogłoszenia wyróznione, są na stronie schroniskowej, ale chętnych nie ma. Schronisko pełne kotów. Czytałam na wątku na Miau, że tam śmiertelnosć spora :-(.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='justysiek']ja kupiłam szczylkom tabletkę na robale bo brzuchy wielkie i twarde, zobaczymy jutro, wyłazi z nich ciagle mase owsikow i kupy strasznie smierdzace:( .[/QUOTE] Psy nie mają owsików. To pewnie włosogłówki. Erko, gdybys miała jakieś domy na małe suczki, a nie miałabyś odpowiedniej, to pamiętaj o mnie. Ktoś w nocy przywiązał nam do drzewa dwie małe suczki. Były ze sobą związane starym paskiem do spodni, a jedna, w bardzo zaawansowanej ciąży ma na szyi zaspawany krowi łańcuch. Jest identyczna jak suczka naszego świętokrzyskiego sąsiada, więc podejrzewam, że też je przywiózł ze wsi, jak zresztą stałe dostawy kotów. Na jutro jest umówiona aborcja. Suczki typowo podwórzowe były, ale zachowują czystość. Jedna czarna wygląda jak Szpilka, jej matka czarna z białym z uszami papilona i dłuszym włosem. -
Witam, piszę tu z prośba o pomoc w transporcie psów jutro do Sosnowca na sterylizacje. Przedwczoraj późnym wieczorem ktoś u nas na drodze przywiązał dwie suczki. Były ze sobą związane starym paskiem do spodni, a jedna ma na szyi zaspawany krowi łańcuch ( są małe). Na dodatek jest w bardzo zaawansowanej ciąży. Wyglądają na psy przywiezione gdzieś ze wsi. Może któryś pracownik z budowy koło schroniska je tu przywiózł, a schronisko nie przyjęło. Nie chciałabym ich oddawać do schroniska, bo są małe, bardzo bojaźliwe i ze sobą związane. No i ta ciąża. Zaprzyjaźniona fundacja zgodziła się pokryć koszt aborcji i sterylizacji drugiej suczki, a zaprzyjaźniona p. doktor zrobi zabiegi po niższej cenie, ale nie mam jak ich na zabieg dowieźć i odebrać, bo zepsuł mi sie samochód i niestety nadaje się na złom. Bardzo potrzebuję więc dla nich transportu jutro do południa na ul. Ostrogórską do Sosnowca i wieczorem z powrotem. Jesli nie uda mi się zrobić sterylizacji aborcyjnej, to musiałabym je jednak oddać do schroniska, bo nie mam mozliwości odchowywać całego miotu, a psychicznie nie byłabym w stanie szczeniąt uśpić. Suczki zgodziła się tymczasować moja mama, a ja jej będę pomagać. Bardzo więc prosze o pomoc w transporcie.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko, te 100 zł jest u mnie. Nie ma sensu ich przesyłać, więc zapisz gdzies sobie ;) że o tyle mniej wpłać mi następnym razem. Faktura dotarła do Ciebie? -
Wieści dobre miałam i już przekazałam. Pani jednak wypatrzyła ją na stronie schroniskowej i skierowała pytanie na tel. p. Eli. Balbinka podany pod tekstem. Była tam od początku najpierw jako Lexa, potem Lexa/Balbinka. Jej nowa pani myślała, że Lexa to było jej domowe imię, które jej zmieniliśmy. Wyjaśniłam, że nikt nie znał przeszłości Balbinki i to było imię nadane przez wolontariuszy dla potrzeb identyfikacji psa. Najważniejsze, że po tęsknym jojczeniu jednak szybciutko się zaaklimatyzowała.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Jaago to ja mogę za zwrot części kosztów wizytę pa w Kanadzie zrobić jakby co :evil_lol:[/QUOTE] Pani mnie zapraszała, więc pewnie ucieszyłaby się, gdyby ktoś z psami przyleciał :evil_lol:. Małemu kupuję specjalny lotniczy transporterek, ale jak przelatują takie duże duże psy, to nie wiem. Śmiałam się w rozmowie, czy tam psów nie mają, ale ma być polski. