Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. Zabila bym takiego gada jak by wpadł moje rece. Biafra czy zgłosiłas juz sparwe do mediów?
  2. [quote name='gabrysia2424']Jutro jadę do Tajgera z dwoma paniami (mama i córka-dorosła).jest szansa na adopcje.Dom z ogrodem.może to będzie to!!!Trzymajcie kciuki. :multi:[/QUOTE] To Wiesiu daj znac bo ci ludzie spod Alwerni odpisali mi na mila jak im wysłalm zdjecia ,ze przyjada w sobote do Tajgera wiec musze ich w razie czego poinformowac. Ale bylo by super jak by tajger poszedl ,a ja bym zaproponowala tym ludzia Dinke lub haska ,ktora odebralam miesiac temu ,chociaz haska podobno zgryza kury i mogal by im uciekac do sasiadow .
  3. [quote name='AgaG']U Marty w hoteliku bardzo szybko się nauczył i zapamiętuje. Martusia uważa, ze byłby lepszy domek z ogródkiem, ale ja myslę, ze w mieszkaniu tez się odnajdzie i nauczy otoczenia. Mój niewidomy Pompon potrzebował miesiąca, by wszystkie skwerki w okolicy nauczyc się rozpoznawać i już nawet na krawęzniki wokół nich nie wpada.[/QUOTE] Aga ,ja tez przeciez mialam slepa foksterierke i chociaz była juz staruszka bardzxo szybko poznała topografie mieszkania ,sama wskakiwala tez na łózka . Pewnie ,ze lepiej jak by slepy pies mial dom z ogrodkiem bo jak jezdziłam z Foksia na działke to bardzo fajnie po niej sobie dreptala i nie byal ciagle na uwiezi ale najwzniejsze zeby to byl dobry dom czy z ogrodkiem czy bez.
  4. [quote name='elaja']Super ,że choć jednemu psu się udało. Ja niestety o takich akcjach dowiaduję się albo za późno , albo już po czasie. Poza tym Timur raczej na aukcję się nie nadaje , jest za duży. W ubiegłym roku jak jeździłam z Ciapkiem to prawie na każdej był facet z pięknym husky , pamiętam też psa w typie DONa , nie miały wzięcia niestety. Pozostają tylko ogłoszenia.[/QUOTE] Elu na ta aukcje dostalam zaproszenie 3 dni wczesniej , a z doswiadczenia wiem ,ze i tak szanse maja małe psy , nawet w niepołomicach była piekna coli i piekny hasky i nie bylo zainteresowania.
  5. Bylam w piatek u Nutka niestety wysle zdjecia wieczorkiem bo caly czas bylam zajeta .Nutek wyszedl z budynku z Krzyskiem normalnie ale jak tylko kontem oka zobaczył ,ze siedze na lawce od razu zaczal sie chowc. Musial z nim Krzysiek wyjsc za budynek i wtedy Marta zrobila mu zdjecia .Niestety panicznie boi sie obcych ale mysle ,ze jednak musi sie do ludzi przekonywac i trzeba nawet zeby widzial na razie innych ludzi ,a potem zobaczymy co dalej.
