Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Moje gg 2926968, zapraszam do rozmowy na ten temat :) albo załóż nowy wątek pt. "idioci z psami na woodstocku" a tutaj daj spokój ok? Bo wątek dotyczy psa, o którego niestety nie miał się kto martwić... Bardzo chcę go odnaleźć, ale nie wiem jak :(
  2. Racja, dzięki. Ponawiam prośbę o pomoc. Martwię się o tego psa. Z Megi wszystko ok, Linka nic się nie martw :) nie jest narażona na niebezpieczeństwo, dbamy o jej komfort. Zawsze ze mną jeździ.
  3. Nie za fajnie z tym szczepieniem szczeniaka... Biorąc pod uwagę to, skąd pochodzi, to jaka podróż go czeka, kontakt z wirusem i szczepienie - w stosunku do wieku - odporność ma wystawioną na naprawdę ciężką walkę... Powinien dostawać coś na wspomaganie, maluszek. Ika podziwiam za expresowe zdobywanie "niemożliwych" DT :)
  4. Czy ktoś chce adptować Pusię? Ktoś pyta o nią?
  5. Starszy pan przyjmuje na audiencję z szeroko otwartymi łapkami :p:multi: On uwielbia gości :loveu: A dzisiaj jest wielki dzień: dzień w którym pozbyliśmy się ostatnich kołtunów i syfiastego różowego starego podszerstka. Bacuś przestał być zapyziałym miśkiem i stał się jedwabisty jak maltańczyk :cool3: Tak mu się podoba czesanie, że aż otwiera oczka szeroko i drepta za mną niezadowolony że to już koniec ;). Rano z kolei wypadł na mnie dosłownie, nie budziłam go, bo czekał już w drzwiach i "zerwał się" do jedzonka! Poleciałam do mamy i mówię, "wiesz co zrobił dziadek, prawie skoczył na mnie!!" a mama "a wiesz co zrobił wcześniej??? wiesz gdzie był??? poszedł sam za dom!!" :multi: (normalnie to zajmuje psu pół minutę, jemu pół ranka, ale poszedł sobie tam i wąchał :loveu:) Może wybierzemy się na 10 min drepczący spacerek i zrobimy mały filmik, dla tych cioć, które nie mogą nas odwiedzić :p
  6. Znam troszkę historię tego psiaka. On nie był tylko w tym jednym schronie i nieraz był bliski śmierci... Opowiem Ci jak przyjadę... Może już w przyszłym tygodniu :) Buras zgodził się jechać na wycieczkę do Was - a jeśli tak, to napewno będzie też śliczna galeria Lordzika :)
  7. Zylexis zapewne. Sonia też go brała, gdy interferon sie skończył (niestety nie pamiętam jaką ma nazwę handlową), ale zarówno Zylexis i interferon to chyba podobne stymulatory immunologiczne, nie ma raczej sensu ich łączyć... Zresztą na Mydlanej rzeczywiście dobrze radzą sobie z leczeniem nosówki :) Mufinka o ile pamiętam też ją miała u p. Kasi i wyszła dość szybko. Młode psy mają większe szanse... Sonia nasza męczyła się ponad 3 miesiące, ale to staruszka i miała jeszcze inne dolegliwości... Ale też wyszła! Trzymam kciuki mocno! Malutka, będzie dobrze!
  8. Czy ten lek to Interferon? Nasza Sonia go dostała od dziewczyn z Łodzi, w PL niedostępny (zakazany?). Macie go? Sybi mi pisała na gg, że sunia nie może u niej zostać ze względu na szczeniaka, czy udało się coś wymyśleć? Dzwoniliście do Arka?
  9. O rany, ile on ma energii! Lorda podmienili, ewidentnie.... ;) Koniecznie musimy coś wymyśleć, aby pogodzić ich ze sobą. Jemu należy się komfort po całym życiu jak śmieć...
