-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Ulaa replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Karo jest mixem amstaffa :cool3: -
Jest już na naszej stronce :)
-
[quote name='Jagoda*']Prosimy o tytuły gazet...;)[/quote] Nasze lokalne, gdzie mamy rubrykę fundacyjną. Przełom i Żółty jeż.
-
[quote name='Szczurosława']Dzięki dziewczyny za podnoszenie:lol: [B]Ulu[/B], nie wiem co z tym Twoim radiem, w końcu to drugi koniec Polski i nie wiadomo jak z transportem....[/quote] Jakie radio... Ja bym go w gazetach oglosila... ;) Takich, ze psiaki zawsze domki znajduja :cool3:
-
Dalmatyńczyk CENT- znów szuka domu ... i ZNALAZŁ !!! :)
Ulaa replied to sisia0's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewadr']Przemek [/quote] no to chyba mi się wyjaśniła pewna tajemnica... jakiś czas temu jakiś Przemek z Libiąża dał mój nr facetowi (rowniez z Libiąża), któremu na podwórko podrzucono boksię. boksia pojechała do schronu, bo nie było dla niej DT :-(:-(:-( -
Dzwoniła dzisiaj p. Halina, że domku szuka piesek średniej wielkości 7-miesięczny, do domu z ogródkiem (ma bardzo dużo energii i w bloku go roznosi). Jest na DT u jej koleżanki. Dominika, Ty miałaś domku z ogródkiem po Korku? Może jakiś by się nadał? A druga rzecz jest taka, że 13 lutego miałam zgłoszenie również od p. Haliny, że w lesie w Sierszy błąka się masakrycznie wychudzona jamniczka. Nie wiadomo, gdzie śpi, ale ludzie ją dokarmiają. A dzisiaj zadzwoniła pani z banku (która jest z nami w stałym kontakcie odnośnie różnych spraw piesków), i wspomniała, że jej koleżanka znalazła i przygarnęła sunię - okazało się, że to ta! :) Więc nie musimy już robic żadnej obławy, bo jest w dobrym domku i śpi w łóżku :) Ale mamy wywiad, prawie jak CBŚ :lol:
-
Piękny brzydal szuka domku!!!czyli słodki szczeniak ma dom!!!
Ulaa replied to ATM's topic in Już w nowym domu
Macie rację, Czesio ma 100% berneński charakter! Ganiał po całym domu, rozdawał buziaki, a będąc w centrum uwagi czuł się chyba jak w raju! Nowy domek jest z ogródkiem, na spokojnym osiedlu. Jest to duża rodzina - państwo z dziecmi (starszymi) i dziadkami. Dziadkowie w domu przez cały czas, więc Czesław nie będzie musiał uczyc się rozłąki z ludźmi :lol: Państwo niedawno przeprowadzili się z bloków, jak pani opowiadała, mają jeszcze kartony nierozpakowane - a już im pieska brakowało :loveu: jak to dom bez pieska! Mąż pani (czy syn, nie pamiętam) wypatrzył Czakiego na stronce i zakochał się od 1 wejrzenia - przeznaczenie! Wszystko im się z nim podobało. Kudłate futerko (też w 100% berneńskie :D ), które każdy chce czesac, wygibane łapinki i nawet krótsza "mordka dolna" :loveu: (która sprawia, że Czesinek liże w niezwykły sposób :loveu:). Państwo mieli już pieski, więc wiedzą jak wychowac szczeniaka. Poza tym pani sama z własnej woli wzięła od nas książki o wychowaniu! Domek naprawdę fajny, świetna atmosfera - tego właśnie Czesiowi trzeba było :multi: Jest też kotek przygarnięty, czarnulek półroczny. Pani martwiła się, czy się zaprzyjaźnią, ale Czaki lubi kotka. Swojego poprzedniego kotka skubał po uszkach, lizał, a kicius się nastawiał. I to był chyba jedyny członek tamtej rodziny, który będzie tęsknił za Czakim. Nie widac było żalu, gdy go oddawali. Może po pani trochę. Ale nieważne. Ważne, że wreszcie jest tak, jak powinno :p :multi::multi::multi: -
