Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81077
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. A ja dziękuję Krysiu za porady i deklaracje Który z tych specyfików byłby najlepszy, bo myślę, że tylko jeden z nich należy podawać?
  2. Ale się chłopakowi poszczęściło - zwierzakolubna rodzina, dom z ogrodem, czego chcieć więcej od życia. Żeby jeszcze tylko zdrówko było ok, to już nic więcej do szczęścia nie potrzeba EDIT A co stwierdzono w lecznicy odnośnie zdrowia Felusia i czy jest już opis badań Gutka?
  3. Moje lajki też sobie poszły w siną dal Bardzo Ci dziękuję za troskę o dobro suni i porady. Czy te preparaty - melatonina, Labofarm/Valused są dostępne bez recepty?
  4. Dziękuję Limonko Zaproponowałam DT, choć nie będzie to łatwe, ale nie wyobrażam sobie powrotu Suzi do schronu. To byłby dla niej dramat. I tak jest jej już bardzo ciężko z powodu rozstania z opiekunem i dokładanie jej kolejnego pobytu w schronie mogłoby kompletnie rozwalić jej psychikę. Jest mi bardzo przykro z powodu prośby o pomoc w jej utrzymaniu, ale jestem do tego zmuszona sytuacją finansową. Nie powiem, że jest tragiczna i że nie mam na utrzymanie domu, ale nie jestem osobą samotną i nie mogę obniżać komfortu życia mojej rodziny, już i tak obniżonego z powodów zdrowotnych Alfika i moich.
  5. Sowa, jeśli chodzi o mnie i zdecydowaną większość obecnych na tym wątku (zaryzykuję ) , to nic nie ryzykujesz. Na każdym wątku na dogo donatorów jest zazwyczaj kilku, a dyskutantów kilkudziesięciu, nie wiem zatem z jakiego tytułu ktoś poczynił Ci jakieś uwagi w tym zakresie, zwłaszcza, że Twoje informacje są rzeczowe i na temat, za które zdecydowana większość byłaby wdzięczna. A wracając do zasadniczego tematu, to sunia będzie przebywała z nami i w Krakowie i na działce, a zacznie od Krakowa. Niestety tu gdzie mieszkam nie mam nie mam nikogo na tyle zaprzyjaźnionego i dysponującego czasem, żeby mógł zostać sam w mieszkaniu. Tu mieszkamy dopiero od kilku lat, a w moim wieku i przy moim braku wolnego czasu, nie zawiera się znajomości zbyt szybko. Zaproponuję Pani Kasi wspólny spacer w mojej okolicy, ale nie wiem jak zostanie to przyjęte. Właściwie wszystko jest niewiadome i okaże się dopiero "w praniu" a porady będą po czasie, na przyszłość Ale i tak o nie Cię proszę i będę za nie wdzięczna
  6. Dzisiaj zadzwonię do Pani Kasi, ale wiem, że chętniej pisze SMS-y i e-maile, niż rozmawia, a w tym przypadku rozmowa jest konieczna. Pisaniem SMS-ów, czy e-maili możemy przekazywać sobie przepisy kulinarne, ale gdy chodzi o przekaz informacji, rozmowa jest konieczna. Z Sowa mam dobry kontakt więc z pewnością dobrych rad mi nie braknie, żebym tylko umiała z nich skorzystać Sunia nie może wrócić do schronu. O komplet deklaracji jest bardzo trudno, a Basia nie może ponosić kosztów utrzymania kolejnego bezdomniaka, a pewnie tak by się skończyło, gdyby sunia musiała iść do hotelu. Wprawdzie u mnie jej pobyt nie będzie tak jak dawniej zupełnie bezpłatny, gdyż obecnie moja sytuacja finansowa znacznie się pogorszyła. Mój Alfik chory na zespół coushinga i niedoczynność tarczycy generuje bardzo duże koszty badań, leczenia i specjalnej diety, mój stan zdrowia też ma swoje wymagania finansowe, a dokładają się jeszcze zobowiązania finansowe na dogo w kwocie 200,00 zł stałych deklaracji więc mój portfel ledwie dyszy. W tej sytuacji będzie konieczne finansowanie utrzymania suni. Mam na myśli głównie karmę, bo chyba wydatki na weta już nie będą potrzebne. Trzymajcie za nas kciuki
  7. Lemonek nie ma ogłoszenia Czy jakaś dobra duszka ułożyłaby dla niego tekst ogłoszenia???
  8. Będę w Krakowie w niedzielę wieczorem, bo w poniedziałek rano mam zabiegi, a mąż pracę. Najgorszy będzie wtorek, bo od rana do godz. 13-tej mam zajęcia. Będę tylko wpadać, żeby wyprowadzić psiaki, ale już po południu będę cały czas w domu. Dobrze byłoby, żeby psiaki miały czas zaakceptować się w naszej obecności, ale czy będą miały taką szansę?