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linssi']Ja tylko chcialam przypomniec, ze gdyby ktos szukal lagodnej suni onkowatej, to nadal czeka ta w Bartoszowinach. panstwo od Rozy dokarmiaja ja i postawili jej budke za domem, ale Roza nie toleruje innych suk, wiec sunia zamiast przebywac na posesji musi siedziec za plotem :( ! Sunia zostala odphclona, a niebawem postaram sie tam podjechac zrobic zdjecia i odrobaczyc ja. przydalaby sie tez sterylka, ale nie ma gdzie suki umiescic po zabiegu :( [IMG]http://imageshack.us/a/img803/4587/2zmniejszaczpl728297.jpg[/IMG][/QUOTE] Mogłabyś się dopytac, czy ta sunia ma jakieś tendencje do pilnowania swojego terenu? Co prawda przebywa za ogrodzeniem, ale może jednak jakoś reaguje? Pytam wstępnie, bo ludzie, którzy mają u mnie zamówionego yorka szukają większego psiaka, który byłby łagodny względem domowników, mojego yorka i ich pudelki, ale mieszkał na zewnątrz i trochę popilnował. Dom w Kanadzie :razz:. Rodzinka z "padniętych" zdjęć jak dla mnie jest bardzo spanielowata. Lubie cavalierki o takim umaszczeniu :lol:. Druga matka mi też przypomina beagla. Może w ogłoszeniach napisac, że to mieszaniec tej rasy? Zawsze ludzie ucieszą się, jak pochwalą się przed sąsiadami, że mają pół rasowca :evil_lol:. Umaszczeniem poszła na jednego rodzica, a pysio ma po drugim ;). Cziłka jak najbardziej prawie rasowa. Co prawda moje mają 1,4 i 2 kg, ale jak pytałam z ciekawości o rodowodowe suczki, mające po 6-7 szczeniąt, to ważą własnie nawet 4 kg :crazyeye:. Jakoś same prawie rasowce się trafiają. Chciałam jeszcze pocieszyć Was przy zalewie tych wszystkich psów. Nasza kastorowa staruszka spanielka jedzie jutro do nowego domu. Nie liczyłam na to, że ktos z ogłoszeń o 15-letniego spaniela się odezwie, a jednak. To daje nadzieję dla tych wszystkich młodych, adopcyjnych. -
Jutro jedziemy z Balbinką do jej potencjalnie nowego domu. Pani przez telefon sprawiła bardzo sympatyczne wrażenie, więc mam nadzieję, że Balbina własnie tam znajdzie swoje miejsce. Zapomniałam spytac p. Elżbiety, czy to dom ze strony schroniskowej, czy z fundacyjnej. Najwyżej sama jutro podpytam. Trzymajcie kciuki.
-
[quote name='Pianka']Jak ktoś sie podejmie zabrać takiego psa- to jest do adopcji. Dzieki za ogłoszenia :)[/QUOTE] Też myślę podobnie. Jeśli byłaby szansa, to warto psa wyadoptować. Już pisałam tu o Rezie, która sikała pod siebie i pełzała do bramy schroniska, jak ją zabieraliśmy. W domu całkiem się zmieniła. Z uległego psa zaczęła kłapać zębami jak jej się coś nie podobało i szalała, jak ją obszczekiwały nasze cziłki. Po jakimś czasie znowu przeszła kolejną przemianę i teraz jest psem idealnym - mądrym i inteligentnym. Dopasowała sie doskonale do naszych warunków, czyli rodziny z dziećmi i wieloma psami. Jak ją adoptowaliśmy, to chyba była najbardziej wystraszonym psem w całym schronisku. Teraz pięknie pilnuje swojego terenu, kocha dzieci, nie gryzie jazgotliwego psiego drobiazgu. Jest bardzo mądra. Tymczasować mogę psy z róznych miejsc, ale na stałe tylko z Rudy Śl. Przed Rezą była nasza ukochana Sara. Jeszcze nie widziałam psa, który po tylu latach w schronisku byłby tak wspaniały. Psy sie zmieniają po opuszczeniu schroniska i mogą w domu być całkiem inne.