-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
Podnoszę - walcz sunieczko! Wieźliśmy ją z mężem z jej "domu" do lecznicy w innym w Warszawie. Jeden wielki koszmar... Sunia nie miała opuchniętej mordki - ONA NIE MIAŁA JUŻ MORDKI !!! Tylko wielką jedną ranę, w której lęgły się robaki. Sypały się też z ran na grzbiecie. A mała tak strasznie walczyła o życie... Ammounie - myślimy o Was cały czas. Oby mała dała radę...
-
Witam ponownie ze Stowarzyszenia Przyjaciół Szczurów :) A wiec... mam do przekazania 240 zł, przeleję je w poniedziałek na konto schroniska. 100 zł to darowizna od zaszczurzonej Joanny :) 40 zł to różnica między kosztami transportu psa a sumą jako dostałam jako zwrot kosztów (zajmujemy się z mężem transportami psów z dogomanii) 100 zł to darowizna od pani Jolanty, do której pojechał piesek :) Wątek o schronisku jest też na forum SPS: [URL]http://stowarzyszenieprzyjaciolszczurow.pl/viewtopic.php?t=3948&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL]
-
Czy jest może jakiś baner do akcji? Mogę go wrzucić na nasze forum także. Czy są gdzieś jakieś gotowe ogłoszenia, które można wydruknać i rozwiesić po lecznicach? Czy ktoś ma nr telefonu do osoby zorientowanej w sytuacji na miejscu (chodzi o bieżące potrzeby)? Mogę zaoferować transport z Warszawy do Sandomierze (przewóz darów). Połowę kosztów paliwa mogę wziąć na siebie, niestety nie całość bo sama bujam sie z wiecznymi tymczasami. Mam forda escorta, jest w miarę pakowny po złożeniu tylniej kanapy. Bardzo dużych cieżarów nie da rady, ale 200 kg np. karmy da sie wpakować. Tyle że wyjeżdzam w I połowie lipca, wiec albo ostatni tydzień czerwca, albo po 15 lipca.
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ajlii replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Z jednej strony cieszę się że Wolwerin i jego łapa mają sie dobrze. Z drugiej - szkoda że inny pies cierpi :( Ja w każdym razie mam w Wawie dobrego chirurga, który zgadza sie konsultować trudne przypadki które mu przyprowadzę ;) Jakby była taka potrzeba, to dajcie znać. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ajlii replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
No cóż... zdażyłam załatwić i konsultację i dom tymczasowy (bezpłatny!) na czas leczenia Volwerina w Warszawie... -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ajlii replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wysłałam 10 zł (deklaracja - czerwiec). Słuchajcie, mam propozycję co do tej łapki. Jeśli znalazłby się transport i dt na ten czas w Warszawie, załatwię mu konsulatcję u naszego chirurga stowarzyszeniowego. Pokryję też koszty tej konsultacji i ew. części leczenia (mam zniżki w lecznicy). Weterynarz jest dobra, postawiła na nogi m.in. Noel z dogo, którą nawet "wybitny ortopeda" spisał na straty, i operowała głowę mojej Julki. U siebie go nie przetrzymam, bo mam psa który z chęcią odgryzie mu pozostałe łapy :/ Możliwe że około 19 czerwca będę jechać do Zabrza, mogę go zabrać tym kursem - ale trzeba by szukać noclegu dla niego i później transportu z powrotem. -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Lenka noc u Ajlii spedzila wlasnie w klatce - sama tam weszla, wyganiajac psiaki Ajlii, ktore kochaja tam spac :) Czula sie tam chyba naprawde bezpiecznie. Klatka ma pelnic role azylu dla psa, a nie ulatwienia dla czlowieka - trzeba o tym pamietac, gdyz zniechecajac psiaka do klatki, zniechecamy Go niestety już do konca zycia.[/QUOTE] Moje dwa gnoje często kłucą się o klatkę ;) Potrafią cały wieczór dyskutować kto będzie w niej spał. Mają tam koc, poduszkę... i mnóstwo śmieci, które samo sobie znoszą (pudełka po jogurtach do wylizania, zaginione skarpetki itp.). -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
ajlii replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Moja propozycja transportowa niestety nieaktualna - zepsuty samochód :( Cioteczki, a spójrzcie na art 286 KK... -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Lenkę trzeba nauczyć załatwiania potrzeb poza domem - jak szczeniaka. To jest do zrealizowania, tylko potrzeba cierpliwości. Narazie trzeba jej ustabilizować dietę. Nie wiadomo co jadła wcześniej, zanim jej trawienie będzie prawidłowe, może robić często brzydkie kupy. Trzeba sie zdecydować co do pór posiłków i wyprowadzania na dwór o określonych porach - a potem chwalić ją za każde załatwienie się na dworze. U nas spała w kenelówce i nie załatwiła się w niej, dopiero rano została wyniesiona na rękach na dwór - może to jest jakieś rozwiązanie? Łatwiej jej pokazać rano, jak dobrym jej psem, który załatwił się dopiero poza domem. Na pocieszenie dodam że moja suka też nie umiała załatwiać się poza domem, ale zapała w ciągu paru dni :) Trzeba tylko trochę cierpliwości, bo Lenka jest niestety na poziomie szczeniaka :( Natomiast co domowych tymczasów - zawsze może zdarzyć się sytuacja, że nawet nauczony czystości pies zacznie załatwiać się w domu z powodu stresu (zmiana miejsca). Moja własna suka tak robi, jak ją zostawiamy u rodziny. Zawsze jest takie ryzyko niestety :( -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalijo']Lenka nie jest zdziczała, zagłodzona, pobita - tego się trzymajmy. Patrzmy na dobre strony sytuacji - trafiła do wspaniałego DT, coś czję, że teraz szybko domek znajdzie.[/QUOTE] To mogę potwierdzić: Lenka jest kontaktowym, wesołym psem. Potrzebuje chwili by oswoić się z nowym człowiekiem, ale nie jest lękowa czy wycofana. To raczej typ przytulanki i rozrabiaki :) Zagłodzona też nie jest :) (wygląda lepiej niż moja własna prywatna suka, ale Julka jest w typie charta - to mogę tylko dodać na swoje usprawiedliwienie ;) ). Została przyniesiona do samochodu przez Alinę S. na rękach i było widać że ufa swojej byłej opiekunce. -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Co do załatwiania sie Lenki w domu... U nas spędziła noc w kenelówce (najspokojniejsze miejsce w domu). Rano mój mąż zapiął jej smycz i nastepnie wziął sunie na ręce i wyniósł na dwór. Załatwiła się już na dworze. Obawiam się że Lenkę będzie trzeba nauczyć czystości jak szczeniaka. Co do sterylek - rozmawiałam z weterynarzem-chirurgiem z naszego stowarzyszenia. I dowiedziałam się takich rzeczy: - Lenka musi mieć dobre usg żeby coś stwierdzić (rtg nie wykaże w 100 % co zostało usunięte) - jest możliwa sterylka która nie zostawia dużej blizny na brzuszku - jest robione małe nacięcie z boku... ALE to wg naszej weterynarz to nic innego jak chałtura! Bo suce zostaje macica i często odprysk jajnika, co nie chroni jej m.in. przed ropomaciczem i innymi problemami na tle hormonalnym (a czasem wystarczy do zajścia w ciążę). Czyli sterylka dla ograniczenia płodności, a nie ze wzgledu na zdrowie suki. I zdaniem naszego weterynarza największym chamstwem jest branie pieniędzy za taki "zabieg" jak za normalną, pełną sterylizycję. Chciałabym żeby sprawa sie jakoś rozwiązała przede wszystkim ze względu na Lenkę. Żeby sunia nie musiała przeżywać kolejnych stresów... -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Moja bidulka :(((( Tyle miała wrażeń od wczoraj :( Niestety, ja dowiedziałam się kilku rewelacji na temat "sterylek" wykonywanych przez pewnego weterynarza... że jeśli jego nazwisko pojawi się w książeczce zdrowia Lenki, to na 100% nie było zabiegu. -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