[quote name='Wiedźma']Prowokacja?! Prowokacja!!! No cóż znaczy tych kilkaset głupich kilometrów? Nie takie rzeczy się robiło! Bójcie się - obmyślam plan inwazji naleśnikowej...[/quote] No pięknie, a ja właśnie dietę wreszcie zaczęłam :evil_lol: Weź pod uwagę, że sporo tych naleśników będzie - z pewnością Hanek ani Ada-jeje nie przepuszczą takeij okazji :cool3: [quote name='Weronika13']bym Ci Ulaa pomagała opiekować się Rebitkiem i Bianeczką :loveu: [/quote] a jakby Ci było mało to jeszcze bym Ci dorzuciła ze 2 berneńczyki :roll: [quote name='Mysia_']Same dobre wiesci, wspaniale, że psnia zaczna rozumieć, że nie wszyscy ludzie są źli ;)[/quote] Właśnie w tym celu zapraszamy gości do Rebitka :) Co z tego, że oswoi się tylko z 2-3 osobami, jak każdy nowy będzie u niego powodował nieufnośc? Także ciotki z mięchem i ciachami - przystojniak w kołnierzyku czeka :cool3:
-
Starszy pan z Gaja by go wziął może? Też uważam, że nie ma co zostawiać go w takich warunkach, przecież na starość napewno dokuczają mu różne bóle i trzeba obserwować, czy się jakaś choroba nie rozwija... Ta kobieta, sama starsza i schorowana, powinna rozumieć, co znaczy godna starość... Psiaczek powinien być na dywanie, w cieple i mieć dobre jedzenie. A nie jakąś rozwalającą się atrapę i samotność. Trzeba ją przekonać, by jego też oddała. A co do suni... wiem, że nie ma DT :-( ale w sumie jej wiele nie trzeba... takie pieski "z łańcucha od budy" godzą się na każde warunki. Wystarczyłaby jej piwnica, korytarz, suterena... Byle tylko ciepło i sucho było, tego po sterylce potrzeba... A domek znajdzie napewno!!
-
Piękny brzydal szuka domku!!!czyli słodki szczeniak ma dom!!!
Ulaa replied to ATM's topic in Już w nowym domu
Maluszek już w nowym domku!!!!!! Domek jest cudowny!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi: Wielka radość wszystkich, z Czesiem na czele :loveu: -
Nie no co za plaga!!!! :placz::placz::placz::placz: Cholera jasna!! Kobieta zgłaszająca nie mowiła, że tam taki dramat... Tylko że sunia strasza, 10 letnia... A ona młodsza przecież... Dominiko, czy pytałaś czy sunia miała w tym roku cieczkę? Trzeba ją wysterylizować.... DT potrzebne bardzo bardzo... A drugi piesek jest jakiej wielkości? Coś jak foksterier czy większy? I po co on jej wogóle potrzebny, jak się tylko męczy na łańcuchu? Może i jego by oddała? Normalnie ręce mi opadają i wszystko inne też... Jakiś sezon na beznadziejne warunki psiaków :-(:-(:-(
-
[quote name='saganka']Ula, a ten ogon to nie moze byc takze wynik pobicia? Super, ze ma takich kochanych ludzi![/quote] Nie wiadomo. Musiałoby to być mega-masakra, gdzie Sorbonek doznałby urazu kręgosłupa. Bo objawy ma nacisku na nerwy odchodzące z rdzenia kręgowego. To jest typowe dla ONków, więc raczej nie łączyłabym tych obydwu spraw. No ale nigdy nic nie wiadomo. Ważne, żeby potwierdzić lub wykluczyć chorobę, bo jest ona poważna i przy Sorbonkowej dysplazji może go szybko położyć. Już na zawsze.
