Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='elik']Beatko, czy był jakis telefon w sprawie sunieczki ?[/QUOTE] Tak od pani z dwojka dzieci ale niestety pies za stary ,wybrala sznaucera 3 letniego ktory tez gdzies byl oglaszany .
  2. Dzsiaj to i tak juz poźno na wszystko ,musze dzwonic do weta czy zrobia mi przeswietlenie nogi ,psa bo wczoraj cos mus ie stalo i nie moze na nia stawac ale bylam mimo wszystko przygotowana na dzisiejszy wyjazd i na jutro mialam zalatwiac przeswietlenie ale widze ,ze nie udalo sie zorganizowac akcji. Jezeli Elig chce i moze ze mna jechac i moze odebrac psa odemnie (bo nie wiem co po odbiorze psa ,a tak jak pisalam ja go wziasc nie moge) moge sie z nia umowic na jakis inny dzien ,znowu poprosic w domu o przyjscie wczesniejsze do moich psów ale potrzebna by byla umowa psa i oswiadczenie oosoby wydajacej ze zwrocila sie z prosba o odbior psa z takich i takich przyczy. W ta sobote akurat zupelnie odpada bo jade do Brzeczowic juz po raz kolejny na interwencje w sprawie poprawy warunkow ale to jest pies prywatny i nie mozna odebrac tak sobie jak nie ma zrzeczenia.
  3. [quote name='ataK']Tu się akurat nie zgodzę, sobotni termin nie odpowiadał Beacie, a nie mnie, ja zawsze wolę weekend. Ale Beacie się nie dziwię, skoro sobota jest jedynym dniem, który może poświęcić rodzinie. Wolała w tygodniu, we wtorek lub środę. Środa u mnie odpada, więc z dwojga złego wybrałam wtorek, ale nie jestem w stanie dopasować się do tej akurat godziny.[/QUOTE] Atak to nie jest tak do konca ,przeciez rozmawialam z Toba i zapewnialas mnie ,ze to nie jest takie pilne (wczoraj od elig usłyszalm cos innego) a pytalam cie dlatego ,ze po pierwsze tak jak juz napisalas sobota jest jedynym dniem gdzie jestem z rodzina i moge cos posprzatac ,ugotwac itp ale mówiłam tez ze jezeli jest to pilna sparwa zucam wszystko i jade . ustalislysmy ze to nic pilnego ,ze to tylko brak adresatki i podawane kosci i nic nie mówilas ze pies jest wychudzony i zapchlony. Po drugie ja mowiłam ze mnie pasuje i wtorek i sroda ,musze tylko wiedzic najpóżniej w poniedziałek kiedy tobie pasuje bo musze kogos załatwic do moich psów i mówiłam ci ze koncze prace po 16 ,rowniez dlatego wybrałysmy opcje w tygodniu ,ze beda to nizsze koszty dojazdu bo z pracy mam blizej i wiadomo ze tez nie bede liczyc kilometrow powrotnych w takiej ilosci kilometrow jakiej mam do pracy tylko roznice. Faktem jest to ze nawet do mnie nie zadzwoniłas zeby sie umowic tylko wysłałas sms ze mozesz jechac we wtorek, a potem dobrze ze mnie cos tchnelo i weszłam na watek piszesz ze mozesz dojechac dopiero na 19. Myslalm ze osoaba ktora jest bezposrednio zainteresowana odbiorem psa jest wstanie dopasowac sie do mojego wolnego czasu ,a nie odwrotnie .
  4. [quote name='salibinka']Również pozdrawiamy :) ;) :) Z wieści ostatnich: Byłam z Juleczką w ubiegły czwartek u dr Kobiałki na badaniach kontrolnych - pełna krew i rtg klatki piersiowej: zmian, przerzutów nie ma :), krew w najlepszym porządku :). W związku z tym w piątek Julinka miała czyszczone zęby w Niepołomicach - tu serdeczne podziękowania dla Paulinki za pomoc. W pyszczku było nie zaciekawie, teraz jest lepiej i zdrowiej :). Julinka czuje się dobrze, dokazuje jak zwykle. To, co mnie matwi, to to, że Julka schudła 1,5kg, mimo apetytu i dobrych wyników. Na razie ustalenia z wetami są takie, że ma dostawać trzeci posiłek z wysokokalorycznej karmy suchej (dwa pozostałe to ryż, mięso i warzywa gotowane). W związku z tym mam pytanie - prośbę - jeśli ktoś zWas mógłby doradzić coś dobrego i sprawdzonego, będę wdzięczna. Nadal szukamy domu.[/QUOTE] Ja tez przyłaczam sie do podziekowan dla Paulinki bo przy okazji do czyszczenia zabków zabrała moja weteranke Nocke.
