Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Przepięknie wygląda :loveu:
  2. A tam, ma brata bliźniaka, który to?!? :evil_lol: Jak dobrze, że z Selo wszystko ok, trochę się bałam...
  3. To ja mam takie coś (523 znaki): Polska wieś, ciemna komórka... Przeprowadzka i pies już niepotrzebny... To dotychczasowe życie Kremowego. Na szczęście znalazła go osoba, która dała mu nadzieję na nowy dom i lepsze życie. Będzie ciężko, jest tyle do zrobienia, ale będzie o to walczył, bo kocha ludzi, ufa im i bardzo chce być z nimi. Na razie w kojcu, na smyczy, ale opiekun gotowy poświęcić mu czas i serce, pracować nad dalszą socjalizacją może to wszystko zmienić. [FONT=Verdana]Będzie wykastrowany. Przyszły właściciel zobowiązany jest do podpisania umowy adopcyjnej.[/FONT]
  4. Migacz, widzisz, minęło 8 m-cy... A ja się tak strasznie boję o moją Kitę. Zaginęła 29 kwietnia, znów gdy mnie nie było... "Nadzieję tracę powoli... Koło mojego bloku zasypywali ostatnio wykopy... I to właśnie w dzień, kiedy zaginęła... Już nie mogę... Rozklejam się, tracę nadzieję... W ciągu ponad roku 5 albo nawet 6 przytulasków psich i kocich... To za dużo nawet jak dla mnie... Czekam do niedzieli, cały czas staram się mieć nadzieję, że siedzi gdzieś zamknięta, bo była ciekawska, właziła do piwnic i garaży... Ale również do wykopów... I nie mam nawet jak sprawdzić, czy te zasypane wykopy to jej grób... Bo nie odkopią... Jutro, a raczej dziś mam iść do pracy, nie wiem jak, nie wiem, czy dam radę... Rozklejam się!!! Ratunku! Nie wiem, czy się odezwę w najbliższym czasie... Migaczku, wiem, że w razie co zaopiekujesz się Kitą..." To tylko cytat, ale prawdziwy. Już nie daję rady...
  5. Zarośnięte cudo :loveu: A ja szukam swojej zaginionej Kity :placz:
  6. Tyle go jeszcze czeka, ale wszystko idzie w dobrym kierunku, z tego co piszecie. Będzie dobrze! Muuuusiiii! :p
  7. Zobaczysz, przyjdzie taki dzień, kiedy ze śmiechem będziesz wspominać z rodziną jej szaleństwa, wygłupy i wspólnie spędzone chwile. Przyjdzie na pewno! Tylko trochę to trwa...
  8. Ciekawe, jakie będzie umaszczenia Tusi w efekcie końcowym :cool3:
  9. Boshe, a już myślałam, że wszystko dobrze...
  10. Czekamy na wieczorne wieści na pierwszej stronie :p
  11. Oj, oby się wszystko udało, trzymam kciuki, z całej siły :p
  12. Dusje, no to pewnie pojutrze wyślę (po kryjomu, żeby rodzina nie widziała :p )
  13. Dominiqa, czy mogę dokończyć? Bo aż się popłakałam... "czas nie goi ran... przysypuje tylko kurzem... ze łzami wspominasz moment..." Ale on się już nie powtórzy :-( Monia, bo przecież psie niebo jest przy Tobie... "To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa... My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek... Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza..." "Dokąd idą psy kiedy odchodzą? Bo jeśli nie idą do nieba to przepraszam Cię Panie Boże mnie tam także iść nie trzeba. Ja poproszę na inny przystanek tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów, tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie kości, łapy, kły. W moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy." I znowu zalałam łzami klawiaturę...
