Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='ala']Posiadam tylko jedno zdjęcie suczki,więcej będziesz musiała Beatko zrobić w niedzielę.Myślę że można je wykorzystać do ogłoszeń,bo szkoda każdej minuty.Jeżeli potrzebujecie w pełnym wymiarze to proszę o adresy email na moje PW. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/168/d44372e561f23aeamed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Ali na razie czekam do jutra ale moze poczekamy jak bedzie widomo co z tymi oczkami ? dzieki za zdjecia.:loveu:
  2. [quote name='Osa']Oczywiście. Przyjmiemy ją w każdej chwili -tak czy tak będzie konsultowana okulistycznie u dr. Garncarza świetnego specjalisty - wyciągajcie ją jak najszybciej Na PW podam kontakt do Kasi to umówicie się konkretnie gdzie Kasia ma odebrać małą.Tylko dostarczcie ją do Warszawy bo u nas teraz z transportem klapa.[/QUOTE] sory ale najpierw przeczytalam pw ,wiec juz wiem ,ze mam zadzwonic do Kasi i sie umówic .Zadzwonie jutro do Beatki kiedy ewn. bedzie mogla jechac i zaraz dzwonie do kasi .wielkie dzieki :multi::multi: S:Rose::Rose:
  3. [quote name='majuska']Dziewczyny nie możemy się załamywać, zobaczycie, że będzie w końcu dobrze, niestety tak to się czasem dziwnie układa, ale pomyście, że może to właśnie tak miało być ......[/QUOTE] Ja bym tego tak nie odbierala ,bo po pierwsze z ogloszen w dzienniku ,a zwlaszcza w piatek jest sporo telefonów i przewaznie wydaje sie nie jednego psiaka . My czekamy w kolejce jak na zbawienie i kazde zmarnowane ogloszenie ,a zwlaszcza piatkowe opożnia adopcje wszystkich bid ,a jest ich jak wszyscy wiemy sporo .:shake: majac psa pod opieka i nie byc na biezaco z jego ogloszeniami to poprostu bezmyslnosc i brak odpowiedzilnosci :shake: jedynym usprawiedliwienim moze byc tylko ze osobie tej przytrafila sie cos zlego i nie moze dac znac nikomu ze jest nieobecna:shake:
  4. [quote name='zulugula']O choroba!!! Co za ludzie :angryy: Dobrze, że Rotka miała domek dokładnie sprawdzony. Jestem przekonana, że trafiłaby z deszczu pod rynnę. Już lepiej jej schronisku. Psisko ma już swoje lata i powinna trafić tylko do domku, który zapewni jej wiele miłości. Wiq, ja to samo sobie obiecywałam. Na dzień dzisiejszy nie mam jednak odpowiednich warunków. Ale zawsze możemy zrobić składkę na domek dla mnie, a ja zabiorę Rotkę i jeszcze kilka takich stworów :evil_lol:[/quote] jezeli w schronisku jest bezpiczniejsza w boksie to lepiej zeby tam zostala bo wiadomo ze psiak po przejsciach moze sie w kazdej chwili wystraszyc ,a tam dosc ze nie ma ogrodzenia to ten mini wybieg nie jest ogrodzony do konca i kiedy to chcieli zrobic w ciagu jednego dnia ,a pozatym co ma za bude miec szopke dla kurek ,moze to by bylo dobre bo oceplane ale jak by mialo oka ,a tak chcieli zamknac ja do ciemnej komorki:razz:
  5. [quote name='Foksia i Dżekuś']Najwazniejsze ,ze psiak nie przyjechal tylko po to zeby wracac spowrotem. :shake:[/quote] a ze tz troche sie pozlioscil :evil_lol:to mu minie tylko ze bede przez jakis czas mogla liczyc na siebie bo juz zapowiedzila ze wiecej na takie wycieczki nie jezdzi:evil_lol:
  6. [quote name='PaulinaB']Dzięki wielkie jeszcze raz Pani Beatko za sprawdzenie domku, szkoda ze dom nie wypalił, ale wiadomo przynajmniej, gdzie żaden psiak nie może trafić! Trzymam kciuki za Rotke, oby szczescie sie do niej usmiechnelo i znalazla kochajacy domek![/quote] Najwazniejsze ,ze psiak nie przyjechal tylko po to zeby wracac spowrotem. :shake:
