Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. kreci, kreci i nie chce mi otworzyc tego filmu :(
  2. [COLOR=Blue][COLOR=Black]wkleje list od renaty; trzeba bedzie sie ogarnac i zaczac szukac chocby dt dla maluchow; gdyby ktos mogl pomoc to bede bardzo wdzieczna...[/COLOR] [I] Cześć:-)[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]wczoraj bylam w Tłuszczu, ponieważ zawoziłam psa do nowego domu.[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]Szczeniaczki rosną, są tłuściutkie i słodkie. Tili coraz mniej przestraszona, bardzo chudziutka, bo te smoki ją pożerają;-)[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]Mam nadzieję, ze za tydzień będzie można je już odłączyć od matki. Musze dopytać mojego lekarza.[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]Jeden piesek będzie mial operację na przepuklinę, więc wezmę go do siebie i to załatwię w swojej lecznicy. Wzięłabym może jeszcze jednego na tymczas, jakoś to moje psy przeżyją;)[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]No i teraz wielka prośba o pomoc w szukaniu tymczasów dla reszty, robi się bardzo zimno i wilgotno, boję się,zeby nie zaczęły chorować:-((( Zacznę je też ogłaszać. Jesli mozesz pomoc w ogłoszeniach, będę bardzo wdzięczna.[/I][/COLOR]
  3. nikt do piataska nie zaglada, a my mamy filmik, tylko nie wiemy jak go wstawic...
  4. ja to raczej czarno widze, bo przez tydzien nic sie nie zmieni; jesli kot nie zna psow to sie nie przelamie - nie przestanie uciekac; a jak nie przestanie uciekac to wtorek nie przestanie go gonic; moja murka byla przyzywczajona do psow, a do onki przekonywala sie dwa tygodnie...
  5. jestesmy, ale cos nam wszystko slabo idzie... norel juz jest w domu wiec jako tako wszystko ogarnia; sprawa nie jest superpilna, paniki nie ma; ale ciocia wziela mala na tapete - moze sie uda...
  6. zeby byla pewnosc, ze to tydzien - dwa to pewnie by sie cos znalazlo szybko...
  7. zegnaj malenka; mialam nadzieje, ze sie jednak uda...
  8. oj, cie musze przeszkolic na okolicznosc wstawiania zdjec ;)
  9. z adopcja wtorka nie mialam nic wspolnego, wiec jak sie tak wezme za bone, to... poki co wzielam ja dzis na spacerek - pogoda byla sliczna, bona pobrykala z fatimą :) ...i dowiedzialam sie, ze wtorek strasznie gania kota i panstwo, ktorzy go wzieli zastanawiaja sie nad oddaniem go z powrotem do schroniska..., na razie dali mu jeszcze tydzien szansy...:roll:
  10. a ja mam dobre wiesci :multi: dzis po poludniu dowiedzialam sie od doroty, ze [SIZE=5][B][COLOR=Red]wtorek wczoraj pojechal do domu[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=5][COLOR=Red][B]!!![/B][/COLOR][/SIZE] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: wzieli go jacys panstwo od kota i byc moze od tego chorego kota o ktorym pisalam wczesniej; wtoreczku - bedzie nam ciebie brakowalo, ale cieszymy sie twoim szczesciem i zyczymy ci samych dobrych chwil w nowym domku; watpie, zebysmy otrzymali jakies zdjecia z nowego domu, ale kto wie..... gdyby cos sie pojawilo - na pewno tu zamieszcze; dziekuje wszystkim za obecnosc na watku, za pomysly, za pomoc, za dobre mysli, za nadzieje; bez was byloby bardzo ciezko... jednak lepiej bym sie czula wiedzac gdzie mieszka wtorek... musze sie wam przyznac, ze teraz sie martwie o niego...:roll:
  11. ale zeby nawet tyle psu nie zapewnic...? godnego dozycia? tylko go wyrzucic na pewna meke i smierc...? chyba, ze ktos myslal, ze cos sie jeszcze da zrobic i podrzucil sunie bo nie bylo go stac na leczenie...
