a takie dostałam wieści:
Sunie ma się rewelacyjnie, zaaklimatyzowała się zarówno w mieszkaniu jak i na otaczających nas zielonych terenach.
Imię pozostało to samo.
Moly jak na szczeniaka przystało czasem coś podgryzie, ale generalnie skupia się na zabawach ze mną oraz córką. Choć ostatnio (może po złości, może z tęsknoty) dorwała siedo tapety ściennej.
sunia jeszcze nie miała cieczki, az weterynarzem uzgodniłam, że wysterylizuję ją jak będzie po pierwszej cieczce- myślę, iż nastąpi to na wiosnę.
Co do stanu zdrowia Moly jest w 100%zdrowa, wrecz czasem zbyt nadpobudliwa. Ma apetyt, orazuwielbia wylegiwać się na łóżku razem z córką, gdy ta ma dzień wolny. Całe osiedle za nią przepada, zarówno sąsiedzi jak i pieski.
Moly dodatkowo super bawi się ze swoją koleżanką Silą- pieskiem syna. Jestem pod wrażeniem jak delikatnie bawi sie z moim 3letnim wnuczkiem.