ajlii replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Lenka jest bardzo sympatycznym psiakiem :) Oby udało się jej szybko znaleźć stały domek (Ewanko, może podbije Twoje serce?). Dodam że Zorba Ewanki jest cuuuuuudnym psem! Nie wygląda na psa po przejściach, tylko na wypięlęgnowanego, wypieszczonego salonowca :) Co do sterylki, to ja sobie ręki uciąć nie dam że nie miała... Ale jak na mój gust to brzuszek jest gładki, bez śladu jakiekolwiek zabiegu. Moja suka owszem nie ma blizny po sterylce, ale minęło już 1,5 roku od zabiegu! Bardzo długo miała jasną linię. U Lenki po 5 miesiącach od zabiegu powinien być jakikolwiek ślad, nawet bardzo delikatny. A nie ma nic kompletnie... Mnie osobiście niepokoi brak książeczki. W tej chwili to jedyny dowód na to, że sunia była szczepiona. Wydaje mi sie że to obowiązkowa sprawa. Jesli był wykonany zabieg sterylki, też powinien być wpis. -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
ajlii replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Lenka jest teraz u mnie, zaraz ruszamy dalej. Bassety odstawione wczoraj w nocy na DT. -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
ajlii replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wieczorem zabieram dwa bassety oraz Lenkę. Lenka jedzie jutro do Ewanki (Sochaczew). -
Psy z hoteliku u Alinys - wspólna pomoc poszkodowanym
ajlii replied to kkanarekk's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wieczorem PRAWDOPODOBNIE jadę po dwa psy do Popielarni. Mogę zabrać jakieś mniejsze, niekonfliktowe sunie do Warszawy lub Piaseczna - z tym że musiałyby być odebrane w nocy "z samochodu". Piaseczno - okolice Oultetu, Warszawa - Dworzec Wschodni/Dworzec Wileński (nie mogę ich rozwozić po Warszawie, bo jutro rano czeka mnie kolejna trasa). Jutro rano jadę do Sochaczewa, wiec jeśli jest jakaś sunia która może tam trafić z Popielarni, to mogę ją przetrzymać w domu (tylko sunia, bo mam psa-agresora do innych psów). W razie czego oferuję transport w niedzielę rano, ale tym razem już za zwrot kosztów. Proszę o kontakt: 698 695 459 (nie śledzę wątku) Poza tym polecam hotelik u Astaroth (Brzeziny, pod Warszawą). Nie wiem jak z miejscami, bo jest dość oblegany. Natomiast moje własne psy tam były na wakacjach oraz sunia i szczurki ze Stowarzyszenia Przyjaciół Szczurów. Dobre warunki i przede wszystkim duuuużo serca dla paskud ;) -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ajlii replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam właśnie przelew na hotelik dla Volwerina (10 zł). Proszę, dajcie mi znać czy doszedł i o ważnych zmianach w sytuacji piesia - nie mam za bardzo czasu śledzić wątku. I przypomnijcie w razie czego po 10 czerwca żebym zrobiłam kolejną wpłatę. -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
ajlii replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
No dobra, deklaruję 10 zł miesięcznie. Nie wiem jak długo, bo jestem bez pracy - ale myślę że do końca wakacji będę regularnie wpłacać. Tylko bardzo proszę - przypominajcie mi na pw, bo mam już sporo zobowiązań i mogę zapomnieć. Proszę nr konta na pw. -
Jego wycie wciska się w uszy i rozdziera serce-Bary-MA DOM
ajlii replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Dajcie nr konta na pw, coś postaram się wyskrobać. Kontaktowałyście się ciotki z Kundelkową Skarbonką? Hotelik u Astaroth jest świetny, jakby co to polecam. Sama tam umieściłam znajdę Sabę (znalazła już swój domek), ciągle wciskam im szczury czekające na dom, i moje własne prywatne kundle też tam siedziały kilka dni (tzn. spały z Astaroth w łóżku ;) ). -
mała SUCZKA PEKIŃCZYK już w Fundacji KŚ! Ma dom.
