-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Toś z ewakuowanego krakowskiego schroniska ZOSTAJE NA ZAWSZE u ewaal1982
Ulaa replied to sugarr's topic in Już w nowym domu
Jaki on słodziutki... Nieustannie jestem wzruszona patrząc na jego fotki. -
[quote name='hanek'][B]Ulaa[/B] - czy oni są na pewno zdecydowani żeby dać DT kotu? Po rozmowie z tym panem (co nieco słyszałam bo IKA&SONIA dzwoniła przy mnie) odniosłam wrażenie, że to jest wpychanie im kotka na siłę. IKA pytała czy przyjmą kociaka 3 miesięcznego, a on zaczął wymieniać przeszkody (że ich nie ma w domu ciągle, że dziecko za małe). Ariadna przyjęła tego kotka. Jeżeli jednak są zdecydowani to byłby taki kandydat: 8 miesięczny kocurek z Partyzantów w Trzebini Sierszy, na pewno ma świerzb w uszach bo wszystkie koty stamtąd mają, dziki nie jest, ale nie wiem jak z kuwetą bo on głównie po polu chodzi.[/QUOTE] Widocznie chciał uprzedzić, jak wygląda sytuacja. To dość specyficzni ludzie ;) ale można na nich liczyć - tyle, że nie mieli nigdy kota i nie do końca też wiedzą czego się spodziewać - dlatego pisałam o tym stabilnym stanie kota. To tak awaryjnie... gdyby nie było nic innego.
-
Aktualizuję info o moich powodzianach: [B]Lavinka w nowym wspaniałym domku w Trzebini!![/B] Bacuś nadal u mnie, jego stan zdrowia niestety nie jest najlepszy (serduszko... :( )
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sara04']Nie jestem sąsiadką Lavinki ale bardzo często chodzę w tamte rejony na spacer z dzieckiem:) A tak w ogóle ta pani, która przywiozła ryż i mięsko dla Pani psiaków i się nie przedstawiła, to właśnie ja:)[/QUOTE] ...a więc wyjaśniło się! :multi: Dziękuję! :loveu: Trzeba zatem poprawić w podziękowaniach - jak chcesz żeby napisać, nickiem czy imieniem? Fajnie, że masz blisko do Lavinki, mam nadzieję, że od czasu do czasu napiszesz co tam u niej, bo nie chcę ciągle molestować jej właścicieli ;) [quote name='effq']Ula!!! nie zagladalam kilka dni a tu takie wiesci! strasznie sie ciesze domem Rudej niuni!!! jednak cuda sie zdarzaja :))) dzieki Tobie - jestes WIELKA![/QUOTE] Effq :) Miałam Ci napisać maila, ale sama weszłaś :) To nie dzięki mnie Lavinka ma dom, ja byłam tylko pośrednikiem! Ma dom dzięki powodzi, bo inaczej domek by jej nie znalazł! Pani Lavinki mówiła, że już dawno chcieli jakiegoś biedaczka ze schronu, ale bali się tam wejść i widzieć tyle błagających smutnych psów... A ja wiem - czekali na Lavinkę, a ona na nich... aż 2 lata :-( Dziękuję Effq Tobie, Jusstynie85 i "ciociom karmicielkom" :) bo dzięki Wam psiaczki mają (Lavinka w czasie przeszłym;) ) weta i leki. Dziękuję Adzie-jeje i Malgos z córką, że pojechały wtedy ze mną po psiaczki. Dziękuję Sybilli za opiekę i lansowanie suni, Burasowi za wożenie na kwesty. Dziękuję Mamie i siostrze za zgodę i opiekę... Widzicie, ile osób przyłożyło się do tego, żeby ta kochana sunia miała domek?:loveu::multi: Wymarzony, na który tyle czekała - a w schronie pewnie by się nie doczekała... Ginęła w tłumie ładniejszych, młodszych, głośniejszych... Spokojna starsza kochana sunieczka... Jedno życie, a taki łańcuch pomocy. Jestem wzruszona. Dziękuję wszystkim raz jeszcze i każdego dnia od nowa! [QUOTE] ale.... co z Bacą? :( czy mozna jakos pomoc? On wczesniej mial juz ataki dusznosci czy teraz sie to pojawilo? pozdrawiam bardzo serdecznie i dawajcie znac co potrzebne, Ewa[/QUOTE] Pogorszyło mu się... Kiedy byłam w Wawie między 16 a 21.06 psiakami u mnie zajmowała się mama i siostra oraz Sybilla. Wtedy po raz pierwszy dostał strasznego ataku duszności, niemal stracił przytomność... Mama napisała mi smsa, że Gwiazdek umiera i co ma robić... Przeszło mu na szczęście, ale teraz te ataki się powtarzają co kilka dni :-( Przestał kontrolować swoje potrzeby. Z początku nie wyszło to na jaw, bo mama sprzątała i ja sprzątałam, ale nie mówiłyśmy sobie o tym (w sumie nie wiedząc, który pies to zrobił)... Mama przyłapała mnie na sprzątaniu i wtedy wyszło na jaw - tylko ona mimo wszystko bardzo lubi Gwiazdka i nie chciała mówić. Niestety parę razy zdarzyło się, że znalazłam go smacznie śpiącego w swojej koopie i sikach :-( Zawsze po nocy jest cała podłoga ich pokoju i drugiego pokoju do mycia, zasikana, zakupana. Tak samo chodniki przed domem i podwórko. On robi tam, gdzie aktualnie stoi... Przestał stać przy jedzeniu, nie był w stanie schylić się do miski, więc je ze stojaczków. Bardzo mocno schudł. Te upały tragicznie go wykańczają, nie będzie w stanie jechać do weta. On po kilku krokach dusi się. Śpi całymi dniami. Wszyscy, którzy go widzą, mówią, że ten pies się bardzo męczy. Ale cieszy się na mój widok i domaga się jedzonka i spacerów (odpada), pije. Czyli chce żyć. Będę go obserwować i gdy ochłodzi się, pojedziemy na konsultację. Na razie dzwoniłam, powiedziano mi, żeby nic nie zmieniać i obserwować - pojawić się, kiedy tylko będzie to możliwe. -
DT, o którym pisałam nie wie, czy ma czekać dalej na kotka, bo "jakaś dziewczyna" ;) dzwoniła, że odezwie się i do tej pory nic, a minęło już kilka dni.
