-
Posts
81125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
No tak. Szkoda. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Z tego linku pokazuje się Fado roześmiany. -
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
elik replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
Zachorzał więc zamiast do weta z nim, to do lasu :( Biedactwo :(- 733 replies
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Wstępnie napomknęłam o tym, pani nie protestowała. Problem w tym, że dobra przychodnia jest dopiero w Olkuszu, a pani nie jest zmotoryzowana. Po Milo przyjechałaby z córką. Trzeba byłoby najpierw wyremontować :) Milo i dopiero go adoptować. Wetka dała tabletki na pchły, ale powiedziała, żeby podać dopiero w poniedziałek, po otrzymaniu wyników badania, a wyniki przysłała mi już dzisiaj. Nie wiem jak DT będzie zapatrywał się na kolejne wizyty u weta :( Nie są zmotoryzowani, a do weta jest kawałek :(
-
Zadzwoniła dzisiaj do mnie Pani z Klucz, która chciałaby adoptować Milo. Długo rozmawiałam z panią i oceniam panią bardzo pozytywnie. Pani chciałaby adoptować Milo po Świętach. Mieszka w domu z ogrodem, posesja ogrodzona. Ma 5 letnią sunię i 2 koty. Jest emerytką więc większość czasu spędza w domu. Adoptowała psa, też niewidomego, ale od początku polował na jej sunię koty, aż w końcu dopadł sunię i bardzo dotkliwie poturbował. Były prześwietlenia, szycie, wizyty u weta. Przed adopcją była poinformowana, że pies jest łagodny. Zmuszona była oddać psa do DT. Pomimo tego incydentu chce pomóc psu, który ma marne szanse na adopcję, ale psa zdecydowanie łagodnego, akceptującego inne zwierzęta. Jeśli takim jest Milo, to będzie miał dobry dom. Pani przyjechałaby z córką po Milo po świętach. Dlatego trzeba byłoby szybko zorganizować wizytę PA. Pani zgadza się i na umowę także.
-
Właśnie czekałam na interpretację wyników, bo ja kompletna noga w tym temacie. Taki wynik komplikuje ewentualną adopcję :( Pani zdecydowana jest adoptować Milo, ale jeśli jego stan zdrowia nie wymaga leczenia. Jest emerytka i stan jej finansów nie jest na to przygotowany. Milo nie jest wykastrowany i z uwagi na stan serca, przed ewentualną kastracja powinien odbyć wizytę u kardiologa.
-
Łącznie z zapłaceniem za fryzjera i szelki, wydałam: 143,90 + 372,00 = 515,90 zł. Dostałam od Basi 350,00 zł, czyli założyłam z własnej kasy 165,90 zł. mari23 obiecała pokryć dzisiejszą wizytę z kasy Stowarzyszenia. Prześlę fakturę na e-mail Stowarzyszenia, tylko proszę o adres e-mail. Proponowałabym, aby Stowarzyszenie przelało całą kwotę na konto Basi. Pozostanie 22,00 zł, do których dopłacę 8 zł i będzie 30,00 zł - deklaracja od mojej Agnieszki dla Milo na XII, bo jeszcze nie wpłaciłam. Czy może tak być? Pozostaje do zwrotu kwota, którą zapłaciłam ja, tj. 165,90 zł.
-
Basiu długo rozmawiałam z Panią i pani jest zdecydowana adoptować Milo po Świętach. Pani mieszka w domu z ogrodem, posesja ogrodzona. Ma 5 letnią sunię i 2 koty. Jest emerytką więc większość czasu spędza w domu. Adoptowała psa, też niewidomego, ale od początku polował na jej sunię i koty, aż w końcu dopadł sunię i bardzo dotkliwie poturbował. Były prześwietlenia, szycie, wizyty u weta. Zmuszona była oddać psa do DT. Pomimo tego incydentu chce pomóc psu , który ma marne szanse na adopcję, ale psa zdecydowanie łagodnego, akceptującego inne zwierzęta. Jeśli takim jest Milo, to będzie miał dobry dom. Pani przyjechałaby z córką po Milo po świętach. Dlatego trzeba byłoby szybko zorganizować wizytę PA. Pani zgadza się i na umowę także.
-
Ale Milo wcale nie był odrobaczany :( Było mi dzisiaj wstyd za wolontariuszki. Musiałam przełknąć cudzą żabę. Panie powiedziały, że odniosły wrażenie, że wciśnięto im psa nie odrobaczonego, nie wykąpanego, nie odpchlonego, a one nie tego się spodziewały. Wiedziały, że przyjedzie pies niewidomy, ale nie, że aż tak zaniedbany, z pchłami. Po odpchleniu Milo, będą musiały odpchlić mieszkanie. Wolontariuszki dały środek na odpchlenie, ale przeterminowany. Czy wolontariuszki nie mogły choćby w trakcie jazdy zaaplikować Milo ten środek na pchły? Przecież pomiędzy zabraniem Milo ze schroniska, a przyjazdem do DT upłynęło kilka godzin. Przynajmniej nie byłoby wiadomo, że środek przeterminowany. Musiałam zamówić paniom środek na popsikanie mieszkania po odpchleniu Milo. No było, minęło, ale przynajmniej w przyszłości niech nie popełniają takich błędów, bo zrażają ludzi do bycia DT. Nie wiem czy jak Milo pojedzie do DS, a szykuje się dobry DS pomiędzy Świętami, a Sylwestrem, to czy panie zdecydują się na kolejnego psa. No ale przejdźmy do badań. Byliśmy w gabinecie ponad półtorej godziny. W poczekalni zrobiła się spora kolejka. Nie będę pisać co wetka stwierdziła, prawie wszystko jest w poniższym opisie wizyty. Już dostałam na e-mail wyniki badania krwi. Za wszystko, łącznie z tabletkami na odrobaczenie, na biegunkę i preparatem na odpchlenie mieszkania, po który pani ma przyjechać w poniedziałek, zapłaciłam 372,00 zł.
-
Zapraszam serdecznie na bazarek pełen pięknych prezentów świątecznych. Tylko dzisiaj do godz.22-giej! <Klik>
-
Jak na początek, to całkiem dobre wieści i tak trzymać! :)
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu