-
Posts
81008 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Aktualnie mamy deklaracje na kwotę 335,00 zł. Brakuje więc jeszcze 265,00 zł na miesięczny pobyt w hotelu + ewentualną opiekę weterynaryjną. 30,00 zł - elik 20,00 zł - b-b 10,00 zł - Nesiowata 30,00 zł - Siostra elficzkowa 25,00 zł - Nuncek 50,00 zł - Pan Mateusz 30,00 zł - markofix1 40,00 zł - Kaas1 50,00 zł - Iwona z Sosnowca 50,00 zł - limonka80 60,00 zł - Karen116 = + = + = + = + = + = + = + = + = 395,00 zł
-
Dzięki Tysiu Fresia psychicznie już podobno jest gotowa do adopcji, ale chciałabym jeszcze przed adopcją przebadać sunię, bo wiadomo, tam nie miała dobrych warunków, a poza tym nie mamy pewności, czy została wysterylizowana. Przypuszczamy z p. Kasią, że podczas operacji usuwania tego guza, została także wysterylizowana, ale nie mamy pewności, bo z sunią nie przyjechała żadna dokumentacja medyczna. Trudno się dziwić Myślę jednak, że już można byłoby ją ogłaszać. Poproszę p. Kasie o kompendium wiedzy o suni.
-
Też tak myślę. Przynajmniej skróciłoby to jego cierpienia.
-
Boją się szefa. Wolontariusze wiedzą, ale nie mogą tego powiedzieć oficjalnie. Byłby to ich ostatni dzień w tym schronie, a jednak lepiej, że są, bo chociaż te wolontariackie boksy są należycie obsługiwane.
-
No właśnie On chyba nie da rady chodzić Nie tylko na razie, w tej sytuacji nie mamy żadnej możliwości pomóc temu psiakowi, jeśli nawet jeszcze żyje Wg kierownika jego nie ma już w schronie. Różne myśli chodziły mi po głowie, co zrobić, żeby udało się wydostać tego psiaka z łap tego psychola. Jednak gdy patrzę realnie, nie widzę takiej możliwości. On tam jest nie do ruszenia. Przynajmniej w tej chwili. Wszyscy w schronie się go boją, łącznie z wolontariuszami. Dokładnie opisałam całe zajście na wątku Agata.
-
Dzięki Gabrysiu za chęć pomocy. Niestety mamy związane ręce. Nic nie możemy dla tego biedaka zrobić. Kierownik powtórzył wczoraj swoją wersję z 29.03. że tego psa odebrał właściciel i choć chyba nikt w to nie wierzy, zamknął możliwość pomocy dla tego biedaka. Napisałam o tym kilka postów wyżej, przed postem Poker.
-
Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ci. Słowo daję, tak wzruszyła mnie Twoja propozycja, że mam łzy w oczach. Po wczorajszym dniu jest to miód na moje obolałe serce