Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. zebys wiedziala, bede kawal za legionowo grzala na piechote, ale przez jablonne przelece to wpadne do kociabanda2 na goraca herbate ;)
  2. sie zdublowalo
  3. a widzisz :) a ja mam dzis przegwizdane; jak mnie tz zobaczy jak z budynku wychodze z paleta to odjedzie beze mnie :evil_lol:
  4. OlqaW, a kiedy ta buda bedzie? moze w przyszlym tygodniu by sie dalo cos wykombinowac?
  5. jesli ta moja sie wam nie przyda, to zasili zbiory nad ktorymi pracuje, zeby dac jakiemus potrzebujacemu przytulisku ;) poki co mam tylko dwie bo sie tz buntuje, ze mu sie samochod rysuje od srodka (co prawda to prawda - rysuje sie bo maly i w srodku ciasno)....:roll:
  6. ok, jest 70 x 100 - wystarczy czy isc dalej żebrac?
  7. no......... nie jest taka wielka - zmiesci sie do osobowki spokojnie; czy wiadomo jakie wymiary tej budy sa? bo moze druga skombinuje jak bedzie malo; zaraz ja zmierze;
  8. no ja mam palete juz za plecami jakby byla potrzebna - przydzwigalam od dziewczyny z promocji, ktora powiedziala ze dla psa to wyciagnie nawet jakby nie bylo ;)
  9. [quote name='mru']ja mam kontakt z Anią :) jeśli kupować budę - to chyba tę właśnie "starą" budę przydałoby się postawić na jakiejś palecie - żeby była [B]nad ziemią[/B] - nie bezpośrednio [B]na ziemii[/B][/QUOTE] palet jest sporo do wziecia, pod bude nie musi byc wcale taka gesta, moze byc pare desek na krzyz; jesli nic nie znajdziecie to ja na pewno moge zalatwic jedna, ale nie mam jak zawiezc, a jestem caly dzien na jagiellonskiej
  10. przebieramy nogami z niecierpliwosci i czekamy na wieści...
  11. proponuje skontaktowac sie z pania dyrektor; jesli zaufa to wyda psa - ja tak wyciagnelam malenkiego ratlerka, ktoremu potem znalazlam dom - podpisalam dokument, ze to byl moj pies i mi zaginal i wlasnie go znalazlam, a teraz odbieram; to sie moze udac - zapewniam was; dobrze by bylo pojechac tak ze dwa razy, zeby pani dyrektor zobaczyla, ze sie jest ok; ona tez jest ok i ma wielkie serce do psow;
  12. no to dobrze, mam nadzieję, ze suni tam bedzie dobrze;
  13. to czekamy z nadzieją do jutra... malagos, niewiele moge pomoc, ale ciepło o Was myslę :calus:
  14. alez on dostojny... szkoda, ze na stare lata musi jeszcze szukac nowego domu... podniose chlopaka chociaz
  15. [quote name='Vlk']ze środkami uspokajającymi bywa różnie :) Lolaola a podałaś środki dla psa czy dla ludzi? Ja stosowałam podczas sylwestra taki uspokajający syropek i bardzo sobie chwalę. Psy się mniej stresowały i nie było im nic po nich. Wszystko zależy od danego organizmu ;)[/QUOTE]ja tez bym prosila o nazwe tego syropu; czy kotu tez mozna go podawac?
  16. zapraszam na kolejny bazarek dla Vegi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/175152-francuskie-konfitury-A-wieczki-A-wiecznik-i-inne-drobiazgii-dla-Vegi-do-12-12[/url]
  17. mysle, ze w tej sytuacji moge to napisac: kiedy odwiedzilam psi los pod skocznia z dzikim ptakiem zaplatanym w zylke, tez nie mialam zbyt milych doswiadczen z lekarzami; owszem pan doktor odplatal zylke z nog ptaka i zdezynfekowal rany, ale mowy nie bylo o bezplatnej pomocy i atmosfera byla srednioprzyjemna; widac z tego, ze Pan Janusz musi sie zmagac z wieloma przeciwnosciami losu, a przeciez personel-wspolpracownicy i dobra atmosfera pracy, to sprawa podstawowa; nic dziwnego, ze czasem nerwy zawodza...
  18. a co do lunki to czuje sie odpowiedzialna za jej los, a nic nie moge zrobic, bo przeciez jej nie zabiore od tego faceta :(
  19. [quote name='chita']a probowalas z innej przegladarki?? podobno w IE wiele rzeczy nei dziala a mozilla czy opera daja rade. a wiesciami o Lunce mnie zalamalyscie:-(, ja nawet zgubilam jej watek:-([/QUOTE] o rany MOGE WSZYSTKO :multi: dzieki za podpowiedz - poprosilam kolege z pracy i zainstalowal mi mozille :) szkoda ze wczesniej tego nie zrobilam bo mam sporo fantow na bazarek dla vegi od norel, ale trudno - moze z domu powalcze ze zdjeciami
  20. ja tez zgubilam jej watek, nic nie moge znalezc :(
  21. o matko, jest dwie strony wczesniej... scial mnie z nog ten komunikat, bo pamietam psi los na pulawskiej niedaleko skoczni - bylam tam kiedys z łyską z królikarni, potem sie zwineli i teraz sie zwijaja z wolomina - a dopiero co ich znalazlam znowu i zapisalam nowy numer telefonu....
  22. o rany ja czytam... musialam przeoczyc... bym sie zawstydzila graficznie ale nie mam emotikonek... - przepraszam, jestem stalym obserwatorem losu mukiego i zagladam na kundla polskiego...
  23. u mnie nie dziala, przynajmniej w pracy, nie moge zakladac nowych watkow; w domu nie probowalam jescze ale mam taka kiepska siec ze i tak zadnego zdjecia nie wstawie :(
  24. i jeszcze to...: [FONT=Verdana][B][COLOR=#000000]Czwartek 3 grudnia 2009 r. – godz. 9.00[/COLOR][/B][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#000000] [FONT=Verdana][COLOR=#000000]Trzy minuty temu odmówiłem wyjazdu do wypadku. Na stacji BP w Wesołej leży ranny owczarek niemiecki. Nie mam możliwości hospitalizacji tego psa, a moje apele do społeczeństwa o pomoc w znalezieniu domu dla Miśka są bezskuteczne. Każda gmina ma „zakontraktowanego” lekarza wet. lub tzw. „hycla”, którzy za zlecenie oraz za pieniądze gmin zobowiązani są do interweniowania w takich przypadkach oraz do udzielenia pomocy rannemu zwierzakowi. [/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][COLOR=#000000]Janusz Orzechowski[/COLOR][/FONT] [/COLOR][/FONT]
×
×
  • Create New...