ajlii replied to mdjanuszkiewicz's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, dajcie znać jak najszybciej gdy mała będzie bezpiecznie już w nowym domku :) I co dalej z rechabilitacją... -
Ok, jak bedę wiedziała coś wiecej na temat daty, to dam znać. Natomiast przejrzałam wątek i Biszkopt bardzo przypomina mi Miśkę - sunię którą adoptowała babcia alice_midnight. Miśka to kundelek, coś pomiędzy jamnikiem a spanielem. Miała paskudne życie, udało sie ją zabrać z "domu" gdzie była bita, nie karmiona odpowiednio i zostawiona bez opieki weterynaryjnej po wypadku. Zabraliśmy ją z mężem w chwili gdy naprawdę nie wiele brakowało by znalazła sie za TM - rodziła już drugą dobę, az wyparła róg macicy. Szczeniaki martwe od kilku dni, wielkościowe jak małe amstafki, rozkładająca się macica (byłam przy sterylce - widok i fetor straszny). Strasznie cierpiała, jej życie to ciągła udręka i ból. Oczywiście już nie wróciła do owych ludzi. Mieszkała w dwóch tymczasach i obydwu domach sprawiała straszne problemy. Była dzika, nieufna i przerażona. Chowała się po szafkach, nie wychodziła gdy był w pobliżu jakić człowiek, nie dawała się dotknać. Bała sie wszystkich normalnych odgłosów domowych. Przez kilka miesiecy nie dała się zabrać na dwór, załatwiała sie w domu. Nie było szans na adopcję. Wtedy zdecydowała się na nią babcia alice_midnight. I obecnie Miśka daje się głaskać, śpi w łóżku i chodzi na spacery... Cuda się zdarzają i można je z każdym psem zrobić... Życze Biszkoptowi takiego opiekuna jak babcia alice_midnight, który będzie chciał i umiał pokochać takiego skrzywdzonego psa...
-
Pineska, poplątałaś równo... Jeśli mój mąż pojedzie w sobotę po pieski z pseudohodowli, to zabierze Biszkopta przy okazji. Dopłacacie tylko za km które zrobi "nadprogramowo" jadąc dłuższą trasą przez Tczew i Bydgoszcz (lub inne miasto na trasie do Warszawy, gdzie mógłby zostawić Biszkopta). W tej chwili nie wiem ile wyjdzie, mój mąż jak wróci z pracy to wyliczy. Koszt zawsze rozliczamy wg licznika, łącznie za km które robi się po mieście (dlatego cieżko wyliczyć dokładny koszt wg mapy). Natomiast na dzień dzisiejszy transport jest umówiony na piątek - i tego dnia nie ma szans na przewieziecie Biszkopta z powodu ograniczeń czasowych. Jeśli będzie przesunięty na sobote, to dam znać. Natomiast, przepraszam, ale nie możemy jednak zorganizować bezpośredniego transportu z Tczewa do Legnicy. Dla nas - jako że jesteśmy z Warszawy - to 1200 km do przejechania w jedną dobę. Mój mąż zrobił już kilka takich transportów i niestety oznaczało to dla niego 20-22 godziny za kółkiem bez odpoczynku. Wcześniej zaoferowałam taką możliwość, bo niestety kliknęłam na wirtualnej mapie nie na tą miejscowość i wyszła mi mniejsza odległość.
-
Max - od szczeniaka na łańcuchu - ma nowy nowy dom
ajlii replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='bbgm']To ja już wiem gdzie jest kawałek budy mego psa:eviltong:[/QUOTE] Smakosz z niego :) Pisałam już, że mój mąż zakochał sie totalnie w Maxiu i chodzi i narzeka że mamy za małe mieszkanie i 2 własne psy (i ponad 30 szczurów)? Obawiam się że gdyby były lepsze warunki mieszkaniowe, to Max by zakończył podróż w Warszawie. -
Max - od szczeniaka na łańcuchu - ma nowy nowy dom
ajlii replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='bbgm']Myślę,że Maciuś ma te biegunki trochę na tle nerwowym-do mnie też przyjechał z biegunką,potem przeszło a do Was dojechał z problemem. [QUOTE] W drodze Max zrobił jedną brzydką kupę, ale bardzo suchą. Wyglądała jak trociny.