Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Wpłacam na konto ZEA dla maluszków ze stodoły 100,00 zł.
  2. Ten wyjazd obudził w nas optymizm. Wieczorami przebywały w jednym pokoju i umęczone wrażeniami, odpoczywały i spały. Wspólne spacery też bez napięć i Hana lepiej znosiła obecność Yoko, natomiast Yoko zaakceptowała obecność Hany. Jestem dobrej myśli jeśli chodzi o kontakty suczek.
  3. Kolejny wyjazd, próbujemy. Stosunki Yoko i Hany poprawne a dla nas wielka ulga. Uważamy lecz obyło się bez interwencji. Może nie jest to jeszcze przyjaźń ale jest wzajemna tolerancja.
  4. Na działce stale przebywały razem i te dwa razy to były incydenty w niespodziewanych momentach, jednakże obecnie Hana jest osłabiona i nie czuje się dobrze więc spotkania z Yoko są dla niej stresujące i to jest przykre, bo w zasadzie Yoko nie zrobiła jej żadnej krzywdy.
  5. W zeszłym tygodniu Hana była z nami na działce. Mimo, że pilnowałyśmy, Yoko naskoczyła na nią dwa razy. Yoko niestety w dalszym ciągu nie toleruje innych psów i Hana była w jej towarzystwie zestresowana. Nie chciałyśmy z Joasią ich izolować i miałyśmy nadzieję, że Yoko przywyknie do obecności Hany. Zastanawiamy się co dalej.
  6. Pierwszy w tym roku i pierwszy dla Yoko wyjazd na działkę po Włodawą. Zaaklimatyzowała się do warunków wiejskich zadziwiająco szybko. Pilnowała działki, szczekała na przechodniów i przejeżdżające samochody. Wygląda na to, że mieszkała lub przebywała dużo na wsi. Była z nami Joasia z Haną. Mimo tego, że pilnowałyśmy jak były razem to Yoko naskoczyła na Hanę dwa razy, nie zrobiła jej krzywdy ale zestresowała a przecież Hanusia nie czuje się dobrze i jest w trakcie leczenia, poza tym to staruszka. Przykre to, że Yoko tak się do niej odnosi i Hany nie cieszył pobyt na działce tak jak mógłby cieszyć. Zastanawiam się nad tym czy powinny dalej się spotykać. Dla Hany, która mieszka w mieście wyjazd i swoboda pobytu na wsi powinny być atrakcyjne i wskazane, ale jeśli związane jest to ze stresem to już nie wiem. Decyzję podejmie Joasia.
  7. W poniedziałek wyjdzie mój przelew dla Mary, 100,00 zl za dwa miesiące, kwiecień i maj. Jedź do hotelu, bura suniu - a potem do swojego domku!
  8. Proszę przekaż dotychczasowe wpłaty dla Mary i moją deklarację 50,00 zł/miesięcznie. Jeśli nie będzie z tym problemu chciałabym wpłacać w dalszym ciągu na konto ZEA. Napisz proszę czy będzie to możliwe. Wspaniale czyta się o Agacie i ogromnie się cieszę, że tak mu się powiodło.
  9. Elu, właśnie dotarłam na wątek. Dużo się działo i do tego nic dobrego. Jest jeszcze do ustalenia sprawa mojej deklaracji na Agata. Doprawdy nie wiem gdzie ją przenieść i jaką dziurę zatkać. Piesek z guzem powalający a i suczka też w potrzebie. Zadysponuj proszę moją deklarację tam gdzie bardziej się przyda. Jeśli uda się wyciągnąć pieska z guzem deklaruję jednorazową wpłatę dodatkowo jak będzie potrzeba.
  10. W piątek Yoko straciła przyjaciółkę, po długiej chorobie odeszła nasza babina, kotka Blondyna, która była z nami ponad 17 lat a z Yoko zaprzyjaźniła się od pierwszego dnia jej pobytu u nas. Lubiły razem polegiwać po obiedzie i w ogóle odnosiły się do siebie z sympatią. A nam trudno uwierzyć, że już jej nie ma.
  11. Szwy dziś zdjęte, goi się ładnie. Uprałam i założyłam jej jeszcze ubranko, niech chroni. Sunia bardzo grzeczna, myślę, że w przyszłym tygodniu zdejmę ubranko i już zupełnie będzie zagojone.
  12. Wczoraj przysłali wyniki badania guza: Rozpoznanie: Wieloogniskowy rozrost nabłonka przewodów wyprowadzajacych z torbielowatoscia i okołoprzewodowym zapaleniem limfocytarnym; mnogie ogniska złożonego o umiarkowanej złośliwosci, w badanych wycinkach nie stwierdzono naciekania naczyń, w wybranych losowo wycinkach pobranych z marginesów histologicznych nie stwierdzono ich naciekania przez komórki nowotworowe. W węźle chłonnym w barwieniu rutynowym nie stwierdzono komórek nowotworowych. Rozmawiałam z wetem, jest dobrze. Na razie będę kontrolowała drugą listwę. W środę zdjęcie szwów. Poniżej baleron z różowe różyczki:)
  13. Dobra wiadomość, jeśli nawet nie będzie to dom dla Agata to dobrze że jest zainteresowanie. Wiem, że Joasia dobrze dom sprawdzi i da właściwą rekomendację.
  14. Tydzień po zabiegu sunia czuje się dobrze i zachowuje się normalnie jakby nic się nie stało. Chodzimy już na długie spacery ale Yoko na smyczy bo inaczej to biega i podskakuje więc boję się o szwy. Jak widać ma dużo energii. Szwy będą zdjęte 8 marca. Jakoś musimy dotrwać. Wczoraj dowiedziałam się od zdenerwowanej bratowej, że jej sunia Figa też ma wykryte guzy i w przyszłym tygodniu będzie miała taki sam zabieg plus usunięcie narządów rodnych, nie była wysterylizowana. Co się dzieje z tymi suczkami, tyle przypadków, przecież Koda to samo. Strach pomyśleć co z suczkami w schronisku.
  15. Yoko dobrze zniosła zabieg. Odebraliśmy ją z przychodni około 12.30, jeszcze trochę oszołomioną. Wieczorem około 20.00 już zjadła kolację ze smakiem a dwie godziny później wyszłam z nią na krótko. Dziś cały dzień zachowuje się normalnie. Posiłki normalnie, spacery króciutkie, pilnujemy na zmianę, żeby nie majstrowała przy brzuchu. Byłyśmy na kontroli i wszystko goi się dobrze. Wet bardzo chwalił jej zachowanie. Dostaje antybiotyk i przeciwbólowy. Jutro też idziemy. Jest dobrze.
  16. Na filmiku psiaki bawią się w berka. Widać, że Pikselek dobrze się tam czuje.
  17. Poczytałam trochę i widzę, że w ogóle adopcje nie ruszają z miejsca. Agat musi poczekać. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...