Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='Isabel'][URL="http://www.dogomania.pl/threads/215120-%C5%9Aliczny-porzucony-ONek-za-2-dni-ma-jecha%C4%87-do-schronu%21%21%21%21-DOM-lub-DT-an-CITO%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/215120-%C5%9Aliczny-porzucony-ONek-za-2-dni-ma-jecha%C4%87-do-schronu!!!!-DOM-lub-DT-an-CITO!![/URL] Tu jest ONek w bardzo pilnej potrzebie, może ktoś z osób dzwoniących zlitowałby się nad nim...[/QUOTE] Ja moge dac na pw telefony ludzie z racji tego ,ze Ares ma dom nie przepytani ale wątpię ,ze ktos z tych osob dzwoniących o mlodego ładnego psa wezmie struszka bo proponowałam im wizyte w naszym schronisku ,ze jest wiele podobnych psów ale nie byli zainteresowani. w krakowskiej oprocz Aresa byla tez 15 letnia sznaucerkowata suczka i duzy 9 letni pies i po nie nie było żadnych telefonów i nikt z tych osób nimi tez nie był zainteresowany.
  2. [quote name='abero']Nareszcie zasłużony ciepły kąt na starość dla cudnej Julii :-)[/QUOTE] I mysle ,ze bardzo dobry dom ,bo Pani wydaje sie bardzo fajna,tym bardziej ,ze to przemyslana adopcja i chciala pomoc jakim s bieda jak tylko ogrodza dom.
  3. [quote name='abero']Właśnie się zastanawiałam. Chciała adoptować dwie starsze suczki. Przyszła tuż przed 17-ą, więc zdążyłam jej pokazać tylko sektory A i B. Zapisałam jej Julkę i Bertę na karteczce. Może to ona wróciła zrealizować obietnicę? :-)[/QUOTE] To napewno ta pani bo z nia rozmawialam jak zobaczyłam ja na korytarzu pod wetem z Jula ,powiedziła mi ,ze chciala wziaśc Berte bo ktos jej polecil ale ,ze Berta w domu to wzieła Sare. Juz jej tez powiedzilam ,ze Berta poszła do mojej znajomej i bardzo sie ucieszyla. Bardzo fajna pani.Skonczyli robic ogrodzenie i przyjechala po sunie .
  4. To super ,że w końcu ten miły piesek znalazł domek.
  5. Dziekuje za zaproszenie ale moge tylko oferowac ogloszenie w gazecie krakowskiej , sama mam psy w hotelach wiec finansowo leze bo przewaznie sa to psy wymagajace leczenia .
  6. [quote name='Dogo07']Salibinko, to jedyne zdjęcie pieska ? Tak na szybko: [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Mily-Aresik-pies-w-typie-ONka-pilnie-DOM-albo-schronisko-W0QQAdIdZ316762020[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/aresik-mily-mlody-piesek-onek-pilnie-dom-lub-schronisko--IDlF8x.html[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,40213,Lw==.html#contactf[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/17259715_ares_mlody_lagodny_w_typie_onka_pilnie.html[/url].[/QUOTE] Aniu ,Renatko bardzo dziękuje za pomoc i ogłoszenia , dzisiaj Aresik pojechał do znajomych pani ktora go znalazła. Ona tez porozwieszała ogloszenia Aresa i własnie z jednego z nich poszedł ,a do tego byl dzisiaj w trybie pilnym w krakowskiej i dzwoniło kilka osob ,jak by ktos mial podobnego psiaka to podam kontakt.
  7. [quote name='AgaG']Barbel, jeśli możesz, to wklej tutaj. "Rzeszowskie Supernowości" podjęły nasz temat, mam nadzieję, że nie zakończą sprawy na tych wstępnych ustaleniach. tu link: [url]http://supernowosci24.pl/czy-psy-z-mieleckiego-schroniska-w-mielcu-trafiaja-do-laboratoriow/[/url][/QUOTE] Poszło w świat , wiec pewnie grunt pod nogami pali sie nie którym ludzią i mam nadzieje ze albo skończą z tym ale albo wpadną i poniosą kare.
