-
Posts
81664 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
205,00 zł to spora kwota dlatego Basiu nie zwracaj mi tego wczorajszego wydatku na taryfę. Niech to będzie mój wkład w pomoc dla Suzi. Bardzo proszę sprężmy się i wpłaćmy ile kto może na konto Basi, bo tę kwotę Basia zwróci z własnej kasy. Ja wpłacę jeszcze na konto Basi 30,00 zł na ten cel. Konto znam, jeśli ktoś będzie chciał to mogę podać.
-
Dzisiaj dostałam kolejną porcję relacji i zdjęć. Dzień dobry Dajemy znać, że wszystko w porządku. Generalnie jeśli milczymy, to wszystko jest ok, gdyby coś się działo, to od razu się odezwiemy. Noc spokojnie, poranny spacerek idealnie, na smyczy chodzimy bardzo ładnie, robimy ładną kupkę, ładnie jemy i pijemy. Jak chodzi o warunki dla psa, to tu jest o wiele lepiej, są tereny zielone, łąki do spacerowania. Pani Kasia dołączyła zdjęcia książeczki zdrowia Suzi z wpisanymi zabiegami i paragon z gabinetu weterynaryjnego.
-
To jest Mama z Córką i Panie były już DT dla jakiejś fundacji stąd było gwarantowanie głową za ten dom. Rozmowy, a wczoraj bezpośredni kontakt potwierdziły, że to dom godny zaufania. Kilka symptomów wskazywało na to, że sunia powinna być jak najszybciej pokazana lekarzowi - szwy po sterylce, która odbyła się wg książeczki zdrowia 6.04.br. bardzo rzadka kupka w zasadzie przez cały czas, saneczkowanie, baaardzo długie pazurki, spory wyciek z oczu. Panie pojechały z sunią od razu do weta.
-
Uprzedziłam. Pani była o krok od rezygnacji, ale urok suni zadecydował, że została w DT Podałam Pani Kasi adres strony nosem.pl. Pani była już z sunią u weta i suni zrobiono full serwis. Usunięto szwy po sterylizacji, pobrano krew do analizy, skontrolowano gruczoły kołoodbytowe (są w porządku) i obcięto pazurki. Niestety zbyt długi okres nie obcinania pazurków spowodował to, że teraz nie można obciąć tyle, ile byłoby wskazane. Teraz trzeba będzie częściej obcinać i po trochu coraz więcej. Suzi będzie miała zbadany kał. Pani Kasia wzięła pojemniczek i będzie zbierać kał suni przez 3 dni. W domu jest dwuletni sympatyczny kocurek. Bardzo chciał zapoznać się z Suzi łapeczką chciał ją pacnąć, ale sunia odskoczyła. Ciekawe jak rozwiną się kocio-psie stosunki. Musiałam zawieźć Suzi na drugi koniec Krakowa - z okolic autostrady Wrocław-Rzeszów do wylotu z Krakowa w kierunku Warszawy. Nie ma bezpośredniego połączenia komunikacja miejską, a ponadto nie wiedziałam jak sunia będzie zachowywała się w tramwaju, czy autobusie, a musiałybyśmy korzystać z obu środków lokomocji. Jazda trwałaby około godziny. W tej sytuacji skorzystałam z taksówki tak w jedną, jak i w drugą stronę. Do DT wiózł nas sympatyczny pan, który jak dowiedział się, że sunia jest ze schroniska i jadę z nią do domu tymczasowego, to przy płaceniu powiedział, że od niego sunia ma 7 zł i żebym zapłaciła tylko 30,00 zł. Miły gest Droga powrotna z powodu korków (godziny szczytu) trwała prawie 2x dłużej. Basia prosiła, żebym wkleiła skany paragonów.
-
Sunia jest bardzo mądra, szybko się uczy. Już wczoraj wiedziała przed którymi drzwiami ma się zatrzymać po spacerku. Chodzi za mną krok w krok i pyszczkiem dotyka moich łydek, jakby chciała być stale w kontakcie z człowiekiem. Ma dość duży wysięk z oczu i chyba trzeba zbadać co jest tego powodem. Oczywiście, jak zawsze po pobycie w schronisku, potrzebna jest porządna kąpiel. Sunia saneczkuje więc i odrobaczenie będzie potrzebne. Pani Magda zostawiła tabletkę NexGard na robale zewnętrzne i wewnętrzne. Niestety cierpi na lęk separacyjny i trzeba będzie nad tym popracować. Musiałam wyjść na zabieg krioterapii i zamknęłam Suzi w łazience, bo Alfik zaczął pokazywać jej ząbki. Bałam się, co może się zdarzyć, gdy zostaną same - mąż od 7-mej do 19-tej jest w pracy. Po powrocie byłam niemile zaskoczona Suzi wydrapała dolną część drzwi. Na szczęście nie skaleczyła sobie przy tym łapek.
-
Piesio jest ewidentnie zazdrosny o swoją siostrę. Chciałby, żeby ona bawiła się tylko z nim, tymczasem widać, że sunia bardzo polubiła rezydentkę i nie ma ochoty bawić się z bratem.