Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. Czy ktos z wolontariuszy chciałby i mógłby w czwartek o 17/15 wystąpić z dwoma szczeniakami w kundlu?
  2. [quote name='salibinka']Byłam w Słomnikach. Dobrą niespodzianką było to, że gospodarz się postarał i zrobił z worków ze słomą sienniki do bud. Jutro - jak dogadają się z synem (transport), suczki mają zostać zaszczepione. Co do potencjalnego domu - po dzisiejszej wizycie - i z ich i z mojej strony są wątpliwości, także zobaczymy. W każdym razie ogłaszamy nadal. Puszka jest bardzo spragniona człowieka i dzisiaj dała mi się już wygłaskać i wytulić bez problemu.[/QUOTE] Aniu , a ja tak jak ci mówiłam byłam troszkę przed słomnikami z Amorem ale niestety odwiozłam go z powrotem do hotelu w głogoczowie.
  3. [quote name='paoiii']Tak mi smutno... :( Jak dziś pamiętak jak była na F8 cudna czwórka staruszków :Bella,Atos, Dolar i Polo Bella kochana znalazła dom, ale niestety nie dane było to Atosowi, teraz dołączył do niego Dolar... :( Na domiar złego dziś Polo wylądował na szpitaliku. Weterynarze będą go obserwować. Ostatnio równie jak Dolar sporo schudł... :([/QUOTE] Polo osobiście zaprowadziłam do weta bo tak jak bardzo schudł ale do tego okazalo sie ze ma bardzo chore serce. Dolara własnie mialm brac dzisiaj do hotelu ale niestety juz zapózno ,myslalam nad Polem ale okazuje sie ze tez do całkowitej diagnozy ,ale niestety po zumku mam teraz w hotelu do całkowitej diagnozy psa z Olkusza , tez chore serce ,tez stary i chudy wiec nie mam funduszy na to ,ale za to wziełam sunie ktora tez juz troche siedzi ,zostala zrzeczona w lutym 2010 z domu bo sikala ,a okazało sie ze ma kamienice . Byla juz dotkliwie pogryziona , a teraz chora tak że weci myslesli ze juz odejdzie ale jakos sie zabrala wiec zeby znouu jej nie przyszlo do glowy sie poddac zabralam ja.
  4. [quote name='Anula']Uważasz,że pięć miesięcy to krótki okres czasu! Skopiowałam post: Czemu są tak skąpe relacje na jego wątku? Ostatni Twój wpis Karmelciu o Zeusku jest z dnia 16.10.2010, a teraz do końca dobija marzec 2011. To przepaść czasowa, a ludzie na wątku dopytują o niego. Już więcej nie wypowiadam się.Jeżeli obraziłam Karmelcię i i resztę Cioteczek to przepraszam.[/QUOTE] 5 miesiecy to bardzo dlugo tak jednak byc nie moze ,ja poprostu nie przeczytalam calosci bo nie mam czasu i myslalam ,ze chodzi o jAKIS KROTKI OKRES.Nie znam tematu i dt wiec wiecej sie nie wypowiadam
  5. [quote name='winter7']No tak, to wszystko prawda. Trzeba tylko pamiętać o jednym. W schronisku bardzo trudno leczyć psa... Zawsze boję się, że w pewnym momencie może być za późno. Był taki wątek Brunka (nota bene tego z Cushingiem, który miał jechać do Karmelci) którego wolontariuszka też "bała" się wyciągnąć ze schronu. Bo leki drogie, bo nie wiadomo czy się znajdzie DT, bo nie wiadomo czy będą stałe deklaracje, bo trudno o transport, bo nie ma dostępu do internetu, bo nie może się dodzwonić do schroniska... I tak pies po 6 czy 7 miesiącach zastanawiania się odszedł sam w schronisku, a na wątku wszyscy się zastanawiali czy dadzą radę. W życiu nigdy nic nie jest pewne (oprócz śmierci i podatków :) ). Zawsze może się coś zmienić. Ale jak nie zaryzykujemy, to nigdy się tego nie dowiemy, a pewnych spraw i czasu cofnąć się nie da...[/QUOTE] to wszystko prawda ale nie jestesmy wstanie uratowac wszystkich zwierzakow , ja od lat jezdze co tydzien do schroniska ,wyciagam stare i chore psy ale wiekszosc odchodzi niestety w schronisku , mam w hotelu 5 psow i niestety nie moge pomóz Ani w sprawie Maurycego ,mam tez swoich ulubiencow ,a mimo to wyciagnelam ostatnio Nocke weteranke ktora byla 5 lat w schronisku i wogole jej nie znalam , poprostu poszukalam suni z długim stazem . Niestety hotel tez nie jest za tym zeby psa w problemami skornymi wziasc bo po pierwsze on nie moze isc do kojca ,a po drugie w jednym hotelu gdzie psy przetrzymywane sa w domu jest kilka psow ,w drugim hotelu rowniez w ocieplanym budynku jest kilka psów i nikt nie podejmie sie ryzyka zarazenia grzybem innych zwierzkow . Jezeli dt ma warunki na prztrzymywanie psa w osobnym pokoju to super tylko ,ze nie mozna Ani miec za zle kiedy nie jest pełnoletnia ze boi sie ryzykowac wyciagnac psa , bo nie stac jej na placenie ani za hotel ani za dt . Pies jest w schronisku i kazdy moze go adoptowac ,wziasc na dt i wziasc odpowiedzilanosc za fundusze za dt i leczenie.
