Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='danal1983']poniedzialek bedzie przełomowy pewnie, bo zrobimy usg. niestety dr grzebinoga ma teraz wolne a nikt, tak jak on nie odczyta usg. ulaa, najbardziej na swiecie kocham staruszki i bede o nie walczyc do konca. chociaz on wbrew pozorom chyba nie jest taki stary, ząbki ma dośc ładne tylko ogólne wrazenie sprawia jakby był stary, bo jest powolny:) niestety w tygodniu nie mam czasu zupelnie na schron, chyba ze cos sie dzieje, to wtedy "uciekam" z pracy:) ale jak przyjedziesz, to postaram sie wpasc:)[/QUOTE] Spoko, jeśli Ci nie pasuje to nie narażaj się w pracy, ja jeszcze nieraz Was odwiedzę :)
  2. [quote name='Justii2388']Śliczna ta twoja nowa podopieczna, zakochałam się w niej:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Już Cię chyba zapraszałam, wciąż aktualne :) Nasze psiaki bardzo lubią gości:) A malutka dzisiaj po raz pierwszy wyszła na spacer z dziadkiem Backiem - na ogródek. Słodkie to było. Plątała mu się pod nogami, a po drodze chwytała gałązki i trawki. Grzecznie z nim poszła i z nim wróciła, gdy się załatwił. Piesek dopiero wchodzący w życie i piesek u jego schyłku. Moje kochane. Fajnie jakby mała trafiła do domu z innym psem.
  3. Ja porzuciłam Lorda? Następna chora baba, zapewne z tego samego kręgu co reszta, kłapiących dziobem zgorzkniałych starych panien z kręgu przyjaciółek Iwony i R. Może sama zrobisz COKOLWIEK zamiast pierniczyć bez celu i sensu? Stzw nie potrzebuje adwokata, jeśli będzie potrzebować pieniędzy na Lorda to o tym napisze. Pozdrawiam.
  4. Witaj na wątku trollu. Czuje się zaszczycona, że ktoś rejestruje się na dogo tylko po to, aby zwrócić się do mnie personalnie. Zwykle ludzie rejestrują się na dogo, aby pomóc... Muszę być naprawdę sławna w waszym chorym kręgu ;) Jeśli już próbujesz wyskoczyć z jakimiś super-extra-rewelacjami, to weź wypytaj (zapewne swoją koleżankę Iwonę) dokładniej, bo trochę ci się powaliło.
  5. Też myślę, że potrzeba więcej diagnoz. Zwróćcie też uwagę na pęcherz, choć wet napewno nie przeoczy. Danal jesteś wspaniała, że chcesz o niego walczyć... To taki skromniutki "niewidoczny" pieseczek... Będziesz może w schronie we wtorek?
  6. Witamy :) Biedny Bali. Pomyślimy jak pomóc.
  7. Czy Bali to ten niewielki staruszek, który chodził sobie luzem przed boksami? Widziałam jego biedne oczka, ale poza tym nie sprawiał wrażenia że coś mu dolega poza wiekiem i brakiem domku... Biedactwo. DorkaWD dała rzeczy na bazarek. Napewno nie będzie miała nic przeciwko wystawieniu ich dla dziadzia. Ja też coś dołożę. Co jest przyczyną problemów z nerkami? Czy ma kamienie? A jeśli tak to jakiego rodzaju? Może warto byłoby dawać mu Royala Renal?
  8. Jeśli takowa osoba się znajdzie, jest prośba o popatrzenie w schronisku za samcem collie.
  9. Jakie kruszynki... Biedactwa.
  10. [quote name='Ank@']Wygląda jak mój Fredzio dokładnie 4 lata temu :)[/QUOTE] Pokaż obecnego :) Kasiek hehe no po części prawda, ale Megi sieje powszechny terror w obronie dziecka. Będzie jej smutno, gdy mała pójdzie do DS.
