Przykre to. Tyle wysiłku z Waszej strony i bez efektu
Ja kiedyś przez dwa miesiące łapałam sunię, chodziłam do niej przez rzekę, bo inaczej nie było do niej dostępu. Już jadła mi z ręki, przybiegała na zawołanie, ale złapać się nie dała. Dopiero klatka łapka ją zmogła.
Wam też się uda, ale na razie trzeba poświętować.
Smacznego jajka i wesołego Śmigusa Dyngusa !