  6. [quote name='Anula']W tej chwili nie mogę znaleźć wątku.Nie napisałam,że to jest zły DT tylko nie najlepszy a to jest różnica. Na Twoim wątku trochę przeraził mnie post 13 (temat Zeusa) i to wszystko. [url]http://www.dogomania.pl/threads/203939-dt-okolice-opola[/url][/QUOTE] To ze akurat ktos nie moze przez jakis krotki okres czasu nic nie pisac na dogo to bardzo dobrze rozumiem ,kazdy z nas parcuje ,czy sie uczy ,ma rodzine ,ma swoje zwierzeta i zwierzeta na dt czy w hotelu i najwazniejsze jest zeby dbac o te zwierzaki ,a nie siedziec codziennie na kompie. Jezeli by sie cos złego dzialo ze zwierzakiem to taka informacja jest niezbedna od reki ale jak wszystko jest okej nie ma powodu codziennie siedzic na kom. i zdawac relacje.
  7. [quote name='natalek']Ank@??? to wielka szansa dla Maurycego. jest już naprawdę zimno, jak długo jeszcze Maurycy będzie marznął w schronisku??[/QUOTE] Natalia wszystko to prawda tylko kto ma wyciagnac Maurycego ,kto bedzie za niego odpowiadal, kto bedzie za niego placila za dt ,kto bedzie placił za leczenie psa ? Ania ,przeciez tak jak ty Natalia czy inni młodzi wolontariusze jeszcze sie uczy ,pieniedzy nie zarabia tylko siedzi na utrzymaniu mamy .
  8. [quote name='Renata N']Jeszcze nie odpisał...[/QUOTE] To moze podac ci do niego nr.tel?
  9. [quote name='Renata N']Wysłałam maila, czekamy![/QUOTE] mam tez nr. telefonu jak by długo nie było odpowiedzi mailowej ,to mozna zadzwonic i zapytac czy cos da sie złatwic z ta sprawa bo jak matamata pisze cos złego sie dzieje z psem .Zeby sie nie okazalo ze jakas dobra dusza go podtruwa zeby miesc problem z głowy:shake:
  10. [quote name='Dogo07']Oczywiście :).[/QUOTE] To wysylam ale na razie mam zdjecie przed obcieciem .Nowe beda po niedzilei
  11. [quote name='eliza_sk']Krakuski, potrzebuję wizyty przedadopcyjnej w Michałowicach. Pomoże ktoś ? To bedzie problem ,bo ja znam z tamtych okolic tylko Camare ale ona w szpitalu na operacji wiec nie bedzie mogla pomóc.
  12. [quote name='_Aga_']Mam nadzieję, że pan Mirosław Ch. pomoże..[/QUOTE] Ja tez mam taka nadzieje tym bardziej ,ze obiecal pomóc. Nie wiem tylko czy mail juz do niego poszedł i czy pani Renata dostala odpowiedz.
  13. [quote name='Avaloth']Tak, o tego chodzi. On jest już dłuższy czas w 'moim' D6 dlatego chciałam go ogłaszać. Dziękuję ;) kochany Damianek z dzisiaj:loveu: [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TD7JE6pBv9M/TtEaMxP_0yI/AAAAAAAAHZU/TBkBDxm0whE/s512/IMG_2856.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-beRWxi_rbr0/TtEaOlwUGaI/AAAAAAAAHZY/V4wINiUv-7s/s512/IMG_2857.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-VXpdUW48cJA/Tqxc4qYgB1I/AAAAAAAAGuk/V2fHulg89b0/s512/IMG_2027.JPG[/IMG] i dziadziuś Dolarek [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-aGZrxxT01ss/TtEcC81M04I/AAAAAAAAHdU/DG5gh1CVKJk/s720/IMG_2943.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9FDctE50nzQ/TtEbyOlfgPI/AAAAAAAAHcw/8T5l67iAb1o/s720/IMG_2927.JPG[/IMG] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER][/QUOTE] Avaloth podejdz z Damianem do wetów to zwyrodnienie na nosie to taka choroba nosa ,pies musi dwa razy dziennie miec to zmywane i scierane i smarowane mascia :"MECORTOLON N" Z tego co sie dowiadywalam u weta Dolarowi łysienie znika , przyszedl w takim stanie do schroniska ale Anetka mowila ,ze jest w depresji i bardzo chudnie .Strasznie biedny pies.
  14. [quote name='salibinka']Beatko, ogłoszenia nadal są, nie zostały jeszcze wycofane. Takie info wpisałam na wątku bazarkowym: ________________________ [B]Paju, [/B]bardzo Cię proszę o wycofanie ogłoszeń Simy. Sima znalazła DS. Natomiast tekst - napisany przez osobę nie znającą realiów Krakowskiego Schroniska - spowodował niepotrzebne zamieszanie. [B]W Krakowskim Schronisku nie usypia się psów z powodu wieku. [/B]Nie chcemy dokładać stresów władzom schroniska i Towarzystwa. (A dla mnie nauczka, żeby czytać teksty, które dostaję do wstawienia i nie bagatelizować nierzetelności).[/QUOTE] Dziekuje Aniu bo tak jak napisalm w poscie wyzej ktos moglby tekst wykorzystac do plotek i własnie tak sie stało. Zyczliwi nie patrza ze pies w potrzebie i trzeba mu na cito szukac domu i ,ze Tamara piszac to ogloszenie maila na mysli tylko wzbudzic czyjąś litosc nad psiakiem , patrza zeby tekst wykorzystac do tak jak juz napisalam do rozsiewania plotek.
  15. [quote name='Dogo07']Na fb mam profil Kudłacze do adopcji, i tam w miarę swoich możliwości staram się umieszczać te kudłaczki które są mi znane i wiem że szukają pomocy i domów.[/QUOTE] Renatko to moze mogla bym ci podzucic mojego nowego hotelowicza przywiezionego z Olkusz _olka ? niestety na razie jest w fatalnym stanie bo przyjechal caly brudny i skoltuniony(jest juz obciety ale na razie nie wykapany bo jeszcze pare dni nie moze wejsc do domu gdzie sa psy po sterylkach i chore zeby jakiejs zarazy nie wniósł) Jest juz odrobaczony i pod koniec tygodnia czyli po kwarantannie zostanie zszepiony ,potem dopiero musi nabrac na wadze bo jest to pies zaglodzony i wtedy dopiero kastracja.
  16. Ale sliczny piesio ,powinien szybko znalesc domek.ile moze miec latek ? chyba mlody
  17. [quote name='Asior']ale wet ma prawo nie mieć gdzie przetrzymać psa, gmina umowy zadnym schronem nie ma, myślisz, ze jak gminy pozbywają się bezpańskich psów???[/QUOTE] i tutaj pies pogrzebany ,zeby to byly odosobnioen przypadki ale takich jest duzo wiecej ,tak jak w programie Ela mowiła wet z wolbromia nie chce przekrecic ale tak mi sie wydaje ze o ta miejscowosc chodzi wydal w ciagu roku 116 psów ( zadna z nas zajmujac sie ogloszeniami i wydawaniem nie byla by wstanie ,a tutaj prosze jeden wet ,ktory tez leczy ) ,a w Bochni tez znam takiego jednego pana weta co okolo 40-50 psa w ciagu roku szuka domów ,dletgo tez z tych okolicznych gmin mam juz 4 psa w hotelu bo nie moglam ich zostawic u tego weta bo nie poznla bym dalszych ich losów ,a osobiscie je znalazlam. ale od nowego roku to ma sie zmienic obowiazkiem gminy bedzie miec podpisan umowe z jakims schroniskiem i gmina tez bedzie miec obowiazek rejestracji psa i sledzenia jego dalszych losow pod warunkiem ,ze nie beda naginac prawa i wydawc opini ze pies jest agresywny bo chyba w tej kwesti nie ma zmiany prawa
  18. [quote name='elik']Na dogo aż huczy od wywozu polskich psów do różnych krajów w tym także do Austrii, a Ty tak lekko mówisz o "przemycie" psów w nieznane ? Czy każdy dom w innym kraju niż Polska ma na pewno być tym dobry, odpowiedzialnym domem ?. Jeśli jest możliwość sprawdzenia tych domów, to powinno się to zrobić obowiązkowo. Nie wyobrażam sobie innego podejścia do adopcji psów. Absolutnie nie wolno wysyłać psów do nie sprawdzonych domów, a zwłaszcza tam, gdzie nie ma praktycznie sprawdzenia jak one są traktowane w tych domach i czy w ogóle żyją. Kilkanaście postów wcześniej opisana jest tragedia psa, który trafił do nie sprawdzonego domu. Dramat tego psiaka wyszedł na jaw tylko dlatego, że ten dom można było sprawdzić. Szkoda tylko, że schronisko wydaje psy bez sprawdzenia komu.