  11. Dziękuję!!! :loveu: Malutka nie ma imionka, a tekst wyślę wieczorkiem. Jesteś kochana :loveu:
  12. Czy jest jakaś osoba, która odwiedza jeszcze schron Mysłowicki?
  13. Nie dawało mi to spokoju i znalazłam tę sunię - post 420 [url]http://www.dogomania.pl/threads/110356-Schronisko-MYS%C5%81OWICE-pilne-DT-i-og%C5%82-oraz-psy-z-Jaworzna-od%C5%82owione-przez-SM!!/page42?highlight=Mys%C5%82owice[/url] Kiepskie foty, ale widziana na żywo suka była bardzo podobna.
  14. Troszkę się naszukałam wątku. Ta sunia biega samopas po ulicy wraz z drugim psem. Towarzyszą jakiemuś człowiekowi brudnemu, obszarpanemu, gadającemu do siebie i pijącemu po krzakach. Jest bardzo przyjazna i zaczepia ludzi do głaskania na przystanku autobusowym. Większość osób niestety ją przegania. Smutny widok. Choć nie widać było aby psy bały się tego człowieka, wręcz przeciwnie, radośnie za nim podążały - jednak nie jest to z pewnością odpowiedzialna opieka nad psami. Wiem to stąd, że ta sunia mieszka / przebywa w okolicy miejsca zamieszkania mojej koleżanki.
  15. Słoninka starzeje się... Traci wzrok i słabo słyszy. Na boczkach wyrosły jej ogromne guzy... Prawie cały czas śpi w swoim fotelu. Poswiała jej mordeczka. Ale nadal tak samo kocha jeść i nie odpuszcza okazji do żebrania. Trzeba być twardym, żeby jej nie ulec. Dostaje tylko karmę dla alergików w ilości jak dla wróbelka, inaczej naychmiast by utyła i stawy by jej wysiadły. Mama trochę ją rozpuściła, Sonia ciągle próbuje nią rządzić i sprawdza na co może sobie pozwolić, całkiem jak młody pies :) Kochana jest. Z siostrą bawi się radośnie jak szczeniak. A ja jestem od karmienia ;)
  16. Ta sunia jest identyczna jak sunia, którą kiedyś wyciągałam z Mysłowic - tyle, że tamta miała stojące uszka. Trafiła do adopcji, ale niestety nieudanej :( Niestety nowy dom wyjechał za granicę i sunię oddali jakiejś kobiecie z rodziny, jak się okazało później - menelce, która na zmianę więziła ją na łańcuchu lub wypędzała na wieś. Sunię wzięła od niej jakaś kobieta, dzwoniła potem. Niestety nie pamiętam jaka to była miejscowość, ale gdzieś tu w okolicy. Jeśli to dziecko tamtej suni, to zrobiło się dramatyczne koło :(
  17. Jaka śliczna sunia i do tego młoda! napewno nie będzie długo czekać na domek :)
  18. Jestem pełna zachwytu nad brzmieniem imienia "Owiec" :) Do domu chłopaki!!!
  19. Wątek maleńkiej suni przyniesionej do UM [url]http://www.dogomania.pl/threads/192030-Mam-tylko-4-tygodnie-a-oni-zabrali-mnie-od-mamy-i-wyrzucili...-%28-sunia-Chrzan%C3%B3w?p=15299243#post15299243[/url]
  20. Dziękuję! Założyłam dziecku wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/192030-Mam-tylko-4-tygodnie-a-oni-zabrali-mnie-od-mamy-i-wyrzucili...-%28-sunia-Chrzan%C3%B3w?p=15299243#post15299243[/url] bo dziecko rośnie i zaczyna być samodzielne :)
  21. :-( Jak się Lordzik czuje w tak okropną pogodę?
