-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
jestem u Doni tym bardziej ,ze znam ja ze schroniska
-
[quote name='tamb']Bryś jest dzisiaj w Gazecie Krakowskiej, dzięki Foksi i Dżekuś. Mało który pies ma taką reklamę. Jest ładny, młody a tak trudno o dobry dom dla niego.[/QUOTE] Czyli rozumiem ,ze nie było telefonów ale pani Małgosia z gazety obiecała dać go jeszcze do Echa miasta
-
[quote name='karolina&sasza']To strasznie trudna sytuacja.Z jednej strony nie oddawac jamnika a z drugiej zal pani....[/QUOTE] nie bardzo mam czas czytac o co chodzi z tym domkiem jamnisia ale jezeli włascicielka nie moze oiekowac sie jamnisiem bo jej nie stac czy jest nie poradna to tez mi jej zal ale my ratujemy zwierzaki i najwzniejsze teraz jest dobro psa.Bo co bedzie jak jamnis sie zestarzeje jaka przyszłosc go czeka jak teraz macie watpliwosci?
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Wszystkim dziekuję za przybycie na watek Olusia i prosze o pomoc w ogłaszaniu .Juz pisałam na watku Denisa ,ze pieknie dziekuję asia-s za chec pomocy finansowej poniewaz Olek ma wspaniałych sponsorów na leczenie i hotel ,potrzebuje przyjacioł i ogłoszeń. -
[quote name='asia-s']Bardzo wszystkim dziekuje za wyrazenie swoich opinii w powyzszych postach. Jesli chodzi o kastracje to miala byc za ok. 2 tygodnie ale tak jak pisze DZIR lepiej troszke dluzej poczekac i go nie meczyc antybiotykami, wiec przekaze, zeby sie nie spieszyc a te pieniazki beda na niego czekaly. Prosze jeszcze Was cioteczki o podpowiedz - co z reszta, komu przekazac, jesli moglybyscie podeslac linki - podzielimy i przekazemy. Proponuje pierwszego psiaka: Olek z watku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219639-Olek-szkielet-wyrwany-%C5%9Bmierci-szuka-domu?p=18283127#post18283127"]http://www.dogomania.pl/threads/219639-Olek-szkielet-wyrwany-%C5%9Bmierci-szuka-domu?p=18283127#post18283127[/URL][/QUOTE] asia-s bardzo dziekuje za przybycie na watek Olusia z Olkusza , bardzo tez prosze o pomoc w jego ogłaszaniu ale pięknie dziękujemy za pomoc finansowa , jest duzo psiaków ktorym te pieniązki uratuja zycie ,a Olek ma sponsora jak na razie . Tak ,ze serdecznie zapraszam wszystkich na jego watek i liczymy na pomoc w ogloszeniach i bycie na watku
-
[quote name='danka1234']tez zagladam i czekam na jakies wiesci[/QUOTE] ja tez jestem ciekawa co z psem ,a to dlatego ze wczoraj bylam sparwdzic dom dla mojego amora jest to mix jamnika ,na zdjeciu wyglada jak jamnik i pani jednak chciala by jamnika bo cale zycie miala jamniki -3 ,wczoraj pokazywal mi zdjecia .Pssy leczy o ostatniego walczyla 3 miesiac ,mial raka z przezutami. Jak jamnis bylby do adopcji to prosze dac znac ,podam namiary na pania >pania jest starsza ,sympatyczna osoba ale mieszka z córka ,zieciem i wnukiem .