  6. [quote name='elaja']Beata to niczyja wina , czasem tak w życiu bywa . Nikt ,nawet jak ma już ileś tam lat nie myśli ,że wkrótce może odejść ... Wyczytałam gdzieś ,że na Pl. Szczepańskim ma być akcja adopcyjna , nie dałoby się tam Figi zabrać ?[/QUOTE] Elu Figa byala zapraszana zarowno pod Dzoka jak i na pl.Franciszkanski ale pan nie ma czasu . Ja nie moe dam rady zbrac czyjegos psa ,bo sma mam psy w hotelach i wlasnie jeden wczoraj poszedl do domu ale to mlody ,grzeczny pies . Zarowno na tej aukcji jak i pod Dzokiem byla 11 letnia Astra ktora jest na dt i o takie stare pieski na aukcjach nikt nie pyta ,ttylko ogloszenia moga pomó. Dziekuje za wydarzenie na FB
  7. [quote name='elaja']Ostatnio udało się znaleźć dom przez fb dla staruszka kundelka to może i Fidze zdążymy pomóc .Byle tylko właściciele nie pospieszyli się z wykonaniem wyroku.[/QUOTE] Elu to nawet nie własciciele tylko ich syn . Ojciec juz dawno jest w domu spokojnej starosci czy opieki ,a matka ma isc w polowie października ,a on psa nie moze wziasc bo suka wilczyca by ja zjadla. I jak zwykle powtarza sie scenariusz ,pani ma teraz kolo 90 wiec miala pod 80 jak wzieli 2 letniego psa ze schroniska ,wiec juz wtedy byla to zła decyzja, za ktora znowu musi zaplacic pies. Ale jak mówie starszym ludzia ,ze nie dajemy mlodych psow to sie obrazaja i rozne epitety sypia sie pod moim adresem
  8. [quote name='Lucyja']Dodam jeszcze, że Rokus będzie miał materac przeciwodlezynowy, żeby mu było bardzoooo wygodnie :)[/QUOTE] Napewno bedzie mu wygodniej i zdrowiej ,i mam nadzieje ,ze teraz juz bedzie z górki , ze mimo wszystko rany sie goja i po takiej walce jaka stoczyły dziewczyny z niepolomic wszystko sie ulozy
  9. [quote name='elik']Link do wydarzenia na FB. [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=257264384312662[/URL][/QUOTE] Elu wielkie dzieki ,nawet udalo mi sie komentarz przeczytac , słaba jestem w poruszaniu sie po fb ale nie mam czasu siedziec nad tym ,wiecznie gdzies jezdze ,Zabieram moje chore psy ,i jade sprawdzac domy ,dzisiaj musialam nawet wziasc wolny dzien zeby jechac po raz kolejny pod dobczyce czy ludzie poprawili warunki slepemu psu , praktycznie tylko przeniesli bude w inne miejsce i powiekszyli łancuch ,maja jednak znowu czas na zrobienie nowej budy ,takiej do ktorej sie swobodnie zmiesci .Ludzie sa beznadziejni.
  10. [quote name='elik']Już zamówiłam, prosiłam o ekspres. Prawdopodobnie ukażą się w ten weekend. Poproszę o wklejenie tu linków do stron z ogłoszeniami. Na Twój adres przyjdą linki do ogłoszeń, które muszą być aktywowane - nie będzie ich wiele. Posłałam Ci meila w tej sprawie.[/QUOTE] jUZ PRZYSZLY POWIADOMienia ,chyba z 15 ,wielkie dzięki
  11. [quote name='elik']Na mój - jest w profilu - a ja poślę dalej. Podaj namiary do kontaktu - telefon, adres email. Gdzie wkleić linki do ogłoszeń ?[/QUOTE] Juz wysylam .Elu a czy mozesz tutaj lub na maila wkleic linki?
