-
Posts
81077 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Tak. Mieszkała ze starszym panem. To dotarło do suni dość szybko, ale gdy została w domu bez ludzi, to uznała, że łóżko jest źle pościelone i pościeliła go po swojemu. Na prawdę mocno się musiała przy tym napracować Muszę. Nie mam innego wyjścia. Będę Cię prosiła o rady, ale czy w ciągu 4 dni nauczę ją pozostawania w domu ?
-
Reniu, skarbie bardzo gorąco dziękuję Ci, za to, że pomimo ostrzeżenia, że sunia ma biegunkę, przyjęłaś ją do siebie. Z góry dziękuję Ci także za jutrzejszy dzień Na szczęście będzie to znacznie krócej niż dzisiaj. Dziękuję Ci także za spostrzeżenia odnośnie zachowania suni. To prawda, ona szybko się uczy i jest posłuszna, ale tylko gdy opiekun jest obok. Bez opiekuna zapomina o zasadach. Wieczorem próbowała wejść na łóżko, gdy położyliśmy się spać. Dwa razy ją zsunęłam i posłusznie położyła się na fotelu, gdzie położyłam jej sztuczne futerko, które dostała od Pani Kasi - spała na nim u Niej. Ale gdy została sama w domu zbombardowała nasze łóżko. Nie pamiętała, że nie wolno na nie wchodzić. Dużo pracy mnie czeka.
-
Ja też najchętniej nie zmieniałabym karmy, zwłaszcza, że jest jeszcze trochu ponad pół worka tej od Pani Kasi, tylko że Suzi nie chce jej jeść nawet, gdy omaszczę karmą z puszki. Zlizuje karmę mokrą, a granulki zostawia. Muszę zapytać czy jadła ją u Pani Kasi. Od dzisiaj rano nie ma krwi w kupce. Zjadła chętnie ryż z kurczakiem, ale przecież nie będę jej tak karmić Dzisiaj dostała wyjątkowo.
-
Wielkie dzięki za dobre słowa i życzenia Po powrocie z Suzi do domu, co miało miejsce po 14-tej dałam psiakom ryż ze sparzoną piersią kurczaka, jak radziła konfirm31. Mój Alfik też nic nie jadł więc oba psiaki wcinały, aż miło było patrzeć Zawsze mam ugotowany ryż i zamrożony w odpowiednich porcjach. Tak poradziła mi z kolei Anula. Alfik dostawał (zanim przeszedł na dietę) ryż z gotowanym indyczym golonkiem. Wczoraj wieczorem wyjęłam jedną porcję z zamrażalnika więc tylko sparzyłam kurczaka i psiaki miały szybki posiłek. Jak wracałam z Suzi do domu z przedszkola to sunia znowu zrobiła kupkę i też nie było śladów krwi. Kupka nadal miękka, ale zachowany kształt kupki, a nie placek. Wizyty i zabieg zajęły mi cały czas do południa. Gdyby nie Onaa, to chyba musiałabym zrezygnować ze wszystkiego. Jutro też mam zabieg i jedną wizytę więc zabierze mi to znacznie mniej czasu. Onaa też przyjmie sunię do siebie na ten czas. Od przyszłego poniedziałku będę miała nowe zabiegi i to dużo więcej, bo pięć różnych, po 10 serii na kręgosłup szyjny. Suzi musi przejść skróconą naukę pozostawania w domu. Ma na to czas od czwartku do niedzieli - tylko 4 dni
-
Właśnie weszłam na wątek, żeby prosić Was o radę. Suzi rano nie miała już biegunki, ani też krwi w kupce. Kupka nie była tak twarda, jak być powinna, ale przynajmniej miała kształt kupki, a nie krowiego placka, jak wczoraj wieczorem. Z trudem, ale dała się zebrać.Czy w tej sytuacji nie podawać jej żadnego leku? Zamierzałam kupić i podać jej smecta. A jak z jedzeniem? Czy można dać jej suchą karmę? Jej - Briantos (niechętnie je), a może dietetyczną mojego Alfika - Hils Prescription Diet? Alfik też niechętnie ją zjada i muszę "omaścić" Hilsem z puszki. Jak nie dam jej śniadania, to i mój Alfik nie dostanie A może lepiej przegłodzić ją cały dzisiejszy dzień?