  22. A tu wątek szczeniaczka [url]http://www.dogomania.pl/threads/192030-Mam-tylko-4-tygodnie-a-oni-zabrali-mnie-od-mamy-i-wyrzucili...-%28-sunia-Chrzan%C3%B3w?p=15299243#post15299243[/url]
  23. [B]To maleństwo zostało przyniesione do... Urzędu Miasta w Chrzanowie w celu odwiezienia do... schroniska (Mysłowice!!!). [/B]Nie wiem, co ludzie mają we wnętrzu swoich czaszek, ale bezmiar tego czegoś nigdy nie przestanie mnie przerażać. [B]Oderwali maleństwo od mamy z zamiarem wysłania na śmierć. Bez żadnych szans na przeżycie. Dziewczynka z ledwo wychodzącymi ząbkami, całkowicie nieporadna i pozbawiona nawet odporności organizmu... Pozbawione szans na normalny start życiowy... Urzędnicy nie mieli serca wezwać hycla. Nikt by nie miał... Dziecko mieściło się w dłoni.[/B] Dzięki p.Halinie z lecznicy malutka, trzęsąca się z zimna i przerażenia, trafiła do mnie i... została adoptowana przez Megi :) Maleństwo od razu pozpogodziło się na widok "mamy" i wcisnęło w miękkie futerko w pobliżu "mleczarni" ;) Od tygodnia Megi zastępuje jej mamę. Uczy malutką wszystkiego i spędza z nią każdą chwilę. Nie jest to dla niej dobre, bo dostała silnej ciąży urojonej, terroryzuje resztę naszych psów w obrobnie małej. Ale dla psiego dziecka to szansa na normalny rozwój, na nauczenie się bycia psem. Spędzi u nas jeszcze ok 2-3 tygodnie. [I]Dzisiaj tak ładnie pozowała:)[/I] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/4594/img0024yt.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6324/img0022hn.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/8900/img0021zs.jpg[/IMG] [I]Już samodzielnie ciamkamy z miseczki[/I] :cool3: [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7058/img0027dr.jpg[/IMG] Obecnie malutka [B]jest raz odrobaczona[/B] (musi być powtórka), [B]odpchlona[/B]. Uczy się jeść stałe jedzonko (grysik z kurczakiem itd. bo ma zbyt małe ząbki i słabe szczęki na suchą karmę, nie trawi jeszcze nawet makaronu...). [B]Za ok 10 dni czeka ją szczepienie.[/B] Lecznica zapewnia jej darmową sterylkę, gdy przyjdzie na to czas. Sunia będzie raczej średniej wielkości. Zaczynamy szukać domeczku - chętnie z przyjazną sunią lub delikatnym pieskiem albo kotkiem. Mile widziana rezerwacja suni i odwiedziny nowych państwa :) Tel. 510 846 660 gg 2926968 [I]A może będę rottweilerem?[/I] :evil_lol:;) [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/4451/img0038vk.jpg[/IMG] [U]Tekścik do ogłoszeń:[/U] [B]Szczeniaczek czeka na kochający dom![/B] Rutka to malutka kochana sunia, która została zbyt wcześnie bezlitośnie oddzielona od mamy - już w wieku niecałych 4 tygodni, kiedy niebardzo potrafiła samodzielnie jeść... Drżała ze strachu, zimna i tęsknoty... Jej dramatyczne piszczenie sprawiło, że w domu tymczasowym "adoptowała" ją inna sunia, traktując jak własne dziecko. Tym samym Rutka dostała szansę na normalne dojrzewanie, naukę psich zachowań i to co najważniejsze dla psiego maleństwa - zasypianie z mordką wtuloną w ciepły brzuszek "mamy"... Tak beztrosko mijają dni tej małej sierotki. Już wkrótce przyjdzie niestety czas rozłąki... Rutka nie może zostać w swoim domku tymczasowym, gdzie jest za dużo psów... Ona zasługuje na własny dom i kochającą rodzinę, która już nigdy jej nie zawiedzie i nie porzuci... Bo Rutka najbardziej na świecie pragnie jednego - akceptacji i bezpieczeństwa. Jest niezwykle mądrym maluszkiem - mimo iż ma ok. 5 tygodni ZAWSZE wychodzi załatwić się na trawkę (jeśli drzwi są cały czas uchylone - w przeciwnym razie trzeba wynosić co ok. godzinę). Malutka jest odrobaczona, wkrótce będzie zaszczepiona i do nowego domku pójdzie z książeczką zdrowia i wyprawką. Sunia będzie do oddania za ok 2,5 tygodnia (po 20.09). Już teraz pragniemy znaleźć dla niej odpowiedzialny i kochający dom. Najlepiej, gdyby miała do towarzystwa innego spokojnego, łagodnego pieska. Może zamieszkać w bloku (nie urośnie duża, przy konsekwentnym wychowaniu ładnie nauczy się zostawania samej - nie przejawia zachowań nerwicowych ani histerycznych). Sunia absolutnie nie do oddania do budy ani do małych dzieci jako zabawka! Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Suczka ma zapewnioną możliwość bezpłatnej sterylizacji. Możliwy dowóz (do uzgodnienia). Zależy nam na szczęśliwym życiu pieska, dlatego w każdej chwili służymy radą i pomocą dla nowej psiej rodziny :smile: Tel. 0 510 846 660
  24. Pogoda już mu tak nie szkodzi. Stawy bardzo się poprawiły, w zasadzie dziadziuś nie ma większych problemów z poruszaniem czy skakaniem (nadal jest kulawy na wszystkie łapki i zapada mu się kręgosłup i tylna część ciała, ale radzi sobie samodzielnie). Są jednak problemy innej natury. Dziadziuś mieszka w pokoju z Megi, a Megi w tej chwili "została mamą" - tzn adoptowała porzuconego maleńkiego szczeniaczka. Dostała mleko i instynkt macierzyński. Terroryzuje wszystkie nasze psy, przekonana że musi bronić małej. Kilka razy rzuciła się także na Bacusia. On tego zupełnie nie zrozumiał, bał się chodzić i potrafił stać w miejscu bez ruchu godzinami - zupełnie jak w schronisku... Teraz nieco się unormowało, Megi odpuściła, ale kiedy malutka wychodzi z gniazda i raczkuje po podłodze, Megi wypędza Backa na zewnątrz (na deszcz) albo unieruchamia w jakimś kącie. Na szczęście coraz bardziej sporadycznie. Wciąż to ja jestem alfą, a nie ona ;) Najgorzej ze wszystkich i tak ma Sonia. Megi dosłownie poluje na nią, Sonia jest całkowicie sterroryzowana i trzeba ją eskortować na pole i spowrotem. Pogoda oraz załatwianie się szczeniaka gdzie popadnie poskutkowało tym, że dziadziuś niestety znowu zaczął okropnie dużo załatwiać się w domu. Wszystko śmierdzi po nocy... Póki jestem w domu to mogę sprzątać te kilka razy dziennie, jednak od października zaczynam zajęcia i nie wiem jak to będzie, dom zmieni się w stajnię. Mama już zaczęła pracę, więc nic już nie pomoże z dziadziem. To powoduje ogromny problem na czas przyjazdu Jacka (mamy narzeczony). Ciężko mi o tym pisać, ale obawiam się, że Bacuś musi wyprowadzić się od nas na ten czas. Jacek napewno nie będzie tolerował takiego syfu w domu... Przyjedzie 20 września na 2 tygodnie. Mama już zapowiedziała, żeby szukać na ten czas jakiejś opieki dla Bacusia. A ja zupełnie nie wiem gdzie :( On jest problematyczny. Załatwia się, linieje mocno, musi stale brać leki, ciągle szczeka. Nie chodzi po schodach i zapomina gdzie ma iść, traci orientację. Nie komunikuje się z psami (ze względu na swój stan), więc może prowokować na siebie ataki... Czy macie jakiś pomysł, kto mógłby zgodzić się na te 2 tyg opieki nad nim? Potem oczywiście zabiorę go spowrotem... (chyba że ktoś się zakocha :) a Dziadziuś będzie szczęśliwy i nie będzie chciał wracać ;) ). Pomocy...
  25. Kopiuję z wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/192017-W-Chrzanowie-znaleziono-psa-potrzebny-BARDZO-PILNIE-dt[/url]! [QUOTE][B]W Chrzanowie znaleziono psa, potrzebny BARDZO PILNIE dt! [/B] [INDENT] Czy ma ktoś może namiary na jakieś dt w Chrzanowie? Znaleziono starego psa podczas nawałnicy, był cały przemoczony, prawdopodobnie jest na wpół ślepy... osoba, która wzięła go z ulicy nie wie co z nim zrobić, bo ma własne dwa psy nietolerujące innych. Wet odesłał ją z kwitkiem, pomóżcie, gdzie w Chrzanowie lub w okolicach powinna się zgłosić? Sprawa jest BARDZO PILNA!!! [/INDENT] [/QUOTE]
×
×
  • Create New...