Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19329
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Widać, że drugie oko jest fatalne, czerwone, ze zwiększonym ciśnieniem i aż wyciek wkoło oka jest. Musze go umówić do Tychów na pomiar ciśnienia i diagnozowanie. Ze względu na koszty wizyty tam, mialam nadzieje, ze się obedzie, ale widzę że trzeba jak najszybciej umówić wizytę i działać. Sprawdze wiek, bo nie zakładałam już młodego psa. Jesli rzeczywiście ma 3 lata to trudno, ale nie planowałam dużego, kalekiego psa na kolejne kilkanaście lat. Bylam przekonana, że to pies co najmniej w dojrzałym wieku. Obym więc tylko żyła w zdrowiu Ciekawe, jak damy rade współpracować, skoro on taki bezdotykowy i histeryczny. Dzisiejsza akcja w schronisku też mu dowaliła zapewne.Trzymajcie za nas kciuki, bo nie będzie łatwo. Najważniejsze, ze jest juz wolny i jedzie. Tolu, Jarku i Asiu, dziękuję Wam serdecznie za organizacje wszystkiego, zaangażowanie i transport.
  2. Mnie najbardziej martwi dziki piesek, synek Mary. Prosilam Marte, żeby do niego zaglądnęła i powiedziala, ze jest naprawdę dziki i bardzo zestresowany, szczególnie człowiekiem. Jesli te psy trafią do schroniska, to wszyscy wiemy, co z nim się stanie po 14 dniach kwarantanny. To młodziutki piesek i świadomość tego, że żyje dopóki jest zamknięty w małym kojcu, a potem będzie koniec, bardzo mnie dołuje. Domyślam się, że żyłby szczęśliwy w bezpiecznym miejscu na swój sposób i możliwości, tylko znalezienie domu dla rzeczywiście dzikiego psa to w praktyce niemożliwość. Niby mam świadomość, że nie kazdemu da się pomóc, ale zupełnie mi to nie pomaga o nim zapomnieć.
  3. Ja też o niej myślę. Ciągle coś mi ją przypomina. Wczoraj jak karmiłam Jimmiego na tym samym legowisku, gdzie ona była, jak już byla chora, to myslalam o niej, że od niej zaczął się koszmarny ciąg odejść u nas. Byla pierwsza, a wkrótce pewnie i Jimmy odejdzie Mam nadzieje, ze przyszły rok będzie łaskawszy, bo jeszcze nigdy nie przeszłam tylu pożegnań.
  4. https://www.olx.pl/d/oferta/sliczny-puchaty-rudy-pies-o-bursztynowych-oczach-adopcja-CID103-IDQQFmq.html?bs=olx_pro_listing Moje na Katowice, aktywne, ale niewyróznione. Czekałam na znizkę na wyróżnienie. Alaskan, może wyróżnij je sama, bedzie prościej. Za zwykłą cenę mozna nadal wyróżniać czyjeś, tylko zniżka dotyczy własnych ogłoszeń. Mam zakończone promowanie też na Dylana.
  5. Może chłopaka już dalby ktoś rade pooglaszac z tel np na Tole czy Martę Alicje? nie orientuję się, kto ma więcej o nim info i kontakt z miejscem, gdzie jest. Można np na Lublin lub na Śląsk. Gdyby był dom, to mozna sprawdzić i móglby przyjechać z suczką. Juz tak psy przyjeżdżały bezpośrednio do DS. Jest śliczny, młody, adopcyjny, może akurat się uda bez hoteliku i kosztów?
  6. Tez jak Ewa Marta myślę, że nawet cieplutka buda w kojcu dla niego to coś. Tam miałby super zdjęcia i szybko znalazl dom.
  7. Paragony my wystawiamy sami ostatniego dnia miesiąca, jeśli nie mam zgłoszonej wczesniej przez opiekuna potrzeby wystawienia faktury na fundację ( to już robi księgowa w biurze rachunkowym) Niestety paragony muszą być wystawione w miesiącu, którego dotyczą. Musimy na kasie fiskalnej zrobić raport dzienny i potem miesieczny. Paragon, jak widac powyżej jest wystawiony na pełną kwotę 453 zł i nic nie da się zmienić w tym miesiącu, raporty poszły. Co najwyżej w przyszłym miesiacu może być faktura wystawiona na wykorzystanie wpłaconych na fundację środków. Tylko też prosze wtedy pod koniec miesiąca o informację na jaką dokładnie kwotę faktura ma być. Paragon jest bez nipu fundacji, więc ZEA za niego nie może zapłacić. Wczesniej, kiedy nie obowiązywała nas kasa fiskalna i miesliśmy rachunki wypisywane ręcznie było łatwiej, bo szło zamykac rozliczenia w kolejnym miesiącu. Niestety teraz z kasa fiskalną tak się nie da.