  8. Zobaczcie tam gdzie powiatowy powinien byc to go nie ma : a tutaj maila czas na wezwania sasiadów przyjeżdzac. [URL]http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/ma-w-domu-22-zwierzaki-sasiedzi-sa-oburzeni,1,4858459,region-wiadomosc.html[/URL]
  9. [quote name='Foksia i Dżekuś']Szkoda ,ze starym i slepym psem i zwykłym kundelm z łancucha z jeszcze gorszych warunków nikt nie chce sie zainteresowac, slepy ma zamała bude i przykryta blacha ,mieszka za stodoła ,a duzy zwykły czarny kundel ma tylko przykrycie ze starej jakiejs stodoły bo nawet budy nie ma. Slepemu juz 2 tydzien mimo,ze oprocz mnie był tam jeszcze ktoz i zgłoszone jest na policje ,nie poprawili warunków ,a duzemu maja do 7 dni poprawic ale czy poprawia ,kobieta powiedzila ze mozemy sobie go wziasc tylko gdzie?[/QUOTE] Przynajmniej tak mi sie wydaje ten duzy bedzie mial poprawione warunki ,dzwonilam do pana i powiedział ,ze psa zaszepił jeszcze tego samego dnia w ktorym byłam na interwencji ,ze przeniósł go w inne miejsce i przedłuzył łancuch.(to jest potwierdzone),a bude bedzie robił.
  10. [quote name='elaja']Beata , to nie do końca jest tak , zobacz ile rasowych siedzi po schronach , fundacjach i hotelach - miesiącami a nawet latami ! Prawda jest taka ,że jeśli ktoś o zwykłego kundla nie potrafi i nie chce zadbać to nie uszanuje nawet championa, no może do czasu ,aż mu się gwarancja nie wyczerpie czyli się przeterminuje ( czyt. zachoruje , zestarzeje się , zbrzydnie lub wyjdzie z mody ). Los takiego rasowca jest często o stokroć gorszy od losu tego łańcuchowego kundla - bo , paradoksalnie ten kundel nie zna innego życia i nie ma poczucia krzywdy , a ten który wcześniej był maskotką nigdy nie pogodzi się z życiem w schroniskowej klatce i nie da sobie nigdy rady jako wolny bezpański pies. Elu nie zgadzam sie z tym ,bo ten slepy psiak z tego co sie dowiedzilam mieszkal kiedys w domu ale sie zestarzal, a w naszym schronisku oprocz amstafow ktorych jest masa jakos rasowe nawet stare i chore sa adoptowane , nie zalegaja latami nie ma weteranow rasowych psow tylko kundle.
  11. [quote name='Avaloth']F9 z Klikiem mają regularnie spacery z Kasią.[/QUOTE] Ale fajnie ,klik przeciez siedzi w schronisku juz bardzo długo. Kiedys jak jeszcze Karolina i jagienka często bywaly w schronisku to Kilk bywal czasem na spacerach ,mial kolege takiego sznaucerowatego psa ale wydalm go jakies 3 lata temu. Skajłoker od wczoraj ma dom. Zawiozłam go az do Rusocic .
  12. [quote name='Lucyja']Dzięki elaja, że włączyłas się w rozsyłanie wiadomości o Rokusiu. Dla mnie FB to też czarna magia :) Nie jestem zwolenniczka takich portali społecznościowych, ale zdaję sobie sprawę z tego jak wielka maja moc.[/QUOTE] Elu przyłaczam sie do podziekowan ,ze jestes tutaj i pomagasz .
  13. [quote name='iwoniam']Witaj, kłopot w tym, że ja prawie nigdy nie mam wolnej soboty.. taką mam pracę, ale... Ja Cię rozumiem, jak tylko będzie taka możliwość to bardzo chętnie pójdę na spacerek z nimi wszystkimi. Chętnie poznam cały boksik i będę się cieszyć, że cała gromadka wyszła na spacerek. Dam Ci znać na PW jak będę mieć wolną sobotę,. Pozdr ! i Dziękuję![/QUOTE] Iwonko ,mozesz tez byc w niedzile ,ja jestem prawie zawsze ,wyprowadzimy nasze dwa boksy i boks Arkika bo bedzie nas 3 osoby.
  14. horro to jakis horro ,nie moge spac jak mysle ile psow zostalo wywiezionych i robia na nich eksperymenty ,raz juz skrzydzone przez czlowieka i tak zostaly potraktowane ,one niestety same sie nie obronia.