  10. To straszne!!! Ile jeszcze takich miejsc.... Nie przeczytalam calego watku, ale jesli bedzie taka potrzeba to moge wziac na [B]DT mlodego (do 6mcy) psa/suke[/B] - o ile znajdzie sie transport do Krakowa.
  11. Takim młodziakom jeszcze jajka nie zeszły... Jednak charta trzeba koniecznie wykastrować! Ile czasu mogą zostać na działce? Jakie mają tam warunki?
  12. Wracając w poniedziałek z Woodstocku, spotkałam koło dworca w Kostrzyniu dużego, młodego białego psa, podobnego do pirenejczyka (tylko krótszy włos). [B]Biały z łatami koło uszu, max 2 lata, na szyi miał odcisk po czerwonej obroży.[/B] Piesek był dość zaniedbany, w dodatku jego chód sugerował dysplazję, a na ciele miał ranki i strupki (choroba skóry? pogryzienie?). Psiaczek przyczepił się do mojej Megi. Lizał jej uszka, potem mnie po rękach i był wyraźnie szczęśliwy, że [B]KOGOŚ[/B] znalazł. Był pewny, że pojedzie z nami... Tak patrzył radośnie i nie odstępował nas na krok nawet w tłumie na dworcu... Jednak potem[B] musiałam go odgonić[/B]...:placz: Serce rwało się na strzępy, ale nie było innego wyjścia, nie mogłam go przecież zabrać w tym tłumie... Megi jest przyzwyczajona i dużo mniejsza, a branie obcego psa w takie warunki jazdy na 10h to jednak za duże ryzyko... I co byłoby z nim potem... [B]Odgoniłam go i odszedł tak potwornie smutny, z opuszczonym ogonkiem, oglądał się za nami... Potem znowu zaczął wąchać każdego człowieka... Szukając KOGOŚ. [/B] Płakałam i TZ powiedział, że jak wróci to go jakoś weźmiemy, choć to najgorszy pomysł z możliwych... Ale nie wrócił... Szukał kogoś innego... To wspaniały psiak. Nie bał się tłumu. Chciał tylko być Z KIMŚ. Nie mogę zaznać spokoju przez niego. [SIZE=3][B] Proszę, pomóżcie. Jest ktoś na dogo z Kostrzynia? Gdzie zabierane są psy stamtąd?[/B][/SIZE] Był podobny do tego: [IMG]http://unkada.dc.dmkhost.net/glowna/Aurora/img/Aurora1.jpg[/IMG]
  13. To było przeznaczenie!!!!!!!!! Gratulacje!!!!!!!
  14. [quote name='Evelka']Z jednej strony cieszę się, że jest poprawa w kwestii alergii i że serduszko się uspokoiło, ale z drugiej współczuje tych stawów... Biedny Dziadziuś, ale przynajmniej w końcu ma swoje miejsce, swoją przystań, gdzie jest kochany, pieszczony i w końcu bezpieczny. Gdyby nie Ty i Twoja Mama, Siostra Jego los pewnie już nigdy by się nie odmienił, odszedłby w zapomnieniu i rozpaczy... Jesteście WSPANIAŁE:loveu: Ale to już wszyscy wiedzą;) Póki co to oczywiście życzę Wam udanego wypoczynku! Tych Bieszczad Wam zazdroszczę:wink: A Mama z ferajną na pewno da radę;) Swoją drogą, to jak na chwilę obecną wygląda stan Waszego przychówku? Bo ja się już pogubiłam;) Bo Megi to bernolka, o ile dobrze rozumiem? W każdym razie my z TŻ'tem Was z radością odwiedzimy:) W takim razie czekam na wieści o Waszym powrocie.