  9. U mnie w domu jest bez nerwów, ale bać to mam się czego. Jeżdżę do Krakowa na zabiegi rehabilitacyjne, a mąż do pracy. Psiaki będą w domu same, czy nie będzie powtórki z rozrywki? Nadal mam zniszczone drzwi, bo jak na razie nie udało się nam trafić na taki model, jak ten, który mamy. Chyba już nie produkują. Ale dla dobra suni zaryzykuję.
  10. Dziękuję za zaufanie, tylko ja teraz mam trudny okres. Regularnie krążę pomiędzy Krakowem i działką. Kilka dni tu, kilka tam.. Nie wiem jak sunia będzie znosiła takie przeprowadzki. Moje psy były do tego przyzwyczajone, nie obawiały się zmian, ale sunia może czuć niepokój. Dlatego piszę, że jeśli nie pojawi się...
  11. Basiu, jeśli nie pojawi się jakieś sensowne, i niezbyt kosztowne rozwiązanie, to podtrzymuję moją propozycję.
  12. Nesiu słodka, współczuję i przytulam. Znam ten ból. Na cushinga leczymy naszego Aflinka o roku i poprawy nie widać, choć ma przepisywane coraz większe dawki vetorylu. Zaczynał od dawki 24, a teraz ma 40 mg Ja miałam już być na działce, ale akumulator odmówił posłuszeństwa, a tam na tarasie w klatce siedzi kocurek, którego złapałam w niedzielę wieczorem, w poniedziałek znajoma zawiozła go do weta na kastrację i miałam go potrzymać w klatce trochu dłużej niż zwykle, bo chudzinka wielka z niego. Znajoma chodzi kilka razy dziennie, żeby dać papu i opróżnić kuwetę, ale mówi, że jak nie przyjedziemy dzisiaj, to go wypuści, bo nie ma siły na tym upale chodzić do mnie i jeszcze do klatki łapki. Łapiemy 3 małe kocięta. 2 już złapane, jeden jeszcze gdy byłam na działce i został jeden do złapania. Znajoma chodzi do klatki co godzinę i sprawdza czy maluszek się złapał. Faktycznie może to być męczące. Trudno. Jak go wypuści toi tak będzie przychodził się żywić. To chyba jakiś kotek z sąsiednich gospodarstw. Przychodzą do nas się najeść, bo jak uważają tubylce, kot powinien wyżywić się sam. Przynajmniej w lecie. No i jeszcze sprawa liska. Młody, chyba chory pojawił się u nas na działkach. Chcemy mu pomóc, ale wykonaliśmy już wiele telefonów, ale skutek nie taki jaki chcielibyśmy. Mogą go złapać i uśpić, albo odstrzelić. Żadna z tych opcji nie wchodzi w rachubę. Co robić, gdzie szukać dla niego pomocy? Samochód odpalił. Jedziemy na działkę
  13. To Ty nie wiesz co mówisz. Odnośnie umów cywilno-prawnych są tomy przepisów, które ja częściowo znam, a Ty nie masz o nich pojęcia. I to już faktycznie koniec dyskusji z mojej strony, bo to rozmowa, jak ze ślepym o kolorach.
  14. Trafiłaś, jak kulą w płot, co z resztą nie rzadko Ci się zdarza. Lepiej nie wypowiadać się w sprawach na których się nie zna. Z handlem miałam i mam do czynienia tylko wtedy, gdy robię zakupy. Sama złośliwość ni wystarcza, trzeba jeszcze mieć pojęcie o tym, o czym się mówi. Kończę dysputę na temat umów, bo to psu nie pomoże, a i więcej nie mam zamiaru dyskutować o tym, co jest OCZYWISTE
  15. Dlatego bezpiecznie jest nie gwarantować głową. Ja nigdy tego nie robię.
  16. Do moich obowiązków służbowych należało m.in. zawieranie umów różnego rodzaju. Umowę można wypowiedzieć, jeśli jest to zapisane w treści umowy. W takich przypadkach ustalony jest także umową okres wypowiedzenia, o ile nie jest on uregulowany ustawowo (w umowach o pracę).
  17. Ma prawo? W zasadzie umowa tego nie przewiduje, nie mówiąc już o przyzwoitości. Po dwóch tygodniach podobno doświadczony dom, za który ktoś ręczy głową, każe zabierać psa. Gdzie? Do schronu? Przecież to chyba oczywiste, że tak prędko nie znalazł się dom stały. A odnoście czasu zawierania umowy na przyszłość, też uważam, że lepszy byłby zapis -na czas nieokreślony, do czasu znalezienia domu stałego-.
×
×
  • Create New...