Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1547
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Dino, piesek wesoły, zdrowy i raczej grzeczny (robi koopki na ręczniku!) - 10-go września pojechał do DS w Pruszkowie. Podróż minęła spokojnie ale pod koniec wymiotował, całe szczęście na ręcznik. Pierwsze dni minęły na wzajemnym zapoznaniu. Będą wieści i zdjęcia, Państwo sympatyczni.
  2. Śliczna sunia. Czy ją te maluchy już nie męczą?
  3. Śliczne szczeniaki Joasiu, oby jak najszybciej przyjechały i były zaopiekowane.
  4. Deklaruję stałą 15,00 zł/m-c dla suni.
  5. Tak, to taka sielska i prawdziwie wiejska okolica. Wydaje mi się, że Yoko pochodzi z Ukrainy. Około kilometra od naszego domu jest jakaś budowa i rano z oddali dochodzą przytłumione odgłosy jakby uderzeń. Yoko boi się ich bardzo, nie chce chodzić w tamtym kierunku i na porannym spacerze wprost tuli się do moich nóg. Oczywiście chodzimy w inną stronę ale te odgłosy przypominają odległe wybuchy, tak mi się kojarzą. Na inne dźwięki zupełnie nie reaguje, nawet na odgłosy burzy.
  6. Dziękuję za Waszą obecność i wspólne przeżywanie emocji. Po pierwszym wspólnym wyjeździe nie było nam wesoło. Stosunki między suniami były napięte. W czasie odwiedzin Joasi i Hany w naszym domu izolowaliśmy sunie w obawie przed agresją Yoko. Drugi wyjazd na działkę przyniósł nam ogromną ulgę i nie ukrywam, że rzucił nowe światło na perspektywy wspólnego wypoczynku w ogródku pod Włodawą. Oczywiście zachowamy czujność ale jednocześnie już wiemy, że mogą przebywać razem. Mam nadzieję, że wkrótce się zaprzyjaźnią.
  7. Wspaniałe wieści od Agata. Niezwykła metamorfoza w porównaniu do zdjęć ze schronu a na kanapie widać zadowolonego i zrelaksowanego piesa.
  8. Wpłacam na konto ZEA dla maluszków ze stodoły 100,00 zł.
  9. Ten wyjazd obudził w nas optymizm. Wieczorami przebywały w jednym pokoju i umęczone wrażeniami, odpoczywały i spały. Wspólne spacery też bez napięć i Hana lepiej znosiła obecność Yoko, natomiast Yoko zaakceptowała obecność Hany. Jestem dobrej myśli jeśli chodzi o kontakty suczek.
  10. Kolejny wyjazd, próbujemy. Stosunki Yoko i Hany poprawne a dla nas wielka ulga. Uważamy lecz obyło się bez interwencji. Może nie jest to jeszcze przyjaźń ale jest wzajemna tolerancja.
  11. Na działce stale przebywały razem i te dwa razy to były incydenty w niespodziewanych momentach, jednakże obecnie Hana jest osłabiona i nie czuje się dobrze więc spotkania z Yoko są dla niej stresujące i to jest przykre, bo w zasadzie Yoko nie zrobiła jej żadnej krzywdy.
  12. W zeszłym tygodniu Hana była z nami na działce. Mimo, że pilnowałyśmy, Yoko naskoczyła na nią dwa razy. Yoko niestety w dalszym ciągu nie toleruje innych psów i Hana była w jej towarzystwie zestresowana. Nie chciałyśmy z Joasią ich izolować i miałyśmy nadzieję, że Yoko przywyknie do obecności Hany. Zastanawiamy się co dalej.
  13. Pierwszy w tym roku i pierwszy dla Yoko wyjazd na działkę po Włodawą. Zaaklimatyzowała się do warunków wiejskich zadziwiająco szybko. Pilnowała działki, szczekała na przechodniów i przejeżdżające samochody. Wygląda na to, że mieszkała lub przebywała dużo na wsi. Była z nami Joasia z Haną. Mimo tego, że pilnowałyśmy jak były razem to Yoko naskoczyła na Hanę dwa razy, nie zrobiła jej krzywdy ale zestresowała a przecież Hanusia nie czuje się dobrze i jest w trakcie leczenia, poza tym to staruszka. Przykre to, że Yoko tak się do niej odnosi i Hany nie cieszył pobyt na działce tak jak mógłby cieszyć. Zastanawiam się nad tym czy powinny dalej się spotykać. Dla Hany, która mieszka w mieście wyjazd i swoboda pobytu na wsi powinny być atrakcyjne i wskazane, ale jeśli związane jest to ze stresem to już nie wiem. Decyzję podejmie Joasia.
  14. W poniedziałek wyjdzie mój przelew dla Mary, 100,00 zl za dwa miesiące, kwiecień i maj. Jedź do hotelu, bura suniu - a potem do swojego domku!
×
×
  • Create New...