Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. hmm no cóż... "pamiętam tylko, że były wtedy święta" :evil_lol: (wielkanocne).
  2. Wezme pod uwagę każdą adopcję, gdzie psinka będzie członkiem rodziny - "czymś więcej niż psem". Ona jest specyficzna. Nie do końca zdaje sobie sprawę z przynależności gatunkowej. Kocha być noszona, spać na kolankach. Myślę, że już zawsze to będzie taki mały człowieczek. Ogląda telewizor leżąc na pilocie, dobiera się do butelki z piwem :evil_lol: bo widzi, że człowiek tak robi. Przykłady możnaby mnożyć. Ona musi iść do "psiarza" a nie "kogoś chcącego mieć pieska".
  3. Parę stron wcześniej była mowa o śliwkach. Czy ktoś przebije? :cool3: najpierw wogole sie nie dalo oka otworzyc... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/4024/0416060527400uh3.jpg[/IMG] nawet szpital nie pomogl :roll: [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/6418/0416061105550ht7.jpg[/IMG] ale po paru dniach bylo juz niezle :) [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/4069/0416061619550qc6.jpg[/IMG] chociaz dosc dlugo wstydzilam sie chodzic po miescie (z miesiac :evil_lol:) [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1548/0418061459580zo0.jpg[/IMG]
  4. du usuniecia
  5. [quote name='emilia2280']Ula, jak znajdzie sié ktos za kasé- wezme na siebie koszty transportu, tylko powiedz mi mniej wiécej ile, jak juz bédziesz wiedziala.[/quote] Nic nie kosztuje, bo to zaledwie 10 min... Po prostu nikogo z autem :-( ale Dominika może da radę podjechać po Rebitka w sobotę, a jak nie, to może w niedzielę? Tylko czy wujek Weroniki się zgodzi potrzymać go do niedzieli, jakby co...
  6. jeszcze nie ma go na stronce, bo nie mam czasu, sorki
  7. [quote name='maggiejan']Ula, objawem tej choroby jest silny ból w okolicy lędźwiowej - czy Sorbona boli przy podnoszeniu ogona, dotykaniu?[/quote] Sorbon jest wytrzymaly i nauczony nie okazywac bolu i slabosci. A ogona nikt mu nie podnosil. On sam tez nim nie rusza. Hanek masz racje... trzeba porozmawiac osobiscie...
  8. Nie widze sensu w "kolekcjonowaniu" psow, ktorym nie jest sie w stanie zapewnic najlepszych mozliwych warunkow... kiedy czlowiek zastanawia sie czy kupic karme, czy isc do weta teraz czy w przyszlym miesiacu, co bedzie z psami kiedy bede musiala sie wyprowadzic, przeciez ich nie wezme wszystkich, a trudno zebym obarczala kogokolwiek... i 1000 innych watpliwosci. Dla mnie to zbyt powazna decyzja. I napewno nie wynika z braku milosci do dziecka, ktore nawet teraz lezy mi na ramieniu i rozkosznie mruczy wyma****ac lapkami :loveu: Oddalam juz wiele psiakow i zawsze za nimi tesknilam i martwilam sie, ale jakim prawem mam uwazac, ze u mnie mialyby lepiej niz w nowym domu? Chyba zadne.
  9. [SIZE=4]Blakajaca sie czarna suczka z cieczka pilnie szuka DT!!!!![/SIZE]
  10. Aaach no to całe szczęście :D ślepa jestem :roll: Sorki :oops:
  11. [quote name='BIANKA1']Mówię Ci , zostaw ją . Dzieci się nie oddaje :cool3:[/quote] Myślę, że nie znając kogoś sytuacji domowej, nie powinno się go namawiac na podejmowanie tak trudnych decyzji. Nawet jeśli to żarty, to jest mi przykro Bianko, bo wychodzi na to, że ja nie chcę dziecka zostawic. A zostawiłabym każdego pieska, który jest u mnie na DT. Szczególnie maleństwo. Ale nie mogę. Spaliłby się tymczas, a jest on bardzo potrzebny. Dziecko znajdzie domek, także swój egoizm i zachcianki trzeba schowac do kieszeni. Dla innych psów. Nie przeżyłabym świadomości, że któremuś potrzeba tymczasu, a ja nie mogę mu pomóc, bo nie potrafiłam zahamowac chwilowego impulsu.
  12. [quote name='saganka']Ula, ale to sie jakos leczy, tak? Pomaga w jakis sposob? Czy nie???[/quote] [URL]http://www.vetserwis.pl/kregoslup_pies.html[/URL] Wg opisu, Sorbon kwalifikuje się do zaawansowanej postaci. Nie podnosi nogi przy siku i robiąc kupę, idzie... Ogonem nie rusza, praktycznie wisi bezwładnie... Nie jestem w stanie powiedziec domkowi o tych obawach. To ponad moje siły. Oni tak go kochają...
  13. Współczuję Wam... :-( Mało osób, dużo psów, milion spraw na głowie... W takich sytuacjach o konflikt nietrudno... Mimo wszystko - trzymajcie się. A ty Lulek won do domu.
  14. Kurcze no, gdyby udało się mu załatwic tutaj DT to on znalazły dom w tydzień! ONki są rozchwytywane, ONkopodobne kundelki też...