[/QUOTE] Elu przy takiej bezdomnosci i takiej ilosci psów w schronisku nie ma takiej mozliwosci zeby psy sprawdzac przed wydaniem . Owszem jak osoba jest podejrzana to najpierw sie kontroluje potem wydaje . ale nawet kontrola przed adopcyjna nie zawsze daje 100 % pewnosci ,najlepsze domki potem okazywaly sie nie dobre lub nieodpowiedzilane , ludzi nie jestesmy wstanie przeswietlic. Ja jakies 3 lata temu osobiscie wydalam psa z programu ,zawiozlam ,dom sprawdzilam ,a kiedy pojechalam na wczasy to pani psa uspila i mnie powiedziala ,ze pies cierpiał bo mial raka ,a potem sie okazlo ze uspiala go bo pogryzl jej meza i sasiada, a wiedziala że pies byl po obserwacji ,ze trzeba uwazac bo ma takie czasem napady powiedzila ze nie z takimi psiakami miała doczynienia .. Mogla tez psa oddac do schronikska bo pies byl ze schroniska ,a tego nie zrobiła.
  19. [quote name='KasiaKia']Podniosę Cię Smerfi. Byłoby cudownie gdybyś mogła święta spędzić ze swoją nową rodziną. Trzymam kciuki, może się wreszcie uda! Nie wolno tracić nadziei. Kto pokocha Smerfetkę? :)[/QUOTE] Tez mam taka ndzieje , nie moge patrzec na te smutna mordke .Moze dzisjaj w koncu ktos zadzwoni bo Smerfunia jest w krakowskiej .Trzymam kciuki
  20. [quote name='vega17']czy mozna na pw prosic nazwisko tej baby ? chcialbym nigdy na nia nie trafic[/QUOTE] oczywiscie
  21. [quote name='_Aga_']Przekazałam osobom, które się z Tobą kontaktowały, na pewno się odezwą. One nie siedzą codziennie na dogo..[/QUOTE] Wczoraj zadzwoniła pani Renata ,juz podalam jej adres mailowy do pana Miroslawa Chrapusty, ma opisa cco i jak z ta suczka i ze koniecznie gmina musi pomóc wylapac bo raz ze zbliza sie zima ,a dwa ze znowu beda mlode,
  22. [quote name='AgaG']czy prawo nie zakazuje zabijania zdrowych zwierząt??? Ta właścicielka powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.. Biedny Diego trafił na potwora[/QUOTE] Zglosiłam spraw do ktoz , juz kobieta na wniosek Ktozu przesłał zaswiadczenie o eutanazji.Bedzie scigana za to i za to ze nie oddala psa do schroniska .mi sie tłumaczyła ,ze nie miała czym ,a miala dziecia chore ale miala czym dowiesc z niepołomic do Bochni. Miała czym tez przywiesc psa ze schroniska. prawda by penie nigdy nie wyszla na jaw ale pech dla tej pani chcial ,ze akurat wziełam w niepolomicach domy do sprawdzenia po adopcji. Weci na mój tel. ze jak mogli uspic psa bez obserwacji stwierdzili ,ze nie maja na to miejsca , a zgodnie z prawem moga uspic psa agresywnego ,a według własicielki taki był ,z tym ze nie slyszłam ani od pani ani od nich ze kogos ugrysl. Powiedzilam im ,ze według prawa własnie tak lecZnice wykorzystuja paragrafy i zabijaja zwierzeta za pieniadze nie dajc im szns na zycie , ze zamiast ratowac zycie to go odbieraja i ze wedlug prawa sa czysic i zdaja sobie z tego sprawe ale czy według etyki i sumienia potarfia sobie spojrzec w lustro? Dobrze ,ze Ania jak usłyszała odemnie ta potworna historie napisla o tym . nich ludzie sie dowiedza ,ze ta lecznice nalezy omijac szerokim lukiem.
  23. [quote name='wtatara']Beatko mażna na Ciebie zawsze liczyc- dzięki.[/QUOTE] Tak tylko nikt do mnie dalej nie zadzwonil zbym powiedziala co i jak i podala maila do tego pana ,
×
×
  • Create New...