  15. [quote name='Soema']Pani Beato, oczywiście, że ma Pani rację. Ale każdy pomaga jak może.[/QUOTE] wiadomo ,ze kazdy pomaga jak moze tylko nie o to mi chodziło,dlaczego zawsze lepiej maja rasowe?jak jest miejsce to nikt nie chce slepego czy zyklego kundla tylko rasowca? czy one sa gorsze?
  16. [quote name='Soema']Kotek daj mi znać jak coś..[/QUOTE] Szkoda ,ze starym i slepym psem i zwykłym kundelm z łancucha z jeszcze gorszych warunków nikt nie chce sie zainteresowac, slepy ma zamała bude i przykryta blacha ,mieszka za stodoła ,a duzy zwykły czarny kundel ma tylko przykrycie ze starej jakiejs stodoły bo nawet budy nie ma. Slepemu juz 2 tydzien mimo,ze oprocz mnie był tam jeszcze ktoz i zgłoszone jest na policje ,nie poprawili warunków ,a duzemu maja do 7 dni poprawic ale czy poprawia ,kobieta powiedzila ze mozemy sobie go wziasc tylko gdzie?
  17. [quote name='karusiap']Osoba zglaszajaca moze psa postarac sie wydobyc od baby, mowi,ze nawet wykupic.Tylko nie ma gdzie jej dac.[/QUOTE] Now własnie jak ja bym miała gdzie te dwa psy umiescic tez bym je odebrala.Niestety nie stac mnie dziennie jednego psa zabierac i umieszczec w hotelu ,bo prawie codziennie jest pies znaleziony aleby ze złych warunków do zabrania.
  18. przepraszam za wyrażenie ale żygac sie chce ,jak Ci wszyscy ludzie zarabiający na krzywdzie zwierzat i nazywajacy sie obroncami zwierzat moga spojrzec w lustro i nie napluc na wizerunek odbity w tym lustrze .Zeby ich wszystkich szl...
  19. [quote name='karusiap'] Pomóżcie!!! Poszukuję osoby, która chciałaby przygarnąć boksera, suczkę. Obecnie... przebywa w fatalnych warunkach, na łańcuchu przy budzie. Osoby które ją dokarmiały, mieszkały w pobliżu tylko sezonowo, więc istnieje obawa, że bez nich piesek nie przeżyje zimy, bo jej właściciele praktycznie jej nie karmią. Suczka ma około 8 miesięcy, jest bardzo łagodna i ufna. Proszę, udostępniajcie tą wiadomość, żeby zwiększyć jej szansę na znalezienie dobrego domu!!! To wiadomosc od mojej znajomej. Gdyby ktos mial pomysl,bede wdzieczna za pomoc. I pewnie jest spoza gminy krakow?,ja ostatnio odebralam wychudzona Hasky ,do zabrania jest slepy pies na łancuchu i duzy mlody pies z metrowego lancucha i tez z poza gminy .Nie wiadomo jak to z tym wszystkim tym bardziej ,ze te gminy od tych dwoch psow maja podpisana umowe z Nowym targiem jak by chcieli wogole odebrac ale przypuszczam ,ze nie .Masakra .a ile jeszcze takich psów czeka na odbior bo własciciele maja w du... poprawe warunków. Rece opadaja.
  20. [quote name='Anashar']Psiak z mojego postu został na szczęście odnaleziony.[/QUOTE] Maciek ma do ciebie prosbę ,Pani która ma z programu psiaka z Olkusza , a jej mama z dziennika mojego Dzekusia , znalazła duzego mlodego psa w typie owczarka długowlosego .jest bardzo miły i łagodny ,kilka dni był przez znajomych tej pani dokarmiany ,zostal zgłoszony w schronisku ale nikt go nie szuka .Pani wziela go na kilka dni ,niestety nie moze długo go miec bo sma zajmuje sie domem ,pracuje ,jej mąz jest chory wiec nie moze jej pomoc, a pies wymaga duzej ilosci spacerow. Bedzie zmuszona oddac go do schroniska ale bardzo zalezy jej na tym zeby jednak tam nie trafił. Zreszta nawet ja nie stac na utrzymanie takiego duzego psa. Czy w jakis sposob jestes pomoc temu psu ,wysle zdjecia jak tylko sciagne na kompa tylko podaj mi maila.