  15. A do którego ortopedy chodzicie?
  16. Ile??? :-o:-o:-o 9 miesięcy????? To jest jeszcze dziecko!!!!! Co się w tych pseudohodowlach wyrabia, szkoda słów :placz::placz::placz: No i po 9 miesięcznym [B]szczeniaku[/B], który został ojcem, nie widac, czy ma dysplazje, czy nie!!! Badanie wykonuje się w wieku 18 m-cy. Rany boskie, brak mi słów na głupotę i bezmyślnośc pseudohodowców!!!
  17. kako a my chyba minęliśmy się niefortunnie, bo czekając na operację siedzieliśmy w Zielonym Oczku - baaardzo miła knajpka nieopodal, w ślicznym parku :) Przy okazji zrobimy reklamę - tak jak obiecaliśmy :) Goście z pieskami mile widziani, Brusik dostał wodę i ciacha :lol: poza tym lokal jest świetny. Do tego stopnia, że polecieliśmy tam pędem także czekając na zakończenie operacji... odstresowac się ;)
  18. no to gratuluję, że dajesz radę :) Stwierdzam, że mam za mało fajnych znajomych, bo nie ma komu dac dziecka :mad:
  19. Pani Sorbonka dzwoni. Opowiada, jak ślicznie nauyczył się już bawic z Saro-Zuzią i Mrówką (tylko Lenka wciąż dzikus). Najbardziej ze wszystkich kocha pana - zdziwiłam się, ale zaraz przestałam, jak pani opowiadała co pan wyczynia, żeby zasłużyc na miłośc Sorbona (od początku postyawił sobie za punkt honoru, że to będzie [I]jego[/I] psiak :evil_lol:). Codziennie spacery, zabawy, smaczki, pan przesiaduje z Sorbonem godzinami w kotłowni przy tylnym wejściu. Sorbon nie śpi w swojej willo-budzie, bo państwu żal, że mu zimno :roll: i noce spędza w kotłowni. W dzień jest puszczony luzem oraz zamykany na parę godzin w kojcu, żeby mu łapki odpoczęły. Je tylko koło budy. Tak został wyszkolony, i dobrze, bo przynajmniej nikt go nie otruje. Najbardziej się państwo cieszą, że Sorbonek już uczy się korzystac z wielkiego ogrodu. Przedtem tylko siedział albo stał. Nie wiedział, co ma zrobic, czekał na rozkazy. A teraz już umie się zrelaksowac i spacerowac swobodnie, podwąchiwac. Wyraz pyszczka mu się zmienił :lol: i już nie rzuca się łapczywie na jedzenie. Ostatnio był u weta na szczepieniu. A ja tak ostatnio czytałam sobie vetserwis i natrafiłam na opis dolegliwości zwanej "koński ogon", dotyczącej głównie ONków i polegającej na ucisku na wiązki nerwowe odchodzące od rdzenia. Objawy, które były tam opisane, idealnie pasują do Sorbona. Wszystko :-( w ciężkiej postaci... Nie mogę zebrac się na odwagę, by zadzwonic do pani i jej powiedziec... Wówczas musieliby jechac z Sorbonem na testy, a jedynym ratunkiem jest operacja kręgosłupa :-( Objawy bywają mylone z dysplazją.
  20. [B]Bardzo potrzebny nam transport (autko) dzisiaj lub jutro![/B] Trzeba przewieźc jednego psa do nowego domu (Bandytę) a drugiego z Bolęcina do mnie (Rebitka).
  21. :crazyeye: cudownie :loveu::loveu::loveu: dziewczyny jesteście niesamowite :loveu: boję się napisac czegokolwiek i nawet boję się cieszyc, żeby nie zapeszyło... Korek poluje :mad: no pięknie
  22. Jakby Koka nie przeszła testów tak jak myśliwy sobie życzy, to mam domek dla niej. Wczoraj zadzwoniła do nas bardzo miła pani i "zamówiła" cocker spaniela (albo sunię po sterylce), bo miała już i umarł jej ze starości. A u nas akurat nie ma żadnego spanialowatego pieska.
  23. Hanek, Szmer, Saganka, Ewatonieja, Weronika :loveu: Dzięki za bazarek!!! Rebitka trzeba zabrac dzisiaj lub jutro najpóźniej. Ale wcześniej muszę oddac Bandytę do nowego domku. I tutaj mamy problem. Nie mam czym go przewieźc, ani czym przewieźc Rebitka. Nasz samochód jest obecnie, chwilowo.. hmmm... niedostępny dla psów :shake: Czemu nic nie może byc proste :-(
  24. [quote name='BIANKA1']Ja już bym jej nie oddała . Wiem jak to jest . Odchowałam smoczkiem wiele malców . Jedne kocha się bardziej , bo mają w sobie to " coś " , Inne troszkę mniej . Sama mam 2 koty odchowane od maleńkości . Nie oddawaj , bo będziesz żałowała do końca życia .[/quote] Będę żałowała, jeśli pies będzie się błąkał a ja go nie wezmę na DT. Dziecko idzie do adopcji. Druga sprawa - nie stać mnie na 4 psy. Bianko ja nie mam pracy...
  25. :multi::multi::multi::multi: Brusik zdrowiutki :multi: łapeńka pięknie zrośnięta, odjajcony przy okazji :evil_lol: A dzień spędzony z nowymi rodzicami Brusika utwierdził mnie w przekonaniu, że sama chciałabym być przez nich adoptowana :loveu: Normalnie kocham Was i Waszą Inkową Asię też :loveu:
×
×
  • Create New...