-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
Mały Wituś w typie jamnika, ma dom!! Trzymajmy kciuki!!
kakadu replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alekssandra']na pewno z któregoś ogłoszenia pojdzie do domu :)[/QUOTE] amen... . -
[quote name='Lulka']kochani - a ma moze ktos niepotrzebne koce, kołdry, przescieradła, posłania??? w sumie w potrzebie jest ponad 20 psiulków, do kojców zewnętrznych zawiozłam dziś słomę, ale wewnątrz brak już zupełnie posłanek[/QUOTE] kocow nie mam, mam dwa biale przescieradla, chyba nawet wykrochmalone jeszcze ; ale czy sie tam przydadza takie...? sa cienkie, co one pomoga...
-
[quote name='Lulka']juz po, w brzuchu bylo 16!!!!!!!!!! szczeniat :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] o rany... :mdleje:
-
o matko... ile tego... zdjecie mamusi tez bedzie potrzebne i mozna wykupic jakis pakiet ogloszen na bazarku; tylko tak sie zastanawiam jak lepiej byloby je oglszac - razem czy osobno? calkiem nie mam doswiadczenia w oglaszaniu "grupowym" szczeniakow...
-
czyli siedzi u tych kobiet? znaczy nie oddaly jej do schronu...? jakiego dt szukamy? nigdy, przyznam, nie mialam do czynienia z trudnym psem, nie wiem ile czasu zajmie wyprowadzenie go na prosta i co trzeba zrobic, zeby mu pomoc... jakis behawiorysta moze by sie przydal? jest jakis na dogo, ktory posluzylby rada?
-
[quote name='zdrojka'] Sorki, nie miałam okazji poznać Jamora i powiem Wam, że byłam na początku PRZERAŻONA tekstami w jego wykonaniu. Myślę sobie: matko jedyna, do kogo Sam trafił, jak można się tak wyrażać o takim biednym psiaku!?! :angryy: Takich słów i określeń używać!!! [/QUOTE] oj, ja tez mialam mieszane uczucia, ale "prostozmostowy" styl jamora sie nie przeklada na umiejetnosci pracy z psami i dobre do nich podejscie na szczescie ;) i mozna sie przyzywyczaic :evil_lol: chociaz ta wybuchajaca buda, do ktorej weszlo wczesniej dziecko z gratanem mi sie nie podoba; i to tak bardzo, ze az musze to napisac; to tak w ramach zasmiecania watku ;)
-
zSZOKOwany kudłacz marzy o swoim ciepłym domu!!! Już w DS!!!
kakadu replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
faktycznie - nie otwiera sie :shake: -
wyjasnila sie - piatek zostaje w schronisku; ciocia wczoraj, zgodnie z obietnica, pojechala mimo wszystko do tych ludzi; przywitala ja staruszka - prawdopodobnie matka ktoregos z malzonkow, ktorzy chcieli adoptowac piatka; ich nie bylo w domu; coz moge powiedziec..., zeby bylo kulturalnie moze tak: po krotkiej wymianie zdan z owa staruszka ciocia nabrala przekonania, ze ten dom nie bedzie wlasciwym miejscem dla piatka; oglednie mowiac... :cool3:
-
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
kakadu replied to gabat's topic in Już w nowym domu
tak jak napisalam w pw - mieszkam za legionowem, a wiec calkiem po drugiej stronie wawy... nie dam rady pomoc w dokarmianiu... -
no moze... w kocu sie uda przeciez; ale jak piatek nie pojedzie do domu nie daj boze to trzeba bedzie nakrecic dwa filmy... :(
-
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzieki belula :) ja jednak zaluje, ze wtedy z toba nie pojechal do elzy; do dzis z sentymentu trzymam twoj numer w komorce ;) -
guffi juz nie BEZDOMNY - pojechal do nowego domku :)
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
no niestety goni koty i dostaje szalu jak jego nowa opiekunka idzie na dwor je karmic - podobno wali glowa w drzwi, a wczoraj wskoczyl na parapet i malo nie wybil okna, chociaz najpierw on dostaje, zeby nie bylo; mysle, ze zaczyna troche podskakiwac; trzeba by bylo mu wyjasnic pewne sprawy, w sensie, ze nie ogon macha psem; ale ogolnie podobno jest ok; o rany - niechby bylo, bo jakby wrocil to tobedzie moja najwieksza porazka... tfu tfu odpukac w niemalowane!!! -
cholera, tanio nie kąpią... 200 zlotych? :crazyeye: ale zapisalam sobie ten numer - roznie bywa; co do umowy - jesli czujesz, ze nie trzeba podpisywac - ok; moim zdaniem niemoznosc egzekwowania niektorych umow nie stawia calkowicie pod znakiem zapytania sensu ich istnienia; czasem jednak umowa poza prawnym ma jeszcze psychologiczne uzasadnienie - pies nie idzie w nieznane rece, ktos kto go bierze, ma swiadomosc, ze nie jest anonimowy; czasem to wystarcza;
-
ale ja w ten weekend mam wesele u znajomego w... puławach :placz: i jedziemy juz jutro... dlatego tak kombinuje z transportem piatka jak kon pod gore, bo sama nie moge....