  8. Opole i Bielsko są dość niedaleko i do tego mamy tam wizytatorów. To moze warto dorobić i wyróznić?
  9. Właśnie miałam podpytac, jak wygląda sytuacja z ogłoszeniami. Ta cisza w sprawie Poli jest niezwykła. Może ogłosić ją na inne miasta? Sunia nie jest uciążliwa, nie jazgocze, nie niszczy, jest kontaktowa. nie potrafię zrozumieć braku zainteresowania nią. Chciałam dać znac, że wpłata za Pole i Tosię są już na koncie, dziękuję bardzo.
  10. Zrobiłam post na FB z prośba o pomoc dla tego psa. Prosze bardzo o udostepnianie na FB, tylko nie potrafię tu wstawić linku do samego postu.
  11. Przyjeżdża Blanka. Tosia wyjezdża w środę popołudniu i wtedy już przyjeżdżają psy. Niestety, średni samiec nie wchodzi w grę, dopóki któryś większy nie znajdzie domu, np Fafel.
  12. Może podpytajcie lekarki, czy dietą nie dałoby się wspomagać tworzenia krwi? Mnie nasza pani doktor to zaproponowała przy suczce, która miała na tyle tragiczne parametry, że wetka obawiała się, czy krwinki dadzą rade się odnawiać. Dawała jej 50% szans na przeżycie.Tylko nasza miała dobre nerki. Może jednak udałoby się podawac składniki do jedzenia takie, zeby nie obciążyć nerek, a krew miała szanse na większą regenerację? Sam stres Nuuki moze rzeczywiście pogorszyć jej stan. Tez chyba dałabym jej teraz dłuższy spokój od kłucia i wetów. To szczególny przypadek i efektów działań nie da się przewidzieć. trzeba po prostu próbować. Trzymajcie się dziewczyny obie.
  13. Kurcze, wystawiłam zwykly paragon. Trzeba mi było dac znać, ze ma być faktura na zea. Trudno, najwyzej w przyszłym miesiącu. Tylko proszę o info przed końcem miesiąca na jaką kwotę ma księgowa wystawić fakturę. Ja naprawdę nie jestem w stanie śledzić rozliczeń psiaków.
  14. Asiu, nam chodzi o skuteczność szczepionki, a nie samo zaszczepienie. To ma być szczepienie na choroby wirusowe, nie wściekliznę. Jest ze wsi, podobnie jak szczeniak Ali, który przyniósł parwo i bakterię. Wetka Toli mowi, że parwo wszędzie jest po okolicznych wsiach. Musi nabrać odporności po szczepieniu. Do tego Zoja wlasnie w środę będzie umawiana, kiedy Andrzej ma ja zawieźć do Chaty Leona i wtedy będzie miejsce dla tej pięknotki. Ja juz niestety nie mam gdzie. Musiałby któryś pies iść do adopcji. Gdyby to była suka, nie samiec to mogłaby być w zagrodzie z Zewem, aż zwolni się miejsce gdziekolwiek. Zreszta raczej nie tylko problemem jest brak miejsca, ale i brak środków.
  15. Jej kolega jest tez śliczny. Przypomina teriera pszenicznego. Żal aż, ze zostanie sam na tym łańcuchu. Oboje byliby pewnie rozchwytywani nawet w schronisku, ale są w przytulisku na zad...u, gdzie nikt ich nie widzi.
  16. Na bieżąco w miarę możliwości zamojszczakom pomaga fundacja ZEA. Na listopad oplaci karmę Wiktorowi, za co bardzo dziękuję.
  17. Lindzie na paragon na zea kupilam Cimalgex za 132 zł. Z komputera uzupełnię później w rozliczeniu na pierwszej i wyślę paragon do fundacji.
  18. Rozliczenie za październik: 14 zlx31 = 432 zl. Na koncie zea jest 426 zl na Wiktora, wiec na taką kwotę wystawimy na fundację fakturę za pobyt. Do zapłaty jest tylko zwrot za karmę 119,80 zł
  19. Ucho jest znacznie lepsze, juz nie saczy się nic. Dostał jeszcze antybiotyk w zastrzyku na dwa dni i Osurnie do zakropienia uszu. Tu paragony za 5 dni zastrzyków i osurnia do obu uszu na zabezpieczenie. W sumie wiec leczenie wyszło 140 zł. Mam nadzieję, że już będzie po tym dobrze.
×
×
  • Create New...