  12. [quote name='elik']Beatko, tamtego psiaka znałam i znały go moje psy. Można powiedzieć, że się prawie akceptowały. Tzn. ważne, że akceptował go Bingo, z suniami nie byłoby kłopotu, bo to pies. Ale w tym przypadku jest sunia. Nie wiem jaka jest, jaki ma charakter i co najważniejsze obawiam się, że nie zaakceptują jej moje sunie. One są przygarnięte - jedna ze schronu, a druga z pseudohodowli e. biedrzyckiej - Krężel. Obie bardzo zazdrosne o miejsce w stadzie. Na spacerkach o ile ewentualnie akceptują psy, to są wrogo nastawione do innych suczek. Jeśli przyjmę tą sunię, to już nie będzie drogi odwrotu. Zbyt długo trwało zanim moje sunie zrozumiały, że już nic im nie grozi, że to ich dom i ich człowiek. Beatko, nie mogę i nie chcę narażać moich psów na takie stresy, zwłaszcza, że znalezienie DS dla tej suni nie będzie sprawą łatwą i może okazać się wręcz niemożliwe. Jeśli chcesz, to mogę zamówić 120 ogłoszeń dla tej suni, ale potrzebne byłyby ładne zdjęcia no i ujmujący tekst.[/QUOTE] Rozumiem , watpie żeby 3 sunki sie dogoadały. Na jakiego maila wysłac zdjecia?Dziekuję
  13. [quote name='lika1771']O matko Omi tylko nie krzyczcie na mnie,ale moze uspac slepy miot?Ja wiem ze to co napisałam jest straszne,ale moze tak bedzie najlepiej...... Omi jakomkolwiek podejmiesz decyzje jestem z Toba. Zastanowcie sie tyle jest bezdomnosci tyle psiakow szuka domu[/QUOTE] Jest to starszne ale humanitarne , w dzisiejszych czasach ,gdzie tyle bezdomnych psow czeka juz na domy i nigdy sie nie doczeka to jedyne humanitarne rozwiazanie. Czy mamy gwarancje ze wsztskie te 4 szczeniaki nawet jak znajda domy nie zostana kiedys pozucone bo sie znudza albo jak sie zestarzeja nie zostana wyzucone jak stare gratY? Jednak jest to decyzja kazdego z nas osobista i pisze swoje odczucia z punktu wolontariusza dzialajacego wiele lat i osoby która jest co tydzien w schronisku i wie ile jest psich nieszczesc .
  14. [quote name='elik']Oooo miło znów Cie spotkać, szkoda tylko, że z takiego powodu :( Wiem Beatko, że schron to okropne miejsce dla każdego psiaka, a dla staruszka, domowego pupilka, to okropność, ale ja myślałam, że go to ominie. Zamierzałam go przygarnąć, póki nie znajdę mu czegoś innego na stałe. Tyle tylko, że nie dano mi czasu, aby coś dla niego zorganizować. Dostałam telefon z zapytaniem czy mogę pomóc, a za dwie godziny drugi telefon, że psiak już nie żyje. Znałam go i bardzo mi go żal :([/QUOTE] Elu wiem ,szkoda ,bardzo szkoda. Elu ja od dwóch tygodni oglaszam suczke taka okolo 15 letnia Fige mix sznaucera ale nie ma żadnego odzewu . W polowie października starsza pani zostaje oddana do domu opieki ,a pies zostanie najprawdopodobniej uspiony. Syn tej pani wiedział juz o tym wczesniej i mimo ,ze miał do mnie telefon zadzwonił dopiero jak moja znajoma znajaca sytuacje nie odpuszczała i nie miał wyjścia .Ta znajoma czasem wyprowadzala tego psa. Mówiłam panu ,ze cuda sie nie zdarzaja i że w tak krotkim czasie nie jestesmy wstanie znalesc domu starszemu psu tym bardziej ,ze jest ich ogrom. Zaproponowalam panu hotel ale on twierdzi ,ze nie stac go na to i w efekcjie zaproponował ,ze może dac na jedzenie i ewn. leczenie suni jak znajdzie sie dom staly lub zastepczy. Napisałm mu ,ze ma tylko jeden dom tym. ktory ma odemnie sunie i tam tylko zwracamy za karme i leczenie i to jest własnie pani Ania ktora prosiła o pomoc Fidze. Uswiadomiłam go tez ,ze zarowno ja jak i innie wolontariusze mamy na utrzymaniu psy w hotelach i nie stac nas na przyjmowanie prywatnych psow ale zdania nie zmienił .\ Tak wiec Elu jak bysm mogła i chciał podarowac dom tym. dla tej suni to moze ona została by uratowana. Ja niestety nie moge jej wizasc bo mam psy w hotelu ,a ostanio wziełam weteranke 12 letnia ze schroniska bo one nie maja zadnych szans ,tyle lat w schronisku i umeraja w samotnosci na zimnym betonie wiec to dla mnie jest piorytet.