  14. Ale to już tak na stałe, czy tylko tymczasowo, bo się pogubiłam...
  15. Ech, nie lubię spotykać psiaków podobnych do Migaczka. Zbyt wiele mnie to czasem kosztuje. Ale kilka dni temu wracałam ze sklepu ze znajomym i zobaczyliśmy biegnącego psa w kagańcu i z ciągnącą się po ziemi smyczą, podobnego trochę do Migacza. Od razu wiedziałam, o co chodzi: uciekł komuś. A że znam większość psów z osiedla, a jego nie rozpoznałam, to po złapaniu miałam strach w oczach: jak nie znajdę właściciela, a jest na to mała szansa, bo nie znam psa z widzenia, będę musiała dzwonić do straży (wszyscy zapsieni do granic możliwości). Ale kierując się intuicją złapałam smycz, poprosiłam psiaka "do domu" i zaczęliśmy iść w kierunku, z którego przyszedł. Trwało to z pół godziny, prawie straciłam już nadzieję, że jest jednak stąd, ale nagle usłyszeliśmy obydwoje gwizd. Dzięki Bogu, że stałam mocno na nogach, bo właśnie jechałabym na łokciach i kolanach... Ale właściciel się znalazł. Podziękowaliśmy sobie, powiedziałam mu, co myślę i co powinien robić na przyszłość, a potem wracając do domu rozpłakałam się... Za dużo nerwów, za dużo podobieństw... Przepraszam Radku, że tak się u Norci rozpisałam, ale sam wiesz, że to takie bezpieczne miejsce, gdzie rozumiemy nasze myśli, skojarzenia, wątpliwości...
  16. Dzięki Helga. To fakt, był dla mnie najpiękniejszym psiakiem na Ziemi. Radku, oj wracają, wracają... :-( Pierwsze spacery po Polach Mokotowskich, wyprawy w okolice lotniska, jego głupie wąchanie pierwszych roślinek wyrastających z ziemi w ogrodzie... Wiecie, że sam się nauczył, że w ogrodzie nie wolno kopać, nie wolno wchodzić na skopaną ziemię ze świeżo zasianą trawą, że ogród to część domu i tu się nie załatwia... Kiedyś, jeszcze jak żył mój dziadek i hodował w ogrodzie pomidory, to ten złodziejaszek potrafił rano wyjść przed wszystkimi i chodząc po ścieżkach zerwać sobie i wciąć najbardziej czerwonego pomidora prosto z krzaka :crazyeye: Dominiqa, z tym miganiem i z imieniem, wymyśliła je moja siostra, zdrojeczka, nawet same nie pamiętamy, skąd takie i dlaczego... Ale znajomi przerabiali to na tak niesamowite określenia (wiem, wcześniej już pisałam): Klakson, Drążek, Kierunek, a nawet ktoś go nazwał Spadochron :loveu:
  17. A ja za każdym razem, jak mam możliwość poznać Wasze znajdy kochane, to akurat mam robotę :placz: W górę, Oskar!
  18. Wreszcie jakieś konkrety, jak pomagać :multi: Mam takie głupie pytanko: czy Pani Irenka ucieszyłaby się z grzybków suszonych? Mam tego trochę z zeszłorocznych zbiorów, pisałyście, że Pani Irenka gotuje, a że suszone drogie, to może by się przydały do jakiegoś obiadku czy też innych potraw?
  19. Jest po prostu śliczna, wiem coś o tym... :p
  20. Ech, to już ponad 7 m-cy, a mam wrażenie, że to było wczoraj, jak biegałeś po nieużywanych torach kolejowych w drodze na Okęcie. Polowałeś na zające, bażanty, oczywiście tak tylko dla pobiegania... Idzie wiosna, znów w tej rodzącej się zieleni miałbyś gdzie niuchać te wszystkie nowe zapachy...
  21. Drupti, mam nadzieję, że inni wybaczą, Szajbus też, zacytuję: Wiemy, co to znaczy, jak odchodzą bez nas. Wydaje nam się, że same, biedne, opuszczone... Ale po tylu rozmowach tutaj już wiem, że one to robią dla nas, żeby nam było łatwiej. Trzeba to tylko zrozumieć i uwierzyć, potem jest łatwiej...
×
×
  • Create New...