O kurczę, ale się porobiło, szkoda Pestki - ona nikomu nie da do siebie podejść, jakiś spec mógł ją tylko złapać!
Jestem za przejęciem opieki nad inną znalezioną suczką - może tej uda się nam pomóc!
Wg mnie hotelik jest bardzo dobrze zabezpieczony, jeśli chodzi o płoty, ale dzikie psy potrafią cuda zrobić, aby się wydostać. Wystarczy przypomnieć Agusia, który zwiał ze schroniska przechodząc po prawie półtorametrowej siatce z zadaszeniem. Szczelina między siatką a dachem miała z 10 cm, a Aguś wielkości mniejszego owczarka! Kierownik mówił, że zrobił to tak szybko, że tylko widział jego ogon jak zwiewał. Na szczęście wrócił pod mój blok, dał się złapać i grzeje już doopkę we własnym domku! Może i Pestce się uda! Oby....