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='KasiaKia']Smerfetka do góry!!! Przypomnij się jeszcze w tym roku![/QUOTE] Tak mi jej zal ,tyle lat w schronisku , tyle czasu w hotelu i nadal nie ma domu. -
[quote name='mk999']W schronie już wiedzą że ktoś z wolantariuszy dzwonił o Maxa, a te osoby wcześniej adoptowały starego , ślepego Apolla ze schronu i jak odszedł to zabrały Maxa.Wolontariuszki które wydały im z hoteliku Apolla miały z nimi kontakt. W schronisku obowiązuje , że zwierzęta wydawane poza Gmninę Kraków, muszą mieć kontolę przedadopcyjną.[/QUOTE] Co to ma do rzeczy ,ze jak wziely apolla to panie mialy kontakt z wolontariuszka? te panie same wybraly maksa w schronisku z ogloszenia o mone ( pani przyjechala wypasionym wózkiem i nie chciala sobie brudzic bo podobno byl do sprzedania wiec ja swoim jadac za nia mialam w samochodzie nasrane i zerzyganei i byc moze dlatego go nie odwiozly z powrotem0 , mialy do mnie telefon i do mnie dzwonily i poradzilam im jak moga postapic dalam tez telefon do Zuli ,a Natalce do nich ,ze chcialy by zeby ich ktos kto zna psa odwiedzil , ja mowilam im ze psa nie znam ,pierwszy raz widzilam na oczy jak go wybieraly i ze co im da wizyta mlodego wolontariusza ktory opiekuje sie maksem w schronisku jak tylko zna zachowania psa w schronisku .Z tego co kojarze Natalia mial jechac w odwiedziny ale nawet jak nie pojechala to co usprawiedliwia panie ze albo go wyzucily ,albo go zostawily samego na polu bez zabezpieczenia i pies uciekl i nie odebraly go ze schroniska? postąpily gorzej niz wlasiciel pozbywajcey sie psa bo daly mu nadzieje i ja zabraly.
-
[quote name='natalek']ehh, coraz bardziej zaczynam żałować, że nie odwiedziałam Maxa w tym domu, pewnie by nie wrócił. :( babka odpisała mi, że "(...)trzeba było go odwiedzić u mnie jak mieszkał przez kilka miesięcy.", oraz, że ja niewiele wiem. jeszcze napisała, że w schronisku jest ochrona danych osobowych i że jej nr nie był dla mnie, a akurat pieniądze na koncie mi się skończyły, więc nie mogę odpisać. ci ludzie chyba wszystko robią tylko na pokaz... jakby wszyscy im bili brawo i dziękowali na kolanach, że wzięli Maxa, to może by nie wrócił... ale skąd miałam wiedzieć :( wydawało mi się, że chcą pomóc i że pies będzie szczęśliwy do końca swoich dni.... :( ponoć pani prawie płakała w schronisku, gdy go brała, że tyle czekał na dom i w ogóle.... a to tylko taka ściema... ehhh[/QUOTE] Tylko,ze tel nie byl ze schroniska tylko odemnie ,a ja go mam od nich. A CO BY TO ZMIENILO JAK BYS TAM POJECHALA , co kojec bys im zrobila? , ja im mowilam ,ze dam dziewczynie ktora sie opiekowala MAKSEM(zreszta dalam i z tego co mowilas mialas dzwonic do nich) w schronisku ale to niewiele zmieni bo co mlode dziewczyny na to poradza ze pies niszczy ,ze one opiekuja sie maksem w schronisku ale psy inaczej tam sie zachowuja ,a inaczej w schronisku i ze jak chcial pomoc weteranowi to powinna byc przygotowana na rozne rzeczy. Natalia dobrze by bylo gdybys doladowala tele.i odpisla im ,ze przedewszystkim to nie tobie zrobily na złośc tylko skrzywdzily psa.
-
[quote name='natalek']taaak, ja Maxa na pewno będę chciała na spacer wziąć, to może cały boks wyjść na zdjęcia od razu. i będę chciałą Cię Paulina wykorzystać jeszcze do zdjęć innych 'moich' psiaków, ale to już wiesz. ;) właśnie poszedł sms do byłych właścicieli Maxa o treści: "Wesołych Świąt życzy zapomniany Maksiu."[/QUOTE] Bardzo ładny sms
-
[quote name='Lucyja']Macie może jakies foty tej kolinki ? Wrzuciłabym ją na forum Fundacji Dr Lucy, bo tam zagląda dużo ludzi, którzy szukają collie.[/QUOTE] Lucynko jak by dziewczyny nie mialy to poprosze w schronisku bo co prawda bede 1 stycznia w schronisku ale moj aparat sie zepsuł i nie wiem czy bede mogla zrobic zdjecia .