  7. [quote name='Osa']Jeśli sunia znajdzie opiekę na miejscu to super a jeśli nie to oczywiście nie zostawimy jej bez pomocy. Zostaje kwestia transportu z Karkowa do Warszawy - ponieważ jest to czas urlopowy Kasia nie bardzo może po nią pojechać - ma więcej zajęć. [B]Foksia i Dżekuś[/B] to czekamy na decyzję.[/quote] Osa okazuje sie ,ze u nas moga byc klopoty z znalezieniem funduszy na ewn.opercje ,czy mozemy liczyc na wasza pomoc .:modla::modla:jezeli sunka by potrzebowala tej operacji? jedna z moich przyjaciólek zobowiazala sie zawiec pekinke do Warszawy :roll: na razie czekamam na odpowiedz czy mozemy sunie wycignac ze schroniska na konsultacje bo niestety nie mamy jej za co ,a ni gdzie dac.:shake:
  8. [quote name='Asior']jest dwóch obserwujących.. nikt się nie odzywał????[/quote] Dzieki tamrce za to jest troche telefonow do sprawdzenia na szczeniaczki wiec moze sie cos nada ,Pani ola juz dziala tamarko wielkie dzieki:lol:
  9. [quote name='Myszka_petite']Boże, własnie dostałam wiadomość, ze Gonzo nie wybudził się po ostatnim ataku........................................:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Ulka do mnie tez dzwonila jest zalamana:-( ,niestety nie ma jej w krakowie wiec sama nie moze napisac . Przynajmnij Gonzo w ostatnich dniach nie byl sam Ulka codziennie do niego chodzila . Juz nie cierpi ,a ostatnie dni byly dla niego koszmarem caly czas mial ataki i nawet masarze nie pomagaly .:-(:placz::placz: Ulka jest wdzieczna pani paulini wetce z naszego schroniska ktora dbala o niego i byla z nim oraz za to ze ja powiadomila o tym fakcie ,jezeli czyta o Gonziku to bardzo jej wszyscy dziekujemy za wszystko co zrobila dla Gonza
  10. Zbieg coraz bardziej lubi glaskanko ,jest kochanym zgadzjacym sie z innymi psiakami zwierzaczkiem ,a teraz mieszka z Teosiem ,Tak bym chciala zeby znalazl w koncu domek ale i tak jestem szczesliwa ze jest u marty a nie w schronisku i biega do woli:lol::loveu:
  11. bylam wczoraj w tym zwierzecym raju , Koksik sam podbiega i domaga sie o pieszczoty ,a rozrabiali wczoraj razem z bilbem ,Bonem ,Czarusiem , Teosiem jednym i Drugim ,a miedzy nimi jeszcze staruszka kruszynka . A potem jak Biegal Zbiegus ,teos jeden i drugi ,czarus i sarunia to Koksik i bilbus stali na parapecie i ogladali z zaciekawieniem :lol:
  12. a wczoraj dokazywal razem z koksikiem ,Bonusiem Teosiem ,czarusiem drugim Teosiem ,staruszka kruszyna ,wszystkie na jednej lace :multi::loveu: a potem jak inne byly puszczone razem z Koksem siedzilei na parapecie przy oknie i obserwowali z zaciekawieniem:lol:
  13. [quote name='moana']Ale czy to znaczy, że na Bilbo czeka dom? :crazyeye::lol:[/quote] juz od jakiegios czasu ale nie chcialam zapeszc ,pani nadal czeka wiec chyba jest dobrze ale balam sie ze jak tak dlugo goja mu sie te rany to wezmie cos innego :loveu:a nie chcialysmy dawc psa niewyleczonego bo Marta opatruje go lepiej niz wet.:lol:
  14. [quote name='terra']Król w wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/mieszkanie-dla-wiekszego-lubiacego-dzieci-koty-142917/index3.html#post12710382[/URL] Proszę o jakiś nr tel. bo jest potrzebny do tego ogłoszenia.[/quote] nr.do salabinki 509-166-430:loveu:
  15. [quote name='Tweety']a w ogóle zadzwonił ktoś?[/QUOTE] Tak 3 osoby ,jedna chcialy tylko Misie , ze taka biedna ,zaproponowalam jednej pani sare od Agag bo chciala suczke wieksza i mloda bo niedawno przezyla smierc swojego psa ,umowila sie nawet z Martusia ze przyjedzie ale nie przyjechala i nie zadzwonila ,druga pani z Tarnowa powiedzila ze przyjedzie do Krakowa i obiecalam ze pojezdzimy po hotelach ale moze przyjedzie do schronu bo chce zobaczyc moona na ktorego wpalacla grosza i jeden pan ktory zaadoptowala odemnie rok temu sarunie i tez chcial pomoc ale obiecal ze cos wpalci na Misie:lol:
  16. [quote name='Asior']no to konsultacje mozna załatwić, poza schronem :lol: Tylko P. Osuchowa musiała by sie zgodzić... reszta pójdzie jak mpo maśle :evil_lol: Mam doświadczenie w tej kwestii..... tylko wrócić musicie przed 21 :cool3:[/QUOTE] Tak Beatka bedzie rozmawiac w tej sprawie .;)
  17. [quote name='Osa']Jeśli sunia znajdzie opiekę na miejscu to super a jeśli nie to oczywiście nie zostawimy jej bez pomocy. Zostaje kwestia transportu z Karkowa do Warszawy - ponieważ jest to czas urlopowy Kasia nie bardzo może po nią pojechać - ma więcej zajęć. [B]Foksia i Dżekuś[/B] to czekamy na decyzję.[/QUOTE] Zdjecia suni zrobie w niedzile bo w ta nie robilam bo balam si ja wycignac zeby potem ja inne nie zgryzly ale podobno sa tam lagodne suczki (taka dzisiaj informacja dostalam) Bardzo prosze jak beda zdjecia o pomoc w szukaniu domkow , nie wiem kiedy ale byc moze pomoc nadejdzie jednak z Krakowa ,chociaz wiem ze czas tutaj odgrywa duza role ale niestety ja nie mam mozliwosci jazdy do warszawy juz nie wiem kiedy wszysko poskladc tutaj na miejscu ,wlasnie wrocilam z wizyty przedadopcujnej , calymi tygodbiamy jezdze do hoteli i na sprawdzanie domkow ( a to tez wazne bo oprocz przedadopcyjnych robie wizyty psow ktore wyszly ze schroniska ,a wszyscy wiedza ze nie zawsze w dobre rece), w niedzile schron i juz mąz mnie chce wymeldowac. :shake:Dotego wszystkiego [racuje poza krakowem ,nie ma na dzien dzisiejszy urlopu :shake:
  18. [quote name='Asior']Poproszę o więcej danych psiaka, wiek i co mu dolega poza ślepotą.. zadzwonię do P. Krzyzanowskiej... dzieki juz nie ma potrzeby ,zadzwonila Beatka Dz. do pani prezes Osuch i maja cos rdadzic ,na razie nie ma tymczasu u magdy bo ma wszystko zapchane . Pan Kierownik mowil dzisiaj do mojej zanjomej ,zeby sie nie martwic ze na tym boksie sa raczej strsze suczki ale dobrze by bylo ja wyciagnac ,jednak najwazniejsza jest konsultacja okulistyczna.:shake:
  19. [quote name='tamb']Były telefony obiecujące, teraz etap sprawdzania domków.;)[/QUOTE] Tamarko tak jak mowilam przez telefon nie masz co jezdzic i sparwdzac domków ,jedz do tego pana do Paszkowki , ludzie super i warunki doskonale ,przepraszal mnie ze sie na mnie powolal ale dobrze bo zaoszczedzicie czas .Syla ich wilczyca roczna to sympatyczna suka ktora napewno jej nic nie zrobi ,gorzej z sasiadka czyl Sara ktora ja wydalm tam rok temu ,ona nie jest przyjazna ale cale szczescie ogrody sa rozdzielone i maja zamkniecie .:loveu:
  20. [quote name='Ola la']i dupa:angryy: nie wiem od czego by tu zaczac. Kretactwo kretactwo kretactwo:( Ludzie ktorzy wydawali sie super przez tel. okazali sie beznadziejni a wlasciwie tylko "Pani" gdyz Pan sobie wybyl :angryy: wiec na miejscu byla tylko "pancia" i rozwydrzone dzieci.... Co najciekawsze Rotka mialaby przebywac TYLKO na zewnatrz i spac Bog wie gdzie bo budy zadnej nie zauwazono :crazyeye: Przez telefon panstwo rozplywali sie w zachwytach i zapewnieniach ,ze maja duzy ogrodozny ogrod, super domek a'la buda dla psa i pies moglby oczywiscie tez byc w domu :angryy: Nie mam juz sil na nic. Rotka tak mi przykro :placz: tak bardzo mi lyso. Jak to ludzie potrafia pieknie mowic i narobic nadzieji :placz:[/QUOTE] Halo ale ja nic nie mowilam o rozwydrzonych dzieciach:evil_lol: , one nic nie mowily ,poszly do domku do ktorego nie chcialam wejsc bo po co mi ogladac srodek jak domek maly a nie wane co maja w srodku ,wzne gdzie pies bedzie mieszkal ,a ze bylo juz ciemno musialm wytezyc wzrok zeby zobaczyc to najwazniejsz. Po pierwsze tak jak juz Paulinka przekazala dom nie ogrodzony ,przy samej ul na zakrecie , oczywiscie maja maly kawaleczek niby taki kojec ale nie jest do konca ogrodzony i w tym kojcu stoi podobno ocieplany malutki budynek po kurkach(taka