-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dzodzo
-
Neo, świetny pies! Wesoły energiczny i dość duży - ma dom!! :-))
dzodzo replied to si_bcw's topic in Już w nowym domu
bardzo dobrze i rozsądnie podchodzicie do tematu,pies musi miec jasno okreslone ze jest przyjacielem dziecka i rodziny ale wlasnie jak zbyt mocno trąca dziecko łbem czy napiera na nie(mojej sie tak zdarzalo, ze np.próbowała kłaśc swój wielki łeb na niemowlaku)trzeba reagowac.Ja sie wcale wtedy nie cackam, tylko ostro odpycham psa i mówię"nie wolno".Malutkie dziecko przy kilkudziesieciu kg psie jest bezbronne, nawet jesli pies pewne rzeczy robi z "miłosci". co do wózka tez bym sie nie zastanawiala tylko wywalila psa ostro z wózka i strofowala za kazdym razem kiedy zauwaze ze probuje tam wlazic-pisze na swoim doswiadczeniu i swoim gruboskórnym psie, do ktorego trzeba miec raczej silna reke jak to do dobermana -wy najlepiej wiecie jaka psychike ma Neo i jakiej siły wyrazu trzeba uzyć żeby nie skrzywdzić a żeby dotarło;) ,wg mnie takie zachowania lepiej dusic w środku.Jak juz sobie uklada w łebku teraz pewne rzeczy Neos lepiej zeby od razu sie dowiedzial, ze rzeczy dziecka sa nieruszalne i święte, tak samo jak dziecko.Jak pies lezy na posłaniu też nikt nie powinnien mu przeszkadzac i pies szybko powinien załapac, ze wózek czy łózeczko to takie "legowisko" małego człowieka, do którego nie wolno włazic. a co do tej drugiej sprawy, to moze troszke zmienic technike?-bo skoro Neo kojarzy ze za wykonanie polecenia dostaje smaczek to sie ekscytuje.Wydaje mi sie, ze tu trzeba uzyc czegos co go uspakaja i relaksuje więc-głaskanie,odprowadzenie na legowisko,posiedzenie z nim chwile w innej czesci mieszkania? -
[B]Agnieszka32[/B]- jakie super włosy ma Zoska!!!!ja takie chce:)))zawsze marzylam o takich lokach-pierscionkach w kolorze najlepiej mosiądzu zamiast moich prostych drutów;) [B]agaga[/B]-Lenka slicznie wyglądała, [B]Atomówka[/B] -synek ładny jak laleczka ja powiedzialam księdzu, ze nie będe robić cyrku z chrztu na głównej mszy w niedziele, wtedy kiedy zwyczajowo są chrzty to sie na mnie obruszyl strasznie-uzylam argumentow,ze moje dziecko jest juz duze i przez godzinna msze rozniesnie kościół, nie usiedzi, będzie płakac, ja się wściekne i tyle z tego bedzie.No i zgodzil sie na będzie sobotę, przed popoludniową mszą, tylko my i goście.Bez tłumu gapiących sie ludzi;) i tak czuje że bedzie sajgon jak Tamara zacznie swoje cyrki odstawiac;)))
-
serio chrzestny placi księdzu???pierwsze slysze, ciekawy zwyczaj, to kiedy placi?przy samym chrzcie? u nas opłate za chrzest ksiądz wziąl przy ustalaniu terminu, "co łaska ale nie mniej niz 100":)))) sukienke i butki kupilam juz sama , bo jesli chodzi o gusta nie ufam nikomu ;))))
-
drogie mamy-6 lipca moja przerośnieta córeczka będzie miala Chrzest św.,w sumie ma juz 20 miesiecy wiec w koncu poszliśmy do księdza ustalic termin chrztu.O dziwo, nie wyrzucil nas-nieslubnych rodziców:lol:, zgodzil sie na prywatna, krótka, uroczystość w sobote po południu przed mszą bo powiedzialam ze nie bede cyrku robić w niedzielę na głownej mszy.Wstyd sie przyznac ale ja zielona jak szczypiorek,jak to jest z tymi zwyczajami chrzcielnymi?9 lat temu sama byłam chrzestną ale juz nie pamietam, co jeszcze trzeba dziecku kupić? szatkę, świecę?zwyczajowo to kupuja rodzice czy chrzestni? Moze jej diabła wygonia,bo niegrzeczna jak szatan;))))chyba bunt dwulatka nas dopadł:diabloti:
-
[quote name='MaDi']Siedzi w jedynce, dla mnie typowy dobek w pierwszym kontakcie zachowuje dystans a po chwili spędzonej pod klatką wystawia zadek do drapania. Mogę wysłać zdjęcia na maila.[/QUOTE] link z albumem mi sie nie otwiera wiec jak mozesz to fotki dobki wyslij mi na maila [email][email protected][/email] dzieki
-
Neo, świetny pies! Wesoły energiczny i dość duży - ma dom!! :-))
dzodzo replied to si_bcw's topic in Już w nowym domu
moja suka tez byla podekscytowana pojawieniem sie niemowlaka, trwalo to jakies dwa tygodnie mniej wiecej, moze troszke dłuzej(nic bez niej sie nie obywalo), reagowala na kazdy pisk dziecka,caly czas tkwila z nosem przy malej, potem przywykła. pozwalajcie Neo brac udzial w zyciu rodziny, nie separujcie od dziecka, od mokrego psiego nocha czy ozora nic sie dziecku nie stanie;) ale stanowczo temperujcie np,zbyt nachalne próby zabawy z dzieckiem,(zeby nie zrobila sie z nich zabawa dzieckiem).Neo musi sobie teraz w psim łebku ułozyć, ze przestal byc pępkiem świata-chocby nie wiem co pojawienie sie malego dziecka w rodzinie spycha psa na dalszy plan-ale nadal jest kochany i ważny.Jak podchodzi do niemowlaka pogłaszczcie go,powiedzcie cos milego.Zeby dobrze mu sie skojarzylo dziecko.Zaprocentuje w przyszlosci!!! poza tym niech sytuacja będzie zupelnie normalna,zachowujcie sie naturalnie, Na pewno nie jestescie rodzicami, którzy z panika w oczach odganiaja psa od dzieciaczka albo nagle releguja go na dwor z domu.Niech zycie toczy sie tak jak wczesniej w stosunku do psa,dla niego takie zapachy i dzwieki jakie wydaje noworodek to nowosc i cos bardzo ciekawego ale w koncu przywyknie.Dajcie mu czas na oswojenie sie z sytuacja. ja mam jeszcze taka zasade, ze pies never ever z dzieckiem sam na sam-poczatkowo ze wzgledu na to ze nigdy nie wiadomo kiedy w psie odezwie sie instynkt(ja mam akurat suke, ktora po tym jak przywieżlismy do domu córeczke dostala natychmiast ciązy urojonej) i postanowi wyciagnąc "szczeniaka" z łozeczka i zaniesc go na swoje legowisko a teraz to juz dlatego, ze moja 1,5 roczna córcia ma dośc osobliwe pomysly i musze przed nimi raczej psa bronic;) powodzenia! -
z ciekawosci pytam, bo jesli to faktycznie ta to trafila do super domku pan od ktorego wynajmuje biuro-wlasnie sie pochwalił ze ma ze schroniska sunie taka, a ze mieszka w Ksawerowie i Pabianicach więc pewnie z pabianickiego schronu-nie dopytalam duzy trzypokoleniowy dom,rodzice, dorosla córka i jej synek 4-latek bardzo prozwierzęcy, ma ptactwo ozdobne, hodował rotki i dobermany-stąd zawsze sobie pogadamy jak psiarz z psiarzem;)ostatnio zmarla im staruszka dobermanka i wzieli wlasnie ze schroniska ta suczke, mieszanca wilka mowil ze straszny stroszek, boi sie masakrycznie mężczyzn, kobiet mniej
-
Zagłodzona dobermanka z popękanymi guzami na listwie mlecznej!!!
dzodzo replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Nadzieja dobermana wie o suni, proponowana byla na wątku pomoc w zakupie karmy (vide: post Klementynki) -
[B]ewach[/B], piekna ta fotka!!!brawo dla fotografa za oko i dla modeli;) fajnych macie synków:) moja córunia juz 19 mc skonczyla,pyskacz jeden, bunt dwulatka juz sie chyba zaczął;) przypomnimy sie fotkami: Tamara-cyklistka: [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/1331/imag0236gc.jpg[/IMG] pasja samochodowa po mamusi i tatusiu;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1258/imag0273mw.jpg[/IMG] podworkowo: [IMG]http://imageshack.us/a/img560/4571/imag0188ge.jpg[/IMG] z mamunią;) [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/5161/imag0326js.jpg[/IMG] domowo: [IMG]http://imageshack.us/a/img703/8082/imag0081q.jpg[/IMG]
-
[quote name='Anja2201']Przyszłam się poradzić , jestem teraz w 21 tc , od trzech dni miałam dosyć częste skurcze , lekarz przepisał mi Fenoterol z Ispotinem , czuję się po tym tragicznie , ale to podobno normalne , tylko martwię się bardzo czy maluchowi nie zaszkodzi , zastanawiam się też czy powinnam leżeć plackiem w łóżku , niby lekarz kazał się tylko oszczędzać , ale nie do końca wiem co miał na myśli . Brała któraś z was te leki ?[/QUOTE] lezalam na polozniczym z dziewczyną, która musiala brac Fenoterol , bylysmy wtedy obie gdzie w 24-26 tygodniu. Dostała skurczy i trafiła do szpitala wlasnie dlatego ze lekarz przepisal jej Feneterol- on bardzo dziala na organizm i ponoc samopoczucie po nim fatalne ale raczej dla mamy niz dziecka,Dlatego wzieli ja do szpitala, żeby poobserwowac jak bedzie reagowala na ten lek.Po 4-5 dniach jak mniej wiecej ogarnela się,przestalo jej serce dygotac i bolec głowa-po zbadaniu wyszla ze szpitala, lek oczywiscie musila brac do konca ciązy.Nic lekarz jej nie mowil, ze ma lezec plackiem, mialysmy potem kontakt i dostalam sm-a jak urodzila w terminie swojego synka.Takze Anja-spokojnie,nie martw się-po prostu zadzwoń do swojego lekarza i dopytaj!