  12. dla niej dt = ds... jesli bedzie taki dom, a potrzebne beda pieniazki deklaruje jednorazowo 20 zlotych;
  13. ola, sorry, ale ja nie mam czasu kilka razy dziennie zagladac na watek i sprawdzac czy odpowiedzialas; na pewno masz cos wazniejszego do roboty - rozumiem to, ale ja tez sie nie nudze; mam nadzieje, ze te ogloszenia pomoga (o ile dojda do skutku), psy znajda dobre domy, a wlasciciele suki ja wysterylizuja; dla mnie EOT
  14. no zle to mu chyba nie jest ;) jutro jedziemy z aasiaa po onke (wczoraj miala sterylizacje) i onka tez tak bedzie miala; mam ndzieje, ze sie z guciem jakos dogadaja; aasiaa specjalnie wybrala na podroz czwartek, a nie dzis po pracy jak poczatkowo planowalysmy, zeby dojechac na miejsce za dnia i porobic troche zdjec; moze nakreci jakies filmiki z guciakiem - byloby milo go znowu zobaczyc; troszke za nim tesknie; on mial taka rozesmiana jape :loveu:
  15. ale jaja, dopiero na filmie widze, jak mnie moj sznaucer wytresowal przez te wszystkie lata jesli chodzi o trzymanie smyczy :evil_lol: kiedy jeszcze kolka chodziala na smyczy, takiej zwyklej - nieautomatycznej to musialam bardzo uwazac, zeby jej sie ta smycz nie "polozyla" na plecach, ani o nie nie otarla; kola tego strasznie nie lubila i jakos tak uginala calym cialem po jakimkolwiek kontakcie ze smycza, jakby stukilowy ciezar przygniatal ja do ziemi (potem behawiorystka powiedziala mi, ze mala jest nadwrazliwa na dotyk) uznalam, ze to dla niej koszmarny dyskomfort i nauczylam tak trzymac sznurek, zeby nigdy nie mial kontaktu z psimi plecami; stad to trzymanie wysoko rak, zeby sie czasem smyczka nie otarla o psa i szybkie wybieranie wiszacego nadmiaru; matko - tyle lat, a ja ciagle "rece do gory" :crazyeye: nawiasem mowiac ta smycz na filmie to ta stara smycz koli ;)
  16. nie, zebym sie czepiala ;) ale ktos go chyba starannie wygolil na pysku i grzywke tez mu wygolil - dlatego calkiem nie przypomina sznaucera - ale fachowca sie widze nie zmyli :evil_lol:
  17. tradycyjnie nadzieja: moze ktos ja wypatrzy... :roll:
  18. zagladamy... jak tam z pecherzem/sikaniem? uspokoilo sie cos?
  19. kociu, ale z tym sznaucerem to raczej pudlo; nie pisalabym tego bo to bardzo mylace; ze zdjec przynajmniej nie wyglada, zeby mial choc 1 procent sznaucera ;)
  20. olu czy opiekunowie pieskow wplacili pieniazki za ogloszenia?
  21. gucio chodzi bez smyczy bo pan ma 2 hektary ogodzone (czy to jest w ogole mozliwe?!) wiec sobie spaceruja miedzy stawami, a gucio straszy kaczki na pomoscie (chociaz pancio juz mu tyle razy tlumaczyl, ze nie wolno straszyc kaczuszek)
  22. witam chcialabym poinformowac, iz pieniazki z bazarku na ktory przedmioty podarowala yunona, na jej prosbe (poniewaz cel pierwotny sie zdeaktualizowal) zostana przekazane na jamnicza skarpete; bazarek niedawno sie skonczyl wiec musze go rozliczyc - prosze zatem o cierpliwosc; jamnicza skarpeta zostanie wkrotce zasilona kwota 127 zlotych;
  23. wspaniale wiesci :) jesli chodzi o przeznacznie pieniazkow za bazartki to chyba zdecyduje sie na akcje sterylkowa - bardzo mi lezy na sercu problem niepotrzebnego rozmnazania; ale jeszcze sie zastanowie i dam znac co i jak ;) moze podziele te pieniazki (jak juz wszsytkie splyna) na jakies dwie akcje;
  24. mam obiecane zdjecia po dlugim weekendzie czyli juz niedlugo; aasiaa doniosla, ze pan wczoraj razem z guciem grabil liscie, a gucio mu tak pomagal, ze zajelo to dwa razy wiecej czasu niz powinno - pan szczesliwy :) do tego postanowil, ze zaadoptuje z jozefowa kolezanke gucia z boksu - cudna oneczke; stwierdzil, ze jeden pies wiecej to juz nie dwa razy tyle obowiazkow, wiec skoro radzi sobie z jednym to poradzi sobie tez z dwoma, a gucio sie dobrze dogadywal z ta dziewczynka, wiec bedzie mial towarzystwo (i konkurencje do fotela, ale moze sa dwa fotele i sie jakos dzieciaki dogadaja ;)) gucio podobno okaz wyjatkowo inteligentny, zawolany przychodzi, nie oddala sie zbytnio na spacerach; tak strasznie bym chciala, zeby ta sielanka trwala juz zawsze :p (tfu tfu odpukac, zeby nie zapeszyc)
  25. kociabanda nakrecila dzis film pelnometrazowy o wtorku; mam nadzieje, ze tu wstawi jak tylko wszystko zmontuje ;) podobno po wtorka miala wczoraj juz przyjechac jakas pani, ale jej sie rozchorowal kot i nie mogla; mam nadzieje, ze jak tylko niebezpieczenstwo z kotem zostanie zazegnane pani przyjedzie i wezmie naszego bruneta, bo on tak strasznie potrzebuje ruchu; dzis pobiegal z nim syn mojej sasiadki, ale co to jest dla tekiego byczka pobiegac raz na tydzien...
×
×
  • Create New...