  15. W niedziele zawiozłam do hoteliku weteranke Nocke ,ktora ma 12 lat i w schronisku była od maja 2006 r.czyli ponad 5 lat. Sunia chyba ma chore serduszko i ogromny kamien. Dzisiaj jest uwówiona w krak-vecie na badanie krwi i na konsultacje kardiologiczna . Czy ktos móglby suni załozyc watek ,będe prosic tylko o pomoc w ogłoszeniach bo sunia jest juz dośc stara wiec nie ma dużo czasu na znalezienie domku zeby mogła sie w nim troche pomieszkac, a juz swoje przeszła. Była kilka razy gryziona, ostatno w marcu byla dotkliwie ,miała wszystkie nózki pogryzione .
  16. [quote name='omi']Bardzo dziękuję za przybycie i chęć pomocy.[/QUOTE] Ogloszenie ze zdjeciem prosze przeslac na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  17. [quote name='elik']Dziękuję, że zaglądnęłaś. Nie mogę się pogodzić z ich decyzją. Nie mogę o nim przestać myśleć. To nie był jeszcze tak bardzo stary pies i nie był beznadziejnie chory o czym świadczy decyzja pierwszego weterynarza :([/QUOTE] Bardzo mi przykro :-(ale Elu jest to bardziej humanitarne niz oddanie do schroniska :shake:Jezdze tam co niedzile , mam pod opieka ogrom starych psich serc i wiem ,ze jestem pomóc jednemu na 100, a co zreszta ,niektore juz bardzo stare ,chore ,slepe jest to okrutne co powiem ale te zwierzaki cierpia tak bardzo pobyt w schronisku ,umieraja lub zostaja zagryzione w samotnosci i czy nie humanitarniej uspic psa niz oddac go do schroniska?:shake:
  18. [quote name='aisaK']Foksia i Dzekus-pisałam o małopolskich schronach, ogólnie. Nie uwierzę, że każdy dom sprawdziłyście :shake: Pamiętam jamniczka obok w domu, na łańcuchu, który był trzymany na łańcuchu, a podobno był z krakowskiego schroniska. :razz: I moge wypisywac bzdury, bo na tym wątku to powszechne. ;) Uważam, że nie ma ludzi nieomylnych i nie robiących błędów. Nawet wasze fundacje zrobiły coś źle, a jak nie to się ubiczuje, jutro;) I może zamiast wypisywać oszczerstwa zrobic wszystko, żeby miasto Mielec zaczęło dbac o swoje zwierzęta. Dlaczego mają to robić Niemcy za nas? Nie wstyd wam? Gdzie są te osoby, kiedy to fundacja Dobermann-Nothilfe próbuje rozmawiać z miastowymi Panami? Zeby ktos wreszcie cos zrobił? Padlo słowo Kraków , nie wiem jak dzałaja inne schrony bo ja jestem wolontariuszem krakowskiego towarzystwa opieki nad zwierzetami . I lata wczesniej nie było tyle wizyt pokontrolnych bo nie było na tylu ludzi dlatego tez ,za nasza zgoda powołano inspektorów społecznych i sprawdzamy domy . Ale kazde pies czy kot ma podpisana umowe adopcyjna i mozna go sprawdzic w kazdej chwili. I krakowscy wolontariusze i pisze tu o tych co chodza do schroniska regularnie lub od czasu do czasu nie dogomaniaków ,walcza i robia wszystko żeby poprawic warunki bytowe w naszym schronisku mimo ze nie jset zle ale żeby psy i koty mialy lepiej. Nikt nie wyzuca wolontariuszy bo wiedza ,ze dzieki nim zwierzaki maja lepiej. Nikt ich nie wyzuca ,nikt im nie przeszkadza bo nie maja nic do ukrycia .Dlczego schron mielecki nie wspołpracuje z wolontariuszami ,ktorzy przez lata zrobili tyle dobrego , ja osobisci ma dwa psy z tego schroniska i osobiscie wydalm kilka mielckich psow mimo ze jestem daleko , ala człowiek nie jest wstanie pomóc wszystkim i dzialm na własnym terenie i nie tylko w schronisku , i jak by pozowlono dzialac wolontariusza nadal tak jak dzialali to napeno dzialo by sie lepiej w tym schronisku , bo oni tez szukali sponsorów. Oczywiscie kazdy moze napisac co chce i ja daleka jestem pisac oszczerstwa , dlatego tez nie wydaje opini na temat fundacji ,ktorej nie znam ale chciala bym znac prawde co dzieje sie z taka iloscia zwierzat wywozoną z Polski . Jestem za poprawieniem warunkow ,za sterylizacja w celach zmniejszenia ilosci zwierzat bezdomnych .