-
[quote name='tobciu'][B]Nutku, oby nadchodzący rok przyniósł Ci nowy, ciepły, kochający dom i człowieka co nigdy, przenigdy nie da Ci krzywdy zrobić.[/B][/QUOTE] Dołaczam sie do tych życzen . Bede napewno u \nutka zaraz po Nowym roku ,bo mój aparat sie zepsuł wiec musze wziasc od \marty ten co jej pozyczylam wiec moze uda mi sie zrobic jakies zdjecia
-
[quote name='natalek']cudownie po prostu.... Max to taki wspaniały psiak, a w schronisku był zapomniany. :( tak się cieszyłam, że znalazł dom, myślałam, że dożyje tam już swoich ostatnich dni, a on wrócił i to akurat na Święta... :( jutro zadzwonie do tych ludzi, bo dziś już chyba za późno.[/QUOTE] W tej sytuacji nie wiem ,czy warto do nich dzwonic?chyba tylko po to zeby im powiedziec co o nich myslimy bo raczej maksa juz nie wezma spowrotem
-
[quote name='natalek']cudownie po prostu.... Max to taki wspaniały psiak, a w schronisku był zapomniany. :( tak się cieszyłam, że znalazł dom, myślałam, że dożyje tam już swoich ostatnich dni, a on wrócił i to akurat na Święta... :( jutro zadzwonie do tych ludzi, bo dziś już chyba za późno.[/QUOTE] Natalia oglosimy go w dzienniku ,poprosze Tamarke żeby puscial go w miare mozliwosci szybko , najgorsze jest to ze on juz jakis czas jest w schronisku i o tym nie wiedziałysmy . Musisz koniecznie z nim teraz wychodzic na spacerki ,,musi poczuc troszke miłosci ,ze jednak nie jest taki zapomniany.
-
[quote name='karusiap']Zgadzam sie ze wszystkim co Pani mowi. Z tego co wiem, powiedzialy dzwoniac do schroniska , ze go nie odbiora bo ucieka. Brak slow na takie zachowanie i podejscie,szczegolnie,ze rowniez uwazam iz maja mozliwosci zabezpieczyc kazdego psa!! Lepszy juz nawet kojec na podworku (czego nienawidze) jako zabezpieczenie....i ogrod do biegania niz w schronisku......a szkoda slow...niszczyl w domu...[/QUOTE] KAROLINKO TEZ IM TAK POWIEDZILAM ,ze lepszy kojec niz schronisko bo pani upierala sie ,ze ona wziela go do domu a nie do kojca i wlasnie jej tak powiedzilam ,ze napewno bedzie szczesliwszy jak chwilke zostanie w kojcu i tym bardziej bedzie sie cieszyl na powrot swoich pan, że lepsze to niz pobyt w schronisku i dla niego powrot do schroniska to wyrok ale jak widac malo sie tym przejeły. . I Karolinko ani raz nie wspomnialy ,ze pies ucieka ,ze sie podkopuje , tylko ze niszczy mieszkanie pod nieobecnosc ale byc moze zamist zrobic mu kojec na ktory pozalowaly zostawily go na polu i byc moze wtedy uciekl ale pewne jest to teraz ze chcialy sie go pozbyc ale nawet nie mialy odwagi go odwiesc do schroniska. Juz nie raz pomyslilam sie co do ludzi ostatnio do ludzi ktorzy adoptowali \sime (jestem pewna ,ze tez im nie uciekla tylko ja wywieźli bo teraz jest u pani Oli i wiem ,ze nie ma zamiaru nigdzie uciekac ),chociaz ona nie przyjechala ze schroniska ,bylam po tygodniu w odwiedziny i przeciez jak by zadzwonili ,ze ja nie chca odebrala bym ja z powrotem bo wracala nie do schroniska tylko do hotelu bo tam bylo jej juz miejsce,
-
[quote name='Ank@']wygląda na to że on - imię zapisane w ten sam sposób. [URL]http://a125.fsi.pl/Adopcje/ZWIERZAKI_DO_ADOPCJI/Psy/?p=35[/URL] Cieszę się, że przynajmniej Nocka ma dom :) A Maurycy dalej w schr :( Wczoraj mieli z Borowikiem 'mini wigilie' w postaci kurczaka. Ale domku potrzeba...[/QUOTE] Zdjecie mi sie nie otwiera wiec na bank nie mam pewnosci ale przynajmniej jest data przyjecia 08/12 czyli sporo czasu na odbior psa ,a pewnie nawet panie w zwiazku z tym nie zglosuly ze sie zgubił?