szopka) ,bez okien ,wiec jak by bylo zimno to pies moze by i nie marza ale musialby byc zamkniety w tym ciemnym pomieszczeniu:shake: Pani oczywiscie na moje pytanie czy pies moglby wchodzic do domu powiedzila ze tak ale ,ze podobno rozmawiala z wami ze bedzie mieszkac na zwenatrz ale jak ja przypielam do muru to stwierdzila ze po co mialby byc zamkniety w domu jak ma ogrod do biegania ,ich poprzedni pies caly czas biegal ale ze byl powsi noga to pewego dnia nie wrocil do domu i nie wiedomo co sie z nim stalo.:angryy: a i jeszcze podobno byli w naszym schronie i wybrali sobie ladnego pieska ale jak po niego przyszli po kastracji to ja ugryzl i go nie wziela ::mad:ale ja sobie jutro zadzwonie do schronu i sprawdze czy jednak nie wziela i gdzies przepadl:diabloti: A pan niby mial wyjsc przed nas w koncu przed straznice bo juz godzine bladzilismy i pani nie mogla dorze wytlumaczyc gdzie to jest sle niestety nie dortarl i chyba do domu tez bo nas nie powital .:mad:
  21. [quote name='Jo37']Napisz do Koci Świat i Osy .[/quote] do osy napisalam ,kociego swiata nie moge znalesc :shake:
  22. [quote name='Asior']trzeba zadzwonić do prezeski.. P. Krzyzanowskiej... Ona ostatnio wyciągnęła tą ślepą pekinkę i umieściła ją u Ksery...[/quote] Jezeli masz takie mozliwosci to prosze zadzwon ,pekinka jest na c 3 i penie zginie marnie bez pomocy :shake:
  23. [quote name='Foksia i Dżekuś']Czeka na ogloszenie w krakowskiej ale nie wycofam poniewz to moze byc nawet jutro ,pani malgosia dala na cito moona i mowila ze dla Misi chce tez zrobic takie wieksze ogloszenie z jej historia wiec niech sbie ludzie poczytaja ,a moze wam wpadnie jakis grosz bo bedzie podane tez konto . Ja natomiast mam do ciebie wielka prosbe ,jezeli z tego ogloszenia ktos zadzwoni o Misie zaproponuj inna w wielkiej potzrebie suczke -niewidoma pekinka ktora dziaj widzilam w schronisku na c3. Dtego pewnie ona potrzebuje konsultacji okulistyczne bo ma te oczka bardzo powiekszone wiec pewnie tak jak poprzednia pekinka potrzebuje operacji ,niestety na dzien dzieijszy nie mam mozliwosci jej pomoc:shake:jetstem zalamana:-([/quote] niestety nikt z ogloszenie o Misie nie chcial pomoc pekince ,ona w schronisku zginie marnie:placz::placz:moze ktos ma jakies namiary na dziewczyny zajmujace sie pekinkami zanim bedzie zapozno ,slepy pies z choroba oczu na ogolnych boksach:placz::placz:
  24. super ze udalo sie wyadoptowac slepego dziadka:multi: Slepe psiaczki maja najgorzej w schronisku sama mialam przez 4 lata slepa foksterierke i wiem jaie one sa kochane ale ludzie nie chca takich psiaczkow , u nas w schronisku jest slepa pekinka ,ma okolo 8 lat ,napisalam prosbe o pomoc na watku krakowskim ale nikt sie nie zainteresowal ,a ja mam dwa psy w hotelu na swojej glowie i nie jestem wstanie zaplacic za 3 w hotelu nie mowiac ze pewnie ona potrzebuje operacji bo ma powiekszone te galki oczne ,mielismy juz taka pekinke ale koszt operacji wyniosl 1000 zl ale udalo sie uratowac jedno oczko ,ale gdyby nie ta operacja juz by nie zyla i boje sie ze ta moze spotkac zly los ale niestet koszty finansowe mnie przerastaja i nie mam jak jej pomoc:placz:, a dotego jest na ogolnych boksach z 10 innymi sukami:placz::placz:
  25. [quote name='Camara']zaglądam - nie ma go ale już wcześniej były takie okresy, że przez parę dni go nie widywałam[/QUOTE] Malgosiu napisz wkoncu ,ze go widzilas ;) ja wam napisze widzila go 2 razy na parkingu ale nie wiadomo gdzie nocuje ,a na parkingu tez jest zadko wiec Malgosia ma wyterzac wzrok i go szpiegowac ,a potem robimy wielkie lapanie i mam nadzieje ze tym razem nie nawalimy ,nie pozwolimy mu nastepna zime marznac::roll:
×
×
  • Create New...