Anulko, bardzo serdecznie dziękuję za porady i kasę dla Milo.
Za Milo odpowiedzialna jest Basia, a ja się szarogęsię. Tak jakoś wyszło. Od początku szukałam możliwości pomocy dla niego. Na moje ogłoszenie odpowiedział ten dom w Krakowie więc jako, że mam najbliżej, zajęłam się współpracą. Zamówię szelki, już mam obwód Milo za przednimi łapkami. Jutro jadę z DT do fryzjera, żeby ostatecznie usunąć z futerka Milo wszelkie pozostałości po schronisku, a może i wcześniejsze Jeśli będzie trzeba, to i pazurki zostaną obcięte. W sobotę mamy zamówioną wizytę u weta łącznie z badaniem krwi, po którym wet będzie mógł dobrać odpowiednią karmę dla Milo. Gotowanie nie bardzo jest możliwe. Może z czasem... Na razie Pani Diana uczy się opiekowania niewidomym psem i psem w ogóle. To Jej pierwszy psiak.
Jeśli chodzi o pieniądze, to na pewno 350,00 zł trzeba będzie zwrócić Basi, bo taką kwotę przelała na moje konto na najpilniejsze wydatki.