  5. [quote name='elik']To zależy o której godzinie się wybieracie ?[/QUOTE] zaraz po pracy ale jak widze nie wiem czy cos z tego wyjdzie , ja moge poswiecic swoj czas ale w pewnych granicach.
  6. [quote name='ataK']Dopiero dotarłam, latałam dziś cały dzień... Jedyny środek lokomocji, jakim mogę się dostać do Tymowej, to bus... Wyjeżdża z Sącza 18.05, w Tymowej jest 18.52. Nie wiem, czy to nie jest nieco późno, ale wcześniejszy autobus jest o 16.00 i na ten nie zdążę :( Ale nie wyobrażam sobie powrotu do Sącza z Miśkiem busem... Pomijam już połączenia, ale jechałam z nim raz autobusem miejskim - wciągnąć go musiałam na siłę (miał szelki, więc się udało bez problemów), trząsł się całą drogę, a na każdym przystanku staczałam z nim walkę, żeby nie wysiadł... Oczywiście nie dopuszczam możliwości powrotu bez Miśka :)[/QUOTE] To w końcu gdzie to jest w zapotoczy czy w jakiejs Tymowej. ? Ja wychodze z pracy o 16 wiec na miejscu bede kolo 17 i nie wyobrazam sobie czekac do 19 bo czeka mnie jeszcze okolo 100 km z powrotem do domu ,a mam swoje chore psy. załatwilam ze maz wyjdzie wczesniej z pracy i wyprowadzi psy i poda leki i potem jeszcze z nimi wyjdzie ale nie zgodzi się na to zeby wyjsc 3 raz bo moje psiaki dostaja leki odwadnjajace na serce. Na dodatek o godzinie 19 jest juz ciemno i nic nie bedzie widac ,w jakim stanie jest pies i co tak naprawdę tam sie dzieje. Myslałam ,ze jak juz umawiamy sie , a ja mowiłam ,ze moge jechac po pracy to jakos sie dziewczyny zorganizujecie.Czekam na dokladny adres gdzie mozemy sie spotkac i czy dojedziecie na godzine 17 .
  7. jedziemy jutro.Elig ty tez jedziesz?
  8. [quote name='Mortes']Ja niestety ze złymi wiadomosciami : Tomi wraca z adopcji. Zadzwoniła pani i powiedziała zeby przyjechać po pieska bo jej wnuczki są uczulone ( !!!) Jakoś przez 2 miesiące nie byly uczulone...Szkoda psiaka...Na początku tygodnia Tomi będzie już w hotelu[/QUOTE] JAK TO JECHAC PO PIESKA , A TO NIE ONI POWINNI GO PRZYWIEŚĆ. Szczyt be szczelności .
  9. [quote name='Limba']Zaglądam tu stale, nie mogłam nic pisać, bo zepsuł się laptop i litery wychodziły inne niż trzeba, mogłam tylko czytać. Już o.k. Trzymam za Tajgerka, może dzisiaj coś z tego wyjdzie, chociaż pogoda tak nie sprzyja odwiedzinom! Bardzo się cieszę, że Bunia ma dom i Morusek też! Jeszcze Toja, bo widzę, że pani czeka, aż będzie zdrowa, bezproblemowa...[/QUOTE] Państwo byli dzisiaj w hotelu i zaiskrzyło miedzy nimi i tajgerem ,po sprawdzeniu warunków ,oraz po przygotowaniu się przez nich na przyjazd Tajgera , osobiście po niego przyjadą. ja mysle ,ze sprawdzenie warunków to tylko formalność bo dom jest z polecenia mojego znajomego który kiedyś działał jako wolontariusz.
  10. [quote name='ewu'][B] [/B] [INDENT] Proszę o podpisanie.Zostało mało czasu do sprawy. [URL="http://www.petycje.pl/petycja/7741/petycja_w_sprawie_podtrzymania_bezwzglednej_kary_p%20ozbawienia_wolnozci_dla_oprawcow_psa.html"]http://www.petycje.pl/petycja/7741/p...awcow_psa.html[/URL] [/INDENT] [URL="http://www.petycje.pl/petycja/7741/petycja_w_sprawie_podtrzymania_bezwzglednej_kary_p%20ozbawienia_wolnozci_dla_oprawcow_psa.html"] [/URL][/QUOTE] Podpisałam i mam nadzieję ,ze jednak uda sie schwytać oprawców Pesteczki i tez będziemy podpisywac petycje o najwyższy wymiar(chociaz trudno dwa lata jak na razie nazwac wyrokiem sprawiedliwym)
  11. [quote name='AgaG']Ślicznota. Zagladniemy. poproszę też Foksia i Dzekuś. Jak bedziemy w najblizszym czasie, to porobimy małemu fotki :)[/QUOTE] Okruszak poznalam w sobote ale zdjec nie porobilam bo nie przeczyhtalam wczesniej wpisu ale i tak mi sie wyczerpala bateria jak zrobilam kilku psa zdjecia . mam juz od corki aparta ktory jej kiedys pożyczyłami jak tylko Martusia bedzie w Krakowie to jej pozycze i porobi psiaka zdjecia.
  12. [quote name='PaulinaB']Witam:) teraz mam ograniczony dostęp do internetu wiec troche rzadziej sie wpisuje ehhhh ale w kazdym razie Lucjaszek dalej czeka i czeka i nie bylo o chlopaka ani jednego telefonu:/ ludzie nie wiedzą co tracą!!! a Lucek szaleje i bryka:) jest kochany taki radosny!!! plakac mi sie chce jak sobie pomysle ze tylko przez slepote mialoby Lucka juz nie byc! on doskonale sobie radzi, tak jakby widzial! teraz pada ale jak sie tylko rozpogodzi zrobie nowe zdjecia i wkleje jak cudnie nasz Lucek wygląda:)[/QUOTE] W krakowskiej tez sa opoźnienia z ogloszeniami z powodu wyborów
  13. [quote name='PaulinaB']Wczoraj na wlasne oczy widzialam jak Roki wszedl po schodach na taras - dla mnie taki widok jest bezcenny:D:))) i Roki wygląda lepiej, jest żywszy i z łokcia jestem bardzo zadowolona, cała kość już przez ziarnine zakryta:) A najlepszy widok jest jak Roki przewala się na tym materacyku z boku na bok, widać że mu na nim bardzo wygodnie!!! dziekujemy w imieniu Rokulka za ten materacyk:) nowych odleżyn brak, a ta stara odlezyna ładnie zarasta:) jutro Rokiego zważe w gabinecie, ale wg mnie napewno schudł, czuje jak go biore na rece;) jutro Roki tez bedzie mial zrobione badania krwi, ze wzgledu na to ze juz dlugo antybiotyk bierze; po jutrzejszej wizycie dam znać;) przyszła dzisiaj duża paczka dla Rokiego z Zabrza, bardzo dziekujemy, Roki bedzie mial zapas opatrunkowy na dlugi czas:D[/QUOTE] Schudł napewno od razu zwróciłam na to uwage i pwiedzialam o tym Bozence;)
  14. [quote name='ataK']Jestem, poczytałam, czekam jeszcze na wiadomość od dziecięcia mego najstarszego, jak wyglądam jutro... Jej szkoła coś planowała, ale nie wiem w jakich godzinach i czy ze względu na pogodę nie będzie odwołane (oby...). Z pw Marychy wynika, że dzwonić mam po 16ej, do tej godziny będę wiedziała na pewno :) Foksia i Dżekuś, dziękuję :)[/QUOTE] Mozesz juz dzwonic ,szefostwo wyjechalo .Jezeli nie dasz rady jutro popoludniu to moge dopiero we wtorek po 16.ale dzwon bo chce zebys mi powiedzila co jest w umowie ,jakich warunkow ludzie nie dotrzymali a najlepiej zebys mi ta umowe przesłała na maila ([EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL])
  15. [quote name='elik']To Ty Beatko taka spańszczona jezdeś :evil_lol: Ok będzie jak chcesz. Do Bochni na pewno trafisz, a z Bochni poprowadzę ja. Trzeba teraz tylko uzgodnić termin. Proponuję, żebyśmy ustaliły to na PW. Może być ?[/QUOTE] okej ,bo jak by co to moge jechac dzisiaj po 16 po pracy bo okazuje sie ze to jest za Brzeskiem w strone tarnowa ,a ja pracuje w rzezawie . Tylko nich ktos do mnie zadzwoni 504-470-635 bo musze zalatwic meza do psow moich ,bo trzeba je wyprowadzic i leki podac. tel.504-470-635
  16. [quote name='elik']Witaj :) Dokładnie to jest miejscowość koło Czchowa - Zapotocze. Jakbyś mogła przyjechać pociągiem do Cikowic (45 minut, 8,60 zł) to ja Cie odbiorę i samochodem pojechałybyśmy na miejsce. Tam też przyjechałaby ataK i we trzy mogłybysmy zadziałać. Po akcji odwiozę Cie znowu do pociągu do Krakowa. Tak w skrócie ja to widze. Szczegóły należałoby dogadać.[/QUOTE] Elu ja jezdze samochodem ,nawet nie wiem jak sie pociagiem jezdzi ,a pozatym odemnie do dworca glownego to jest jakies 45 minut i parking tez kosztuje. Moge jechac swoim samochodem za zwrotem kosztow paliwa , a od ciebie mozemy pojechac na miejsce .