  21. [quote name='ala56']Umieściłam Rokusia na FB ale ja tam nie prowadzę życia towarzyskiego , za to wepchnęłam się z Rokusiem do moj córki. To dalej malo ale sam pomysl oglaszania tam Rokusia jest dobry. Moze wypatrzy go jakaś dobra istota.[/QUOTE] To bardzo dobry pomysł
  22. [quote name='tamb']Nie ma u niego jakiś znacznych zmian. Ale poproszę o zdjęcia pod koniec tygodnia.[/QUOTE] Ja Tamarko bedę u Nutka ale dopiero w nastepna sobote ,a Marta nie ma aparatu ,komórka sie jej z tego co wiem tez zepsula. ;)Nie wyrabiam czasowo, wczoraj byłam na interwencji w przebieczanach ,pies na krotkim 1 metr łancuchu , bez budy tyle ze ma zadaszenie , jesc dostaje to co zostanie na stole ,pies duzy lagodny i czarny ,moja znajoma zrobila komórka zdjecie ,ma mi wysłac. Masakra , ludzie maja poprawic warunki do 7 dni ,a do dwoch mam dzwonic czy nie chca sie go zrzec tylko ,ze nie bardzo co mam z nim zrobic bo to gmina Biskupice wiec nie mam co liczyc na zabranie , do schroniska nie moze trafic bo z poza gminy , a opani ktora mial go wziasc (ona zgłosila interwencje ) jest sasiadka tych ludzi wiec nie bardzo wiem jak bym mial jej przekazac psa. :shake: Potem jeszcze bylam u pani ktora ma z Olkusza psiaka ,a odemnie z dziennika jej mama Dzekusia ,trzeba jej pomoc znalazal duzego mlodego psa (mix owczarka długowłosego) moze u niej zostac pare dni ,ma małe mieszkanie i chorego męza ,zaszczepi go tylko na wscieklizne i odrobaczy ale na wiecej jej nie stac . Wysle ci zdjecie ,jak nie znajdzie domu szybko niestety bedzie musiał trafic do schroniska ,bardzo ta pani nad tym boleje. ja niestety musiala bym dziennie przynajmniej 1 psa wziac na hotel bo wiecznie ktos znajduje psy lub sa w złych warunkach ,a niestety worka pieniędzy nie mam i w totka tez nie mam szczescia.:shake: Z lepszych wiesci Tamarko to trzymaj kciuki bo z dziennika zadzwonila do mnie pani w piatek i dzisiaj jade zawiesc skajłokera do czernichowa. mam nadzieje ze super domek i zostanie .Przez telefon to wszystko okej.;) Sory ze pisze na watku Nutka ale Skajłoker nie ma watku ,a moze mogla bym cie poprosic o zalozenie watku Aresowi temu mix owczarkowi znalezionemu i moze ktos bedzie mial jakis pomysl na niego:shake:
  23. mam nadzieje ,ze ten watek zainteresuje wielu wolontariuszy . odpowiedź na nasze pismo z kancelarii Premiera RP Zamieszczam tutaj odpowiedz glownego lekarza weterynarii, Janusza Zwiazka : głos głos w sprawie listu otwartego o odwołanie Głównego Lekarza Weterynarii oraz... wklejam mój głos w sprawie listu otwartego o odwołanie Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymanie niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec, będący reakcją na otrzymany parę dni temu list od Głównego Lekarza Weterynarii Janusza Związka. te listy nie zmieszczą się już na początku wątku, chyba że ktoś udostępni swój post. Kraków, 6.12.2011 r. Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów Głos w sprawie listu otwartego o odwołanie Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymanie niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec Szanowny Panie Premierze, w dniu 19.10.2011 r. wystosowałam do Pana list otwarty z apelem o natychmiastowe odwołanie z zajmowanego stanowiska Janusza Związka, Głównego Lekarza Weterynarii, oraz podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec, pod którym podpisało się 365 sygnatariuszy. Ponieważ decyzja odnośnie odwołania skompromitowanego Głównego Lekarza Weterynarii leży w Pana wyłącznej kompetencji ustawowej (art. 6 ust. 1 pkt 3 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej) pozwalam sobie z całą