-
[quote name='epe']Wiecie co? Teraz uważam,że to opatrzność nad Sorbonkiem czuwała! Jak dobrze,że tak się zachował w pierwszym domku! Nie sądzę,żeby tamta pani miała czas,może i pieniądze na zaopiekowanie się psem w takim stanie![/quote] Oj napewno, takich psiarzy jak pani Danusia i pan Kazio to nawet na dogo nie zawsze można spotkać :lol:
-
[quote name='Edi100']Alez On się zmienił!:multi:Te łapki biedne:( Może wczesniej był zamknięty w jakiejś komórce:shake:[/quote] Nie, on miał tak krótki łańcuch, że nie mógł wstać. A co dopiero mówić o chodzeniu. A jak długo trwała jego męka, nie wiemy... Pozostaje mieć nadzieję, że kiedy ma swobodny ruch, zmiany ustąpią i nie będą trwałe. Bardzo lubi swoją budę, co ogromnie mnie cieszy. Ma sianko i kocyki, miękko, ciepło i wygodnie. Teraz go widzę z okna i śpi sobie słodko, tylko mu ryjek wystaje i widzę zamknięte oczka :loveu: Pojedzony, wybiegany z dziewczynami. Fajnie, że tak szybko poczuł się bezpiecznie. To dobrze rokuje na jego adopcję :multi:
-
Dzwoniła dzisiaj p. Danusia spytać o 1% i takie tam. Przy okazji powiedziałam jej o naszych podejrzeniach wobec Sorbonka. Potwierdza, że objawy nadal się utrzymują i zgadzają się. Zapozna się z informacjami na temat choroby i jeśli potwierdzi przypuszczenia, pojadą z Sorbonkiem na badania i zdecydują się na operację. Będziemy w kontakcie. Dodatkowo p. Danusia z mężem zauważyli, że Sorbon ma krzywą żuchwę i złamany kieł.... Musiał zostać nieźle pobity w przeszłości.... :placz::placz::placz: A my nic o tym nie wiedzieliśmy...
-
Rebitek jest niesamowity :multi: Biega już po ogródku z suniami, za mną też biega i w dodatku sam zaczepia i nastawia się. Na razie niepewnie, bo nie wie, że głaskanie i mizianie jest przyjemne, jednak bardzo chce poznać :loveu: Dominika też go głaskała! Rebitek nie traci czasu i chce szybko nadrobić zmarnowane życie, wszystkiego się nauczyć i wszystko poznać. Świetny jest :loveu: Możemy już zacząć szukać odpowiednich szelek dla niego, bo lada dzień będzie gotowy do nauki chodzenia na smyczy :cool3: Niestety z jego zdrówkiem gorzej niż z psychiką :shake: Łapki bardzo mi się nie podobają, chodzi dziwnie, jak to Dominika określiła "jak koń". To chyba wciąż te zaniki mięśni i przykurcze ścięgien. Oczy ma czerwone, wyłupiaste i momentami pokryte błonką. Może od tego ściśniętego łańcucha mu tak wylazły... Szyja wygląda nieźle dzisiaj. Nic się nie leje i nie sączy, a drapać Rebitek nie ma czasu :evil_lol: ale gdyby mu przyszedł do głowy taki pomysł, to dostanie gustowny kołnierzyk. W piątek przyjedzie do niego wetka, więc wszystko będziemy wiedzieć. Dzisiaj zrobiłyśmy mu termin. Dodatkowo wzięłyśmy dla niego witaminki oraz receptę na Acudex do posypywania rany. Zapłaciłyśmy w lecznicy 177 zł: 100 zł - interwencja z wetem 50 zł - operacja 27 zł - kołnierz do zapłacenia jest jeszcze 10 zł za witaminy, bo mi brakło, no i Acudex do wykupienia z recepty. Załatwiłyśmy też Rebitka obdukcję.
-
a dlaczego tamtych 2 nie oddali? Nie chcieli, czy nie mieliście możliwości zabrać? Czy zostaną odebrane po upłynięciu terminu jeśli warunki nie zostaną spełnione? Dla tych psów i tak życie będzie beznadziejne... nawet jeśli budę postawią - co z tego? Napewno im się we łbach nie naprawi. Tak samo jak właścicielom naszego Rebitka. Narobiliśmy im koło d.. po odebraniu psiaka z wrośniętym w szyję łańcuchem, a oni mają czelność mieć do nas pretensje bo "wieś ich wytyka". Ani słowa skruchy za to, co zrobili. Takich to do gazu, albo obedrzeć ze skóry i do lasu puścić. Dobrze, że chociaż Posokowiec zabrany. Ładny psiak. Napewno nie ma tatoo?