[/QUOTE] Jesteśmy już :) Dziękujemy za miłe słowa, mama nie wierzy, że ktoś chce Bacusia odwiedzić:D! Tak samo zresztą jak nie może się nadziwić tym paczuszkom i pieniążkom dla Niego ... że komuś na Nim zależy... Inaczej zapewne już chyba by go nie było, bo nas przerasta opieka materialna nad tak chorym psem... Nie byliśmy w Bieszczadach tylko na woodstocku, ze względu na $ ;) TZ się "szarpnął" więc błotko zaliczone :D Co do stada, to w tej chwili jest tylko trójeczka ("czipsy" :) ) : Megi bernuś, Sonia dobcia staruszka no i Bacuś. Szczeniak z lecznicy znalazł dom w międzyczasie, więc nie wraca do mnie. Generalnie, nie planuje więcej tymczasów... Po 4 latach czuje się wyczerpana emocjonalnie, nie umiem już oddawać tych psów, to rozwala psychikę... Pól biedy udane adopcje, bo choć stresujące na początku, to potem odzyskuje się spokój... Ale te 'niepewne' lub całkowicie nieudane (Petra [*]) nigdy nie przestają boleć jak cierń w sercu... Bacuś zostanie u nas, to pewne, choć ciężka jest opieka nad nim... ale świadomość tego, co nieuchronne i nieuniknione towarzyszy cały czas... a człowiek ma ograniczoną wytrzymałość na obecność cierpienia wokół siebie... takiego, któremu nie można zaradzić :( Boję się. Staram się o tym nie myśleć, bo tak musi być, ale to jego spojrzenie... Wygląda jak mała foczka... A wiecie, jak on się cieszył, gdy wróciłam:loveu:. Poprawiło mu się. To lekarstwo z ostatniej paczuszki działa bardzo dobrze i Bacuś sobie spaceruje, wchodzi na kanapę :cool3: i nawet szczeka czasem, gdy inne psy szczekają! Z alergią dużo lepiej. Wyszedł mu już prawie cały podszerstek, dosłownie całymi płatami. Możliwe, że on tak się drapał dlatego, że ten podszerstek właśnie był stary, niewyczesywany latami... Po kąpieli, zmianie karmy, przy regularnym czasaniu, ponownie uruchomił się "mechanizm linienia" i skóra chciała szybko pozbyć się zbędnego balastu :) [SIZE=1](Mamie zapchał się odkurzacz a nasz dom i jego otoczenie wygląda jakby spadł śnieg[/SIZE] :roll:). Generalnie - jest lepiej. Misio zainteresowany otoczeniem, wszystko mu się chce robić.... Tylko jak wymienić to jego ciałko biedne? :( [quote name='jusstyna85']Starość i cierpienie jest okropne :( Jednak Bacuś lepszego domu nie mógł sobie wymarzyć.[/QUOTE] Dziękujemy:* Nie wiem o czym on marzy... wygląda na spokojnego i szczęśliwego... Nie zastanawia się, nie rozmyśla. Po prostu jest, odpoczywa sobie... Jest naszym psem, którego kochamy. Na zawsze.
  15. Najlepsze na oswajanie sa wspolne spacerki! Lordziku badz grzeczny i siedz cichutko bo nikt na swiecie juz chyba Cie nie zechce... :( Wpadlabym do Niego, moze pomoglabym ulozyc jakis plan oswajania futrzakow.... niestety nie mam dostepu do samochodu - chyba do konca wakacji jeszcze :(
  16. Szczeniaczek podrzucony do lecznicy: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6821/sdc10059m.jpg[/IMG] Wyjeżdżam dzisiaj (w końcu;) ) do poniedziałku i maluszek jest u mojej koleżanki Justyny, jej gg [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]6218531 [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]gdyby ktos byl chetny. [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Maluszek czarny w skarpetkach, krawacikiem, bialym ogonkiem jak bernus:loveu: ma 7 tyg, odrobaczony, bedzie mial gratis szczepienia. nadaje sie do kotow i malych dzieci (nie jest strachliwy ani delikatny, ale gryzie ludzi po rekach i nogach - bedzie malym dominantem, niczego sie nie boi i atakuje inne psy ;) taki rozpieszczony maluszek, przed kotami sie cofa na szczęście) bedzie sredni. Zdumiewające, ale zachowuje czystość i pięknie załatwia się na polku, jeśli jest wynoszony co godzinkę.:loveu: Naprawdę polecam maluszka do dobrego domku. [/FONT][/COLOR]