mocą przypomnieć nasz apel. Sprawa jest tym bardziej pilna, że reakcja pisemna, którą Janusz Związek w dniu 15.11.2011 r. przesłał zarówno do mnie, jak i do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (GIWz.420/AW-51-4/11), nie tylko potwierdza wszystkie zarzuty obrońców zwierząt, ale także naraża kolejne psy na ogromne niebezpieczeństwo, a ponadto świadczy o pożałowania godnej próbie manipulacji i zatajania prawdy zarówno przed sygnatariuszami listu, jak i Panem Premierem. Na wstępie pozwolę sobie zauważyć, że nasz list otwarty dotyczy sprawy „odwołania Głównego Lekarza Weterynarii i wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec”, a nie - jak pisze Janusz Związek - „wstrzymania wysyłek psów do Niemiec”. Przypominam, że nasz główny zarzut postawiony w naszym liście otwartym dotyczy stwierdzonych faktów, mówiących że „Inspekcja Weterynaryjna wydając pozwolenia na masowe wywózki psów do Niemiec, nie posiada żadnych umów adopcyjnych, nie ma pojęcia, gdzie trafiają wywożone psy i w ogóle nie monitoruje ich dalszych losów”, które - jak podkreślamy - „pozostają w znacznej mierze nieznane”. Co więcej, wyraziliśmy obawę, że przynajmniej „część z nich nie trafia do niemieckich domów, ale na potrzeby badań laboratoryjnych, albo jako pomoce klinik i szkół weterynaryjnych, a pod szyldem działalności charytatywnej może kryć się także masowy i dochodowy biznes”. Niestety, Główny Lekarz Weterynarii zdaje się nadal nie dostrzegać swojej oczywistej winy oraz błędów i zaniechań, które wymagają podjęcia natychmiastowych działań. Co więcej, zamiast tego w sposób kłamliwy próbuje insynuować wielokrotnie, że nasza akcja dotyczy „adopcji zagranicznych” i powtarza wcześniejsze absurdy. W naszym liście otwartym stwierdziliśmy m.in., że urzędnicy Inspekcji Weterynaryjnej „swoją bezczynność i ignorancję próbują uzasadniać taką interpretację polskich przepisów, która ma ich zwalniać z jakiejkolwiek odpowiedzialności za losy wywożonych zwierząt”. Z zażenowaniem konstatuję, że Janusz Związek potwierdza tylko taką „linię obrony” i nadal nie przyjmuje do wiadomości, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem „Inspekcja Weterynaryjna pełni nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt” (art. 34a ustawy o ochronie zwierząt), która zapewnia im m.in. ”humanitarne traktowanie”. Potwierdzenie tego zapisu zawiera art. 5, ust. 5 lit g. ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej, a możliwości jego realizacji przez Głównego Lekarza Weterynarii stwarza m.in. art.13.ust. 1 pkt 1 tejże ustawy. W tym kontekście groteskowe są tłumaczenia Janusza Związka, który poszukuje ograniczeń swoich kompetencji w przepisach wspólnotowych, odnośnie „dokumentacji oraz środków transportu”. Żenująca jest też próba zamykania się w ramach jednego z rozporządzeń wykonawczych do ustawy o ochronie zwierząt, czyli aktu podstawowego, jakim jest rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi „w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt”. Żenująca jest tym bardziej, że Inspekcja Weterynaryjna nie radzi sobie nawet z interpretacją elementarnych wymogów nawet tego rozporządzenia, dopuszczając do sytuacji, że na jeden, rzekomo adopcyjny adres w Niemczech, wydawanych jest nierzadko kilkadziesiąt albo kilkaset psów. W tym kontekście trudno się dziwić, że Główny Lekarz Weterynarii wielokrotnie zaprzecza samemu sobie odnośnie możliwości weryfikacji losów psów, które w sposób masowy i niekontrolowany wywożone są do Niemiec. Najpierw bowiem stwierdza, iż monitorowanie losów psów wywożonych zagranicę nie leży w jego kompetencji, a następnie