-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Puma - sunia AST wróciła z adopcji! Potrzebny DT lub DS!
Ulaa replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
O to należałoby spytać osobę, które wydawały sunię do adopcji i podpisywały umowę adopcyjną, która zawiera podpunkt adekwatny do sytuacji. -
Dostałam info, że wśród kotów dokarmianych przez pewną panią, urodziły się kocięta. Już są troszkę starsze i samodzielne, ale jedna kicia ma krzywą główkę i z tego powodu pozostałe koty ją maltretują. Pani nie wie co robić. Żal jej tej kotki, ale w żaden sposób poza dokarmianiem nie jest w stanie nic z tymi kotami zrobić. Nie wiadomo co jest małej (ani czy napewno to dziewczynka, ale podobno tak bo mniejsza). Macie jakiś pomysł, co można poradzić na to?
-
[quote name='epe']Ula! Zazwyczaj nie piszę ostatnio na wątkach,ale nie wytrzymałam,jak fotkę zobaczyłam:lol: Wystaw ją na allegro,malutka "pójdzie" jako rasowiec:evil_lol: Przecież "mama" berneńczyk - kto będzie dochodził,że to nie mama:eviltong: Mała zresztą naprawdę ślicznota![/QUOTE] Jak to kto? :mad: Całe forum szwajcarskie :diabloti: Dziękuję za pomoc w ogłaszaniu :) Rutka dostała przydomek: "bez dna". Ona je i je, aż przypomina piłeczkę na nóżkach. Dzisiaj wzięłam dla niej kolejnego Drontala, bo może wciąż ma pasażerów na gapę.
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dorka kochana!!! Masz istny dar spadania z nieba! :multi: Nie mogłam dojść do siebie po tym telefonie! Cały dzień w podskokach :D Oddałabym Ci bez wahania każde swoje stworzenie, ale nawet nie śniłam, że Dziadziusiowi trafią się takie "wczasy"...:loveu: Oby tylko chciał potem wracać... A na poważnie - to warunki bardzo podobne do tych, które dziadeczek ma u mnie, więc szoku nie przeżyje. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie, jesteście wspaniałe cioteczki!!! Bądźcie pewne, że on Was kocha - nawet na odległość :) bo on wszystkich kocha. Za nic - tak po prostu, że się jest. To jest w nim wspaniałe :loveu: Och, jak dobrze.... -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Niezmiennie cały czas - zapraszamy :) Fajnie, że wpadniecie, bo także mam coś dla Was do przekazania (tzn dla Nicolausa ;) ) -
[quote name='matahari81']nie nie ma oddzielnego watku. ma ogloszenia na alegratce i adopcji psa i damka pewnie zrobila jakies lokalne. czyli ze Tutusek ci przypadl do gustu:) Ula wybierasz sie w eekend moze do schronu?:)[/QUOTE] Podobno jest akcja w Kauflandzie, więc nie, będę w czwartek. W niedziele jestem w schronie w krk. Mogę małemu założyć wątek? :)
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Bacuś na swojej kanapie (przepraszam za jej wygląd, ale to w końcu psia kanapa w psim pokoju ;) ) [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/5292/img0024c.jpg[/IMG] łapki biedne bolą... [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/2649/img0040ct.jpg[/IMG] dobry smaczek :) [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/601/img0043uo.jpg[/IMG] Na słoneczku spaceruje sobie [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8388/img0041hz.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/82/img0042g.jpg[/IMG] -
Mam kilka pytań do osób zajmujących się psiaczkiem: Jak wyglądały pierwsze momenty zapinania smyczy, dotykania? Czy pracowano z nim w taki sposób jak opisane to było przez Salbinkę na 1stronie? (ja również stosuję ten schemat postępowania i metody jak E.Włodarczyk, więc z ciekawości pytam o dalszą część - bo w praktyce różnie to wygląda u różnych psów). Czy wypracowane to zostało przez smakołyki, po kawałku, czy nastąpił "przełom" i pies sam zainicjował kontakt lub też pozwolił bez oporu po pewnym czasie "standardowej" opieki? I czy używane były do pracy z nim jakieś inne psy? Moje pytania służą chęci wzbogacenia wiedzy (fascynuje mnie praca z takimi przypadkami:oops:). Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :) PS. również odwiedziłam hotelik, którego właścicielka używa do "tresury" kolczatki i nie zawaha się uderzyć psa po głowie "bo złośliwie szczeka żeby nas zagłuszyć". Uważam, że to skandal, metody Wacha z PRLu.