  19. Zegnaj Gawroniku . Pani Ola i jej mąz to cudowni ludzie , wiele juz zwierzat uratowali i wszystkie zyły i umieraly szczęsliwe i kochane w domu.
  20. [quote name='aisaK']To czcze gadanie i jak zwykle: chocby nie wiem co się napisało i ile i tak wy znajdziecie argumenty przeciw, taka natura. Chciałabym aby Kraków zdał relacje oraz argumenty na swoje poczynania z ostatnich lat na działanie gmin oraz władz w zapobieganiu bezdomności zwierząt. A moze wy sprawdzacie wszystkie psy, które wychodzą ze schroniska i są adoptowane. Na ten argument można również przypomnieć wam o "waszych" małopolskich schroniskach, a raczej mordowniach. Jakie WY macie prawo oczerniac i pisac takie bzdury. A kwestia artykułu jest śmieszna i okazuje jaki na prawdę jest wasz tok myślenia: wszyscy co za są zmataczeni a wszyscy co przeciw są doskonale poinformowani. :-o Nikt nie ma takiego wymogu aby podawac WAM nazwiska osób, które adoptowały psy ani skany umów, dane osobowe są też zastrzeżone. Ja osobiście adoptowałam już kilka psów w Polsce, do dzisiaj nikt mnie nawet raz nie kontrolował (mogłam juz zjeśc te psiaki):evil_lol: Moja babcia, świetej pamięci mądrze mówiła: "sądź drugiego według siebie", czyzbyście działały wg tej zasady?:evil_lol: Ja mam dowody na każdego psa, którego przejęła dana fundacja. Fundacja Dobermann Nothilfe działa legalnie, przejmuje nasze psy i robi to fantastycznie. Tak samo szuka domów, sprawdza je i kontroluje, powiedziałabym, że lepiej niż nasze schroniska, czy fundacje. :roll: Jakbyście pomogły trochę w lepszym działaniu schroniska w Mielcu może nie trzeba by tam już jezdzić i pomagac, dziewczyny? Dla mnie byłoby na rękę. I mam dośc czytania tych bzdur o wspaniałych ludziach, jakich znam z fundacji Dobermann Nothilfe oraz oszczerstw wyciągniętych z rękawa. Już kiedyś wsćiekły pies próbował...:mad:[/QUOTE] Jestem wolontariuszem krakwoskiego schroniska od wielu lat ,jestem tam co niedzile ,mam caly czas kontakt ze schroniskiem. Drugi rok jestem tez inspektorem społecznym ,jest takich społecznych oprocz tych na etacie, inspektorow kilku -wszyscy to wolontariusze i zarówno my jak i na etatch dostaj listy psow wychodzacych ze schroniska i kontrolujemy psy po adopcji. dodatkowo psy ras agresywnych ,rowniez mieszanki nigdy nie sa wydawane przed sparwdzeniem przez inspektora wczesniej domu. Wszystkie psy rasowe i podobne sa sterylizowane i kastrowane ,wszystkie mlode psy równiez , starsze psy jak nie ma przeciwskazan, a pozostałe np. szczeniaki maja zagwarantowane bezplatne sterylki i kastracje ,wszystkie psy sa czipowane ,szczepione i na wscieklizne i choroby zakażne.Dzieki fundacji z Chrzanowa jak równiez Ktozowi zostało zamkniete schronisko w Olkuszu . Wiec prosze mi tutaj nie wypisywac bzdur o ktorych nie macie pojecia Miasto dba o nasze bezdomniaki i placi ogromne pienadze ,a nie 70 zł ktore nie wiem na co starcza , ktoz finasuje leczenie i pobyt psow powyzej 1 roku dlatego mamy telu weteranow mimo adopcji bo psy nie sa usypiane tylko dlatego ze sa chore ,sa poprostu leczone.Dodatkowo Ktoz doje pieniadze lub karme karmiciela zwierzat , daje zgody na ich sterylizacje ,współfinansuje leczenie chorych psow w domach ,ktore kochaj swoje zwierzxeta ale nie maja na leczenie.