zmienia zdanie i stwarza pozory, że usiłuje wyjaśnić tę sprawę w korespondencji z Głównym Lekarzem Weterynarii Republiki Federalnej Niemiec. W dalszej kolejności zaprzecza też samemu sobie, twierdząc z jednej strony, iż „weryfikowane są informacje oraz zbierane są dane w przedmiotowej sprawie”, a z drugiej strony pisząc o „najlepszej wiedzy” swojego niemieckiego odpowiednika i „wywozie adopcyjnym”. Niestety, Janusz Związek nie podaje żadnych konkretów odnośnie losów wywożonych zwierząt. Zamiast tego serwuje tylko urzędniczą nowomowę oraz ogólnikowe zapewnienia i zapowiedzi, z których absolutnie nic nie wynika: ani teraz, ani na przyszłość. Tymczasem nasze stanowisko jest oczywiste i precyzyjne - domagamy się wyjaśnienia losów tysięcy psów, które wywieziono w ostatnich latach do Niemiec z 27 schronisk w Polsce, a w szczególności z tego typu placówek w: Celestynowie, Legnicy, Uciechowie, Dzierżoniowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Bełchatowie, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Myszkowie, Łodzi, Gorzowie Wielkopolskim, Orzechowcach, Ostródzie, Stargardzie Gdańskim, Lęborku, Dąbrówce, Golczewie, Świnoujściu, Rudzie Śląskiej, Dłużynie Górnej, Przyborówku, Szczecinie, Zelgoszczy, Swarzędzu, Radomsku oraz w Mielcu. Domagamy się owego wyjaśnienia tym bardziej, że w większości z nich zastosowano schemat mielecki, polegający na tym, że polskie schroniska zrzekały się pisemnie prawa do jakiejkolwiek kontroli poadopcyjnej całych transportów wywożonych zwierząt, co jest rozwiązaniem niedopuszczalnym i skandalicznym; stwarzającym pole do najgorszych nadużyć. Jestem też zbulwersowana zatajaniem prawdy przez Janusza Związka odnośnie wysyłek psów ze schroniska im. Św. Franciszka z Asyżu w Mielcu. Ku mojemu zdumieniu, Główny Lekarz Weterynarii w swoim piśmie ukrywa fakt, że w latach 2008-2010 wywieziono stąd do Niemiec bez wiedzy i zgody Inspekcji Weterynaryjnej, z oczywistym naruszeniem przepisów prawa, w tym m.in. rozporządzenia Rady (WE) nr 1/2005 z dnia 22 grudnia w sprawie ochrony zwierząt podczas transportu i związanych z tym działań (…) blisko pół tysiąca z ogólnej liczby 555 psów, które trafiły za zachodnią granicę. Szczegółowe informacje na ten temat ujawniła jako pierwsza redaktor Barbara Pawlak z TVP Rzeszów w programie „Pytania do” z 26.10.2011 r. http://www.tvp.pl/rzeszow/publicystyka/pytania-do/wideo/2610/555 , a potwierdził je na antenie Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mielcu Roman Tomas. Główny Lekarz Weterynarii ukrywa też fakt, że w dalszej kolejności Powiatowy Lekarz Weterynarii złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, o czym poinformował m.in. mielecki Tygodnik KORSO z dnia 9.11.2011 r., pod jakże wymownym tytułem „Afera z mieleckimi psami w tle”. http://www.korso.pl/publicystyka/o-t...i-w-tle-5.html. Zamiast tego Główny Lekarz Weterynarii w sposób lekceważący dezinformuje Kancelarię Premiera Rady Ministrów, wspominając jedynie o kwestiach transportowych dotyczących tegorocznych wysyłek, które na dodatek za sprawą protestów obrońców zwierząt, odbywały się przynajmniej pod częściową kontrolą opinii publicznej. Jest to kolejny dowód na totalną kompromitację Janusza Związka i kolejny dowód na to, że utracił on ostatecznie zdolność do sprawowania swojej funkcji. Tym bardziej, że jak wynika z docierających do nas sygnałów, nie tylko niekontrolowany (bo o fikcyjnym charakterze kontroli Inspekcji Weterynaryjnej pisałam powyżej), ale w sposób oczywisty bezprawny i nielegalny przerzut polskich psów do Niemiec (bez jakiegokolwiek zgłoszenia do Inspekcji