-
[quote name='karusiap']Pani Beato, tez jestem wsciekla na te Panie, ale nie mozna mowic ze specjalnie go wypuscily. Podobno sie podkopywal. One mialy Apollo, dziadzia slepego i umarl u nich ze starosci za co bede wdzieczna do konca zycia. Fakt,ze nie chca walczyc o Maksa podlega najwiekszej kryrtyce i jest mi bardzo przykro,ale bez przesady,zeby chcialy sie specjalnie pozbyc.....[/QUOTE] Karolinko to trzemu sie po niego nie zgłosiły ? 44 nr wskazuje ze musial przyjsc do schroniska jakis czas temu ,czemu nie zadzwonily ? i nigdy nie wspominaly mi zeby sie podkopywal , owszem jakis czas temu dzwonily ,ze maja problem bo pies niszczy w domu jak sam zostaje ,dalam im nr tel do Zuli , i mowilam ze najlepszym wyjsciem jest zrobienie mu kojca jak wychodza z domu . Bo jak same stwierdzily w garazu go tez nie zostawia bo tam stoja auta. Karolinko ja tez myslalm ,ze mimo iz sa pretensjonalne bo wiem ,ze do was tez z roznymi rzeczami dzwonily to nie beda az ta bez serca ze psa oddadza jak maj takie warunki zreszta tez tej starszej pani powiedzilam ,ze to ich sumienie jak go oddadza . Maksa sma sobie wybrala corka w schronisku ,tak jak jej mowilam nie znam tego psa i nic o nim nie wiem , dziewczyny tez nie wiele moga powiedziec bo inaczej sie pies zachowuje w domu inczaej w schronisku ale trzeba byc na rozne rzeczy przygotowane jak sie bierze weterana
-
[quote name='natalek']:bigcry:Boże JAK TO MOŻLIWE?!! DLACZEGO?! :( :( :( :( :( :( :( :( ja pier............. Pani Beato, mogłaby Pani mi jeszcze raz podać numer do tych ludzi? Chyba gdzieś go zawieruszyłam i nie mogę znaleźć, a chciałabym sobie z nimi porozmawiać..... To nic, że jutro Wigilia... JAK MOJE CUDO MOGŁO WRÓCIĆ :( wszystko zapowiadało się tak cudownie... nie wierzę w ludzi :shake:[/QUOTE] Natalia podaje na pw. powiedz ,ze znalezli maksa i dlaczego po niego nikt sie nie zglosil do schroniska ,i czymaja sumienie tak zostawic psa i jezeli chcieli sie go pozbyc to dlaczego nie odwiezli go do schroniska .Zreszta sama zobaczysz jak bede z |Toba rozmawiac . Ja niestey jestem teraz w Angli wiec rozmowa odpada.
-
[quote name='abero']Aneta powiedziała, że on wrócił, w znaczeniu, że się zgubił i został odstawiony do schroniska, i nikt się po niego nie zgłosił. Nie znam żadnych szczegółów. Psiak bardzo miły, polubił się z grubą Majką. Mają teraz jeszcze w boksie bardzo wystraszoną sunię, mix collie.[/QUOTE] Czyli nawet nie mieli odwagi go przywiesc do schroniska ,on nie mogl uciec bo ta parcela jest szczelnie ogrodzona . \tylko musieli go celowo wypuścic . Trzeba sparwdzic czy to napweno on ? Chociaz nasze prawo nie daje mozliwosci ukarania za takie postepki ale mozemy ich na czarna liste dac -tylko tyle. Czy ktos ze schroniska do nich dzwonił ,maja napewno nr tel .
-
Z milszych wiadomosci : przed wyjazdem rozmawialm z pania Zumka i wiem ,ze mimo ze ma wielkie problemy z jego zdrowiem to nawet w myslach jej nie przechodzi zeby go oddac tylko robi wszystko zeby pomoc Zumkowi .nawet ktos jej znalazal na internecie wszystko o chorobie Zumka oraz specjalnie lda niego bedzie jezdzic po konine. Dzisiaj Ania (salabinka ) zawozi moja podopieczna Nocka -weteranke z 5 letnim stazem w schronisku ,12 letnia do nowego domku. Ja jak wroce po swietach do kraju to ja odwiedze w nowym domku