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Ulaa replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Mam dom dla goldena. -
O, mała sunia :) Czy chłopak stracił już jajka?
-
Też nie wierzyłam w homeopatię do czasu, kiedy zwykłe metody nie mogły już pomóc Abruni, ani nawet uchronić jej przed cierpieniem - pojechałam z nią do polecanego na szwajcarach doktora, jedynego w PL psiego bioenergoterapeuty w Opolu. Abrunia miała biorezonans, dostała całą aptekę homeopatyczną i naprawdę było widać poprawę! Dla mnie to był cud! Przeżyła jeszcze 4 miesiące i przez większość tego czasu była zadowolona z życia, choroba nie dokuczała jej tak mocno, a nawet kwasica organizmu na pewien czas została zatrzymana! Nigdy nie dostała przed odejściem za TM ani jednej kroplówki, bo nie było takiej potrzeby. Minus takiej kuracji to zdecydowanie cena, która puściłaby z torbami całą fundację no i niewygoda podawania. Ale fajnie, że dr Grzebinoga ma o tym pojęcie :) Warto spróbować. Cezarek to taki kochany piesek. Ma jakąś magię. Nie mogę przestać o nim myśleć już od momentu jak mignął mi zimą w przydrożnym rowie... a teraz to już wogóle. Trzymam kciuki mocno mocno.
-
Ada-jeje, po co pani o czyms pisze, jezeli pozniej na czyjes normalne pytanie odpowiada pani tonem pelnym agresji? Ja rowniez nie mam pojecia co patrol moze zrobic. Zastrzelic psa? Organizacja chyba jednak ma w statucie mozliwosc dzialania w opisanym przypadku, ale rozumiem ze sytuacja tak sie ulozyla poniewaz to lecznica dostaje pieniadze od miasta - i bedzie dostawac nadal, bo cos robi - wiec kolo sie zamyka. Czasem jednak opryskliwosc wobec osob bedacych po tej samej stronie mozna sobie darowac, a to bodaj nie pierwszy taki ton wypowiedzi do Hanek (watek Murzynka). Nie rozumiem po co...
-
[quote name='kasiek_ona']uważam, że fundacja powinna, podkreślam: POWINNA!!!! mieć do dyspozycji leki przeciwbólowe dla psiaków i kotków. W takich sytuacjach jak wczorajszy dzień, że nikt nie chciał lub ne mogł pomoć przydałyby się te leki.[/QUOTE] Z tego co mi wiadomo, osoby bez uprawnień nie mają prawa NIC podać zwierzęciu. Musi być wykształcenie weterynaryjne ew. zootechnik lub technik weterynarii zatrudniony na etacie.
-
Jestem pełna podziwu Malgos! Chyba miałabym DT dla kotka z cmentarza, ale u osób która nigdy nie miały kota - więc jego stan musiałby być stablilny, bo w przypadku problemów nie poradzą sobie.