  17. I oczywiscie osoba odpowiedzialan za adopcje musial by zemna jechac i jak sie psa odbierze, musi go przejac odemnie.
  18. [quote name='Marycha35']Małgoś Frotce to my już spokój damy;) Napisałam do Foksia i Dżekuś, oby się ktoś u nas odezwał!!! Zmieniłam tytuł wątku.[/QUOTE] Odpisałam na pw , niech ktos odpowiedzilany za odopcje do mnie zadzwoni bo nie mam czasu czytac calego watku o co chodzi z ta nieudana adopcja. Jak widze nie znalazłysie nikogo kto mógłby wam pomóc. MusZe wiedzic gdzie to dokladnie jest bo Nowy Sacz to juz jakies 100 km , i oczywiscie za wrotem kosztow paliwa (bo ja jestem inspektorem społecznym wiec wszystko co robie robie za swoje pieniadze i nie wyrabiam juz jezdzac po domach i na interwencje w Krakowie i poza) jedynie kiedy mogla bym znalesc czas to sobota popołudniu .
  19. [quote name='gabrysia2424']Przed chwilą opisałam dokładnie wszystko i komputer zastrajkował i sam się wyłaczył.Wszystko zniknęło.Jeszcze raz! Z adopcji nici bo wprawdzie zabezpieczenie posesji jest do zrobienia i Tajger by nie uciekł,ale nikt z domowników nie ma doświadczenia z takim psem.W domu są małe dzieci i same nie wyszłyby na podwórko bo Tajger by je przewracał.Tam musi być spokojny,ułożony psiak. Szykował sie drugi dom ale we Wrocławiu.Fundacja szkoląca psy do zaprzęgów i jedna z jej członkiń chętna do adopcji.Po wstepnych rozmowach warunki były wspaniałe.Niestety po wizycie w domu gdzie miałby mieszkać Tajger adopcja nie moze być przeprowadzona.Wprawdzie wszyscy domownicy zgadzaja sie na psa i pewnie serca by mu nie zabrakło ale w domu nie ma warunków na Tajgera.Sam domek jest malutki,w drugiej połowie mieszkają inni ludzie.domowników sporo,jakaś sunia też tam mieszka.A niestety brak ogrodzenia.Wprawdzie za domem są łąki i tam są wypuszczane psy,ale Tajger nie moze biegać luzem.Przy pierwszej okazji da nogę.A i z domu może nawiać bo brak ogrodzenia.Może sobota coś przyniesie.Beatko jak możesz daj znać chętnym że Tajger dalej czeka.[/QUOTE] ja im wcale nie mówiłam ,ze jest inny domek chetny ,czekalam na rozwój wydarzeń i mam nadzieje ,ze tak jak pisali dotra w sobote do niepolomic poznac osobiscie tajgera.
  20. [quote name='Foksia i Dżekuś']A gdzie to czytalas ,bo ja od kilku lat jezdze do schroniska co tydzien i nigdy nie slyszalm zeby usypiano psy na kwarantanie ,nawet po kwarantannie psow przestraszonych i klapiacych zebami sie nie usypia .Nie takie psy przestraszone wychodzily ze schroniska do ludzi bo wolontariusze je osfajaja. Ile razy przyjezdzaly psy z pseudo lub z domow gdzie nie widzilay swiatla dziennego po kilkanascie sztuk i juz niektore wszystkie w domach ,a niektore w schronisku ale oswojone do ludzi . ja sama w boksach ktorych sie opiekuje mialam kilka takich przypadkow , do tej pory mam np. psa ktory po smoierci wlasiciela tak bal sie schroniska ,ze mimo iz inne psy bralam na wybieg on nie dal sie wziasc i gryzl. Teraz po roku czasu ale wychodze z tym boksem moze raz na 3 -4 tygodnie pies sam pcha sie na spacer , piszczoch z niego ogromny sie zrobil i moglby isc juz do domu jak by nie to ,ze jest starszy i czarny ,a takie psy maja w schronisku pod górke. A psy "dowody w sprawie z domu ,gdzie maltretowano zwierzaki " jak by nie to ze sa dowodami w sparwie juz dawno sa zresocjalizowane do ludzi i chetnie z nimi przebywaja. Taki przypadkow w schronisku mogla bym mnozyc i nie tylko jak ale wielu mlodych tez wolontariuszy ,ktorzy pracuja z psami.[/QUOTE] Wjadomo ,ze psy przestraszone resocjalizuja sie szybcjej w dobrych hotelach ale nasze schronisko mocno pracuje nad poprawa warunkow naszych psow.
