Z tego, co zamojszczanki mówią, raczej mało, bo schron skutecznie wszystkich odstręcza. A one mają różne dziwne zakazy i nakazy, które wg mnie są niczym innym tylko próbą zniechęcenia do odwiedzin w schronie! Tola mówi, że wraca stamtąd chora, bo nigdy nie wie czego się można spodziewać. Inne mają zakaz wstępu, ale dzielnie kombinują jak go ominąć. Poczytaj na wątku zamojskim, czasami jest to tak głupie, że aż śmieszne:(