  21. [quote name='Becia66']matko święta, myślalam że uratowany to tylko lepiej będzie, a tu takie powikłania. Oby się tylko gangrena nie wdała. Wysyłam wątek paru prywatnym osobom, co nie raz pomagali jednorazowymi wpłatami przy leczeniu psa. Na dogo to chyba za bardzo nie ma już co liczyć, tym bardziej , że pies jest pod opieką fundacji i wtedy wszyscy myślą , że tam kasy nie brakuje.[/QUOTE] Niektorzy tak mysla ,ze jak juz fundacja to kasy jak lodu ale przeciez fundacje utrzymuja sie z darowizn ,psow w potrzebie jest bardzo duzo i zarówno fundacje jak i wolontariusze maja ograniczone mozliwosci. Ale tak jak piszesz trzeba rozeslac watek do prywatnych osob bo na dogomani wiekszosc jest splukana. Kazda z nas ma swoje zwierzeta ,na utrzymaniu psy w hotelach, juz nie mówiąc ile kasy np. osoby wazace psy po domach ,ze schroniska do hoteli i tak w kółko ,tak jak ja wydaje na paliwo.
  22. [quote name='Lucyja']Elaja dobrze, że się wtrącasz i podsuwasz pomysły co zrobić aby bardziej rozreklamować Rokusia i prosic o pomoc. Byłam dziś u niego. Jest źle. Rana na łokciu u jednej łapki wogóle się nie chce goić. Będziemy chcieli zasięgnąc jeszcze konsultacji we Wrocławiu. Zobaczymy czy się uda. Chcemy dla niego zrobić naprawdę wszystko bo to wspaniały pies.[/QUOTE] Lucynko robicie dla Rokusia więcej niz wszystko i dlatego w tej sytuacji trzeba zasięgnąc opini tak jak piszesz wet. z Wrocławia bo z tego co wiem sa bardzo dobrzy ,a szkoda żeby sie psiak dalej męczył jak sie okaże ,ze nie ma żadnych szans na wylecznie .Przeciez dla niego to że nie może chodzic jest tez dyskomfortem i on zdaje sobie sprawe ze swojego stanu. Przeciez jestesmy po to żeby ratować psy w potrzebie ale tez po to żeby te psy nie cierpiały .
  23. [quote name='Isabel']Prawdę mówiąc, to ja też wątpię, tym bardziej, że pies jest w okolicach Warszawy, więc nie mogą go zobaczyć na własne oczy. Jeżeli nie mieli ochoty wybrać się do naszego schroniska, to tym bardziej nie wybiorą się w tak daleką podróż...[/QUOTE] Dzisiaj dzwonil pan ktory stwierdził ze chce poprostu w tym typie ale wyslalm juz namiary do teresy Borczy bo bo napisla mi na pw , ze ma mlodego ładnego onka.
  24. [quote name='abero']Dużą i beżową to ja kojarzę tylko tę z C4, ale nikt nie wspomniał o sztywnej łapce, co jest dość charakterystyczne, no i ona raczej nie ma problemu ze smyczą i nigdy nie była wystraszona, więc mam wątpliwości, czy to ona.[/QUOTE] To była duza biszkoptowa suka z dłuższym włosem ,bardzo przestraszona ,nie umiala chodzic na smyczy , podobno byla na przeciwko w boksie Julci ,a z tego co wiem to jedna z nich byla w boksie A5 ale nie wiem gdzie byla Julia.
×
×
  • Create New...