-
Gdzie to jest i skąd pewność, że są bezdomne, a nie np odwiedzają jakąś sukę z cieczką czy uciekają od jakiegoś chłopa na polowania?
- 8 replies
-
- border collie
- kundelek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Czy "znajoma" przyjęłąby psa, który może załatwiać się w domu, może szczekać w niemal każdej sytuacji i może mieć problemy z orientacją? Bacuś nie jest przyzwyczajony do przebywania w mieszkaniu, ale lubi komfort i bliskość człowieka więc z pewnością doceni taką możliwość ;) W gruncie rzeczy to pies, który większość czasu śpi. Daruj sobie proszę uwagi na prywatne tematy, skoro nie znasz sprawy. Jacek to ojciec mojej 17letniej siostry, a ja mam po prostu problemy z nazewnictwem tego człowieka (bo przecież moim ojcem nie jest), ale od ok 20 lat normalnie mieszka i żyje w domu. Tymczasuję psy od 5 lat, w tym czasie Jacek mieszkał w domu, kiedy było nawet dodatkowych 7 psów. Jakiś czas temu Jacek po prostu wyjechał do pracy i co jakiś czas zjeżdża (za każdym razem zastając nowe psy). W tej chwili sytuacja wygląda nieco inaczej, ale nie zamierzam opisywać tego na dogo, bo są to prywatne sprawy domowe. Rutka po pierwsze jest jeszcze nieszczepiona (będzie za ok 5 dni) więc jakiekolwiek zmiany odpadają, a po drugie pięknie wszystkiego się uczy i nie ma sensu mieszać jej w głowie, jeśli pod koniec września idzie do adopcji. Akurat chodzi konkretnie o tymczas dla dziadzia, niestety. -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='martagrall']P. Raw. z Chrzanowa go wezmą..... a jak to nie pasuje to jest tymczas u ich znajomej mają tylko jednego psa i w tej chwili żadnych tymczasów. Powyżej opisane problemy nie są podstawą do eutanazji.[/QUOTE] Dziękuję martagrall za propozycję, ale Bacuś nie nadaje się do pań R. On nie jest w stanie pokonać schodów, nie trzyma potrzeb więc musi mieć stale otwarte na ogródek, a panie R. nie mają wybiegu (Bacuś nie pokazuje, że chce wyjść, po prostu robi). Poza tym nie poradzi sobie w grupie zwierząt. Po schronisku długo zbierał się psychicznie. Teraz stał się radosnym psiakiem, ale to wciąż schorowany staruszek. Uważam, że to niesprawiefdliwe, że przez 2 tyg. będzie znów musiał przeżywać stres. Jednak nie mogę się sprzeciwić, ponieważ i tak mama bardzo wiele znosi i niesamowicie pomaga przy nim - i już samo to, że godzi się na życie z psem, który jest tak problematyczny... Jaka eutanazja??? O ile na początku wydawało się, że to nieuniknione jako kwestia najbliższego czasu, to teraz nikt czegoś takiego ZDECYDIWANIE nie bierze pod uwagę!!! Ludzie, którzy nam sugerują to pseudorozwiązanie mają jakiś głęboki problem z głową. [quote name='zuanna']Ulaa - jeśli tymczas będzie płatny, to daj znać - chociaż tak pomogę[/QUOTE] Nie mam pojęcia gdzie rozglądać się za tymczasem dla niego... Jestem bezsilna. Jednak masz rację, że warto by było pomyśleć też o płatnym, może prędzej się uda. Spróbuję poszukać jakichś wartościowszych rzeczy na bazarek, pewnie tanio nie będzie :shake: :-( -
Czas zawsze się wykroi, gorzej z pogodą. Dzisiaj jest ślicznie więc można pobyć z psiakami, jak pada to one głównie śpią. Za chwilę zbieram się do schroniska i wrócę pewnie wieczorem, ale na jutro nie mam żadnych planów (poza wetem) więc jeśli jutro pasuje Ci to zapraszam! Jakby co nr tel 510 846 660 gg 2926968
-
Piękna, żywiołowa dama szuka domku stałego! - ZNALAZŁA!!! :)
Ulaa replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Wrzucę małą na szwajcary. Jest możliwość zrobienia fotki z człowiekiem, aby pokazać jej wielkość? -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Niestety, nikt nie chce pomóc. Jedyne co słyszymy - mniej lub bardziej dosłownie - "uśpijcie go, po co robić sobie i innym kłopot". Może hotelik, tylko jakiś go przyjmie? -
Karmy lecznicze niestety bardzo często nie są lubiane szczególnie przez staruszki... Można spróbować skropić mu to jakimś wywarem, na zapach. Białko w jedzeniu (mięso, nabiał) bardzo obciąża nerki, więc trzeba go unikać. Jednocześnie białko jest budulcem mięśni, w tym serca... więc ciężko samemu taką dietę opracować, ale chyba nie zaszkodzi dieta zbliżona do ludzkiej nerkowej? Najlepiej jednak, gdyby jakoś przekonał się do renala...
