Jump to content
Dogomania

mamai

Members
  • Content Count

    16
  • Joined

  • Last visited

  1. Po suczce owczarka, która przybłąkała się do mnie zostało mi 5 szczeniąt.  4 suczki i jeden piesek. Historia opisana tutaj: www.owczarek.pl/forum/index.php?topic=25458.0 Suczka, jako widać, dom znalazła, reszta jej synków też, a zostały same córki, no i jeden rodzynek, duży synek, są na tablicy http://olx.pl/oferta/fajne-szczenieta-do-oddania-CID103-ID79Gtj.html    http://tinypic.com/1r54n8ub   Tak na marginesie: To forum jest przedziwne, same wielbicielki piesków, fachowcy od pomagania zwierzakom, a pies z kulawą nogą (za przeproszeniem psa) nie zajrzy do "nieznanego" posta.  Trudno się oprzeć wrażeniu, że to paczka krewnych i znajomych królika... Jakże to inaczej wygląda na forum ON-ków.
  2. A u mnie (okolice Obrytego k. Pułtuska) od 2 godzin jest brązowy, młody seter irlandzki, czerwona obroża, tatuaż A551. Kontakt 660 706 605
  3. Poprawiłam, jak potrafiłam. Poprosiłam też o pomoc, ale nie wiem, czy dziewczyny, o które chodzi (a ja nie wiem, o które chodzi) :-) przeczytają i zechcą pomóc. Więc pomóżcie!!! PLs
  4. Historia Luli, We wrześniu znalazłam siedzące na środku jezdni (omijane przez samochody) przerażone, zastraszone,wycofane, wygłodzone stworzenie, które było sparaliżowane na każdy ruch ludzkiej ręki i posikiwało nieoczekiwanie. Bez wątpienia nie miała też do czynienia z innymi psami, bo dość długo trwało, zanim nasz pies ją zsocjalizował i przekonał, że przedstawiciele własnego gatunku to nie wrogowie, ale najczęściej towarzysze do zabawy. Przy nim też nauczyła się aportować piłkę (choć na pewno lepsza będzie w tropieniu, obwąchiwanie śladów to jej wielka pasja na spacerze), biec obok roweru. Dobrze chodzi na smyczy, z przywołaniem jest średnio, ale cóż - zadanie dla nowego właściciela. Nabrała ciała i pewności siebie, umie już siadać, warować, czekać na miskę, chodzić przy nodze, zostawać na chwilę, robić obroty i "zdychać", uczy się szybko i doskonale działa na nią argumentacja smakołykowa. Bo kocha jeść. Już nie posikuje w domu, dopomina się pieszczot i czuwa obok dla towarzystwa. Ma lekkie skłonności do dominacji, ale nigdy wobec ludzi. Jest uległa nawet wobec dzieci, sama mam dwoje, a bywało i kilkoro, znosiła cierpliwie wieszanie się u szyji 3-latki i chyba lubi dzieci, jako stworzenia łagodniejsze (?) i bardziej skore do zabawy niż dorośli. Ludzi obwąchuje i obchodzi z rezerwą, szczeka i stróżuje na swoim terenie (tj. za bramą). Jest piękna i zrównoważona. Co widać zresztą na zdjęciach. Podstawowe dane: imię: Lula wiek: ok. roku maść: pręgowana waga: ok. 30 kg czystość w domu: tak inne zwierzęta: toleruje dzieci: lubi rodzice: nieznani (może wyżeł?) sterylizacja: przed szczepienia: tak cieczka: jest pierwsza Od początku wiem, że nie mogę jej zatrzymać, od razu szukałam kogoś, kto by ją przygarnął, mając nadzieję, że uda mi się samej znaleźć jej dom nie brałam pod uwagę oddania jej do schronu. Szukam już długo, być może nieudolnie, nie wiem, ogłoszenia po znajomych, rodzinie, internecie, nic nie dały. Nawet tutaj, gdyby nie tripti i jej dobra wola, to też od dobrych kilku dni ZERO reakcji (poza jedną kąśliwą). Tak jakby musiała się znaleźć w jakichś dramatycznych warunkach, żeby tutejsza społeczność ją zauważyła. Więc PROSZĘ o pomoc w znalezieniu jej domu. Sprawa jest już pilna, bo miałam wyjechać 15 grudnia, teraz się jeszcze rozchorowałam, więc wszystko się jeszcze bardziej skomplikowało. Od niedawna mieszkam 80 km od Warszawy, przyjeżdżam jednak sporadycznie, bo stąd pochodzę, więc będę ją musiała przywieźć, jeśli nie do nowego domu, to do azylu, albo schronu w Warszawie, bo te w terenie zupełnie nie wchodzą w grę. No, chyba, że szczęśliwym trafem znajdzie się ktoś z Pułtuska lub Wyszkowa lub okolic. Kontakt do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
×
×
  • Create New...