-
Z netu. Węgiel leczniczy Możemy zastosować węgiel, jednak dawki wychodzą bardzo duże. Na 1 kilogram masy ciała należy podać aż 1g, czyli 1000 mg. Pies ważący około 10 kilo musiałby przyjąć nawet około 30 tabletek (po 300 mg), żeby uzyskać jakikolwiek efekt. Węgiel leczniczy polecany jest u psów przy podejrzeniu zatruć, czy infekcjach bakteryjnych, ponieważ silnie wiąże toksyny.
-
Serdecznie Wam dziękuję. Bardzo przestraszyłam się tej jej biegunki i krwi w kupce. Uspokoiłyście mnie trochu. Zamierzam jutro kupić lek smecta, tylko nie wiem, jak długo podawać. Do ustąpienia biegunki, czy dłużej? Smecta Dla psa to bezpieczny lek przeciwbiegunkowy często stosowany także u dzieci. Możemy rozrobić saszetkę z wodą i podawać psu łyżeczką do pyska. Podajemy 1 saszetkę na około 15 kg. Jeśli pies waży ok. 30 kg, można podać dwie saszetki.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Pokażę Wam kociaki. Złapałyśmy wszystkie. Ich matka jest już w DS, a kociaki ogłaszam. Może ktoś chce koteczka??? W ogłoszeniu podałam nr tel. znajomej, u której tym razem zamieszkały koteczki z powodu naszych częstych wyjazdów do Krakowa. https://www.olx.pl/d/oferta/trojaczki-do-adopcji-niekoniecznie-razem-CID103-IDKDHoS.html Mali więźniowie -
Przed chwilą wróciliśmy z wieczornego spaceru i zauważyłam w kupce suni krew Od rana ma rzadką kupkę, a teraz nawet bardzo rzadką, nie da się zebrać i na końcu parę kropelek krwi. Dostaje karmę, którą przywiozła córka Pani Kasi, tylko nie daje jej samej karmy z puszki. Daję z ryżem. Czy aż tak mógłby się objawiać stres?
-
rozi głosi herezje o biciu psa, o zgrozo i w dodatku nie wiadomo, jak długo po fakcie. Na dodatek przeczy sama sobie. Raz źle, że drzwi zamknęłam, innym razem źle, że zostawiłam otwarte. Słowem sugeruje, że to wszystko moja wina. Przez grzeczność nie zaprzeczę Czy psa ocenionego na 7 lat można uznać za młodego? Przed Suzi miałam kilkadziesiąt tymczasów w różnym wieku i było to w okresie kiedy pracowałam i opuszczałam dom na co najmniej 9 godzin. Suzi jest pierwszym psem, który wychodzi na stół. Dla kotów jest to dość powszechny zwyczaj, ale żeby takie zachowanie psa uważać za normalne, to grube naciąganie.
-
Dzięki wielkie za rady Muszę z nią poćwiczyć, bo dzisiaj wracałam do domu po trzech godzinach nieobecności z duszą na ramieniu. Niestety nie bez powodu. Na szczęście żadne z drzwi nie zostały uszkodzone, ale po krześle sunia wyskoczyła na stół, a ze stołu weszła na ladę półwyspu, skąd strąciła szklankę, moje leki i kilka jeszcze drobiazgów. Szklanka oczywiście się rozbiła, ale na szczęście żaden psiak się nie pokaleczył (mógłby się wykrwawić, bo długo mnie nie było - zabiegi), leki rozsypały się po podłodze, ale chyba żadne się nimi nie poczęstowało. W sypialni zbombardowała nasze łóżko. Wyglądało, jak po trąbie powietrznej Musiała się sporo napracować. Jutro też mam wyjścia i też na długo - jeden zabieg i 2 wizyty, we środę jedno dłuugie wyjście. Boje się.