  21. [quote name='moskaliki']Nie chciałam zbierać pieniędzy, dopóki nie zostanie postanowione, co z Kłapouszkiem. O robieniu bazarku próbowałam coś czytać, choć niewiele zrozumiałam. Koszt hoteliku w najlepszym wypadku 450-500zł. Może jestem pesymistką, ale jak się uzbiera na miesiąc pobytu, to pewnie będzie sukces. Jestem zrezygnowana... Uświadomiłam sobie, że zapożyczę się w banku, coś może będzie z bazarku, zapłacimy za badania, szczepienia, hotelik, plus odwiedziny i próba zsocjalizowania, a pobędzie Kłapouszek miesiąc w hoteliku, po czym trafi do schronu. Z drugiej strony przeczytałam, że jak pies na kwarantannie w schronisku wyda się komuś agresywny, to go mogą uśpić, a wiadomo, że dziki pies nie będzie pokornie siedział, jak będzie cały w strachu i może kłapnąc zębami. I jak ja mam sumienie narażać Kłapouszka na coś takiego????[/QUOTE] A gdzie to czytalas ,bo ja od kilku lat jezdze do schroniska co tydzien i nigdy nie slyszalm zeby usypiano psy na kwarantanie ,nawet po kwarantannie psow przestraszonych i klapiacych zebami sie nie usypia .Nie takie psy przestraszone wychodzily ze schroniska do ludzi bo wolontariusze je osfajaja. Ile razy przyjezdzaly psy z pseudo lub z domow gdzie nie widzilay swiatla dziennego po kilkanascie sztuk i juz niektore wszystkie w domach ,a niektore w schronisku ale oswojone do ludzi . ja sama w boksach ktorych sie opiekuje mialam kilka takich przypadkow , do tej pory mam np. psa ktory po smoierci wlasiciela tak bal sie schroniska ,ze mimo iz inne psy bralam na wybieg on nie dal sie wziasc i gryzl. Teraz po roku czasu ale wychodze z tym boksem moze raz na 3 -4 tygodnie pies sam pcha sie na spacer , piszczoch z niego ogromny sie zrobil i moglby isc juz do domu jak by nie to ,ze jest starszy i czarny ,a takie psy maja w schronisku pod górke. A psy "dowody w sprawie z domu ,gdzie maltretowano zwierzaki " jak by nie to ze sa dowodami w sparwie juz dawno sa zresocjalizowane do ludzi i chetnie z nimi przebywaja. Taki przypadkow w schronisku mogla bym mnozyc i nie tylko jak ale wielu mlodych tez wolontariuszy ,ktorzy pracuja z psami.
  22. [quote name='Mona_S10']Do ludzi jest bardzo fajna, potrafi bez narzekań przez 30 min siedzieć i pozwalać wyczesywać sobie te poplątane kłaczki :) Tylko że jak tylko przejdzie jakiś pies to strasznie się nakręca.[/QUOTE] Wczoraj pan od Paczusia adoptowal trykota ale okazalo sie ,ze nie umie chodzic na smyczy ,a ni po domu wiec dzisiaj prosil o pomoc i do czasu skonczenia budowy trykot zamiszka w hotelu bo niestety nie sa wstanie znosic z 1 pietra 40 kg.
  23. [quote name='Lucy']Pozdrowienia dla wszystkich ludzi kochających psy od Snuziego i Buffy. [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8013/image001ajy.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/3082/image002ar.jpg[/IMG][/QUOTE] Dziekuje bardzo za pozdrowienia i za nowe zdjecia. Zeby kazdy psiak mial taki domek ale to sie chyba nigdy nie zisci?
  24. [quote name='Lucyja']A co to nikt dzis do Rokusia nie zajrzał ? Nieładnie:mad:[/QUOTE] Ja nie mialam czasu zagladnac na watek ale za to byla wczoraj u Rokusia. Jak by nie to ze nie moze chodzic tylko sie czolga ,to jak tak sobie lezy to wyglada na zdrowego psa. Nie widac zeby cierpial .
  25. [quote name='elaja']Może juz prędzej z ogłoszeń się ktoś odezwie ....i niech szybko dzwoni bo czasu coraz mniej.:-([/QUOTE] dzisjaj przyszly mi nastepne powiadomienia z ogłoszen ,aktywowalam wszystkie ale nadal cisza.
×
×
  • Create New...