-
[quote name='Ola18']A co do strylki powiedziałam ,że dopilnuję to dopilnuję.[/QUOTE] i to mi sie podoba! :happy1: czekamy na zdjecia
-
[quote name='Bjuta']A na czym polega wujostwo wuja Toffino? I czy jest na zdjęciach? I czy zajmuje się małym Samim? W każdym razie wuj to wuj! Gratulujemy krewniakom![/QUOTE] zeby tylko konta po wuju nie mial ;)
-
[quote name='jamor'] jedzie chłop przez wies furmanką , zatrzymuje go policjant ruchu drogowego - co tam Panie woznico, pewnie znów jestescie pijani - alez skad Panie władzo, nic dzis nie piłem - a co tam macie za butle przy siedzisku ? - to sok z banana Policjant sięga łapą, butla 1,5 po napoju helena , w srodku złocisty płyn z pianką. Policjant jednym wprawnym ruchem otwiera, przechyla i wypija pół zawartosci po czym sie krzywi, zakreca odstawia i gada : - mozecie jechac ! - wio banan , wio ! - krzyczy woznica i odjezdza[/QUOTE] o rany...:mdleje::evil_lol:
-
kociu, tez mam takie obawy... ale skoro jeden moze wchodzic do domu to znaczy, ze to nie jest dom zamkniety dla psow; taka mam nadzieje; z ostatniej chwili: wlasnie weszla kolezanka i powiedziala, ze wizyta kontrolna nie doszla do skutku gdyz... panstwo nie odbieraja od wczoraj telefonow od cioci :-o; dzis tez dzwonila i tez nic... nie wiemy co jest grane, ale ciocia powiedziala, ze tak czy inaczej dzis po pracy do nich jedzie sprawdzic co i jak; ja osobiscie wole, zeby piatek zostal w schronie, niz ma byc gdzies, gdzie go nie do konca chca..., albo nie chca wcale... o boze, ale to by bylo rozczarowanie, gdyby sie nie udalo...........:shake:
-
no to sa ludzie ktorzy mieszkaja w domu z ogrodem (duzym), maja jednego malego psa ktory mieszka w domku, a piatek bedzie mial porzadna bude na zewnatrz, w mrozy bedzie mogl spac w sieni (czy tam wiatrolapie/przedsionku, nie wiem - oni mowia na to sien) pan zrobil mu nowa bude bo stwierdzil, ze nowy pie nie bedzie mieszkal w starej; ciocia kolezanki, ktora nad wszystkim sprawuje kontrole miala wczoraj obejrzec te nowa bude i ja zaakceptowac badz nie; jak ja znam to wlazla do srodka, zeby wszystko sprawdzic ;) wyniki kontroli niebawem; najgorsze, ze ewa z jozefowa zle mnie zrozumiala i zorganizowala transport do..... płońska, zamiast do płocka...:roll: ale pomoze nam muszelek :loveu: - muszelka poznalam jadac na lapanie suni na dzialkach nad zegrzem; musimy sie jeszcze dogadac co do dokladnego terminu i w ogole, ale mysle, ze wszystko pojdzie dobrze; czuje, ze w ten weekend bede miala prawdziwa goraca linie; akurat, zeby sie skupic na weselu na ktore sie wybieram :evil_lol:; zaprosze muszelka na watek, zebyscie poznaly ja osobiscie;
-
nie moge sie z tym zgodzic choc prawniczka nie jestem; na podstawie dobrze skonstruowanej umowy na pewno mozna wyegzekwowac jej warunki, tylko [B]trzeba chciec[/B] to zrobic i interesowac sie dalszym losem psa; gdyby zakladac, ze ona nic nie warta to trzeba by bylo zalozyc, ze zadna umowa cywilno-prawna nie jest obowiazujaca, bo ludzie sie z niektorych nie wywiazuja; tak samo jak kodeks karny - niektorzy lamia zasady, wiec jest niepotrzebny; inna rzecza jest twoja intuicja i przekonanie, ze podpisanie umowy nie jest konieczne - tego kwestionowac nie moge; wierze, ze pies spedzi reszte swojego zycia w dobrych warunkach pozdrawiam
-
ze zdjec widac, ze on z psami nie ma problemow; tylko ludzie go straszliwie musieli skrzywdzic, skoro mu zwieracze puszczaja przy kazdej probie kontaktu; straszne :shake: no nic - moze wyjdzie "na psy" (bo przeciez nie na ludzi) u jamora
-
Mały Wituś w typie jamnika, ma dom!! Trzymajmy kciuki!!
kakadu replied to Awit's topic in Już w nowym domu
slyszalam, ze w wawie panuje jakas epidemia kaszlu kennelowego; dwa psy mojej kolezanki to zlapaly... podobno nawe to, ze pies byl szczepiony nie bardzo pomaga