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Sara04 :) witamy na wątku :) Dziękujemy za wieści! Czy jesteś sąsiadką Lavinki? Dziękuję [B]RudziaBianca[/B] za bazarek - Gwiazdek dostał [B]139 zł[/B], co będzie przeznaczone na ponowny wyjazd do kliniki w Krakowie w celu konsultacji i być może zmiany leków, ponieważ jego stan pogarsza się :( -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Mama ma argument nie do podważenia: "a kto będzie utrzymywał kolejnego psa?". No właśnie, kto :( Z bólem serce i duszy Świnka musi zostać oddana. Właśnie to nie powinno dziać się na tymczasach: że psy się zbyt mocno przywiązują. Już nauczyłam się nie związywać ich ze sobą...ele na to, co dzieje się między psami to już poza jakąkolwiek kontrolą... -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jusstyna, skoro mówisz o Bacusiu... Nie, nie oddam go. Zresztą nikt by go nie chciał. Z nim jest źle... Pogorszyło mu się, kiedy byłam w Wawie..:-( Ma ataki duszności i nie kontroluje załatwiania się, cierpi. Przydałaby mu się konsultacja, bo chyba leki przestają działać. [SIZE=1]PS. Buras zamorduje Cie :mad: Miały być Lavinki fotki - a nie mój rozczochrany łeb :oops:[/SIZE] -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='IKA & SONIA']Ulaa zostawić Świnkę u siebie. One widocznie potrzebują się z Megi :) i nie odbieraj im tego. Fotki oddają tą silną wieź jaka je łączy :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Nawet nie wiesz, jak bardzo bym chciała :( To byłoby jedyne dobre rozwiązanie dla Świnki.... Ona lubi inne psy, wita się z nimi i takie tam, ale z Megi ma szczególną więź, dokładnie... Nie odstępuje jej na krok. Jeśli chce się coś od Świnki, trzeba powiedzieć to do Megi - Świnka ją skopiuje. Można Śwince zabrać wszystko, ale nie Megi - wtedy płacze. Można ją wszędzie zabrać i jest ok, jeśli jest Megi. Ona jest przyklejona do niej. Jak Snopiczek :( Dlatego to podwójnie trudne... Jeszcze coś Marcin może wykombinuje, żeby Świnka została u nas "na pół", trochę u mnie, trochę u niego. To byłoby łatwiejsze do przełknięcia dla mojej mamy, ale z kolei jego rodzice nie wyobrażają sobie raczej brania drugiego psa ("nie jest potrzebny"). Marne szanse, ale zawsze jakaś nadzieja :( -
Bakowski jest ok. Za obejrzenie pewnie nie weźmie nic, a powie czy jest sens coś tym robić (i co robić).
-
Ja się popłakałam przez Cezarka dzisiaj jak go poznałam z bliska:( On jest taki biedny z tymi nóżkami, a na szyjce ma pamiątkę po czymś bolesnym i widać, że większość życia był niedożywiony i miał okropnie :( A przy tym wszystkim taki kochany, pogodny i serdeczny... Natalia ślicznie go wyszykowała, pięknie się Cezarek prezentował... I znowu ryczę :( Nikt go nie chciał :(
-
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ada-jeje, ja naprawdę nie wiem co zrobię. Chyba wyrwę sobie serce i je zdeptam, gdy Świnka będzie smutna tęsknić za Megi, przecież ona tego wogóle nie zrozumie i załamie się całkiem :( Dzisiaj tak witała ją, gdy Megi wróciła z kwesty, Świnka ją objęła za szyjkę i wylizała pyszczek, oczka, potem na krok nie odstępowała :( [IMG]http://i49.tinypic.com/9uyfq8.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1zzkf7t.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2it4xn8.jpg[/IMG] -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Lavinke wypatrzylo mlode malzenstwo z dzieckiem na wczorajszej kwescie na Dniach Trzebini. Urzekla ich charakterem, a jakze :) Widac, ze bili sie z myslami, ale stanelo na tym, ze jeszcze tego samego wieczora pan przyjechal po mala i zabral ja od razu :) Wczesniej mieli psa przez 14 lat z tego co zapamietalam. Dom z ogrodkiem, z rodzicami (caly czas ktos w domu) i malutka dziewczynka. Dzisiaj ze Zbyszkiem i Sybillą byliśmy 3-osobową delegacją :)podpisać umowę i zastaliśmy rodzinkę przy grillu. Lavinka nas olała, sęp mały ;) :) Biegała za panem i panią! To najlepszy dowód, że jej się podoba. Mówią na nią Ruda :) Bardzo ładnie spała w nocy na swoim ślicznym posłanku koło sypialni. O mało się z Sybillą nie popłakałyśmy na widok tego kochanego łóżeczka Lavinki i wogóle na wszystko... Ona będzie tam szczęśliwa.... Ogródek, cisza, spokój, spacerki, odpowiedzialni państwo, którzy "nie będą oszczędzać na dobrej karmie", mizianie do woli... taka wspaniała rodzinka naprawdę!!!! Malutka córeczka też bardzo ładnie się z sunią obchodzi, niestety Lavinka pogoniła kotka, ale z czasem napewno relacje się ułożą. Naszego kota śliniła ;) Nie wiem co mam jeszcze napisać... poza tym że jestem bardzo szczęśliwa i od wczoraj jak na skrzydłach! Marzenia się spełniają!!!!!! Buras wstawi foty z nowego domku :) -
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Uwaga...........Uwaga................ [B][SIZE=6]Lavinka ma dom!!!!!!!!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::BIG::BIG::BIG: [/SIZE][/B] -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj na Dniach Trzebini spotkalam nowy domek czarnuszka :) Stanely mu uszka jak Swince i cala rodzina jest nim zachwycona! Widzialam filmik na komorce co on wyprawia na spacerach, nie ten pies :) Nowe fotki Swinki: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/6995/36133923.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/4962/75610691.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9961/s10xb.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2821/18587168.jpg[/IMG] Tak mocno zzyla sie z Megi, ze nie wyobrazam sobie rozdzielenia ich...