Weterynaryjnej) miał miejsce nie tylko z Mielca, ale także m.in. ze schroniska w Orzechowcach oraz wielu innych schronisk z naszej listy. Świadczy to z jednej strony o charakterze tego procederu i jego uczestnikach, a z drugiej strony o braku jakiegokolwiek nadzoru Inspekcji Weterynaryjnej nad schroniskami dla bezdomnych zwierząt. Dlatego też w dniu dzisiejszym wystosowałam pisma do wszystkich Powiatowych Lekarzy Weterynarii - właściwych dla schronisk w: Celestynowie, Legnicy, Uciechowie, Dzierżoniowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Bełchatowie, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Myszkowie, Łodzi, Gorzowie Wielkopolskim, Orzechowcach, Ostródzie, Stargardzie Gdańskim, Lęborku, Dąbrówce, Golczewie, Świnoujściu, Rudzie Śląskiej, Dłużynie Górnej, Przyborówku, Szczecinie, Zelgoszczy, Swarzędzu oraz Radomsku - o szczegółowe sprawdzenie, czy psy były z nich wywożone masowo za wiedzą i zgodą Inspekcji Weterynaryjnej, a także o podjęcie stosownych kroków prawnych wobec stwierdzonych faktów. Na zakończenie, uwaga natury ogólnej: skompromitowany Główny Lekarz Weterynarii usiłuje usprawiedliwić brak jakiegokolwiek nadzoru Inspekcji Weterynaryjnej nad masowymi i niekontrolowanymi wysyłkami psów do Niemiec także swoim „stanowiskiem”, według którego zagraniczne wywózki są „jednym z lepszych rozwiązań” problemu bezdomności polskich psów i objawia się nawet jako ich „promotor”. Taki pogląd jest równoznaczny z promocją standardów panujących na Ukrainie czy w Rumunii, skąd także wysyła się masowo psy do Niemiec i gdzie władze, zamiast konsekwentnie walczyć z problemem bezdomności, próbują się go pozbyć za wszelką cenę. Mam nadzieję, że Janusz Związek nie będzie już w ten, ani żaden inny sposób, „promować” i kompromitować polskich instytucji państwowych. W tym miejscu pozwolę sobie jeszcze raz zauważyć, że oprócz natychmiastowego odwołania skompromitowanego Głównego Lekarza Weterynarii, 365 sygnatariuszy listu otwartego domaga się od Pana Premiera także: „podjęcia pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk do Niemiec, przynajmniej do czasu jasnych i skutecznych mechanizmów kontrolnych oraz wyjaśnienia wszelkich wątpliwości co do losów tych psów, które już trafiły do Niemiec”. Z poważaniem Agnieszka Wypych Przewodnicząca Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia „Interwencja dla Zwierząt” Załączniki: - List otwarty w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec a dnia 19.10.2011 r. - Pismo Głównego Lekarza Weterynarii z dnia 15.11.2011 r (GIWz.420/AW-51-4/11) Do wiadomości: Posłowie i Senatorowie RP Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Główny Lekarz Weterynarii Republiki Federalnej Niemiec Media polskie i niemieckie
  24. [quote name='Lucyja']Nikt więcej do naszego kolaczka nie zajrzał ? :([/QUOTE] Lucynko nie wiedziałam ,ze ma watek ,Paulinka mi go podesłała. Szkoda ,ze tak późno bida ma ten watek ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Juz nie jedne raz byłam u Rokusia ,wiem ,ze dziewczyny wkładają w niego wiele pracy i miłości ,a fundacja ogromne fundusze na jego leczenie wiec każdy kto zechce podarowac złotóweczke nich wie ,ze te pieniądze pomoga w dalszym leczeniu Rokusia bo tak jak wiekszośc fundacji ma ograniczone mozliwosci ,bid bardzo duzo ,a kaski brak . Pozatym oprócz leczenia ,fundacja płaci za hotel i nie tylko Rokusia.
  25. Ja jak kilka lat temu przywozilam z milca mojego dzekusia ,ktory nie byl szczepiony to od razu wetka go zaszczepila ,a potem dala na odrobaczenia. W hotelu tym bardziej powinny przebywac psy zaszczepione.
×
×
  • Create New...