-
ciekawe czy [B]kasia_1982[/B] dala rade juz?czu maly dogomaniak juz na swiecie? mi tez sie slimaczyla akcja porodowa, po 17 godzinach czekania na powrót skurczy podlaczyli kroplowke i mloda wyskoczyla raz dwa;)nie zdązylam zejsc z łozka ani ekipa lekarzy i poloznych nie zdazyla podbiec hihi jak sie zaczelam drzec, ze rodze bo akurat odbierali drugi porod na fotelu
-
Dibo, 10-letni brązowy doberman pojechał do domu do Niemiec :)
dzodzo replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
wielkanocne pozdrowienia od Dibo [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/4505/nowyobraz1b.jpg[/IMG] -
Tamarze pierwszy ząb wyszedl w 10 mc dopiero, teraz ma 18 mc i 14 zębow, takze kazdemu dziecku w indywidualnym tempie wychodza
-
[B]agaga, engelina[/B] slicznosci tye Wasze coreczki-ale nam porosly te panienki!moja dzis konczy 18 mc!!!!!!
-
hehe, ja to mam teraz tak, ze przed ciąża moglam zjesc wiaderko sliwek i nic nie bylo widac a po ciązy rano płasko- zjem tik-taka i bęc wyskakuje w ciąży do 6 mc malo kto zauwazal brzuch, potem mnie wywalilo dopiero konkretnie
-
ja deklarowalam ze wplace w tym miesiacu ale przepraszam nie dam rady:( najpierw spotkalam sie z slupkiem na parkingu co kosztowala mnie 400 zl za klepanie zderzaka a przedwczoraj złamany przegub w aucie-nastepne 250, jestem wyczyszczona do zera w tym miesiacu jak mnie pech opusci to oczywiscie wplace cos dla Fuksa przy najblizszej okazji
-
[quote name='MARI0121']Kochani, czy w waszym schronie jest brązowa suczka dobermana z nie wyjaśnioną sytuacja prawną? Fundacja Nadzieja Dobermana coś tam o niej wie i pisze, ale mają dużo psiaków pod opieką i na razie nic więcej nie wiemy a sunia czeka, ponoć wazy 19 kg i na fotce wygląda źle, boje się żeby nie było za późno. Napisali że sunia przebywa w opolskim, ale nie wiem gdzie i dlatego moje pytanie.[/QUOTE] jesli chodzi ci o brązowa suczkę kopiowana to jest w Krakowie, jest "przedmiotem w sprawie" i na dzien dzisiejszy nie jest do wyjęcia ze schroniska
-
hehe, [B]agnieszka32[/B]:))) a ja tez nie mam tesciowej!!!!! a matke mojego TZ widzialam raz na oczy, mieszka na drugim koncu Polski;)
-
Wiola&Miłosz gratuluje córeczki, córki sa super:)))) gameta-wszystkiego najlepszego dla trzylatka-teraz to juz z górki hihi, niedługo Ci dziewczyny do domu zacznie przyprowadzac:)
-
ja mam tak samo, na brzuszku nie kladlam praktycznie wogole,bo Tamara tego nie znosila a jakos nie ma problemu z rozwojem fizyczno-ruchowym;) co do jedzenie-to sloiczki rzucila okolo 9-10 mc i od tej pory (jak juz je oczywiscie)je z nami. słodyczy nie lubi-na szczescie!!!!bo babcia jej podtyka ale gryźnie raz i wypluje w ciągu dnia jak ja jestem w pracy babcia gotuje jej zupki takie typowo pod nią,potem je ze mna obiad jak przyjezdzam z pracy-nauczylismy sie gotowac z malutka iloscia soli albo bez-oczywiscie z mojego talerza jest lepsze!!!!parowki tez je-sokoliki własnie i jest to w zasadzie jedyne mięso jakie tyka nie da sie skusic na żadne kaszki, kleiki,jak juz kasza-to taka zwykla dorosla-lubi i pęczak i gryczana i jaglana niby nie powinna jeszcze jesc takich kasz ale nie widze żeby jej szkodzily uwazam ze we wszytskim trzeba zachowac zdrowy rozsądek zamiast wtlaczac dziecko w sztywne ramy tabeli i wykresow
-
ponoc do 3 roku zycia trzeba podawac MM-ja tak na pewno nie zrobie bo Tamara nie tknie takiego mleka, nigdy tknąc nie chciala takie zwykłe z kartonika czasem jej wlewam do butelki (ale tylko zimne) i popija ale tz niezbyt chętnie