  17. Evelka, zapraszam!!! Dziadziuś nie wygląda ładnie, jest chudy i ma dni, że nic nie chce jeść... Tzn wącha, weźmie do pysia, ale wypluwa i patrzy na mnie takimi oczami... jak moja Abrunia [*] gdy była bardzo chora i nie dała rady już jeść :( Za każdym razem gdy tak patrzy i nie chce/nie może? jeść... jestem w strzępach.... jest taki chudziutki, wychodzi mu sierść... a wciąż ma jej sporo. Przestał się drapać i wygryzać, nie dyszy - czyli alergia odpuściła i serduszko ok bo nie ma upałów. Ale z powodu wilgoci dokuczają mu stawy... Posmutniał i cały czas śpi, ledwo wstaje do jedzonka. Nigdy nie załatwia się na zewnątrz, teraz już tylko w domu. Rano dzisiaj mama nie mogła go dobudzić, ale widząc, że oddycha dała mu spokój. Ja nie potrafię tak i zawsze go budzę. Evelka, zapraszam w przyszłym tygodniu:loveu:, ponieważ dzisiaj w końcu wyjeżdżam z Megi i TZ, szczeniak idzie na DT do koleżanki, a mamie zostaje dziadziuś, babcia Sonia i koty. Mam nadzieję, że dadzą sobie radę.:cool3:
  18. Jaki piękny szczęśliwy psiaczek!!! Dostał nowe życie i wspaniale z niego korzysta -dzięki Wam! Oj, ciężko będzie znaleźć równie wspaniały domek, zwłaszcza że adopcja ma dawać więcej i lepiej niż tymczas ;)
  19. Hanek, chyba aktualnie nie ma pasującego psiaka :shake: Może po wątkach, z tymczasu od kogoś... ?
  20. Wspaniała sunia! Czy DT napewno chce się z nią rozstać...?
  21. Chciałabym zadać pytanie, w związku z wałkowanym właśnie tematem pt. "fundacja nie ma środków". Chodzi o wątek "czarna lista deklarowiczów", na której znalazła się Ada-jeje w związku z deklaracją utrzymywania amstaffa w hoteliku http://www.dogomania.pl/threads/172142-Czarne-kwiatki-deklarowicz%C3%B3w-%28czyli-fa%C5%82szywe-deklaracje-i-niespe%C5%82nione-obietnice%29/page34 Ada-jeje, czy to pani prywatna deklaracja, czy decyzja Zarządu? Bo z zewnątrz ma się wrażenie, iż istnieją zwierzęta ważniejsze - bo wypatrzone "właściwym" okiem i wskazane "właściwym" palcem, oraz zwierzęta mniej ważne, nie znaczące nic dla nikogo.
  22. pyyyyszne to było, ale z norki nie wyjdę w ten upał! [IMG]http://images50.fotosik.pl/317/80dd6b080338c7c2med.jpg[/IMG]
  23. Gwiazdunia wcina Royalka od cioteczek :) [IMG]http://images39.fotosik.pl/313/2e3e01a87b246d7bmed.jpg[/IMG] Zmęczyłem się troszkę [IMG]http://images50.fotosik.pl/317/dcde2b6ae1b67bcbmed.jpg[/IMG] Skończyło się :( [IMG]http://images46.fotosik.pl/316/4ac4d779b44c50a8med.jpg[/IMG] W jednej ze swoich sekretnych norek :) [I]"Chyba coś wyczułem..."[/I] [IMG]http://images38.fotosik.pl/313/128137adacf78c1cmed.jpg[/IMG] ha, widzicie, taki mam wciąż dobry nosek! [IMG]http://images47.fotosik.pl/317/2e6a9944d7efad70med.jpg[/IMG]
  24. W Libiążu jest taki pan, który faktycznie "tresuje" psy... jednak metody jakie stosuje robią niestety więcej szkody niż pożytku.
×
×
  • Create New...