-
[quote name='stzw']OK. Lord potrzebuje dużych kości ze ścięgien albo innych duuużych, zjadliwych gryzaków. Bo się nudzi, niestety. Zjada każde posłanie, które dostaje. Córka podarowała mu piłkę do nogi. W ciągu pół minuty zrobił z piłki dwuwymiarową szmatę, zeżarł dętkę a z resztą w mordzie biega i zaczepia. I jeszcze go to bawi. Wczoraj mi zaimponował - nie wziął smakołyka z ręki obcej osoby. Przyjechali rodzice z workiem psich ciasteczek i zaczęli od Lorda. Nas przy tym mnie było. A Lord nie wziął! Normalnie szacun.[/QUOTE] Wolisz pieniążki z bazarku i sama mu kupisz, czy zamówić Wam paczkę z gryzakami prosto do domu?
-
Może Rutka ;) żeby się ludziom nie kojarzyło z niczym ;) To mały słodki kundelek :) Tekścik: [QUOTE][B]Szczeniaczek czeka na kochający dom![/B] Rutka to malutka kochana sunia, która została zbyt wcześnie bezlitośnie oddzielona od mamy - już w wieku niecałych 4 tygodni, kiedy niebardzo potrafiła samodzielnie jeść... Drżała ze strachu, zimna i tęsknoty... Jej dramatyczne piszczenie sprawiło, że w domu tymczasowym "adoptowała" ją inna sunia, traktując jak własne dziecko. Tym samym Rutka dostała szansę na normalne dojrzewanie, naukę psich zachowań i to co najważniejsze dla psiego maleństwa - zasypianie z mordką wtuloną w ciepły brzuszek "mamy"... Tak beztrosko mijają dni tej małej sierotki. Już wkrótce przyjdzie niestety czas rozłąki... Rutka nie może zostać w swoim domku tymczasowym, gdzie jest za dużo psów... Ona zasługuje na własny dom i kochającą rodzinę, która już nigdy jej nie zawiedzie i nie porzuci... Bo Rutka najbardziej na świecie pragnie jednego - akceptacji i bezpieczeństwa. Jest niezwykle mądrym maluszkiem - mimo iż ma ok. 5 tygodni ZAWSZE wychodzi załatwić się na trawkę (jeśli drzwi są cały czas uchylone - w przeciwnym razie trzeba wynosić co ok. godzinę). Malutka jest odrobaczona, wkrótce będzie zaszczepiona i do nowego domku pójdzie z książeczką zdrowia i wyprawką. Sunia będzie do oddania za ok 2,5 tygodnia. Już teraz pragniemy znaleźć dla niej odpowiedzialny i kochający dom. Najlepiej, gdyby miała do towarzystwa innego spokojnego, łagodnego pieska. Może zamieszkać w bloku (nie urośnie duża, przy konsekwentnym wychowaniu ładnie nauczy się zostawania samej - nie przejawia zachowań nerwicowych ani histerycznych). Sunia absolutnie nie do oddania do budy ani do małych dzieci jako zabawka! Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Suczka ma zapewnioną możliwość bezpłatnej sterylizacji. Możliwy dowóz (do uzgodnienia). Zależy nam na szczęśliwym życiu pieska, dlatego w każdej chwili służymy radą i pomocą dla nowej psiej rodziny :) Tel. 0 510 846 660[/QUOTE]