Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Pieniądze znajdujące się na koncie ZEA na Borysa przenoszę na potrzeby Lindy i dodaję tu w rozliczeniu na pierwszej stronie - to kwota 2519,30 zł. Informacja o tym jest również umieszczona w poście rozliczeniowym wątku borysowego.
  2. Pan ma podjąć decyzję w najbliższych dniach. Jesli będzie na tak,to wtedy jeszcze raz przyjadą.
  3. Wstawiam lindowe faktury. Tolu, proszę o potwierdzenie, że fundacja je opłaciła. Oryginały dziś wysyłam z pozostałymi poleconym. Dziś równiez wpłaciłam na fundacyjne konto 38 zł z bazarku Nadziejki,potwierdz proszę jak dojdą.
  4. Ślicznie dziękuję. Dodałam połowę, czyli 38 zł w rozliczeniu na pierwszej stronie. W zwiazku z tym, że pieniądze Lindy są umieszczone na koncie ZEA, to przelałam kwotę 38 zł z opisem na ich konto.
  5. Na wątku Borysa nikt nie wyraził sprzeciwu, zeby pieniądze, jakie są na moim koncie, zostały przekazane Rudemu. W zwiazku z tym proszę o dopisanie 939, 65 zł do rozliczeń i informację, czy mam co miesiac doliczać z tych pieniędzy brakującą kwotę deklaracji za hotelowanie czy rozliczać od razu na dwa miesiace całość?
  6. Pan chciał owczarkowatego. Nie widział, ale myslę, że i tak Dylan nie byłby odpowiednim psem. Jest silniejszy i może miec w przyszłości znowu problemy ze zwyrodnieniami. Pan na pewno nie dałby go rady podnosić czy nosić, jesli powtórzyłby się incydent uciskiem na nerwy. Obawiam się, że może znowu to się powtórzyć kiedy będzie zimno. Ma cały czas przeczulicę przy dotykaniu łapek. Dla Dylana powinien być ktoś młodszy i silniejszy na wszelki wypadek. Wiktor nie ma żadnych problemów z kręgosłupem.
  7. Zakupiłam Barytonowi własnie na fakturę ZEA 9kg Alpha Spirit, którą on uwielbia - 219 zł .Ma chłopak pieniądze na koncie,to niech się cieszy smakiem tego,co lubi. Przy Borysie oszczedzałam, ciułałam, żeby był zapas na wszelki wypadek. Borys zmarł, a pieniądze zostały :(
  8. Zew tam na pewno nie pojedzie. Pan sam zobaczył róznicę między nim a Wiktorem. Teraz bierze pod uwagę tylko adopcję Wiktora.
  9. Mala dopóki byla w klatce, to sama garnęła się do mnie i cieszyła nawet na mój widok. Teraz ją wypuszczamy, kiedy psy są na spacerze i przestrzeń ją wyraźnie płoszy. Najgorsze jest to, ze probuje wydostać się przez okno. Żaden pies dotad tego nie próbował. Mamy specjalnie pustą przestrzeń pod oknem, jest tam tylko legowisko, żeby nie ułatwić dostania się na parapet. Nie wiem, co będzie za kilka dni, bo to południowy pokój i psy miały cały dzień na oścież otwarte oslonięte okno. Poza tym jest ok, ma ogromny apetyt, lek dostaje 2 razy dziennie, żeby skrócić czas podawania.
  10. Zbiore jego zdjęcia, ale pewnie ok. soboty i napisze jakiś tekst. Warto go ogłaszać. Choć nie wiem, co z tymi szmerami serca? Trzeba ludziom mówić, bo jeśli do tego dojdą objawy typu kaszel czy zasłabnięcia, to będzie konieczne wprowadzenie leków. Inaczej ktoś mógłby nie skojarzyć.
  11. Państwo byli tyle czasu. Rozmawiali i byli na spacerach. Niestety, Zew jest za silny do Pana. Pani sobie z nim świetnie radziła, ale mieszka w domu obok, nie razem. Poznali tez Wiktora i tu już sytuacja całkiem inaczej wygląda. Pan sobie z nim radzi, Wiktor jest spokojny i opanowany na smyczy. Państwo prosili o czas na podjęcie decyzji do tygodnia. I pytali czy mogliby jeszcze raz do niego przyjechać na kolejne spotkanie. Mam wiec nadzieje, ze jeśli nawet Zew nie będzie mieć na razie domu, to uda się Wiktorowi.
  12. Trochę kiepsko, ze dotąd nikt nie zainteresował się Weną. Teraz karmiłam Rudego, to od razu się pojawiła. Ma mega węch. Odchudzić to się jej nie da przy innych. Po Suvi przejęła skłonność do jajek. Pilnuje i poluje na jajka, które zjada ze skorupkami. Nauczyła się nawet wspinać jakoś i je ściaga z regału, gdzie część kur się niesie. Śpi pod tym regałem w szopce, żeby być na miejscu, jak tylko kura zejdzie. Zazwyczaj przegrywam z nią wyscig o jajka.
  13. Wczoraj zadzwonil starszy pan z normalnymi pytaniami o Zewa. Dzis z corka (dorosłą) przyjeżdżają go poznać. Wg Pana słów, szuka psa do domu, ma też duzy ogrod.
  14. Mysle, ze na poczatek Intestinal, jak zawsze przy lambliach, bo jest dobrze wchłaniany. Może przy nich mieć gorsze parametry wątrobowe, więc lepiej zwykłej wysokoenergetycznej karmy nie podawać. Najpierw musimy się pozbyć tego paskudztwa. I mala potrzebuje teraz probiotyk. Ja swoim kupuje rewelacyjny Probiotyk z Eurowetu. W przychodni są znacznie droższe, wiec może udałoby się kupić z karmą.
  15. Tak, już stracil nadzieje na udany romans
  16. Chlopak jest rewelacyjny, ale jest taki od początku. Urzeduje juz normalnie w domu. Przypomina mi Borysa , ale jak nabierze ciała to chyba będzie bardziej masywny. No i jest aktywny, w ogóle nie widać po nim wieku. Jak Borys, jest wszędzie pod nogami, ale do tego jeszcze w ruchu, wiec opanowuję slalom.
  17. Wszystko w porządku, sunia grzeczna. Noc przespała bez problemu. Jest kontaktowa, już się nie boi. Kupa dzis juz o wiele lepsza. Dostala druga dawkę leku. Bardzo dużo pije, ale tak zazwyczaj jest po wyjściu z tego schroniska. Rano dalam sucha karmę, to był foch. Widocznie byla wcześniej przyzwyczajona do gotowanych posiłków.
  18. Dobrze, ze juz w drodze. Po odkarmieniu będzie wyglądać jak siostra Zojki. Czy sunia ma już imię, żebym wiedziała jak wołać? Mąż po drodze do szpitala wstąpił po test na giardie. Pewnie wroci wieczorem, to od razu zrobimy. Pierwszy raz mam nadzieję, że to "tylko" lamblie.
×
×
  • Create New...